Lucy wyprowadza się z wypalonym pracą mężem i dziewięcioletnim synem na wieś. Ich życie wygląda jak idylla: Lucy ćwiczy swoje utwory na występy, synek skacze na trampolinie, a para uprawia miłe seksy na materacu.
Ale pewnego dnia do ich drzwi puka policja. Mąż jest oskarżony o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. Lucy natychmiast zabiera syna i wyprowadza się. Sprawę prowadzi policjantka, która sama boryka się z takim gentle potworem w domu, czyli chorym ojcem, który obmacuje opiekunkę.
Czy mąż Lucy popełnił po prostu błąd, czy może okłamuje Lucy przez cały czas? Film o tym, że nie można ufać najbliższym. Kochanie jest łatwe, ale wyłączyć kochanie gentle potwora już nie jest tak łatwo - to nie jest tak, że nagle dowiadujesz się, że twój mąż jest tym złym, to rzucasz wszystko - całe to życie i uczucie w środku. Nadzieja się tli do samego końca.
To było moje pierwsze (chyba, musiałabym sprawdzić) zetknięcie z filmami pan Kreutzer. Nie wiem czego się spodziewałam, ale nie dostałam ani emocjonalnej jazdy bez trzymanki ani sterylnej analizy problemu.
To bardziej przypomina relację z pola bitwy, gdzie walka jeszcze się nie zaczyna, a potem jesteśmy w środku - wyrąbani na zaufaniu jak żołnierz w okopach.
Bardzo fajna rola Léa Seydoux - muszę przyznać, że pani Kreutzer ma doskonałą rękę do aktorek, o czym upewniłam się na innym jej filmie.
Dziś przypada 94. rocznica pierwszego IMP na żużlu, zdobytego przez Rudolfa Breslauera, reprezentanta ŚKM Katowice, przed Edwardem Langierem (Legia Warszawa), oraz Czesławem Gembalą (KM Kraków) na torze w Mysłowicach. Dystans jednego okrążenia wynosił wtedy około 800 m.
Nie był to jedyny w karierze tego zawodnika tytuł mistrzowski. W 1955 zdobył go ponownie w wyścigach samochodowych w aucie własnej konstrukcji napędzanym silnikiem Lancia.
@Hoszin zdejmij koło i zobacz czy ci ten gwint, który jest w kole nie lata na łożysku. Ewentualnie czy da się go swobodnie (bez większej siły) obrócić używając tylko palców. Nasłuchuj podczas obracania, czy gdzieś na łożyskach rzeczywiście nie ma piasku lub kamienia. Ewentualnie rozkręć i sprawdź, czy masz całe łożyska. Ja tak robiłem w swoim rowerze. Niestety nigdy, w dorosłym życiu nie miałem hamulca w piaście, więc tu nic nie podpowiem.
przy całym komiźmie tej sytuacji to chciałbym poznać historię tej działki i wersję tego gościa
ciężko uwieżyć że chłop jest po prostu jebnięty.
sprawa powinna być upubliczniona, chociaż w obecnej sytuacji i przy milionach klików w necie to koleś może zapomnieć o sprawiedliwym procesie, a jego przypadek będzie kijem na setki tysięcy ludzi, którzy o tym że coś jest nie ich dowiedzieli się właśnie tak. to co gminy i inne zarządy dróg odpierdalają przy przejmowaniu takich działek, czy podobnych kwestiach własnościowych to jest patologia rodem z rosji.
czekam na tą ostatnią stronę z 5000 akt sprawy, na której sędzia stwierdzi, że może i droga została położona na działce przejętej niezgodnie z prawem, ale panie, tak się robi od 40 lat, inaczej to by my dalej polnymi drogami jeździli.
@voy.Wu to rolas, oni wszyscy są zjebani z dziada pradziada xD jak jeszcze projektowalem to moi ulubieni klienci zastaw sie a pokaż sie XD a jak już zrobiłem u jednego to w max pol roku wszyscy sasiedzi do mni wbijali i wazne aby bylo drozej niz u sasiada XD
Druga część "Bohemianr Raphsody"? Nie, ale znów Rami Malek jako homoseksualista chory na AIDS.
Opowieść o Jimmym George'u. A raczej o jego ostatnich tygodniach życia. Typ czuje się dobrze, mimo że jest blisko śmierci przez zaawansowane AIDS. Chce wystawić sztukę, znów występować i rusza nocami na imprezy, by korzystać z ostatków życia, jakie mu zostały. W tle dramat jego partnera. 8/10 po seansie, na dziś ocena lekko opadła.
Czuć było napięcie, chociaż nic nie wiedziałam o tym nowojorskim artyście.
Partner Jimmy'ego potraktowany po macoszemu, prawdziwym drugoplanowym bohaterem jest rudowłosy chuderlak, który z miejsca pała uczuciem i pożądaniem w stronę Jimmy'ego i myśli, że z tego tytułu ma jakieś prawa.
Film zrobiony bardzo dobrze, Malek szarżuje, ociera się o kicz, ale można dojść do wniosku, że George taki był, jako artysta czy tam performer.
Trochę mi przeszkadzało to, że losy Jimmy;ego obserwujemy parę tygodni później jak uciekł śmierci spod topora, dzięki jakiemuś tam lekowi. Koleś wygląda jakby wyszedł z siłowni, a nie ze ojomu. No ale powiedzmy, że reżyser chciał pokazać charyzmę bohatera nie tylko poprzez jego pasję do performensu i imprezowania, ale też przez piękną cielesność.
To zarazem smutna opowieść o tym jak dysonansowa może być żałoba samego przegranego z życiem i jego bliskich. Jego partner płacze w poduszkę, chodzi ze zbitą miną, a tymczasem Jimmy ćpa, chla i się r⁎⁎ha jak jakby jutra miało nie być... No właśnie.
Średnie ceny paliw w Polsce – tydzień 03.08–09.08.2026
Miniony tydzień przyniósł spadki średnich cen większości paliw. PB95, PB98, ON oraz LPG zakończyły tydzień na niższych poziomach niż na jego początku. Wzrost odnotowało natomiast ON+.
Najniższa odnotowana średnia dla PB95 wyniosła 7,27 zł/l, a dla LPG 3,01 zł/l. ON w ciągu tygodnia utrzymywał się w przedziale 8,01–8,10 zł/l.
Jeśli szukasz najtańszego paliwa w swojej okolicy, możesz sprawdzić ceny konkretnych stacji na mapie PaliwoMapa. Dostępna jest również aplikacja na Androida:
@SaucissonBorderline z doświadczenia strzela ma rozładowaną baterię w sensorze tpms. Te w Jeepie przynajmniej są wymienne jak masz lutownicę, takie np. VW zalewa baterię żywicą XD
@Ten_koles_od_bialego_psa liczę, że samo się naprawi :P
już raz mi to koło złapało buga na Korsyce, wtedy nie wiedziałem czy to przez upał czy teren
teraz obstawiam upał :)
gościu w serwisie tez mówi, że może się naprawi zdarza się
zobaczymy, ogólnie to miałbym to w d. gdyby nie to, że zdecydowałem się sprzedawać auto XD
Daleka wioska na krańcach Turcji. Po wojnie wraca wygnany ród, co nasila obawy mieszkańców o ich dalszy los. Mesut, starszy brat szejka wiochy, bierze swoje sny za boskie wizje i zaczyna namawiać do walki z przybyłym rodem. Odbiera szejkowską władzę swemu bratu i rozsiewa swoje wizje pośród ludu, co kończy się czystką i rzezią.
Dla mnie te "religijne wizje" to monstrum nie tylko społeczności, ale także głównego bohatera, którego od środka zżerają różne lęki. Gdy dowiaduje się, że żona prawdopodobnie urodzi bliźnięta to przechyla szalę - mówi się, że tylko we wrogim rodzie rodzą się bliźniaki - to diabeł wkłada tam "dodatkowego" dzieciaka.
Mesut doskonale odczytuje swoje lęki i równie doskonale "podkłada" je swojej społeczności, wysiudając pokojowo nastawionego brata i rozpoczynając misję "ku ocaleniu".
Ogólnie pokazanie tego wszystkiego - jak własne lęki pojedynczy człowiek może przełożyć na więcej ludzi i do czego to prowadzi - jest niestety bardzo współczesne.
W samym filmie czegoś mi brakowało - może bardziej ludzkiego czynnika. Doceniam to, o czym chce opowiedzieć ten film, ale coś mi kulało w sensie realizacji.