#stokolizjiztramwajem
Miałem w dzieciństwie kolegę, który łapał biedronki i odrywał im nóżki. Tutaj ktoś poszedł o krok dalej.
To jedna z trzech dzisiejszych kolizji, o których wiem.

#stokolizjiztramwajem
Miałem w dzieciństwie kolegę, który łapał biedronki i odrywał im nóżki. Tutaj ktoś poszedł o krok dalej.
To jedna z trzech dzisiejszych kolizji, o których wiem.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
155 + 1 = 156
Tytuł: V Rising
Developer: Stunlock Studios
Wydawca: Stunlock Studios
Rok wydania: 2022
Gatunek: survivalowa, RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Ukończona 47h
Ocena: 8/10
V Rising czyli nieślubne dziecko Diablo i Dungeon Keepera. Bardzo dobrze się bawiłem, chociaż pod koniec to już pozmieniałem parametry trudności i prułem przed siebie aby tylko skończyć. Z późniejszymi bossami było już po prostu zbyt ciężko w pojedynkę.
Gra na pierwszy rzut oka wygląda jak typowy hack&slash. Rzut izometryczny, pasek umiejętności i siekamy przeciwników tym co mamy pod ręką. Drzewka umiejętności jako takiego nie ma, jest tylko księga czarów z której z czasem wybieramy coraz więcej zaklęć. Poziomu postaci też brak, jest za to poziom ekwipunku który określa naszą siłę względem mobków. W momencie odblokowania możliwości budowania zamku (bardzo wczesny etap gry) dochodzi element craftingowy. Stawiamy podłogi, ściany, warsztaty, skrzynie, jakieś ozdoby. Z czasem gra pozwala stawiać kamienne ściany przez co nasze lokum przemienia się w zamek. Gdy możemy już stawiać pierwsze podłogi od konkretnego rodzaju pomieszczenia zaczyna być czuć klimat DK. Skrzynie w skarbcu są dostępne dla każdego stołu produkcyjnego w zamku, warsztat pracuje szybciej i wydajniej gdy stoi w kuźni, itd. Na początku jak to zwykle bywa formuły są proste, z drewna i roślin stawiamy prowizoryczne ściany, z kości i kamienia prymitywne bronie. Z czasem jednak robi się to bardziej skomplikowane i biegamy od stołu do stołu przygotowując kolejne materiały aby zrobić coś konkretnego. Trochę jak Factorio/Satisfactory ale na dużo mniejszą skalę. W późniejszym etapie gry pomaga system automatycznego rozprowadzania wytworów. Samo budowanie mogę zaliczyć do przyjemnych. Wszystko możemy stawiać w zasięgu kamery, nie ma jakiegoś ograniczenia, że ścianę muszę postawić maksymalnie dwa metry przede mną. Co wybuduję to mogę bez problemu przesunąć, włącznie z przedmiotami znajdującymi się w środku, lub zniszczyć odzyskując 100% materiałów wykorzystanych do budowy. Nie ma czegoś takiego, że jak chcesz przestawić skrzynkę to najpierw musisz wybudować inną tymczasową, przerzucić do niej wszystko, tę pierwotną zniszczyć i postawić nową. Bardzo ułatwia to reorganizację bazy w razie potrzeby. A taka zdarza się co jakiś czas w miarę postępów z odblokowywaniem technologii. Co do walki to tak jak pisałem wcześniej typowy hack&slash, chodzimy WSAD (no dobra, to może niezbyt klasyczne), wrogów wybieramy myszką a ataki klawiszami na klawiaturze. Działa to dosyć fajnie, jedynie co to przyczepię się do kursora i z tego co widziałem we internetach to jest to bolączka ogółu. Mianowicie jest on bardzo mały i słabo widoczny, a przy obracaniu kamerą znika. Często miałem przez to problemy, że nie trafiłem tego wroga co chciałem bo postać akurat była odwrócona w inną stronę, albo w ogóle musiałem chwilę się zastanowić żeby wiedzieć co się dzieje. Postęp gry polega na zabijaniu bossów których łącznie z głównym jest prawie 60. Każdy z nich coś odblokowuje. Przemianę postaci, nowe zaklęcia, możliwość tworzenia materiałów czy stawiania mebli/stanowisk. W znacznej większości nie są oni jakoś ze sobą powiązane i nie musimy ich ubijać w określonej kolejności. Powstrzymuje nas tylko poziom ekwipunku. Sami bossowie są dosyć zróżnicowani, jeden atakuje dystansowo, drugi nas okłada z bliska a trzeci preferuje ciosy z ukrycia. Spotkać ich można chodzących na mapie świata (co bywa niebezpieczne jak przypadkiem się trafi na takiego z dużo wyższym poziomem), stacjonujących w konkretnych miejscach, bądź w trybie mieszanym. Jest kilku takich co chodzą na spacery ale co jakiś czas wracają do swojego legowiska. Gra ma kilka pomniejszych smaczków które pozytywnie wpływają na ogólną jej ocenę. Między innymi to, że nie każdy mobek lubi każdego. Np. szkielety walczą z ludźmi, wilki to w ogóle chyba z każdym. W mojej rozgrywce doprowadziło to raz do takiej sytuacji, że boss walczył z dwoma dosyć mocnymi przeciwnikami. Ja stałem z boku i tylko go dobiłem jak miał już marginalną ilość życia. Teoretycznie może nawet dojść do tego, że dwaj bossowie będą walczyć ze sobą. Nie zdarzyło mi się to, ale miałem raz plan żeby napuścić na siebie dwóch co patrolują bardzo blisko siebie. Nie chce mi się już pisać więcej więc będę kończył
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry


Zaloguj się aby komentować
Nikt nie zgadł to daje ponownie będzie łatwiej
https://m.youtube.com/watch?v=P8JEm4d6Wu4&pp=ygUIaW5zb21uaWHSBwkJMgwBhyohjO8%3D
#zagadkatygryska
Filmowa i książkowa
Zaloguj się aby komentować
Moje social media są w bańce mechaniczno motoryzacyjnej. W tej kwestii Polacy są tak samo zjebani jak ruscy. To co widzę w zapytaniach naprawy gruzów potwierdza się w komentarzach.
Spróbuj coś napisać negatywnego o kałdi albo bardzo małym wacku to Mariuszki się zesrają. Szczególnie i tych nowych które tylko na obrazku widzieli bo ich profil cały zasrany zdjęciami z 25 letnim gruzem.
Skąd wynika zjebanie? Z mentalności. Można mieszkać w chacie bez kibla ale marka premium musi stać przed. Do tego argumenty typu nie stać cię. Na utrzymanie 25 letniego zajechanego gruza? Tego nikt normalny nie robi.
#gownowpis #motoryzacja
@30ohm największy szok pod tym względem miałem w Rumunii. Na wioskach co drugi dom wygląda jak chatka z gowna, wszędzie syf, zaniedbanie, wychodek na dworze, bieda aż piszczy. Ale furka musi być. Nieraz naprawdę porządna i stoi tak, żeby każdy widział, najlepiej na ulicy. Skala tego jest nieprawdopodobna.
@30ohm Pełna zgoda - bo zdecydowana większość popularnych twórców motoryzacyjnych jest dla ludu (stąd de facto popularność). Na fb i TT wojna w komentarzach którzy są bardziej premium: właściciele audi, mercedesa, czy może bmw xDD Bardzo polecam arabskie albo wschodnioazjatyckie treści motoryzacyjno-tuningowe - więc nawet jak marudzą czy się kłócą to chu ja ro zu misz (zwłaszcza w komentarzach), a projekty robią dużo grubsze i ciekawsze niż zVAGinowana Europa. A jak już coś ciekawego wyłapiesz to znajdziesz sposób żeby sobie przetłumaczyć
Zaloguj się aby komentować
Dokładnie rok temu, co do dnia kulumburgaj przeszedł tęczowy most. Dzisiaj dołączyła do niego Tosia.
#zwierzeta #smierc

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy Nawrocki lub ktoś z jego otoczenia odwalił odpowiednik efektu Streisand? Ja już praktycznie nauczyłem się machać ręką na ten cały "hehe alfons prezydent", a tu nagle pada tenat "onet vs nawrocki" no i jak ta ćma lecę w kierunku tego wydarzenia.
Czy nie dało rady po prostu przemilczeć, lub wydać oświadczenia lub najzwyczajniej dać #republika szkalować #onet przed odmiany niemieckich rodzajników? To jakiś obowiązek pozywać jest? Czy po prostu problem wielkiego ego? Czy to jakaś wykalkulowana politycznie decyzja?
Nawet jeśli uda się PKNowi coś osiągnąć, to ten słynny niesmak pozostanie w oczach wielu, bo nawet jeśli kurewkami się nie zajmował, to tam był i pracował co tylko odświeży łatę wizerunkową prezydenta.
Przecież Onetowi to lata koło ch*ja wynik. Dadzą przeprosiny, zapłacą coś z poczetu prawnego, a ludzie dalej będą czytać.
Mam wrażenie, że ta sprawa sądowa to z rachunku zysków i strat oraz niezależnie od wyroku sądowego to jest po prostu negatywny zysk. Nawet jak wygra to i tak straci.
Bonus mode, wiadomości jak sensacja piszę, że dopiero w styczniu przyszłego roku będzie zeznawał. Jak ludzie pragnęli wolnych sądów to im to życzenie poszło rykoszetem. To nie jest k⁎⁎wa śmieszne nic a nic. Chryste Panie, mam nadzieję, że nigdy z tą instytucja nie będę miał do czynienia, bo ja tego czekania bym się najbardziej bał.
#onet #polityka #prezydent #nawrocki
Zaloguj się aby komentować
Pierwsze „nagrania” z pobytu Donalda Tuska w Indiach: premier w turbanie z piórem i złotym szalu wskakuje na scenę i rozkręca tłum tańcem jak z Bollywood.
#heheszkipolityczne #indie #aislop
Zaloguj się aby komentować
#refleksje
Jakieś dwa tygodnie temu przestałem wiedzieć gdzie są moje słuchawki. No ale zgodnie z moimi zasadami w dalszym ciągu twierdziłem, że nie zostały zgubione... Tylko nie wiem gdzie są. Ostatnią rzeczą którą zgubiłem były klucze od chawiru jak miałem 12 lat.
Moja rada dla wszystkich szukających - te itemy nie zostały zgubione. Tylko nie wiecie gdzie są.
Zaloguj się aby komentować
Muza idealna do biegania (na siłke też wchodzi), pomaga w kadencji, genialny tempomat - prawdziwa petrarda
https://youtu.be/5gjyXiGGqS4?si=Mlj5hK3zCk1uYU-g
#bieganie #kadencja #tempomat #140bpm #muzyka #muzykaelektroniczna #ai

Zaloguj się aby komentować
Jak tam użytkownicy płyt gazowych bez płomienia?
#afera #solgaz #polskiprodukt #polskaprodukcja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Człowiek zapomina że takie małe rzeczy jak seans ulubionego filmu może dać tyle szczęścia.
Do zobaczenia za 3h!!
#filmy #lotr

Zaloguj się aby komentować
Po czym, oprócz rejestracji poznać, że polska ekipa przyjechała robić windy w bloku?
#berlin #niemcy #polskiedrogi (chociaż w sumie niemieckie)

Zaloguj się aby komentować
Nie widziałem że #vinted ma swoje paczkomaty #holandia musieli niedawno zamontować, bo to u mnie na osiedlu a pierwszy raz widzę

Zaloguj się aby komentować
#pocztapolska to gunwo, nic nowego. Unikam jak mogę ale zgodziłem się kolesiowi w UK wysłać jakiś Item. Jedyna sensowną cenowo opcja to właśnie nasz skarb narodowy. 60 zł za paczuszkę która jest rejestrowanym listem choć bez żadnego potwierdzenia nadania. Gość zapłacił, jn posłałem, teraz pyta gdzie fanty. Poszedłem na pocztę babka znalazła w systemie łatwo bo na moim zadupiu ilość paczek domykanie jest jakaś ogromna jak przypuszczam. W systemom niby widać że wyjechało z Polski ale numer przesyłki w trackingu na stronie poczty pokazuje błędne dane. Zrobiła mi print screena i tyle, teraz świece oczami przed gościem bo paczka c⁎⁎j wie gdzie leży i nawet numerków nie można sprawdzić. Ostatnio wysyłamy po kilka paczek co parę dni różnymi kurierami i oczywiście z tą jedną przypał.
Jedyny urząd pocztowy w całej gminie, obsługuje go jedna babka i chyba dwóch listonoszy na zapleczu, nie wie w co ręce wsadzić bo stare baby przychodzą rachunki płacić. Nie zazdroszczę jej bo ma zapierdol a jeszcze system dokłada swoje spierdolenie. Ehhh...

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#wulkanizacja #motoryzacja
Ten kto wymyślił te kołpaki powinien zapierdalac na galerze
Jako wiosło

Zaloguj się aby komentować