Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
#oze sroze
Przygotowania do montażu #fotowoltaika
Na razie przykręcone są 48 mostki trapezowej.
Zużyto 290 wkrętów, w tym dwa zgubione.
Najpewniej w sobotę będziemy montować panele.
Azymut południowo zachodni.
Kąt dachu jest taki że trzeba używać asekuracji.
#elektryka

Zaloguj się aby komentować
Kuźnica Stara, na łuku auto "wypadło" z drogi i skosiło 9-latka jeżdżącego rowerem po chodniku - zmarł w szpitalu. Marka auta oczywista, wiek kierowcy już mniej (39 lat). Ograniczenie prędkości do 40.
[rower leży na ulicy, obok pachołka]
#polskiedrogi #wakacyjnewypadki

Pewnie dostanie jakieś fistaszki a nie karę znając polskie sądy. Moim marzeniem jest to żeby nasze prawo kiedyś zaadaptowało ideę zabójstwa trzeciego stopnia. Wtedy skończyłoby się 3,14lenie "jadę szybko, ale bezpiecznie".
Dla wyjaśnienia - w większości stanów są dwa stopnie zabójstwa: pierwszego stopnia to odpowiednik naszego zabójstwa z zamiarem bezpośrednim i drugiego stopnia, które jest odpowiednikiem zabójstwa z zamiarem ewentualnym. W trzech stanach (Florydzie, Pensylwanii i Minnesocie) wprowadzono trzeci stopień zabójstwa które mieści się pomiędzy drugim stopniem a nieumyślnym spowodowaniem śmierci.
W praktyce działa to tak, że jeśli ktoś świadomie doprowadza do sytuacji niebezpiecznej, np. blokuje wyjścia ewakuacyjne (pozdro Biedra), wywołuje fałszywe alarmy czy rażąco łamie przepisy drogowe i w wyniku tego ktoś traci życie to jest to traktowane jako zabójstwo trzeciego stopnia i nie ma mowy o nieumyślności.
Ta qórwa, która mu dała wyrok w zawiasach powinna iść do paki razem z nim. Do tego losowo dwóch posłów i jeden senator. I tak przy każdym takim wypadku. Może by w końcu te zjeby nazywane nazywane dla niepoznaki "rządem" wzięli się za faktyczne zaostrzenie i egzekwowanie prawa wobec takich sqrvysynów mordujqcych ludzi na drogach. Brak słów...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pomóżcie mi dostrzec mój błąd.
Na #vinted kupiłem film "Gladiator". Zdjęcia z ogłoszenia miały pudełko, na którym były wymienione języki dostępne w filmie, w tym języku polski czy angielski. W ogłoszeniu było napisane "dostępna angielska wersja językowa".
Po otrzymaniu filmu, okazało się, że ten nie posiada język polski. To była płyta z kompletnie innego wydania.
Zgłosiłem sprawę na Vinted, ale szybko i bez jakiejkolwiek możliwości apelacji stwierdzili, że nie mam racji, bez żadnego argumentu. Sprzedający również nie zgodził się na zwrot.
Zgłosiłem sprawę do Europejskiego Urzędu Ochrony Konsumenta.
Po paru miesiącach dostałem telefon gdzie... Pani mówi że nie mam racji. Przedmiot był zgodny z opisem...
Powiedzcie mi - czy naprawdę nie mam racji, że uważam że zostałem celowo oszukany?
Przecież to, że w opisie jest napisane, że dostępna jest wersja angielska nie oznacza, że nie ma dostępnych innych wersji językowych. Jakbym zamówił gacie w rozmiarze L, w opisie byłoby że są czarne, a dostałbym czarne gacie XXL w pudełku rozmiaru L to też byloby #oszustwo , prawda?
#scam #marekpyta

Bez zrzutu oferty na vinted tego nie ocenimy.
@Marcus-Aurelius-64 klu sprawy polega więc na tym że opakowanie w którym przyszedł towar nie odpowiada Twoim oczekiwaniom. Opakowanie nie jest jednak nierozłączną częścią produktu nie podlega więc reklamacji.
Czy zdjęcie przedstawiające opakowanie było częścią oferty? No niekoniecznie.to nie jest wydanie kolekcjonerskie w którym opakowanie na znaczenie.
Przedmiotem oferty miał być film w języku angielskim - a co jeżeli przyszlaby sama plyta bez opakowania? Jeżeli w ofercie nie jest napisane że produkt jest zapakowany w oryginalny case, to case nie jest częścią oferty. To że case jest z innego filmu nie ma znaczenia - równie dobrze mógłby być nawet z innego filmu. Jakby case na zdjęciu byłby z filmu Interstellar a w opisie było napisane że sprzedaje film gladiator - i przyszedł film gladiator w casie z Interstellar, to czy zasadny byłby spór że na płycie jest gladiator a nie Interstellar?
Zaloguj się aby komentować
Dziś mi szef napisał, że jest bardzo zadowolony z początku naszej współpracy, bo w pierwszym miesiącu wdrożenia się niczego nie spodziewał, a bardzo fajny prognostyk widać od początku - wynik na start i zaangażowanie z mojej strony.
No ja nie jestem z siebie zadowolony tradycyjnie, choć źle nie jest, to z obawą tradycyjnie patrzę w przód, choć wkładam w to 100 % serducha i widzę, że zaczyna to przynosić efekty, ale mimo to jestem nauczony niepewności.
Dodatkowo nie lubię jak mnie ktoś komplementuje, mam tak chyba większość dorosłego życia i nie wiem czemu. Dużo od siebie wymagam i rzadko jestem zadowolony z siebie. Momentami nakładam na siebie wręcz presję - nie tylko w pracy, ale i życiu. Ogólnie to też brzydzę się słabościami, najbardziej swoimi, ale miewam też tak u kogoś. Jestem bardzo empatyczny, ale jak wyłapię u kogoś jakąś słabość/strach to wewnętrznie czuję jakąś pogardliwość.
No i do tego nienawidzę jak mi ktoś współczuje albo powie mi coś w stylu "żal mi cię" czy "przykro mi", jest to dla mnie sygnał, że ktoś mnie przejrzał i się za bardzo odsłoniłem.
Koleżanki mówią mi głównie komplementy, ale potrafią powiedzieć coś takiego, że potrafię mieć chłodne i przeszywające na wylot spojrzenie, być srogi albo turbo wymagający dla siebie i innych. Jak się spotykałem z niektórymi to były wkręcone do pewnego momentu aż się wystraszyły XD
Mam ogólnie duże poczucie humoru, jestem gadatliwy, dobry social skill, ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą lub nie o tyle co zaczynam odnosić sukcesy, co ktoś to widzi i mi gratuluje lub mi prawi komplementy.
C⁎⁎j wie co mi dolega. Ja to chyba taki typowy Polun jestem co jak jest za dobrze to musi powiedzieć, że nie jest i hamujmy się.
#gownowpis #przemyslenia #psychologia #zycie #rozwojosobisty
@Lopez_
ale mam w sobie taką część mega mroczną i chłodną i wyrzucam ją na wierzch właśnie w takich momentach, gdzie jest dobrze w życiu albo zaczyna coś kiełkować w jakiejś relacji z drugą osobą
Nauczyłem się że swoje demony można uwidaczniać jedynie u terapeuty któremu płacisz $ żeby cie słuchał. Nawet najbardziej zaufana osoba czy druga połówka może a) nie udźwignąć twoich przemyśleń, b) nawet jak pozornie to dźwignie to w podświadomości będzie o tym pamiętać i kwestia czasu jak wykorzysta to przeciw tobie - nie warto moim zdaniem. Są pewne rzeczy które warto zachować dla siebie albo pójść do kogoś obcego wygadać się jeżeli czujesz potrzebę. Odkrywanie 100% kart osobowości nigdy mi się nie opłaciło w relacjach ani koleżeńskich, ani przyjacielskich, a już na pewno nie z kobietami.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
30 Lipca:
Dzień Sernika
Międzynarodowy Dzień Przyjaźni
Światowy Dzień Przeciwko Handlowi Ludźmi
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #sernik #przyjazn

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Tak widzę przepychanki narodowościowe z Ukraińcami.
#heheszki #heheszkipolityczne #polityka

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Wczorajsze #majsterkowanie przy #motocykle z @macgajster
Gaźniki zamontowane, zbiornik też, Moto odpalone, silnik w miarę równo pracuje.
Wolne obroty ustawione, teraz złożyć resztę i można jechać do @knoor na synchronizację.
Po robocie skoczyliśmy na solidnego kebsika




Zaloguj się aby komentować
Pewien Amerykanin nadział się na kij trekkingowy i przeszedł 16 kilometrów, aby uniknąć płacenia za ewakuację.
David doznał poważnego urazu podczas wspinaczki na najwyższą górę Montany. Poślizgnął się i upadł nabijając się na kij trekkingowy.
Wiedząc, jak kosztowna może być akcja ratunkowa, postanowił nie wzywać pomocy. Zamiast tego, sam zszedł z góry, pokonując około 16 kilometrów w sześć godzin.
David w końcu dotarł do szpitala, gdzie otrzymał pomoc. Rozumiał ryzyko, ale postanowił zaoszczędzić pieniądze.
#usa #ciekawostki #wiadomosciswiat

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #punk
The Living End - s/t
Wczoraj przypomniało mi się o płycie, której nie słuchałem chyba z 10 lat. Polecam wszystkim. Punk z kontrabasem zamiast gitary basowej. Brzmieniem nawiązują nieco do rockabilly do tego melodie, których nie powstydziłby się Green Day. Pochodzą z Australii i swego czasu odnieśli spory sukces komercyjny grając jako support dla Green Daya i Blink182. Szybko pod skrzydła wzięła ich potęga jaką jest EMI. Grali na Warped Tour. Błysnęli mocno na początku lat 2000, ale zostali moim zdaniem dość niesłusznie zapomniani. Jak ktoś lubi ładne melodie i punk który łatwo wpada w ucho a przy okazji chce sobie przypomnieć, jak to było pod koniec lat 90., to warto posłuchać.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować