Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Bez dwóch zdań prezes postawił na najinteligentniejszego członka w całej partii. Przemysław Czarnek i jego błyskotliwe przemyślenia na temat sztucznej inteligencji.
#bekazpisu #bekazkonfederacji #polityka #heheszkipolityczne
Zaloguj się aby komentować
281 326 + 28 = 281 354
Jeszcze gdy była sobota wieczór, to był tam taki @Mordi, i my jechaliśmy na rowerach, najpierw do Skwierzynki, potem na przystań w Jamnie, i potem jeszcze pojechaliśmy do biedronki na zakupy, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechaliśmy.
#rowerowyrownik #rower #szosa

Zaloguj się aby komentować
W spadku dostałem geny zarostu z temu. Tutaj po 2 dniach, ale po 2 tygodniach czy 2 miesiącach nie będzie lepiej #zalesie #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki i prawie #czeskiememy

Zaloguj się aby komentować
Ależ się wpieprzyłem moi drodzy xD
Jak miałem 5 lat mój stary po prostu wsadził mnie na motorynkę i powiedział - JEDŹ.
Zrobił generalnie to samo co jego ojciec, z tą roznicą że pewnie mój dziadek wcześniej bardziej wytłumaczył możliwości które 5 latek jest w stanie zrozumieć a to znaczy głównie "manetki nie odkręcaj do końca"
A ja tak też zrobiłem. Babcia widziała moją glebę, ojciec dostał przez łeb za głupie pomysły a ja?
A mnie wessało i jedyne o czym myślałem to motorynka.
Więc ojciec jako mechanik z wykształcenia i inżynier z zamiłowania zrobił mi porządnie 3 kolową motorynkę - żałuję że nie mam zdjęć, ale z tyłu były normalne koła od motorynki, zawieszenie, napęd przeniesiony tylko na jedno koło generanie DZIAŁAŁO i o dziwo wyglądało.
Po krótkim czasie konstrukcja poszła w niepamięć a ja dumny mały gówniarz mogłem jeździć już po niezbyt rozległym podwórku na dwóch maleńkich kołach.
Wiecie co sąsiedzi w takim momencie robią w latach 90? Kupują swoim synom motorynkę, albo składają komara, albo wyciągają z szopy to co mają i wręczają swym dzieciakom dając niewielkie instrukcje które skracają się do "nie zabij się" , "po asfalcie masz nie jeździć", "obok Jankowskiego masz jeździć spokojnie bo już był u mnie że jest głośno", "masz wrócić na obiad". Ogólna wolność.
Banda 4 motocyklorynek (2x motorynka, komarek i jeden microcross 80cc)
Ogólnie najlepsza rzecz jaka może się wydarzyć dziecku w małej mieścinie gdzie nie ma za bardzo co robić fajnego.
Później przyszła Yamaha XT125 z lat 80, pojęcia nie mam gdzie mój stary ją kupił ale to było niebo a ziemia pomiędzy motorynką. Nagle okazało się że można jeździć po okropnych dziurach i nie czuć praktycznie nic.
A jak miałem jakieś 14 lat ojciec dorwał Hondę CL350. Piękny scrambler którego czasem mogłem używać a później stał się moim pełnoprawnym motorem na kilka dobrych lat.
I tak to motory były ze mną przez całe życie w zasadzie. Jak tylko zdawałem prawko, ojciec powiedział mi żeby robić od razu kat. A. Bo jak teraz nie zrobię to już później nie będzie mi się chciało.
A później jak niektórzy mogą kojarzyć z #rozkminkrzaka stałem się kierowca zawodowym, przez lata jeździłem autem a nie motorem i… motoru nie dotknąłem przez przeszło 15 lat. Nie było jak. Nie było kiedy.
Chciałem ale nie było mnie stać, albo nie było na to przestrzeni.
No i wpadają wiele lat później moje 35 urodziny, a ja stwierdzam przeglądając OLX - o kurde, Yamahy xj600 51j są strasznie tanie! 2000zł i można coś dorwać jeżdżącego!
Kupiłem starego sztrucla za 2100zł. Zarejestrowany, opłacony i myślałem że złapałem Boga za rogi - wystarczy zmienić opony i nic tylko jeździć! Co więcej, od dawna chciałem sam sobie poprzerabiać motor, więc może tak stworzyć scramblera? Taka mała klamra spinająca przeszłość i motor z którym się wychowywałem i jeździłem kilka młodzieńczych lat czyli Hondą o której wspominałem.
Rok później i wieeeele napraw oraz frustracji dalej mam maszynę z której nie do końca mogę się cieszyć xD
Jedno co chciałem zobaczyć zobaczyłem bardzo: chcę wrócić do jeżdżenia. Nagle mieszkanie we Wrocławiu zyskało pewien urok którego nie miałem od dawna - czyli przemieszczanie się po tym mieście to nie była katorga a przyjemność.
Zapomniałem w ogóle jak to miasto mnie wkurza jeśli chodzi o jazdę. A ja kocham jeździć! Wrocław sprawił że przestałem, przynajmniej po mieście. O wiele przyjemniej jeździło mi się rowerem i na niego się przesiadłem. Ale motorem?
Trzeba załatwić zakupy + coś ważnego dla mojej firmy? CYK. Z uśmiechem na twarzy wsiadam na Moto i jade.
Ale pierwszy rok to było szukanie problemu przerywania w wyższych partiach obrotów japońskiej kurtyzany. Nie polubiła mnie, coś było nie tak i nikt nie był mi w stanie pomóc.
To był też moment w którym okazało się że w motorze NASI BYLI. Elektryka połatana, niby model 51j w papierach, a silnik mocniejszy z rzadkiej wersji 3km co oznaczało duży problem z dostępnością części.
Więc czemu się wpieprzyłem moi drodzy którzy jeśli tutaj dotarliście, mogliście zapomnieć, że to właśnie od tego wątku zacząłem ten tekst?
Bo chciałem zmienić tylko trochę wizualnie moja maszynę i przywrócić jej sprawność.
A skończyło się na tym że gaźniki czyscilem z pomocą kolegi i chińskiej ultrasonicznej czyszczarki, pierwszy raz w życiu synchronizowałem gaźniki, stwierdziłem jednocześnie że w sumie zegary są brzydkie więc sam zrobię obudowę do nich, jednocześnie przecież miałem robić scramblera więc walić to wszystko tniemy ramę i zrobimy inny błotnik.
… No i się wpieprzyłem. Bo ja się w sumie na tym nie znam. Od zawsze byłem kombinatorem, ale ja jebe w paru aspektach nieźle się przeliczyłem xD
Więc mamy początek sezonu a mój motor jest w kilkunastu częściach. Jutro wracam do strojenia gaźników, kończę elektrykę (dumnie brzmi, po prostu chce żeby customowe złomowe światła zaczęły działać porzadnie i wymieniam jedną wiązkę) oraz tnę siedzenie tak, żeby dać do tapicera który zrobi mi z tego coś ładnego.
A ja MOŻE, tylko może wyjadę na chwilkę na tymczasowym siedzeniu sprawdzić czy wszystko chodzi.
I za dwa lata kupię coś bliższego memu sercu. Albo zacznę odnawiać stara hondę, bo zapomniałem że to czym jeździłem za młodu, czyli poczciwa Honda CL 350 z 79 roku to już przeszło 47 letni motor. KLASYK.
Dobrze się czasem wpieprzyć. Bo pierwszy raz w życiu pozwalam sobie na błędy. Kiedyś za błędy dostawałem po prostu wpierdol, ot takie czasy. Pozniej sam się za nie karciłem, ot taka była moja psychika działała przez lata - a teraz pozwalam sobie coś zepsuć, bo w końcu się zmieniłem i w końcu umiem zrobić coś DLA SIEBIE czego każdemu z Was od serca życzę.
Milego!
#rekodzielo #motocykle #motoryzacja

Najlepsza nauka to coś samemu spierdolić I naprawić
Sam dziabie moją Hondę po kawałku a że jest o rynkowej wartości złomu to robię rzeczy których normalnie nigdy bym się nie podjął i po kilku próbach wychodzi xD
Piękna maszyna i fajna historia, aż mi się moje własne początki przypominają ( ͡° ͜ʖ ͡°), jak za gówniaka się kombinowało, i strasznie żałuję że od razu na 18stke człowiek nie zrobił kat A, potem gdzieś te motocykle porzucił... A dziś 30lvl i wciąż gdzieś tam na dnie serduszka człowiek by chciał wrócić, ale nie może się zebrać w sobie żeby w końcu zrobić prawko (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Zaloguj się aby komentować
281 252 + 10 + 3 + 61 = 281 326
Dziś o poranku, pociąg mnie wywiózł do Tczewa.
No to jakoś musiałam wrócić 😉
Uwielbiam niedzielne poranki, wszędzie pusto.
Pierwsza sześćdziesiona w tym roku. Nie wymęczyła mnie szczerze mówiąc (jedynie tyłek lekko poobijany). Wleciało i trochę #kwadraty :D
Przez Gdańsk udało się przebić zanim Maraton wystartował pełną parą. Fajnie!
Dyszka z wczoraj, pokręciliśmy się po centrum. 3 dojazd na dworzec.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



Nie mam wyboru — z przykrością muszę potwierdzić zdobycie osiągnięcia
- Ja nie dam rady?! (60 km)
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

@Trypsyna kupiłem kiedyś jedne na spróbowanie i później od razu dokupiłem dwie pary. Dorzuciłem do paczki takie prawie dwukrotnie droższe, za całe 22, bez podziałki na środku i chujowe są aż boli. Czekam aż mi je ktoś ukradnie z kierownicy pod basenem bo szkoda wyrzucić XD
A tych za 13 warto mieć właśnie kilka sztuk bo raz upadną i w kubeł - zawiasy się łamią.
Zaloguj się aby komentować
WINHANCE
Strona domowa: https://winhance.net/
GitHub: https://github.com/memstechtips/Winhance
Dokumentacja [ENG] https://winhance.net/docs/index.html
Pobieranie najnowszej wersji: https://github.com/memstechtips/Winhance/releases/latest
News NeoWin: https://www.neowin.net/software/fully-disable-ai-features-in-windows-edge-and-office-in-latest-winhance-release/
Świetna aplikacja do wprowadzania zmian w Windows (za pomocą zmian w rejestrze), możliwość dostosowania ISO, Instalacja aplikacji (winget) w języku Polskim.
Używajcie z rozwagą i na własną odpowiedzialność.
#windows #technologia #windows11 #systemyoperacyjne
Flood na temat Linuxa w tym wątku = #czarnolisto
CC @bojowonastawionaowca

Zaloguj się aby komentować
Dobra, mam bez #diproposta, a niech tam leci gówniany sonet w eter xD
#nasonety #zafirewallem #gownowpis
@bojowonastawionaowca gratulacje! xdddddd
"Pierdolety wierszoklety"
Być poetą jest niełatwo
Choć masz w głowie milion rzeczy
Płyniesz wśród nich ze słów tratwą
I logice często przeczysz
Czujesz się niezrozumiany
Bo gdy chcesz o gównie tworzyć
Zjawią wtedy się barany
By problemów ci przysporzyć
Nie wybierasz inspiracji
Uszu zakryć nie próbujesz
Gdy ci szepcze w ubikacji
Wena - siadasz i rymujesz
Każdy wzdychałby z miłości
Kwiatkow piękno chciał podziwiać
Lecz niestety z poprawnośći
Szczyt nie każdy chce zdobywać
Zaloguj się aby komentować
W aplikacji na androidzie po wybraniu gorących z ostatnich 3h widzę współpracę sponsorowaną z 24h. Czy mam się pogodzić z ciągłym oglądaniem artykułów, które już widziałem, tylko dlatego, że są sponsorowane?
Jeśli tak, to czy patroni będą mogli liczyć na uniknięcie tej niedogodności?
#hejtobugi #hejto #bughunter

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, miłej niedzieli, et caetera, et caetera. Ja tylko tak na momencik, bo podobno jest jakieś zapotrzebowanie na biorących udział w konkursie, by spełnić warunki regulaminu, żeby Owcen nie mógł się wymigać w żaden sposób.
Natchnieniem był wczorajszy leśny spacer, zaliczanie kwadratów w lasach, przez które biegną tory kolejowe.
Sobotni, leśny spacer
Czy wiosnennym słońcem kwitnie las?
Zapach to wilgoci wiatr nam niesie?
W tle pociągu biegu słychać bas
Mapy ślad mnie przez kwadraty niesie.
Główny dukt i prosto w oczy: chlust!
Jakie bydlę to zrobiło, ktore winne!?
Zieleń lasu pełna śmieci bruzd,
Zwykłe chamstwo w całej Polsce słynne.
Wierzę, że nie zanudziłem Was,
W miernym tym sonetu nie-przykładzie
Bzdury to, by wygrał ten wśród nas -
- najpuchowsza Owca w naszym stadzie.
#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować
Idealizacja, dewaluacja, ambiwalencja
Pierwsze dwa hasła najczęściej można znaleźć w temacie narcyzmu. Mnie jednak gniecie to w inny sposób.
Idealizuję bliskich, nawet jeśli robią coś przeciwko mnie. Nie mam tego problemu wobec obcych, choć ich często traktuję z większym poważaniem i zaufaniem niż powinienem.
Jeśli ktoś mi podpadnie – demonizuję (dewaluuję). Czasem jedna sytuacja, odpowiednio silna, potrafi skreślić bardzo dużo pozytywów z relacji. Automatycznie tworzę w głowie jakieś scenariusze, przeżuwam, maltretuję się tym i w ten sposób zwiększam stopień, w jakim ta osoba jest „zła”.
Tu właśnie wchodzi środowa terapia, na której usłyszałem, że to nie jest normalne. To utknięcie w rozwoju emocjonalnym na poziomie dziecka, brak widzenia człowieka całościowo, ambiwalentnie. Logicznie wiem, że człowiek składa się z cech pozytywnych i negatywnych. Emocjonalnie… nigdy nie wytworzyłem takiego podejścia.
Utrudnia mi to życie. Raz „skreślona” osoba ma bardzo małe szanse na powrót w to samo miejsce. Nie mówię, że zerowe, bo raz albo dwa udało mi się to cofnąć. Tylko wymagało to bardzo dużego wysiłku z mojej strony. Wysiłku, którego nie chcę już ponosić, bo dużo lepszym rozwiązaniem jest dla mnie emocjonalnie dorosnąć, wykształcić ambiwalencję.
Nie spodziewałem się, że mogę nosić w sobie tyle „dobra”
#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia
Zaloguj się aby komentować
13 840,60 + 3,17 = 13 843,77
Drugi start w cyklu, dzisiaj w innej kategorii, cieżki teren, moze 500m drogami. No i w towarzystwie. Supcio!
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Pobrałem „Cities: Skylines”, zobaczyłem scenariusze do rozegrania i... czuję ekscytację. Tym bardziej, że jest kilka scenariuszy, które opierają się na zaprojektowaniu lepszego systemu transportowego, który obecnie ledwie dycha. A to jest coś, co w sumie chciałbym robić zawodowo. Ale że nie wiem, jak dostać taką pracę, to przynajmniej poćwiczę sobie w gierce.
#gry #citiesskylines

@cyberpunkowy_neuromantyk Jak zaczynałem, też miałem takie nastawienie. Pozniej jednak otrzymałem strzała w pysk w postaci ciągle brakujących energii, wody i pracowników. Mialem wszystkiego nadprodukcję, a gra i tak sygnalizowała braki. Podchodziłem kilka razy i zawsze po kilku godzinach dochodziło do tej samej sytuacji. Nawet poradniki nie pomogły. Nie byłem w stanie skończyć żadnego scenariusza.
Nie wiem. Może to ja jestem za tępy żeby zarządzac taką komórką jakie jest miasto, albo coś bylo nie tak z grą w wersji na konsole, a gralem ma ps4.
@FodiJoster
ciągle brakujących energii, wody i pracowników. Mialem wszystkiego nadprodukcję
Może się zdziwisz, ale w rzeczywistym transporcie też tak jest - niby wszystko jest, ale i tak brakuje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Potem się okazuje, że jest:
-
ale w magazynie
-
nie w tym magazynie co trzeba
-
w magazynie na papierze, ale Pan Kazek dawno przytulił
@cyberpunkowy_neuromantyk najprostszy sposób to praca w wydziale komunikacji do zliczania pasażerów na danej linii. (Można wolontariat ) Potem sobie liczysz czy wystarczająco jeździ autobus i czy można byłoby pozmieniać rozkład na danej linii w danej godzinie na danym przystanku. Jeśli chcesz sobie utrudnić to dodaj kolejna linie do analizy
I
Zaloguj się aby komentować
<RANT>
Widzisz wpis na temat narzędzia dla Windowsa?
Masz pytanie odnośnie narzędzia dla Windowsa? Zapraszam serdecznie do dyskusji w temacie.
NIE zapraszam toksycznych ewangelistów Linuxa do dyskusji w wątku o #windows , którzy czekają zniecierpliwieni na kolejny wpis o Windowsie, byle tylko dowalić "haha Microslop, Steam działa na Linuxie mordo, Nie lepiej użyć Linuxa?".
Każdy toksyczny ewangelista Linuxa będzie trafiał na #czarnolisto bez ostrzeżenia.
</RANT>
#hejto #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Państwa zachęcić do pisania wymyśliłem sobie, że naczelną zasadą edycji bieżącej będzie: jeśli powstanie w niej więcej niż 10 wierszy oraz weźmie w niej udział więcej niż 7 osób zwycięzcą zostanie kolega @bojowonastawionaowca.
Hm. xD
Pomysł na wiersz
Podejmę wysiłek ten ostatni raz,
Niech Owcy zwycięstwo w świat się poniesie,
Bo on formalnością pozbawić chciał nas
Radości - lecz Kawiarenka doniesie!
Na pomoc znów liczę poezji mej muz,
(poezji?! - zaiste dowcip wybitny)
Ja wenę chcę spijać z antycznych ich ust,
I w słowa ubierać ją aksamitne.
Choć niemoc mnie toczy jak Syzyf swój głaz,
To wtem, w inspiracji nagłym napadzie,
Wpadł mi do głowy taki pomysł "w sam raz":
Wiersz o @pingWINie, co w Owczym utknął zadzie!
#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować
"Nowy" album z występu na żywo Miny Manzini z 1970r
https://youtu.be/n0HnPJwtXwE?is=6aYqoioyPzx7nWWD
Nie sądzę żebym kiedyś słyszał ten koncert.
Z opisu:
The album "Mina Live 1970", collects eight songs performed live by Mina during the recital "Cabaret" held on October 12, 1970 at the Massimo Auditorium of Radio Svizzera Italiana. The concert, in its entirety, was never released.
Tbh, sądziłem że z zachowanych większych występów mamy jedynie 68, 72 i 78 w La Bussoli a tutaj na weekend wychodzi taka perełka. Osobiście raczej brakuje mi trąbki znanej z występów w Bussoli, jednak te aranżacje mają coś w sobie, coś bardziej osobistego.
#muzyka #muzykawloska #mina
Tracklist:
-
Non credere (Live - 2026 Remaster)
-
Sacumdì, sacumdà (Live - 2026 Remaster)
-
Il cielo in una stanza (Live - 2026 Remaster)
-
Io vivrò senza te (Live - 2026 Remaster)
-
Vedrai, vedrai (Live - 2026 Remaster)
-
La voce del silenzio (Live - 2026 Remaster)
-
Yesterday (Live - 2026 Remaster)
-
Il poeta (Live - 2026 Remaster)

Zaloguj się aby komentować




