Dzisiaj w końcu pozwoliłem sobie na odrobinę szaleństwa i kilka razy pocisnąłem mocno, pod max tętno. Nawet jeden PB wpadł i to pod wiatr, ale tam zawsze wieje.
No, ale że formy nie ma, nogi już mogę powiedzieć półtorej, nie jedna, to umęczyłem się jak pod ponckim piłatem. Zaczynam normalnie kręcić tą zniszczoną, niemniej siły w niej brak. Rzecz jasna po kilku miesiącach siedzenia na d⁎⁎ie i faszerowania lekami, to organizm również cieniutki, oj cieniutki, niektóre fragmenty z wmordewindem po wcześniejszym "ataku" robiłem bardziej siłą woli i zwykły toczing.
Na szczęście na fali satysfakcji z jazdy idzie coś wykrzesać. Dzisiaj frajda 9/10. Do pełnej brakuje, żeby więcej w teren wjeżdżać, gdyż tak tylko trochę zahaczam tu i ówdzie. Ujeby to jeszcze nie czas dla kolana, a równych szuterków w okolicy mało. Gdybym szedł na spokojne kręconko, to zrobiłbym pewnie i tą stówkę, ale no nie, chciałem chociaż fragmentami się poczuć jak kilka miechów temu, kiedy się orało xd szkoda, że teraz kara tak szybko
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
GÓWNO OŻYŁO czyli z dzienniczka konserwatora barbarzyńcy.
W nawiązaniu do jednego z moich poprzednich wpisów o lampie.
Najpierw rozłożyliśmy lampę na części pierwsze. Zeszlifowaliśmy i pomalowaliśmy kulki wraz ze stoliczkiem na oryginalny kolor. Stelaż też. Kielichy zostały wymoczone w occie, również pomalowane.
W międzyczasie @underwear podpiął lampę do prądu i wyrąbało korki. Po małym dochodzeniu okazało się, że druty połamały się ze starości. Kilka wizyt w Castoramie, kilkaset niecenzuralnych słów i 3 godziny konsultacji z elektrykiem później kable zostały wymienione. Ja się nie odzywam bo lutowanie dla mnie to czarna magia.
Śmieszne było przepychanie kabli przez te rurki za pomocą elementów kociego namiotu i pensety ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Najwięcej czasu zeszło właśnie na elektrykę.
Dalej nie wybraliśmy kloszy/abaźurów. Albo kupimy takie robione na zamówienie, albo zrobię je sama.
Koszt renowacji jak na razie, plus abażury/klosze:
co mieliśmy za darmo: dwie oprawki do żarówki, podkład pod malowanie stelaża, czarną farbę do metalu, lakier, trochę papieru ściernego, żarówki, konsultacje z elektrykiem (chyba najwyższa posiadana wartość z listy), lutownice i cynę
10zl - dwie butelki octu do odrdzewiania
65zł - czerwona i żółta farba do drewna, pędzelek, spray w kolorze mosiądzu
25zł - przełączniki z epoki z wysyłką
35zł - kable i termokurcze
5zł - więcej papieru ściernego
Tropy dotyczące jej pochodzenia nadal prowadzą do malutkiej pracowni - Spółdzielnia Pracy Zootechnika w Krakowie. Mała, czyli nie posiadała katalogów. Pewnie nigdy nie dowiemy się skąd ona jest.
Jak poskładany ją z powrotem i kupimy klosze/abażury to pochwalę się ostatecznym efektem.
@Gustawff z lidla, juz wstepnie przeciete sa. Pakowane po 4.
Oczywiście trzeba je sparowac przed podaniem a jak juz masz komplet to wkladasz na 3-4 min do piekarnika by miec miekkie w srodku a na zewnątrz chrupiące
Wołam jeszcze tych, których nicków nie udało mi się wpleść we wiersz tak, jak je sobie złośliwie wymyślili: @splash545 @owczareknietrzymryjski @Patkapsychopatka @LesnyZenek
A na koniec jeszcze raz wszystkim dziękuję za miłe spotkanie, tym razem już prozą.
I naprawdę na koniec załączam jeszcze zdjęcie konstrukcji, którą dziś zauważyłem obok mojego parkingu w Grudziądzu. Zainteresowała mnie, bo mi się skojarzyła z tym, co stoi na Rysach i zastanawiam się teraz, czy to skojarzenie jest tak trafne, jak ta rura pod spodem, która trafia prosto do Wisły.
Akkord to brytyjski duet z Manchesteru, założony przez Joe McBride'a (Synkro) i Liama Blackburna (Indigo). Tworzy mroczną, eksperymentalną elektronikę łączącą bass music, breakbeat, techno oraz wpływy drum and bassu i post-dubstepu.
Label: Houndstooth
Album: HTH035
Wykonawca: Akkord
Utwór: HTH020 (The Haxan Cloak's Cloud of Witness)
Kraj wydania (label): UK
Kraj pochodzenia: UK
Wydany: 03.2015
Gatunek: Electronic
Styl: Bass Music, Breakbeat, Techno, Experimental
Cały dzień było grane. Andromeda's Edge. W sumie worker placement, w której budowanie jest ważniejsze niż walka.
Trochę długa, ale rundy względnie szybko lecą. Wysyłasz statek na planszę, albo zbierasz wszystkie i uruchamiasz silniczek zbudowany z wcześniej zakupionych technologii.
Na rozgrzewkę zagraliśmy w Dnup. Zasady bardzo łatwe, ale strategicznie skomplikowana. Bardzo trudno blokować kogoś kto ma zdecydowanie mniej kart niż reszta graczy. Na początku zrozumienie jak grać było trochę problematyczne, ale po kilku rundach szło coraz lepiej.
E, gdzie prócz ebayów, allegro lokalnych, olx, fb marketpejsa, lokalnych serwisów ogłoszeniowych kupujecie sprzęty elektroniczne na części? Chodzi o to, że szukam takiego radia dab/internetowego Majority Sidney, żeby swapnąć ekrany, ewentualnie jakieś inne części na przeszczepy se z niego wziąć. Są jakieś internetowe giełdy takich rzeczy i innych gównoradyjek czy coś?
Wczoraj miałam "wielką wyprawę", tj. pojechałam do Szklarskiej Poręby, a tam przeszłam trasę do wodospadu Kamieńczyka, a potem na Szrenicę. Stamtąd zjechałam wyciągiem - mogłabym na luzaku zejść sama, ale nigdy nie jechałam wyciągiem, więc potraktowałam to jak dodatkową atrakcję. To pierwszy i niestety ostatni raz w te wakacje, kiedy byłam w górach, cieszę się że udało mi się pojechać. Sama Szklarska jakoś nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia - przypomina Zakopane pod kątem "turystyzacji". Ale góry to góry. #chwalesie #gory
Wczoraj przechodziłem nieopodal idąc z Jakuszyc do Karpacza. A dziś miejscowa pani poskarżyła się na deweloperkę, że zabudowali wszystko, a ona od trzech lat szuka mieszkania w Jeleniej. Więc Szklarska zmienia się z miasteczka w destynację niestety.
Byłem w tym roku w Szklarskiej pierwszy raz i dla mnie zawód w opór - miasteczko słabe, a szlaki na które trafiałem prawie wszystkie były poukładane z kamieni. Zero poczucia kontaktu z naturą
@Jajco w pełni się z Tobą zgadzam. Brakuje jakiegoś poczucia przygody, ale - są miejsca do których warto pojechać choćby po to żeby wiedzieć, że nie było warto.
Jupi można dodawać już bezpośrednio ze stravy ❤️. Standardowe dojazdy, tym razem mniej bo byłem leniem i poszedłem oddać krew 😁. Kontrola łańcucha, przejechane ma ok 300km, nie widać na ten moment zużycia. Zobaczymy co będzie dalej ale nie wykluczam zakupu czujnika kadencji 😅.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Koloalu Stan zużycia łańcucha możesz śmiało sprawdzać przy ok. 2k kilometrów. Jeśli łańcuch jest oryginalny shimanowski to nawet po 4k. Nic mu nie będzie, nawet jak nieco się wyciągnie:)
U mnie papierówa owocuje oczywiście co dwa lata, ale tak - to jest ten rok. Problem polega na tym że w tym roku przekombinowała i mimo że wiosenne mrozy wybiły mi niemal wszystko, to akurat papierówka zawiązała jakiś milion owoców które teraz obficie spadają i gniją, bo nikomu nie chce się zbierać i jeść jabłek wielkości orzecha...
@t0mek Przy uprawie sadowniczej ma to oczywiście sens, ale jak się ma 5 metrową, minimum 50 letnią papierówę w obejściu, to jakoś tak nikt nie przejawia ochoty do tego typu kaskaderki