I cyk, kolejna korekta wagi zakończona. Tym razem sporo, bo jakieś 12kg z 92 na 80kg.
Dla przypomnienia: kilka lat temu schudłem 60kg i teraz staram się utrzymać wagę w ryzach.
Niestety mój organizm nie bardzo potrafi utrzymać stałą wagę jedząc intuicyjnie, więc raz na jakiś czas muszę zrzucić kilka kg.
Co teraz? Teraz mam inny plan. Zamiast po redukcji jeść intuicyjnie będę liczył michę w tygodniu a w weekend bajlando. Końcówkę redukcji już tak prowadziłem i fajnie mi się sprawdza.
@Lubiepatrzec Bardzo dobry wynik i dobry plan. Mam to samo. Jak nie pilnuję kalorii przynajmniej orientacyjnie w tygodniu to potem szybko zyskuję na masie. Aktualnie podobny wynik mam, waha się 77-79kg. Przy jakim wzroście masz ten wynik?
@Lubiepatrzec Podobno mężczyzn cieszą proste rzeczy. Pamiętam jak kiedyś po raz pierwszy od dawna zszedłem poniżej 80 kg i wyświetliło mi się to, co u Ciebie. Radość nie do opisania.
Oglądam tę Lalkę na Netfliksie i mam odczucie, że jest podobnie jak z Wiedźminem z Netfliksa. Jedyne co się zgadza to nazwiska głównych bohaterów. Reszta to fantazja tfurców. No nic, trza czekać na film kinowy, który ma być wierniejszą ekranizacją powieści Prusa.
W tym przypadku jednak od początku Netflix mówił, że to będzie nowa opowieść, choć na motywach powieści Prusa. Nigdy nie rościli sobie prawa do nazywania serialu ekranizacją. Co innego Wiedźmin, tu były zapewniania o wierności oryginałowi, pianie z zachwytu jak to genialny świat Sapkowski stworzył i że jakiekolwiek zmiany byłyby ze szkodą dla serialu. Oczekiwano więc wierności, stąd to późniejsze rozczarowanie.
Co byście robili gdybyście nie musieli więcej pracować? Dajmy na to, nic nie musicie robić a co miesiąc wpada na konto 10k. I co dalej? Ja bym miał warsztat, pewnie budował bym jakieś urządzenia i robił projekty. Tak zawsze robię kiedy nie muszę pracować. Pewnie czasem pojechał bym na jakąś wycieczkę i tyle... Staral bym się spędzać czas z rodziną.... I już. To wszystko bym robił gdybym miał stały dopływ gotówki albo nieograniczony hajs, miałbym fajny warsztat i robił bym rzeczy.... I tak do śmierci ...
@DexterFromLab 10k miesięcznie to zdecydowanie za mało. Ale gdyby wystarczyło budowałbym samochody, jeździł na rowerze i podróżował po świecie(ale raczej oglądał naturę niż miasta). A na mojej liście pomysłów, które fajnie byłoby w życiu zrealizować jest tyle pozycji, że spokojnie mógłbym tym obdzielić kilka osób, bo na jedno życie to zdecydowanie za dużo
Pod względem technicznym film zrealizowany tak samo, jak większość filmów i seriali kręconych w PL w ostatnich latach. Fabularnie klasyczny biopicowy schemat. Świetna główna rola (ziobro zdziwienia, bo Kot to wybitny aktor) + mocny drugi plan.
3 km interwałów na bieżni (3 minuty tempo 4:00, 1 minuta 6:00) utrzymałem chyba z 3 takie a potem dałem sobie luz bo to nie są zabawy na po pracy i treningu siłowym.
Kolejne 3 km easy.
Jutro też mam zamiar pobiegać to się nie zajeżdżam dzisiaj więcej bo deszcz (a lało ostro) dał mi wycisk.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Widzę, że poza mną, jest tutaj co najmniej kilku farbowanych Austriaków Co powiecie na spotkanie? Miejsce dowolne, choć było by fajnie, gdyby OEBB ( "PKP Austria") albo VOR ("PKS Wschód") docierały w okolice.
Pozwolę sobie zawołać użytkowników, których posądzam o pobyt w tym kraju:
Wygląda na to, że pojawiło się wyzwanie geograficzne. Znane lokalizacje potencjalnych uczestników to Wiedeń (ja) i Gesause (@Bjordhallen). Z tych dwóch punktów na mapie, jako potencjalne miejsce spotkania, wyłania się... Linz? Albo coś na trasie do Wiednia.
Stolica też wchodzi w grę, ale to trochę oklepane, no i ja bym miał zbyt łatwo
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz On im odpowiedział: "Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?" Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.
Luke 2:41-52
Every year Jesus’ parents went to Jerusalem for the Festival of the Passover. When he was twelve years old, they went up to the festival, according to the custom. After the festival was over, while his parents were returning home, the boy Jesus stayed behind in Jerusalem, but they were unaware of it. Thinking he was in their company, they traveled on for a day. Then they began looking for him among their relatives and friends. When they did not find him, they went back to Jerusalem to look for him. After three days they found him in the temple courts, sitting among the teachers, listening to them and asking them questions. Everyone who heard him was amazed at his understanding and his answers. When his parents saw him, they were astonished. His mother said to him, “Son, why have you treated us like this? Your father and I have been anxiously searching for you.” “Why were you searching for me?” he asked. “Didn’t you know I had to be in my Father’s house?”[a] But they did not understand what he was saying to them. Then he went down to Nazareth with them and was obedient to them. But his mother treasured all these things in her heart. And Jesus grew in wisdom and stature, and in favor with God and man.
@Alembik ten fragment powstał, aby stworzyć historię obfitującą w znaki i background dla przyszłych wydarzeń. Nie ważne co uważali Józef i Maryja, bo ta historia służy namalowaniu niezwykłej młodości Jezusa a nie opisywaniu rzeczywistych wydarzeń.
Swoją drogą w pierwszych wiekach n.e. istniało wiele opowieści o młodości Jezusa których nie dołączono do ostatecznej wersji Biblii, np. o tym jak ożywiał ptaki i tworzył inne, pomniejsze cuda
Zabrałam się za nią bez żadnych oczekiwań i naprawdę było warto!
(Kupiłam kiedyś przez przypadek, nie mogłam się za nią zabrać, ale zgubiłam mojego kindla gdzieś i się teraz przekopuje przez kupkę wstydu, czekając na prime days...)
Jest polska szlachecka, jest czarna magia, różne zjawy, jest też ciekawa historia trzymająca w napięciu.
Nie będę spoilerować, ale czyta się szybko i przyjemnie, momentami ciężko się oderwać, można traktować jako zbiór powiązanych opowiadań.
Główny minus to standardowo kobiety są albo złymi wiedźmami, albo gwałcone/martwe, ale to już się chyba przyzwyczaiłam...
@AdelbertVonBimberstein piorun warunkowy, jakbyś napisał że opierloliłeś ziemniaczki, schabowego wielkości talerza, jarzynkę z buraczków ze skwareczkami z boczusia wędzonego - taki opis bardziej przemawia do wyobraźni.