Ciekawe, czy coś z tego wyjdzie, czy znowu temat nadrozpoznawania #autyzm, na potrzeby dofinansowania dla szkoły, zostanie zamieciony pod dywan - sam na początku roku, padłem tego ofiarą o czym pisałem i na szczęście mnie szkoła po sądach nie ciągała, bo dostali diagnozę od psychiatry. Profil z FB nie wiem czy wiarygodny, ale jakiś zespół parlamentarny powstał, oby coś poza odebraniem dodatkowych wynagrodzeń zrobił, bo te dzieci, które naprawdę potrzebują pomocy, często mają problem z jej uzyskaniem, a już o wciskaniu dzieciom choroby i stygmatyzowaniu ich, nie wspomnę.
@zomers na czym polega ta praktyka z "nakłanianiem rodziców dzieci do dopisywania autyzmu"?
Przecież orzeczenie to dość długi proces obowiązkowo z wizytą u psychiatry dziecięcego i decyzję wydaje komisja, rodzice nie mogą przecież tego po prostu "dopisać".
Czy ktoś tu może diagnozował się kiedyś już jako dorosły pod kątem adhd i/lub spektrum autyzmu?
Czy ktoś może polecić miejsce, gdzie można pójść porozmawiać, zrobić testy i się sprawdzić?
Najlepiej Wołomin/Warszawa, ale może być też online, skoro to pewnie tylko rozmowa i wypełnienie formularza. No i wiadomo, że prywatnie.
Mam słabe doświadczenia z psychologami i z psychiatrami. Zależy mi na tym, żeby mieć chociaż wrażenie, że temu komuś zależy na tym, żeby mi pomóc. Nie chcę mieć "załatwionego" orzeczenia, wolałbym, żeby się okazało, że nic mi nie jest. Ale potrzebny mi spokój ducha w tej kwestii i poczucie pewności, bez żadnych wątpliwości.
W ogóle podzielcie się doświadczeniami, jak jakieś macie. Może ktoś też coś u siebie podejrzewał, a wyszło, że przyczyny są gdzie indziej? Jeśli tak, to co, o ile w ogóle, pomogło? Albo ktoś właśnie skończył z orzeczeniem i może napisać, jak wpłynęło to na jego życie?
Nie do końca zgadzam się z opiniami że diagnoza nic nie zmienia. W moim przypadku zrozumienie co powoduje dane objawy i dostęp do leków sprawił że wszystko stało się łatwiejsze i bardziej poukładane. Porady dotyczące ogarniania życia w książkach dla ludzi z ADHD są dla mnie znacznie skuteczniejsze niż te dla normalnych ludzi. Leki po dobraniu typu i dawki działają świetnie
Sama diagnoza nie zmieni życia. Zmiana może przyjść, jeśli coś z tą diagnozą zrobisz. Tyle opinii, ile przypadków, jednak nie znam żadnego przypadku, w którym diagnoza wpłynęłaby w jakikolwiek negatywny sposób. Najwyżej może nie przynieść żadnych zmian, jeśli zdiagnozowana osoba nie czuje już na tym etapie potrzeby, by tej zmiany poszukiwać.
Znam za to osobiście kilka takich przypadków, z czego jeden to bliska osoba znana mi od młodych lat, gdzie postawienie diagnozy zapoczątkowało wielką zmianę, ale nastąpiła ona w efekcie długiej pracy (zgłębianie wiedzy, szkolenia, terapia, leki). Z osoby, która była zakompleksiona, zahukana, w wiecznym poczuciu bycia niewystarczającym, z depresją - zmieniła się w pogodną, otwartą i świadomą swoich potrzeb dziewczynę. Tę zmianę zapoczątkowała diagnoza.
Ta osoba jest z Warszawy, napisz priv, jeśli nadal potrzebujesz, zapytam ją o namiar na specjalistę.
Na priv podeslałem namiary, przy autyzm i ADHD leki na ADHD mocno poprawiły mi komfort życia usuwając objawy depresyjne, overthinking poprawiając problemy z przebodzcowaniem i nadwrazliwoscis sensoryczna, lekka fobią społeczna, zdolności prowadzanie pojazdów, krótko mówiąc całe spektrum z tym że to pewnie wszystko zależy od organizmu, trybu życia i obecnego stanu danej osoby. Sama diagnoza autyzmu spowodowała głównie to że w przypadku poznawania nowych osób celuje bezpośrednio z osoby neuroatypowe i to że znam przyczynę swojej dziwności.
Tytuł: 1001 porad dla rodziców i terapeutów dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera
Autor: Ellen Notbohm, Veronica Zysk
Kategoria: psychologia, nauki społeczne, autyzm
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Format: książka papierowa
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10
Książka, o której dowiedziałem się dzięki hejto z tego wpisu
https://www.hejto.pl/wpis/956-1-957-tytul-1001-porad-dla-rodzicow-i-terapeutow-dzieci-z-autyzmem-i-zespole za co w tym miejscu serdecznie dziękuję.
Nie pamiętam już kiedy czytając tyle razy nie pomyślałem “no shit, Sherlock”. Być może tak miało być i wbrew tytułowi książka została skierowana również do osób, które nie miały kontaktu z dziećmi z autyzmem, aby uświadomić im, że nie każdy funkcjonuje tak samo jak my. A może to po prostu amerykański styl pisania poradników. Na pewno treść została podana w sposób bardzo przystępny i ustrukturyzowany, umożliwiający odnalezienie danego zagadnienia w zależności od bieżącej potrzeby. Podejrzewam natomiast, że wiele osób, które miały regularny kontakt z takimi dziećmi, czyli właśnie rodzice czy terapeuci może ocenić sporą część treści jako trywialną, gdyż wiele elementów i porad wynika nie tyle z jakiegoś specjalistycznego wykształcenia tylko z podstawowej umiejętności obserwacji i po prostu z traktowania dziecka jak człowieka. Może to brzmi niedorzecznie, ale poobserwujcie kiedyś. Gwarantuję, że będziecie w szoku jak wielu dorosłych traktuje dzieci niczym jakiegoś pieska bez samoświadomości.
Ale do rzeczy. Czy w takim razie książka jest według mnie słaba? Nie. Wśród licznych truizmów znalazły się też wartościowe i mniej oczywiste detale oraz mnóstwo cennych pomysłów na zajęcia terapeutyczne w formie zabawy, czy też na wprowadzenie drobnych modyfikacji do codziennych aktywności i to właśnie ten ostatni element wydaje mi się najbardziej wartościowy, gdyż wprowadzenie ich w życie nie wymaga rewolucyjnych zmian harmonogramu ani nawyków. W dalszej części książki można znaleźć też liczne propozycje przystosowań i modyfikacji zajęć skierowane do nauczyciela. Oczywiście, co zresztą podkreśla jedna z autorek, nie ma metod uniwersalnych, ale myślę, że wielu rodziców czy pedagogów może wyłowić coś odpowiedniego dla swojego dziecka.
Dzisiaj napomknę Wam o niecodziennej #psychoterapia w której uczestniczyłem przez ostatni tydzień. Był to rodzaj muzykoterapii zwany „rave”, a odbywał się on w ramach węgierskiego festiwalu „Ozora”. Jak jesteście ciekawi szczegółów to zapraszam do piorunowania i ankiety.
O co chodzi w zabawie? Otóż gwóźdź programu, to wspólne uczestniczenie we wspomnianym rejwie (pisownia fonetyczna). Polega on na znalezieniu sobie punktu na „parkiecie tanecznym” w którym będzie nam odpowiadało natężenie i akustyka dźwięku, oraz będzie dostatecznie dużo miejsca abyśmy mogli komfortowo się poruszać.
nastepnie DJ, a czasem bardziej szaman-akustyk używa ogromnego soundsystemu (patrz zdjęcie), aby wprawić powietrze w drgania, które połączone z grupowym ruchem do rytmu wprawiają ciało w stan NREM analogiczny do tego podczas snu, który dosłownie „wypoczywa” umysł, a fizycznie może dać uczucie ekstazy.
poniewaz temat jest mega obszerny a bardzo chciałbym go Wam przybliżyć w przystępnej formie, zostawiam ankietę o czym byście chcieli dalej poczytać
Teraz nie wiem, czy coś mnie ominęło, bo gość opisuje psajki jako coś mistycznego, ludzie w komentarzach podłapują, a ja do tego tupałem swego czasu co i rusz. Ba, letnie rejwy to się regularnie odbywają po miastach. Ale nikt nigdy nie nazwał tam tego psychoterapią.
No ale może działać w coś a'la terapeutyczny sposób, tu się zgodzę. Tyle, że nie w tak dużych słowach.
@moll Ani się obejrzysz a młody ogarnie AirFryera i będzie gwiazdą lokalnego podwórka - wszystkie dziewczyny będą chciały przychodzić na fryteczki czy mięsko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
chyba dorosłem do tego aby zakupić eSIM i założyć konto na #wykop
To nie jest pożegnanie. #hejto jest super i na pewno tu zostanę, ale czuje się tu trochę jak w domu. Komfortowe miejsce, gdzie ludzie raczej czytają, myślą i dopytują, zamiast przechodzić do napierdalanki ad-hominem i szukania haków w starych postach. Moja internetowa persona została już chyba ukształtowana i zweryfikowana we wspierającym środowisku jako „nie popierdolona, czasem mająca coś ciekawego do napisania”.
a jak chce docierać do ludzi którzy się ze mną nie zgadzają, to muszę przywyknąć do agresji i nauczyć się ją neutralizować, oraz przekonywać nieprzekonanych, krnąbrnych, ignoranckich i chamskich. Tutaj jest ich w sam raz żebym czuł się dobrze, ale za mało żebym się rozwinął.
kilka razy udało mi się napisać coś z czym ludzie się identyfikowali, za każdym razem jest mi bardzo miło jak któryś mój wpis doceni wiele osób. Dziękuję też tym którzy moje posty lajkują i komentują regularnie. Z takich sławniejszych person to @moll próbująca zrozumieć autyzm zawsze mnie bardzo rozczula, ale też często pomaga mi zrozumieć normalność xD
kibicujcie mi proszę
#autyzm #psychiatria #gownowpis i w sumie #polityka bo chyba to mnie najbardziej motywuje do dzielenia się przemyśleniami i doświadczeniami
@moll miałem tam kilka lat konto i za nic bym nie wrócił, tam miałem mase tagów na czarnej liście, tu chyba żadnego bo leci tylko dobry kontent. Co prawda staram się obniżać poziom ale nie aż tak jak na białkowym portalu xD
@Thomash80 Zapewniam Ciebie, że takich świat nie znalazłem w moich kalendarzach. Także wypij mleko, podetrzyj poślady i działaj w tym kierunku a może zapiszesz się na kartach historii .
Jakiś czas temu wpadła do mojej współlokatorki jej koleżanka. Od razu powiedziała, ze jest ze spektrum i ma ADHD. Za⁎⁎⁎⁎scie mi sie z nia gadało. Na drugi dzien powiedziała, ze tego typu kontakt łapie tylko z ludźmi w spektrum.
Zacząłem troche o tym myśleć, a jako ze jestem w pracy, wiec mam czas (), zeby troche pogrzebać w sieci. Wpadłem na pomysł, żeby sprawdzić czy moja epilepsja i leki, które biorę mogą dawać falszywy pozytywny wynik autyzmu. Już kiedyś pamiętam jak grzebałem w sieci wpadłem na artykuł o charakterystycznych cechach osobowości epileptyków. Z tego co widzę, zarówno epi jak i autyzm współdzielą te charakterystyczne cechy, a w kazdym razie niektore z nich. Nie udalo mi sie niestety znalezc, czy te korelacje zachodza tylko w przypadku padaczki wrodzone, czy zarowno wrodzonej jak i nabytej (moj przypadek) Jak ktos ma wolna chwile, interesuje sie tematem i sie nudzi to może sobie przeczytać
PS. Nie próbuje w ten sposob na siłę udowodnić sobie, ze nie jestem w spektrum. Po prostu taka z nudów myśl mnie naszła xD
@cebulaZrosolu kurde co chwilę o to pytasz pod moimi wpisami xD xD xD .
Jak na brytyjskie standardy nie najbrzydsza xD xD xD. Czyli w Polsce poniżej przeciętnej xD . Zajęta, ale każdy wagonik da sie odczepić
Dawno kogoś tak inteligentnego nie poznałem. Skończyła bardzo niszowe studia, ma 29 lat i już zarobki powyżej 100k rocznie. Robi jako fire engineer, ale poza standardowymi projektami, gdzie maja byc drzwi ewakuacyjne itp robi również symulacje komputerowe sprawdzające jak przy danym projekcie, takie rozwiązania beda sie sprawdzać. Bierze pod uwagę takie rzeczy jak czym sa pokryte ściany, rozmieszczenie ludzi w budynku, ich prędkość poruszania sie (np ze 15% ludzi porusza sie dwa razy wolniej niz przeciętny człowiek itp).
Nie myślałeś może o tym że epilepsja nie jest przyczyną, a objawem tego że należysz do spektrum autyzmu? Czasem tak jest że mózg inaczej działa i w skrajnych wypadkach są wyzwalane ataki po to aby ustabilizować się/zresetować.
Uważam że nie ma wstydu w udowodnieniu sobie i innym że jest się w spektrum autyzmu. To można powiedzieć że jest nawet powodem do dumy. Osoby ze spektrum, które mają dużą świadomość (często takie osoby miały kiedyś padaczkę która później ustała) często widzą rzeczywistość kompletnie inaczej, co przez niektórych normalnych jest nawet pożądane.
I oczywiście to co powiedziała twoja znajoma może być dobrą i prawidłową korelacją.
Mam też do ciebie pytanko. Na ile lat faktycznie się czujesz psychicznie? Może być to konkretna liczba lub zakres. Ma to trochę związek z byciem w spektrum, a ja jestem tego ciekawy.
Nie myślałeś może o tym że epilepsja nie jest przyczyną, a objawem tego że należysz do spektrum autyzmu
Tego akurat jestem pewny ze moje epi nie jest objawem. Mam epi z powodu blizny na mozgu. Gronkowcowe zapalenie opon mózgowych z ropniem mozgu w wieku 6 lat. Trepanacja w celu ewakuacji ropnia pozostawiła bliznę na korze przedczolowej (teraz, jak mozg w pełni sie rozwinął to znajduje sie w podstawnej części płata czołowego, zaraz za okiem).
Już bardziej bym sie skłaniał ku temu, ze te uszkodzenie kory przedczolowej w tak młodym wieku wyindukowalo jedno i drugie. Po operacji zmieniła mi sie osobowość. Tak to już jest jak Ci grzebią w korze przedczolowej/czołowej . Epi wyindukowałem alkoholem, ale prawdziwa przyczyną jest właśnie ta blizna. Z reszta bardzo często jest tak w epi, ze sie ujawnia w okresie dojrzewania, wiec ten alkohol może byc tylko zbiegiem okolicznosci. Tym bardziej ze teraz pije i nie mam ataków.
Mam też do ciebie pytanko. Na ile lat faktycznie się czujesz psychicznie? Może być to konkretna liczba lub zakres. Ma to trochę związek z byciem w spektrum, a ja jestem tego ciekawy.
Powiem Ci, ze ciekawe pytanie i troche trudne. Mam 37 lat. W kwestii podejścia do zabawy, imprez itd lepiej sie odnajduje w towarzystwie młodszych osob. Szybciej łapie z nimi kontakt (na imprezach) Jeśli chodzi o typowe codzienne sprawy i wybory zyciowe to raczej ze starszymi.
Patrząc na posty, które wrzucają tutaj ludzie w mniej wiecej moim wieku, a czasami mlodszych, czuję sie znacznie młodszy od nich xD xD
Z drugiej strony jak porównam sie z kilkoma znajomymi z zycia w identycznym wieku jak ja to wydaje mi sie ze jestem dojrzalszy.
Epi mi troche rozjebało zycie po dwudziestce i to na pewno ma tez na to wpływ.
Jesli miałbym podać zakres to 30-42(?).
Nie wiem czy ten zakres nie jest troche za szeroki
@HolQ Ten zakres jest jak najbardziej okej. Wybija mnie tylko on trochę z rytmu ponieważ myślałem że będzie on znacznie niższy, a tu u ciebie jest właściwie na normalnym poziomie patrząc się na wiek.
Jeśli byłby niższy potwierdziłoby się to co chciałem ci przekazać.
Zamiast zadawać pytanie o konkretny wiek lub zakres mogłem się równie dobrze spytać czy bardziej czujesz się dzieckiem niż dorosłym. Jak dzieckiem to by to wszystko wyjaśniało.
Osoby ze spektrum często są często bardzo mądre jednak psychicznie są słabo rozwinięte co jest przyczyną że osobom z podobnym rozwojem łatwiej się nawiązuje kontakt.
Tytuł: 1001 porad dla rodziców i terapeutów dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera
Autor: Ellen Notbohm, Veronica Zysk
Kategoria: psychologia, nauki społeczne, autyzm
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Format: książka papierowa
ISBN: 9788323340904
Liczba stron: 384
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 28/36
Poradnik dla rodziców i terapeutów dzieci ze spektrum autyzmu. Moim zdaniem całkiem dobra i udana pozycja.
Książka to dość szeroka i konkretna synteza. Autorki w przystępny i konkretny sposób prezentują szeroką gamę zagadnień, z którymi stykają się na co dzień opiekunowie dzieci ze spektrum - od problemów sensorycznych, przez rozwój mowy po rozwój społeczny, kończąc na zagadnieniach związanych z edukacją.
Każdy rozdział składa się z części teoretycznej - otwierającej dany blok tematyczny, w której mamy w miarę wyczerpująco rozpisane dane zagadnienie, rozwój jakichś kompetencji, typowe bolączki "etapu". Następnie zapoznajemy się z gamą rozwiązań/pomysłów, które w gotowy sposób możemy spróbować zaimplementować w odpowiedzi na potrzeby dziecka - dostajemy przegląd strategii, które możemy wypróbować (nie na każde dziecko zadziała to samo, część rzeczy można sobie elastycznie dostosować do własnej sytuacji). Dostajemy również ramki z wskazówkami/radami, które w tekście znajdują się w wyróżniony sposób przy marginesach i uzupełniają główną treść danej porady.
Tytuł posiada sporo odnośników i bogatą bibliografię, a także indeks, więc po przeczytaniu tej pozycji możemy sięgnąć po coś kolejnego, ale także jeśli potrzebujemy do czegoś wrócić - łatwo i szybko możemy to ogarnąć.
Czy to poradnik dla każdego? Jeśli ktoś przejrzał ich już kilka, zapewne nie znajdzie tu zbyt wielu nowości. Jeśli szukamy czegoś do usystematyzowania wiedzy i jej delikatnego pogłębienia lub po prostu nabycia jej w przystępny sposób (ale jeszcze nie na poziomie akademicko-specjalistycznym) to jest to bardzo dobry tytuł.
Książka nadaje się zarówno dla rodziców małych dzieci, jak i tych nieco starszych. Sama łapałam się na tym w trakcie lektury, że z części zagadnień mój syn już wyrósł, część to kwestie bieżące, za to im bliżej końca książki, tym bardziej brzmiało to jak pieśń przyszłości.
Myślę, że za kilka lat będę musiała do tej książki wrócić.