Ale piękny gałgan, najważniejsze żeby czuwać w kuchni podczas świątecznych przygotowań. I mnie podłoga nigdy tak nie pani jak wtedy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kitku weszło na kolanka się przytulić, 5 minut później:


Baza wirusów została zaktualizowana


Policzymy je razem?

To tylko te które znalazłem na bialym futrze, nie wiadomo ile ich jest na brązowym. Ciekawe ile przeszło na mnie.


A właśnie, @Airbag zaimpregnowałeś porcięta na wiosnę?


#koty #dzialkowekitku #opornekoty #kleszcze #jebackleszcze

5c5e5f36-9445-4137-a7d7-2bcd8072adb2
ad2571e5-7841-4e49-8bce-cd96acb37f55
Opornik userbar

Klasyka - nie wiem jak one to robią, ale po przejściu tego samego odcinka łąki, gdzie kilka osób nie złapalo nic, nasz kot potrafił mieć ich kilkanaście.

@AureliaNova bliżej ziemi są. Przyglądałem się kleszczom, jak one świetnie się poruszają po futrze. Jeszcze nie zdążyły wyewoluować by równie sprawnie poruszać się po butach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłem nam na koncercie i paw wszedł między grających i skrzeczał głośno tak że przestali grać i wszyscy czekaliśmy aż paw sobie pójdzie 😄

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ptaki #fotografia #fotografiaamatorska #originalcontent


Pustulka mieszkajaca na moim osiedlu w budce powieszonej na bloku lubi sie wygrzewac na galezi najblizeszego drzewa. Jakis rok temu zwrocila moja uwage, bo w tym samym miejscu w charakterystyczny dla drapoli sposob zawisla nade mna jak wyprowadzalem psa. Teraz widuje ja codziennie rano na tej samej galezi, ale pierwszy raz mialem ze soba aparat zeby ja uwiecznic.


robione nastoletnim Fujifilm FinePix S4200 14 MPix 24x zoom optyczny

a65c8b77-7cdf-4044-90cb-9081935d2a97

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@razALgul kupiłem książki tego kolesia, bo jakoś tak niektóre wpisy na Facebook się na luzie czytało starszemu synowi - okazuje się, że książka ma mocniejszy język, skierowany do ludzi urodzonych w latach 80 tych, no i książki leżą i się kurzą, bo dzieciom nie da rady tego czytać xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@zzzquil Możliwe, że to wymaksowane typowe filtry smartfonowe powiększające oczy i usta, a wyszczuplające twarz złapały mordkę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś miał kiedyś problem, z kotem, który nagle jest w stanie podwyższonej czujności i napięcia?


Chat GPT określił mi to jako klasyczny etap obronnego napięcia środowiskowego/przejściowy stres, i że cokolwiek to jest powinno minąć z czasem - prawdopodobnie kotkowi coś się nie spodobało w psie i tak reaguje, ma niby uspokoić się z czasem.


Kotek po sterylce, dorosły już - koło 3 lata, mała ale wariacik. Wychowywała się u nas w domu od maleńkości ze starszym psem, który no co tu mówić - widać, że się starzeje, jest głuchy i ledwo widzi, do tego ciężko mu utrzymać czystość, ale poza tym jest dalej normalnym pieskiem, lubi chodzić na spacery i pieszczoty.


I kotka też taka jest - lubi się bawić, przymilać, pieszczoch straszny, chodzi za mną jak pies, reaguje na komendy typu "chodź" czy "przysmak" lub "nie wolno". Jak śpi z człowiekiem, to koniecznie musi się przytulić! Zazwyczaj można było bez konsekwencji wziąć ją na ręce i miziać, jak jej się nie podobało, to dawała subtelne znaki i tyle.


I było wszystko ok, a nagle od wczoraj syczy i napina się, puszy gdy tylko pies przechodzi obok lub podchodzi do niej. Do tego ową mowę ostrzegawczą stosuje wobec człowieka - nie można jej już pogłaskać ot tak jak jeszcze dwa dni temu, bo zaraz ostrzegawczo miauczy, źrenice szerokie i wygląda jakby chciała zaatakować.


Kota z psem relacje były dość neutralne, czasem ją gania ale tylko ją poślini nigdy nie ugryzł, natomiast jej się zdarza go drapnąć, chociaż wie, że nie wolno - pies to york, więc jest niewiele większy od niej, do tego stary i praktycznie bezbronny. Nie spały nigdy przytulone, ale nie miały np. problemu spać obok siebie niedaleko. Ogólnie mają na siebie wyjebane jajca, nie przeszkadzają sobie, ot, bytują w tym samym środowisku.


Teraz jest inaczej od wczoraj. Mimo to nie ma agresji stosowanej, ogólnie to ona chodzi za nim napuszona, przygięta do podłogi i syczy, ale nie atakuje, chociaż wygląda to mega groźnie.


Czy to faktycznie minie? Myślałam, że znam tego kota na wylot... Czy to faktycznie stres, wywołany jakąś sytuacją i minie z czasem?


#koty

Zaloguj się aby komentować