Mogę poczytać, póki nie jestem wypompowana emocjonalnie. Cisza, spokój i jakoś łatwiej przetrawić treść
Więcej takich poranków i książka byłaby dawno za mną. Ehhh...
#ksiazki #autyzm

Mogę poczytać, póki nie jestem wypompowana emocjonalnie. Cisza, spokój i jakoś łatwiej przetrawić treść
Więcej takich poranków i książka byłaby dawno za mną. Ehhh...
#ksiazki #autyzm

@Musztarda chętnie skorzystam. Na razie dobieram książki "na czuja" i to się sprawdza, chociaż one częściowo powielają materiał (z drugiej strony ciężko nie).
Bardziej niż porady interesuje mnie już powoli ta część o mechanizmach, bo zrozumienie mechanizmu pozwala na efektywniejsze dobranie metody radzenia sobie z problemem
@moll tak i tak. Zauważyłem, ze ludzie często czują się zaatakowani „domyślnie”, np. skarżą się na problem, widzę że są nim zmęczeni po posturze i wyrazie twarzy, staram się dopytać żeby im pomóc, bo nie znam całej sytuacji, a oni już reagują „obronną agresją” jakby samo pytanie o szczegóły było mówieniem ze sami są sobie winni albo wręcz sugerowaniem ze coś jest z nimi fundamentalnie nie tak.
Nie umiem tego przeskoczyć, a im starszy jestem, tym bardziej mam wrażenie ze ludzie nie chcą żeby im pomóc, jakby wiedzieli że problemy się nie kończą tylko będą coraz trudniejsze i się tego bali xD a jednocześnie ciągle pierdolą o tym samym w tych samych słowach i tego się słuchać nie da na dłuższą metę. Daj znać jeśli potrzebujesz konkretnych przykładów.
Jesli chodzi o to „jak mówię” to mam z tym duży problem w piśmie, bo na żywo staram się raczej mieć „głupkowaty styl bycia” żeby ludzie nie czuli się urażeni komentarzem. Teraz jak mam większe grono odbiorców pisemnych to proszę ChatGPT o przeformułowanie wypowiedzi na bardziej empatyczną, więc można powiedzieć że rozwiązałem ten problem funkcjami poznawczymi i technologią.
@wombatDaiquiri bo ludzie nie chcą, żebyś im pomógł. Najczęściej ludzie chcą, abyś ich wysłuchał xD
Dlatego lepiej nie drążyć, za bardzo nawet jadąc na ogólnikach nie doradzać, za to pokiwać głową, zadać pytania pomocnicze, że widać że słuchasz i po wszystkim nie brać tego do siebie i zapomnieć.
Jeśli jesteś z kimś w bliższej relacji, zapytaj czy ktoś chce się wygadać czy porady albo wprost rozwiązania problemu, sam zobaczysz, że większość potrzebuje po prostu wysłuchania.
@wombatDaiquiri dokładnie o to chodzi. Dlatego że głębsze zrozumienie wymaga zwykle odpowiedzi na dość "intymne" pytania, które leżą poza small-talkowym poziomem relacji. Jeśli wypytujesz głębiej, wychodzisz za wścibskiego gościa, a ludzie nie chcą, żeby przypadkowy koleś ingerował mocno w ich sprawy. Większość zadowoli się wyemitowaniem dźwięków i Twoim przejebane na zakończenie rozmowy.
Jak mi nie wierzysz, sprawdź
Z perspektywy matki ośmioletniego Aspa- większość poradników i rad terapeutów można włożyć w kieszeń. Oczywiście terapię jak najbardziej są potrzebne, ale w moim przypadku bardziej sprawdza się w wychowaniu próba rodzica wejścia w skórę dziecka i dawanie mu całego wsparcia. Dużo cierpliwości na początku i dużo zrozumienia.
@moll dzięki, przyda się. Mój gagatek jest nisko, ale może kiedyś będzie samodzielny. Cierpliwości i daj znać czy ta książka ma w ogóle sens, bo większość literatury zatacza koła dookoła tematu nie dając w ogóle sensownych wskazówek, jak postępować. Ziobro zdziwienia, bo 'zespół aspargera' jest bardzo krzywdzący dla gorzej funkcjonujących i porady są delikatnie mówiąc średnie.
@Meverth z tego co do tej pory, to część rzeczy sama sobie wypracowałam, część powtórek, trochę nowych.
Ale mi najwięcej dają te części teoretyczne, na początku rozdziałów, bo to trochę wyjaśnia mechanizmy
Jeśli trochę tej literatury przerobiłeś to pewnie tu nie znajdziesz wiele więcej
Tutaj mam jakieś strony o żywieniu, zobacz sobie takie przykładowe wpisy z części z poradami



Zaloguj się aby komentować