Dyskusja użytkownika Deykun
Za każdym razem mnie wnerwia jak jest doniesienie o "koledzy z klasy podpalili 12 latka i rozłupali mu czaszkę młotkiem". Nigdy w życiu nie użyłem słowa "kolega" żeby opisać osobę w mojej klasie, chyba że faktycznie mieliśmy koleżeńskie stosunki. Jak ktoś się nad kimś znęca to takich stosunków nie ma.
Nawet nie można o to obwiniać kalki "colleague" z angielskiego, bo to jest jakaś dziadowska maniera z zaprzeszłości gdzie babcie / dziadki mówią o kolegach klasy na całą klasę, bo dzieci to nie są dla nich prawdziwi ludzie tylko dzieci, bezmyślna masa.
#rozsierdzony #ranty #jezykpolski
