Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Taka akcja dzisiaj.

Zainstalowałem na komputerze Linux PopOs bo ponoć dobrze ze sterownikami Nvidi chodzi, ale nie o tym dzisiaj. Jako że troszkę nie chciałem rezygnować z Windowsa to na dwóch dyskach, każdy osobno żeby się nie gryzły.

No i FreeCada używam na tym Linusie i coś mi nie szło wciąż się wywalał, dawno nie używałem se myślę to zapomniałem. Pewnie na Windows będzie lepiej. Odpaliłem Windowsa po miesiącu nieużywania, no i tego FreeCada chciałem poużywać. No masakra jakaś, no nie da się. Wyłączyłem szybko i włączyłem Linuxa. Taka zamiana.

Pozdrawiam Serdecznie

#linux #guwnowpis #windows

c71e9984-87ca-4e5e-954c-9f3856674088

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To zależy - jak u ludzi. Moja poprzednia Inka uwielbiała i wręcz się domagała przytulania, miziania, drapania etc. Obecny Marley jest szalonym dzikiem i przytulanie nie wchodzi w grę - czasem on sam się przytuli, ale przytulanie jego nie wchodzi w grę. Za to drapanie i czochranie w jak najbardziej szalony sposób, to i owszem i bez ograniczeń.

Zaloguj się aby komentować

Nie chcę mi się dzisiaj opisywać dzisiejszych przeżyć. Ale napiszę wam jak się z żoną zrobiliśmy w c⁎⁎ja...

Boli mnie to...


Siedzimy na sali w szpitalu i wpada jakiś gość, że dzisiaj jest "dzień chorego" i że ma małe upominki. Ale zobaczył, że my z roczniakiem siedzimy to mówi "że dla takich małych to raczej nic tam nie będzie" na szybko żona zajrzała, że to z Caritasu jakas butelka na wodę, notes, przypinka.

To mówimy, że dziękujemy ale nam się nie przyda a może dla kogoś zabraknie to nie będziemy zabierać. Zostawił na pozostałe 4 łóżka bo w sali 5 łóżkowej leżymy...


Pozostali otwierają te paczki a tam oprócz ww. Jeszcze paluszki solone z Lubelli dali.


No k⁎⁎wa nawet sobie nie wyobrażacie jakiej ochoty na paluszki nabrałem jak zobaczyłem że inni dostali a mi koło nosa takie przeszły


#gownowpis

6b8be1fb-f207-468a-b8fb-04eaba448cd6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co lubię to w skutek tej blokady Telegrama w Rosji Rosjanie mają chwilę szczerości.

Tu komentarz Nikity Tetriakowa, żołnierza rosyjskich wojsk desantowych (VDV). Post był potem repostowany przez dosyć znanego korespodenta wojennego Romanowa.

Polecam poczytać. Samo gęste

Tłumaczenie:

===============


Niewyobrażalne

Dmitrij Pieskow: „Nie sądzę, aby można było sobie wyobrazić, że łączność frontowa zapewniana jest za pośrednictwem Telegrama lub jakiegokolwiek innego komunikatora. Wyobrażenie sobie tego jest trudne i niemożliwe”.

Czego jeszcze nie sposób sobie wyobrazić?

Nie sposób sobie wyobrazić, że łączność w naszych wojskach jeszcze tydzień temu opierała się na konstelacji satelitarnej wrogiego kraju.

Nie sposób sobie wyobrazić, że do tej pory wiele rzeczy niezbędnych do prowadzenia wojny i codziennego życia na froncie (koce antytermowizyjne, radiostacje, narzędzia spalinowe i elektryczne, agregaty inwertorowe itp.) trafia do żołnierzy niemal wyłącznie dzięki ich własnym wypłatom lub wolontariuszom.

Nie sposób sobie wyobrazić, że cały kraj zaopatruje armię w samochody cywilne, a armia usilnie próbuje z tym walczyć.

Nie sposób sobie wyobrazić, że zmobilizowanych nie tylko pozostawiono w służbie na zawsze, bezterminowo, nie tylko o nich zapomniano, ale wielu pod groźbą śmierci zmuszono do podpisania kontraktów.

Nie sposób sobie wyobrazić, że w strefę działań wojennych wysyła się ludzi o kulach, byle stało się zadość wszelkim formalnościom.

Nie sposób sobie wyobrazić, że straty, z wyjątkiem najbardziej potwornych przypadków, w ogóle nie są brane pod uwagę przy ocenie skuteczności dowodzenia.

Nie sposób sobie wyobrazić, nawiasem mówiąc, że u schyłku czwartego roku wojny władza nadal uważa samo wspomnienie o stratach za czyn wywrotowy.

Nie sposób sobie wyobrazić, że wróg uderza w nasze spokojne miasta, zabija 10-15-20 cywilów tygodniowo, a my, jak się wydaje, nie potrafimy temu zapobiec.

Nie sposób sobie wyobrazić, że w naszej stolicy dywersanci zabijają naszych generałów, podrzucają bomby naszym dzieciom, a do stolicy wroga bez obaw przyjeżdżają wszelcy ważni goście, żartobliwie nazywani nawet „żywą obroną przeciwlotniczą”.

Nie sposób sobie wyobrazić, że walczący i wciąż nieosiągający decydującej przewagi kraj wyrzuca miliardy na dekoracje i rozrywki dla mieszkańców metropolii, jednocześnie podnosząc opłaty komunalne.

Nie sposób sobie wyobrazić, że przestaliśmy tłoczyć ropę przez terytorium przeciwnika (i płacić mu za tranzyt) dopiero wtedy, gdy wróg sam zakręcił kurek.

Nie sposób sobie wyobrazić, że przy wejściu do metra sprawdza się zawartość telefonów obywateli, ich prywatną korespondencję i historię wyszukiwania.

Nie sposób sobie wyobrazić, że istnieje biznes oparty na urzędnikach, którzy idą na SWO (Specjalną Operację Wojskową) dla kariery lub uniknięcia kary, figurują w jednostkach przez kilka miesięcy i wychodzą stamtąd jako bohaterowie i weterani.

Nie sposób sobie wyobrazić, że wielu twórców dronów i innego uzbrojenia nie może przepchnąć swoich projektów na front, ponieważ wpływowi ludzie natychmiast podsuwają państwowemu zamawiającemu swój odpowiednik – nieco gorszy i wielokrotnie droższy od oryginału.

Nie sposób sobie wyobrazić, że internet jest arbitralnie wyłączany tysiące kilometrów od strefy działań wojennych – rzekomo dla bezpieczeństwa przed nalotami i ostrzałem.

A Wam, drodzy przyjaciele, czego tak absolutnie i całkowicie nie sposób sobie wyobrazić?

===============

#aryocontent #rosjawstajezkolan

0ff462ac-a158-4ca7-a469-14daf6d5b4c7

@Aryo nie rozumiem czego oni nie rozumieją. Przecież to wszystko jest właśnie ruski mir o który tak walczą - czy na froncie, czy pyskówkami w internecie.

@eloyard gorzej jak żyjesz w bańce, nie widzisz w tym nic złego, a nagle bańka pęka… i chyba to się tu zadziało u tego żołnierza

Zaloguj się aby komentować