#bieganie

68
5320

@BoguslawLecina daj spokój. Pewnie skacowany i krzyż go bolał bo spał w rurze. Ale wstał rano bo na tym polega odpowiedzialność

najlepsze że co ostatnio czytam o dużym maratonie, to jest info czy biegł Kipchoge i jaki miał czas i miejsce, ale jak wygrał to już niekoniecznie ;)

Zaloguj się aby komentować

37 840,55 + 12,37 = 37 852,92

Mała papieska.

W końcu wgrałem sobie tę waszą strave i nie chce mi pobrać starych aktywności z garmina. Synchronizuje tylko te nowe. Próbowałem odłączać i podłączać ponownie.

W biegu starałem się dzisiaj nie przeciążać i trzymać tak elegancko pomiędzy 530- raczej na regenerację i odpoczynek głowy. Byłoby kilka kilometrów więcej ale wbiegłem do sklepu po cole zero i schweppsa lemon zero, a z reklamówką już nie biegłem. ;)

Temperatura, wilgotność idealne do biegania. Zdążyłem przed zmrokiem.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

e92d3738-a9a9-4efb-96c0-785498c99cb2

Zaloguj się aby komentować

37 828,48 + 12,07 = 37 840,55

Miałem w sumie ostatnio jeszcze coś pobiegać, ale postawiłem tym razem na spanie. W zamian dzisiaj w niedzielę, zamiast bazy coś bardziej konkretnego - 4km rozgrzewki, trochę rozciagania, następnie 20min tempem półmaratońskim (wyszło dziś @4.10), 1km truchtu a następnie 1km w planowanym tempie na dychę (czyli u mnie plan jest na @3.50). Nogi jeszcze trochę ciężkie, ale bez większych problemów się udało. Także tydzień zamknięty w 21.5km

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

4e3d3238-c9dd-4724-b86f-5ae75ea0c74b

Zaloguj się aby komentować

37 799,99 + 7,12 + 21,37 = 37 828,48


No to, że tak powiem, niewiele się zmieniło. Lenia jak miałem, tak mam xD


Do tego stopnia, że jak wczoraj sobie planowałem jakąś połóweczkę strzelić, tak pierwszy raz obudziłem się o 5, ale nie ot tak sobie tylko obudzony zostałem przez nawoływanie "tatuuusiuuu, tatuuusiuuuu"... no i musiałem pójść do młodego się przytulić. I tak sobie wstałem o 7 xD


I to by nie było jakieś tragiczne - ale tu pogaduszki z żoną, tu kawka, tu cośtam, śmośtam, zrobiła się 8 rano... i po chwili już była taka pora, że stwierdziłem że jedyne na co mnie stać czasowo to lokalny parkrun na który ledwo-ledwo zdążę


Potruchtałem, zdążyłem (w końcu mam do niego ledwie kilometr z groszami), przywitałem się ze wszystkimi znajomymi i w miarę wyluzowany sobie poleciałem. Nie liczyłem na żadne rekordy - nasz parkrun to jest ciężki kawałek chleba, łącznie 80m przewyższeń, 4 pętle z nawrotkami i mnóstwem ostrych zakrętów, miejscami szuter, wszędzie liście. Ale mimo że wystartowałem dość luźno to potem jakoś nabrałem wiatru w skrzydła, w dodatku gonił mnie taki jeden któremu starałem się uciekać... i koniec końców zrobiłem swój PB na tym parkrunie - 22:20 Muszę kiedyś spróbować sił w głównym krakowskim parkrunie, może uda się jakiś fajniejszy czas urwać. Tylko to jest tak niewygodne dla mnie logistycznie, że nie wiem czy kiedykolwiek mi się będzie chciało xD


Po parkrunie było buzi-buzi z koleżankami, piąteczki z kolegami i podreptałem z powrotem do domu, żeby się w miarę pozbierać do standardowej wyprawy cmentarnej.


Postanowiłem, że w niedzielę się odkuję z dystansem - myślałem o papatonie albo i czymś dłuższym. Ale gdy przyszło co do czego, to wczoraj przekiblowałem do późnej nocy i do łóżka położyłem się o 1:30... więc rzecz jasna nic nie wyszło z mojej pobudki - ani o 5, ani o 6 xD Wstałem dopiero o 7, w zasadzie razem z całą rodzinką. Szybka kawa z żoną... i żadnego wychodzenia, jeszcze przynieść jajka i wodę z piwnicy, znieść pranie do pralni, młody się aktywował i chce śniadanie, trzeba zmienić baterię w pasku HRM, przepleść sznurówki by w końcu założyć micoacha do głównych butów - i masz, wybiegłem po 8 rano


Jedno co dobre, to nie musiałem się jakoś strasznie spieszyć z powrotem, bo wiedziałem że raczej nie ma szans na duże rodzinne śniadanie. Po drodze miałem jeszcze odwiedzić aptekę i piekarnię - ale już widziałem że będzie mi się fajnie biegło, pogoda była idealna i samopoczucie świetne. Apteka załatwiona na 4. kilometrze, piekarnia na 6. - i już plecaczek nieco ciążył. Ale nadal biegło się dobrze, miałem wyjątkowo wysoką kadencję - cały czas powyżej 190, pewnie dlatego że od dwóch dni gra mi bez przerwy w głowie nowy hicior Electric Callboy Jezusicku, jeszcze tylko 3 tygodnie do koncertu, cieszę się jak mały dzieciak


Doleciałem do wałów wiślanych, gdzie było cudnie - niewielki zefirek, promienie Słońca pieszczące twarz. Wyjątkowo pusto było tym razem - minąłem tylko 5 rowerzystów, tyluż biegaczy i jednego spacerowicza. Patrząc na dystans wiedziałem, że nie ma innej opcji jak papaton - już numer 135


Leciało mi się cały czas świetnie, jak wleciałem w Lasek Mogilski to mi ciutkę tempo spadło, ale nie jakoś znacząco. Potem były pola między Laskiem a kombinatem, aż doleciałem do tuneli pod S7 i wybiegłem tuż przy kombinacie, a przeleciawszy koło Kopca Wandy doleciałem do budowanej i częściowo uruchomionej S7. Ponieważ nadal działa na pół gwizdka (ruch w obie strony puszczony jedną nitką i pobocze odgrodzone pachołkami) to nie zastanawiając się wiele przeskoczyłem przez bariery i sobie pomknąłem w stronę domu. Po chwili musiałem przeciąć drogę - co nie było problemem ze względu na znikomy ruch - i wpadłem już na piękną dwupasmówkę, która w sumie mogłaby być otwarta ale jeszcze czeka na dokończenie węzła. Po drodze spotkałem jakiegoś samotnego geodetę, który coś tam jeszcze obmierzał - widocznie nie miał już siły siedzieć z rodziną

Doleciałem do miejsca, gdzie z S7 można bez przeskakiwania głębokich rowów wskoczyć na chodnik i już dodreptałem do osiedla i do domu. Dystans wszedł idealnie. Tempo zaskakująco dobre jak na losowy papaton - 5:02 min/km. Żeby to był efekt treningu to byłbym zadowolony, ale że nie panuję nad tempem to po prostu to zaakceptowałem


No to na chwilę spokój, papaton zaliczony i mogę sobie spokojnie dreptać krótsze dystanse.


Miłej niedzieli!


#sztafeta #bieganie #2137

6706b616-bb7f-491e-8439-8fe9bf8e7759

Parę wykresów. Najlepsza w tym wszystkim była kadencja - średnio 190spm xD Już dawno tak szybko nie przebierałem nogami, zwłaszcza przy - jak by nie patrzeć - umiarkowanym tempie. Za to w bilansie prawa/lewa totalna katastrofa, od 9. kilometra masakryczna dysproporcja. Kurczę, może to wynik tego że cały czas w prawej ręce trzymałem plecaczek, który sobie tych parę kilo ważył? Ale chyba nie, bo wtedy już od 6. kilometra by było źle, a tu zaczęło się 3 km dalej, mniej więcej od momentu wbiegnięcia na wały wiślane

89f1318e-3e91-47d3-b277-eeccc00734a2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

37 758,51 + 10,7 + 10,6 = 37 779,81


Jeszcze z października, ale się zagapiłem. Po czwartkowym bieganiu nadwyrężyłem ścięgno Achillesa, także wczorajsze łażenie po górach było jeszcze mało komfortowe, ale dziś chyba już git.


#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

Heja Sportowe Świry, mamy już nowy listopad, więc czas najwyższy na podsumowanie naszych sportowych poczynań z #garmin


Nasz grupa ma się nieżle, stabilnie 83 członków, kroki zanotowało 57 z nas, a najwiecej:

  1. @enron - 667,829

  2. @BoguslawLecina - 643,858

  3. Adelbert - 611,367


#sztafeta #bieganie 40 aktywnych, najwięcej dołożyli:

  1. @enron - 451.6 km

  2. @scorp - 310.4 km

  3. @Trypsyna - 286.7 km


#ksiezycowyspacer 29 śmiałków, najdalej zaszli:

  1. @Zielczan - 202.9 km

  2. Ewelina - 166.2 km

  3. @bacteria - 164.0 km


#rowerowyrownik 22 czynnych, podium następujące:

  1. @robert-zabel - 1,771.3 km

  2. @pluszowy_zergling - 1,119.9 km

  3. Michał Czubkowski - 741.2 km


#plywanie 9 odważnych, najlepsi:

  1. @wonsz - 41,650 m (!!)

  2. Kantorski Dariusz - 14,875 m

  3. @bacteria - 7,825 m


Widać delikatny trend do stagnacji, mimo to wszystkim serdecznie gratuluję, świetna robota!! Pamiętajcie, zima ciężka, ale jakoś trzeba przetrwać;)


Wyzwania na listopad już odpalone, więc rozgrzewać gnaty

deee7f60-194f-4d3d-b308-fa0a81e98521
nxo userbar

@nxo Dopisuję się też do garminowej, bo muszę być tutaj wpisany w topkę jako przedstawiciel równika xD Wysłałem zaproszenie, ale jak powiązać sobie z nickiem na hejto, priva komuś pisać?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Startujemy z listopadem! Ale zanim nabierzemy tempa, czas na #podsumowaniesztafeta za październik 2025.


Łączny dystans: 3610,83 km

Liczba aktywności: 392

Liczba uczestników: 35


Klasyfikacja szczegółowa:


1. @enron - 474 km / 49 aktywności

2. @scorp - 316,65 km / 22 aktywności

3. @Trypsyna - 286,66 km / 20 aktywności

4. @BoguslawLecina - 254,82 km / 22 aktywności

5. @Sorokawojcie.ch - 246,57 km / 28 aktywności

6. @Zioman - 180,15 km / 22 aktywności

7. @notak - 162,36 km / 25 aktywności

8. @splash545 - 147,6 km / 13 aktywności

9. @mkbiega - 144,48 km / 14 aktywności

10. @AdelbertVonBimberstein - 139,63 km / 12 aktywności

11. @pluszowy_zergling - 137,42 km / 12 aktywności

12. @nxo - 118,39 km / 14 aktywności

13. @HerrJacuch - 113,74 km / 10 aktywności

14. @pjib - 102,82 km / 15 aktywności

15. @EmPfLiX - 94,95 km / 8 aktywności

16. @TrzymamKredens - 94,55 km / 14 aktywności

17. @renkeri - 70,11 km / 13 aktywności

18. @Z_buta_za_horyzont - 63,64 km / 8 aktywności

19. @Morfi_pl - 52,2 km / 12 aktywności

20. @Piechur - 48,6 km / 5 aktywności

21. @Rmbajlo - 47,4 km / 8 aktywności

22. @Pigachu - 41,67 km / 6 aktywności

23. @kkdawid - 37,83 km / 6 aktywności

24. @WatluszPierwszy - 33,75 km / 7 aktywności

25. @Loginus07 - 31,24 km / 5 aktywności

26. @Bjordhallen - 24,37 km / 4 aktywności

27. @myoniwy - 22,23 km / 3 aktywności

28. @Rzeznik - 21,4 km / 3 aktywności

29. @Tiger_F6551-x - 21,1 km / 3 aktywności

30. @User - 21,1 km / 1 aktywność

31. @Rossi - 19,46 km / 3 aktywności

32. @CapraCrepa - 19,44 km / 2 aktywności

33. @bacteria - 10 km / 1 aktywność

34. @Tomekku - 5,5 km / 1 aktywność

35. @Yes_Man - 5 km / 1 aktywność


Gratulacje dla wszystkich, niezależnie od miejsca - każdy kilometr się liczy


Klasyfikacja została wygenerowana automatycznie na podstawie wpisów dodanych w poprzednim miesiącu. Wynik może zawierać błędy.


#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein kek. To ja po powrocie z kontuzji takie tętno na średniej wbijam w okolicach 7:00 xD

Nie mam pojęcia jak to się stało xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jesteśmy po zmianie czasu, słońce zachodzi coraz wcześniej. Jeśli biegasz, jeździsz na rowerze czy spacerujesz po zmroku – zadbaj o to, by inni Cię widzieli. Widoczny = bezpieczny. To praktycznie nic nie waży, kosztuje również nie wiele. Nawet jak mieszkasz w mieście, nie każde przejście jest dobrze oświetlone. Jakie macie odblaski? Pochwalcie się swoim EQ ( ͡° ͜ʖ ͡°) #sport #spacer #rower #bieganie #bezpieczenstwo

15da4d69-4e84-4254-b2c0-0173bc9a8d3e

@Legendary_Weaponsmith w Norwegii to w ogóle inna kultura. Jak w Bergen mieszkałem to absolutnie wszyscy, po zmroku łącznie ze zwierzętami domowymi, mieli odblaski, lampki i byli widoczni.

Jak ktoś nie miał to Polak albo Litwin xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@BoguslawLecina biegnę 11 listopada w Gdyni, bardziej 4fun bo start z ekipą znajomych. Jak będę się spoko czuła to może koło życiówki się zakręcę. A taki poważniejszy start to 6.12 Garmin Ultra Race w Gdańsku na dystansie 53 km, po lesie z wzniesieniami rzecz jasna 😃

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

37 599,72 + 12,37 + 11,41 + 6,09 + 8,02 + 13,17 + 14,22 = 37 665


No i doczłapaliśmy do końca miesiąca Wyszło łącznie 451 km - nawet więcej niż się spodziewałem, myślałem że ledwo do 400 dobiję


Dość spokojnie, bo po niedzielnym GPK już sobie tylko spokojnie truchtałem po 10 (i mniej) kilometrów w tempach z okolicy 5:40 min/km. Nawet siłownia (tym razem jedna, dzisiaj miałem iść drugi raz ale przez to że jutro sklepy zamknięte to zamiast robić serie na maszynach latałem po sklepach xD) była ciut leniwsza niż zwykle, ze średnim tempem 4:30.


Swoją drogą, garmin, jeśli się biegnie na bieżni bez czujnika na nodze i bez pulsomierza z pomiarą dynamiki biegu (jednego nie chciało mi się zakładać bo trzeba zupełnie przepleść sznurówki, a drugi wziął i padł przez zdechnięcie baterii) to jest totalna porażka, ukradł kilometr dystansu


Ostatnio, mimo że wcześniej robi się jasno, już parę razy ktoś mnie próbował mnie rozjechać mimo oczojebnych ciuchów, odblaskowych szelek i stroboskopowego światła - muszę uważać jeszcze bardziej niż zwykle Czasami, jak widzę ludzi biegających albo jadących na rowerze w słuchawkach, to zastanawiam się gdzie mają głowę Ja rozumiem w jakimś parku, ale kurde w ruchu ulicznym odcięcie jednego z ważniejszych zmysłów to szaleństwo.


Nic to, widzimy się w listopadzie! To już za mniej niż kwadrans xD


#sztafeta #bieganie

66b1b156-6b33-44ea-9d42-c5d852e331ac

@enron W ogole nie biegam, to nie moj swiat, ale Twoja USMIECHNIĘTA twarz jest juz od kilku ladnych miesiecy czescia mojej internetowej banki, i to jest k⁎⁎wa wspaniale xD


wielu kilometrow, czy czego tam sie Wam, biegaczom zyczy xD

Bo w Garmin bieżnie kalibrujesz sobie po biegu. Jak przerywasz bieg to masz opcje zapisz lub trochę niżej kalibruj. I tam wpisujesz dane z bieżni i następnym razem już dobrze liczy. No chyba że korzystasz za każdym razem z innej bieżni to wtedy nie ma siły kalibracja co bieg.

@Morfi_pl jakoś mi się wydawało, że tylko za pierwszym razem pozwalał kalibrować 😅 Teraz biegam z micoachem to jest niemal perfekcyjny pomiar, tylko ostatnio prałem buty i pogubiłem sznurówki 🤣

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować