Dwa tygodnie temu (w sobotę) waga była 100.2kg, tydzień temu (w sobotę) 100.1kg. Dziwił mnie mały spadek, bo średnio tracę 300g tygodniowo, dlatego następnego dnia sprawdziłem wagę ponownie i było już 99.6kg, wiec te -0.85kg nie jest takie spektakularne, bo trochę zakłamane. No ale skoro świciobicie_1.0 zakończyłem z wagą sobota do soboty (czyli 100.1kg), to świniobicie_2.0 zaczynam też sobota do soboty (więc 100.1kg).
tl;dr - wraz z moją Różową spontanicznie podjąłem decyzję o rozpoczęciu pracy w Niemczech.
Aktualizacja po ponad 520 dniach: żyję, nadal mam dwie nerki, a po drodze dorobiłem się "własnego" mieszkania na wynajem i umowy "na stałe" u niemieckiego pracodawcy.
Na papierze może nie brzmi to jak wiele, ale dla mnie to jedno z największych osiągnięć w życiu, czyt. stabilizacja, zostawienie przeszłości za sobą i w końcu budowanie przyszłości. Mamy swoje 47 m² (do pracy 15 minut spacerkiem), planujemy ślub cywilny, mamy kontakt z hodowlą brytoli krótkowłosych i jest po prostu za⁎⁎⁎⁎ście.
Powoli spełniam też marzenie z dzieciństwa o własnym kąciku gamingowym. Wczoraj kurierzy dostarczyli nową pralkę, lodówkę i monitor, na który czekałem od jego zapowiedzi. I nie ukrywam - wieczorem, kiedy zostałem sam ze swoimi myślami i spojrzałem na to wszystko, trochę łezka się w oku zakręciła ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Alkoholu jak nie piłem tak nie piję, kupka wstydu na Steamie się powiększa i było mniej czasu na książki, ale na pewno się to zmieni. I tak będę potrzebował waszych inspiracji i polecajek, ale to temat na inny wątek.
Jeżeli ktoś dotrwał do końca tego wysrywu to pozdrawiam każdego serdecznie i życzę dużo zdrówka ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
W spoilerze obecna konfiguracja kompa, zobaczymy czy coś się zmieni na przestrzeni kolejnych lat:
Dodałam do ulubionych i taktycznie zostawiam komentarz. Czy byłbyś skłonny porozmawiać razem na prywatnych? Ja sama mam problem z usamodzielnieniem się i nauką oraz stabilizacją życia samodzielnego. Jestem uwięziona w domu z moimi rodzicami, którzy są prawie na 100% zaburzeni psychicznie i relacja z nimi jest absolutnie dysfunkcyjna i była źródłem 4 lat spędzonych z ciągłymi myślami samobójczymi, niezliczonych planów samobójstwa (które ostatecznie powstrzymywali moi znajomi zanim nadchodził czas zrobienia tego) i 2 próby, które faktycznie zrobiłam. Z jakiegoś powodu nie jestem w stanie się zebrać sama żeby działać, może potrzebuję czyichś rad. Jeśli będziesz chętny porozmawiać i się poznać, to może właśnie Twoja perspektywa okaże się być tym, czego mi brakowało do rozwinięcia skrzydeł
Jak coś to daj znać w komentarzu, bo wiadomości prywatne na hejto to działają tak, że z reguły odpowiadam ludziom po kilku miesiącach bo nie miałam pojęcia, że ktoś do mnie pisał ://
@Zjedzon marne, słabe i żałosne prowo. Prześledziłem twoje poprzednie wpisy i same prowokacje beznadziejne + teraz nagle piszesz w formie żeńskiej. Z depresji i prób samobójczych się nie żartuje, czarnolisted.
@inty Gaźniki ogólnie są spoksik, problem polega na tym, że zwykle zagląda się tam wtedy, gdy jest już totalny chlew i padaka a do tego majstry żeby trochę przyoszczędzić zaczynają robić na sztukę ;[
#perfumy Dzien dobry, dawno mnie nie było na hejto. Ktos sprzedaje odlewki? Totalnie sie na tym nie znam ale 2 razy bralem juz odlewki i bardziej mi sie to podoba niz kupic jeden flakon.