@moll tak i tak. Zauważyłem, ze ludzie często czują się zaatakowani „domyślnie”, np. skarżą się na problem, widzę że są nim zmęczeni po posturze i wyrazie twarzy, staram się dopytać żeby im pomóc, bo nie znam całej sytuacji, a oni już reagują „obronną agresją” jakby samo pytanie o szczegóły było mówieniem ze sami są sobie winni albo wręcz sugerowaniem ze coś jest z nimi fundamentalnie nie tak.
Nie umiem tego przeskoczyć, a im starszy jestem, tym bardziej mam wrażenie ze ludzie nie chcą żeby im pomóc, jakby wiedzieli że problemy się nie kończą tylko będą coraz trudniejsze i się tego bali xD a jednocześnie ciągle pierdolą o tym samym w tych samych słowach i tego się słuchać nie da na dłuższą metę. Daj znać jeśli potrzebujesz konkretnych przykładów.
Jesli chodzi o to „jak mówię” to mam z tym duży problem w piśmie, bo na żywo staram się raczej mieć „głupkowaty styl bycia” żeby ludzie nie czuli się urażeni komentarzem. Teraz jak mam większe grono odbiorców pisemnych to proszę ChatGPT o przeformułowanie wypowiedzi na bardziej empatyczną, więc można powiedzieć że rozwiązałem ten problem funkcjami poznawczymi i technologią.