Upały, upałami, ale wystawa psów musi się odbyć xD
ZKwP Kraków w formie - uznali, że 38 stopni w niedzielę nie straszne i wystawa psów rasowych się odbędzie. Wejścia na ringi w samo południe na ringu zewnętrznym i o 13 na ringi w zamkniętej, nieklimatyzowanej hali xD
Od dawna nie przepadam za większością hodowców, ale to mnie zaskoczyło xD
Siema, razem z ziomkiem budujemy DeepMoat - tool, który ma docelowo zaoszczędzić bardzo dużo czasu value inwestorom: pomóc w researchu, monitorowaniu spółek i edukacji w temacie.
Jesteśmy dwójką Staff AI Engineerów, robiliśmy z sukcesem duże projekty dla różnych firm. Od dłuższego czasu inwestujemy, szczególnie jeden z nas. Mamy też starszego kumpla, który od parunastu lat ma świetne zwroty - pod 27% rocznie, ostatnio nawet więcej - i dość chętnie dzieli się z nami swoją wiedzą.
Projekt wziął się stąd, że chcieliśmy zautomatyzować część jego procesu, bo w dużej mierze leci on wedle konkretnego algorytmu.
Pierwsza część to filtrowanie spółek po danych fundamentalnych. Druga, dużo bardziej czasochłonna, to czytanie raportów, komunikatów i szukanie konkretnych sygnałów. Jeszcze chwilę temu trudno było sensownie wyciągać takie sygnały z danych nieustrukturyzowanych, jak raporty. I to właśnie chcemy robić w skali - docelowo dla większości giełd i większości spółek.
Nasza apka to nie jest typowy AI slop (tak, UI jest nieco slopowy), który też już nam się przejadł. AI NIE podejmuje decyzji inwestycyjnych. AI wyciąga z raportów konkretne features, a my na tym budujemy score. Copilot pomaga ten score wyjaśnić i lepiej zrozumieć spółkę - ma podpięte sporo danych, a to dopiero początek, pierwsze krople w morzu potrzeb i tego, co można tu zrobić.
Także zamysł jest taki: “my czytamy raporty za Ciebie”. Chcemy oszczędzić masę czasu i docelowo zrobić one-stop app dla value inwestora, wykorzystując najnowsze możliwości. A to wszystko zamknąć w prostym scorze i opisać po ludzku, żeby ludzie mogli uczyć się inwestować i inwestować, ucząc się.
Mamy pierwszy, bardzo niedoskonały prototyp. Wiele rzeczy jest na 100% do zmiany. Ale chcielibyśmy usłyszeć opinie ludzi siedzących w temacie: czy taki zamysł w ogóle wydaje się rozsądny, czy tylko nam się wydaje, że rozwiązujemy jakiś problem, czy egzekucja idzie jakkolwiek w dobrym kierunku, etc.
Chcielibyśmy też dopytać, za jakie feature’y Wy byście zapłacili. Albo czy zaoranie tego wszystkiego to jedyna dobra opcja.
Najbardziej zależy nam na konkretnych uwagach, nawet ostrych. Poświęciliśmy już na to dużo czasu i chcemy poświęcić wielokrotnie więcej.
PS: jak macie jakieś inne bóle w temacie inwestowania, też chętnie o nich usłyszymy. Serio marzy nam się własna działalność, może będziemy w stanie coś na to zaradzić
Osobiście uważam, że kupno motocykla w trakcie kursu, za bardzo głupi pomysł. Oczywiście, wcześniejszy zakup maszyny umożliwi przygotowanie jej do natychmiastowego rozpoczęcia jazdy po odebraniu uprawnień i wyposażenie we wszystkie potrzebne akcesoria, ale jednak będzie duża presja, żeby egzamin zdać za pierwszym i ewentualnie za każdym kolejnym podejściem, a mimo dużych kar za takie wykroczenie, to strasznie korci, żeby wyjechać na drogę, ale jakoś się powstrzymam ;-)
Kupiłem na pierwsze moto litra Yamahę MT-03 z 2017.
@aarahon Dlatego swój kupiłem na rok przed kursem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
[to były czasy, kiedy groził mandat za brak kategorii, a nie prawka - na egzaminie się okazało, że mam najmniejszy staż spośród 12 zdających]
Potwierdzam, działa znakomicie. Jedyną wadą jest to, że po zaaplikowaniu przydałoby się chodzić z 30 minut bez koszulki aż to wyschnie/wchłonie się bo inaczej zostawia ślad na koszulkach, a po dłuższym czasie robi się strup pod pachą i to mimo robienia prania xD
Właśnie jadąc do roboty mijałem menela szczającego do śmietnika na skrzyżowaniu. 100m od szkoły średniej, 300m od szkoły podstawowej. Jak ja nimi gardzę...
@Giban wczoraj miałem nieprzyjemność wejść za żulem do żabki. Kurrrrrrwa jak od niego jebało, serio mało nie puściłem bełta. Do samego powrotu do domu czułem ten smród w nosie
Droga ekspresowa to nie miejsce na zawracanie, cofanie ani jazdę pod prąd. Przekonał się o tym 71-letni kierujący, który na trasie S1 stworzył poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Mężczyzna został ukarany mandatami na łączną kwotę 3100 złotych, a na jego konto trafiły 22 punkty karne.
Jak już robi taką głupotę jak zawracanie, to mógł przesunąć sobie te plastikowe bariery i wrócić nie jadąc pod prąd (nie są chyba skręcone na stałe). Pewnie byłoby mniej punktów karnych i byłoby bezpieczniej
Jaki jest kwik jak są głosy aby sprawdzać starszych kierowców. Cały ten tydzień jeżdżę w godzinach kiedy oni wyjeżdżają na miasto. Powiem wam cyrk. Trafiłem nawet takiego co stał na zielonym świetle. Trąbie a ten coś macha