„Detektywistyczne RPG w świecie science-fantasy z elementami cyberpunka, czerpiące z sumeryjskich mitów”
Spersonalizowane, immersja, spójność psychologiczno-gameplayowa, innowacyjne, nowatorskie oraz wciągające, interdyscyplinarne, mariaż sztuki, technologii i psychologii, groznawstwo.
Brzmi jak coś co nie może się udać w założeniach.. xd
@zuchtomek udać się jak najbardziej może, ot wyobraź sobie grę inspirowaną Disco Elysium z ręcznie malowaną grafiką i bardziej n̶a̶d̶ę̶t̶ą̶ psychologizowaną fabułą.
Co wskazuje na skok na dotacje to zerowy dorobek studia i bardzo niewielkie lub żadne doświadczenie twórców.
Polecam posprawdzać pracowników a w szczególności zarząd. Jeden biznesmen z powiązaniami w Serbii, jeden działacz polityczny, cuchnie to mocno. Wisienką na torcie jest syn Tokarczuk w roli scenarzysty.
Detektywistyczna gra w swiecie science-fantasy z elementami cyberpunka, czyli półelf z implantami lecący statkiem kosmicznym na inną planetę uzbrojony w łuk i sztylety. Wygląda to na klasyczne "zaczynamy z gamedevem, chcemy stworzyć wielkie, uniwersalne i nieliniowe MMORPG jakiego jeszcze nie było".
Normalnie ich przeganiam, ale jak mam więcej czasu to dam im się naprodukować, zadaję trudne pytania, a potem i tak kupuję to co miałem wybrane przed przyjściem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@zuchtomek Jeżeli już muszę iść fizycznie do sklepu to zamawiam przez internet z odbiorem w sklepie tak żeby nikt nie truł mi d⁎⁎y xD. Ale tak to paczkomaty the best, szkoda mi tracić czasu na interakcje ze sprzedawcami którzy wiedzą mniej ode mnie. Raz pamiętam na szybko wbiłem do któregoś z elektromarketów i zapytałem ziomeczka czy mają kable MIDI to mi pokazał kable USB-C xD. Kiedyś prawie się zatrudniłem w jednym z takich sklepów to oni tam nie wymagają od ciebie żadnej wiedzy a jedynie umiejętność wciskania towaru który trzeba w tym momencie sprzedać.
@Catharsis no ja też generalnie online dla siebie. Ale czasem jakaś fucha po rodzinie, albo awaria i muszę mieć jakieś urządzenie od ręki dostępne. Albo jak znajomym pomagam i chcą koniecznie zobaczyć i dotknąć przed zakupem ;p
W czerwonym markecie koleś mi wmawiał, że tv jest w promocji, ale jak wezmę z ubezpieczeniem xd
Przy nim z odbiorem w sklepie zamówiłem o te 300zł taniej.
I żeby nie było - sporo spoko ludzi też tam pracuje, ale to takich ananasów się zapamiętuje ;p
@zuchtomek jednym z moich pierwszych wspomnień jest to, jak Tato prowadził mnie przez centrum miasta i musiał wejść w bramę odebrać telefon typu picrel, który nosił w skórzanej, twardej teczce z rączką. Wtedy ludzie na ulicy myśleli, że jest walnięty i gada sam do siebie, do kawałka plastiku. Pamiętam też, że potem miał żółtego sagema z klapką. Ależ to wtedy była technologia. Może to co mi się przypomniało nie ma nic wspólnego z 'multimedialnym kombajnem', ale dzięki za odblokowanie wspomnień
@kejdzu Podobnie ale dużo więcej, masy nie pamiętam bo się specjalnie nei wyróżniały, miałem tę śmieszna z okrągłą tarczą, kwadratową, ale to badziewaia były nie używalne
51150
3210
3310
3310 z modyfikowanym softem
5510 z ciekawszych
3510 ->pierwsza z polifonią
3510i -> pierwsza z kolorami
Wymieniłem ją na Sl45i -> pierwszy z 'otwartą' javą
Oba n-gage
6600 -> na którą najdłużej muisiałem pracować i to ją za sztos uważam
E to wszystkie przerobiłem z serii 50 jak i 70 no i to też był bardzo dobry system, prwadziwe smartfony.
W międzyczasie coś tam na windowsie i z dotykowym ekranem -> HTC Wizard czy tam SPV m3000
A potem to już raczej normalne telefony do dzwonienia, tak jak kiedyś cokolwiek dało się zmodyfikować to wyróżniało, tak teraz mam chyba trzeciego ajfona
Od jednego artysty trudno mi najlepszy album wybrać, a gdzie tu z całego gatunku, a nawet nieco szerzej...
No, ale spróbuję bo Najbardziej lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji.
KULT - Ostateczny krach systemu korporacji
Label: S.P. Records – SPCD 45/98
Format: CD,
AlbumCountry: Poland
Released: May 4, 1998
Genre: Rock
Style: Garage Rock, Punk
Jako, że Kazik i jego projekty są ze mną 'od kołyski' za sprawą ukochanego ojca, to ten album był przeze mnie katowany jeszcze w wieku dziecięcym, ale i na przełomie wchodzenia w lata nastoletnie - w czasie gdy poza słuchaniem człowiek zaczynał analizować i myśleć o czymś więcej niż zabawie.
Pamiętam do dziś wieczorne powroty od rodziny ze wsi, gdzie z kasety sączyły się 'Trzy gwiazdy', a ja spoglądałem przez okno na rozgwieżdżone niebo..
@zuchtomek Wielkim fanem twórczości Kazika nie jestem i nigdy nie byłem, ale gdy ukazała się ta płyta to katowałem ją mocno. Wczesne lata licealne i Kult, Kazik czy KnŻ były obecne chyba na większości imprez na których wtedy bywałem.
"Ostateczny krach..." jest pełen fajnych tekstów. Jest czego posłuchać.
Ciekawostka: Ten cytat "lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji", to słowa wokalisty Dead Kennedys, Jello Biafry.
Ale mi przypomniałeś. Nostalgią prosto w serce. Cały mój okres nastoletniego buntu katowałem m. in. Kult, Kazika, KnŻ. Ten album towarzyszył mi we wszystkich chwilach wtedy. Dobrych, tych gorszych i tych całkiem zwykłych.
Jak już wczoraj podjechałem do Nadleśnictwa w sprawie parkowania, to przy okazji pokazałem dziecku mniej znaną odnogę Kanału Elbląskiego (czy też Oberlandzkiego) - kanał/tunel między jeziorami Szeląg Wielki i Szeląg Mały, poprowadzony pod nasypem kolejowym i drogą numer 16. Pierwotnie było to jedno jezioro.
Kanał Elbląski, który łączy jeziora Szeląg Wielki i Szeląg Mały, został zaprojektowany przez pruskiego inżyniera Georga Jakoba Steenke w latach 1825–1844. Budowa rozpoczęła się 28 października 1844 roku, za panowania króla Fryderyka Wilhelma IV, a pierwszy etap ukończono w 1860 r.
Na trasie tego kanału Żegluga Ostródzko-Elbląska organizuje w sezonie wycieczki.
18-kilometrowa trasa zwana Szlakiem Szeląga wiedzie przez 4 jeziora: Jezioro Drwęckie, Pauzeńskie, Szeląg Wielki i Szeląg Mały. Statki dwukrotnie pokonują śluzy: w Ostródzie i Małej Rusi oraz wymurowany z cegły tunel łączący Szeląg Wielki z Szelągiem Małym.
Bardzo mili panowie. Myśleli, że to zrzuciarze - ponoć ganiają te jelenie niemiłosiernie za porożem i już nawet z petardami do lasu chodzą..
A akurat tam gdzie szedłem to po lewej stronie od drogi był zakaz wstępu i ostoja zwierząt, ale my zaliczyliśmy pomniki przyrody i zrobiliśmy pętlę 'w prawo'.
Trochę pogadaliśmy, że generalnie sami nie wiedzą gdzie mam zaparkować i najlepiej jakbym dzwonił do leśnictwa, że przyjadę xD A to był spontan poranny, jeszcze siedząc w aucie nie wiedziałem gdzie pojadę
No, ale generalnie mieli słuszność, nie stałem na wyznaczonym miejscu, tylko w zatoczce po wycince, więc przeprosiłem i obiecałem poprawę
To pytanie słyszymy od końca lutego. Nareszcie możemy na nie odpowiedzieć. LECI!
Wczoraj (9.03.2025) był już w Turcji i jeśli wszystko będzie dobrze ptak powinien za kilka dni zameldować się w Polsce. Krutek w podróż na zimowisko wyruszył, podobnie jak rok wcześniej, około 15 sierpnia. 2 września doleciał na Płw. Synaj w okolice Szarm el-Szejk. Tam spędzał ostatnią zimę i byliśmy przekonani, że tak będzie i tym razem.
Bocian miał jednak inne plany, ponieważ 25 października przeleciał nad Zatoką Sueską do Afryki. Sygnał z nadajnika utraciliśmy 27 października na granicy Egiptu z Sudanem. Przerwa w nadawaniu trwała aż do 8 marca, gdy zaczęły się pojawiać "zaległe" dane z pobytu w Afryce.
Krótka historia Krutka:
Bocian trafił jako pisklę do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni w 2014 roku z okolic Kętrzyna. Został tu odchowany, zaobrączkowany (nr obrączki: 4P812) i wypuszczony na wolność. Pierwszy udokumentowany powrót Krutka do Krutyni był w 2021 roku. Wówczas usiadł na gnieździe 21 marca. Kolejne 3 lata to czas "ekspresowych" powrotów. Każdego roku przylatywał na koniec lutego wzbudzając swoim powrotem niemałe emocje.
Bociany latają tak daleko z powodu sezonowych zmian w dostępności pokarmu. Latem w Europie, gdzie bociany gniazdują, jest obfitość owadów, ryb i innych małych zwierząt, które są ich podstawowym pożywieniem. Zimą jednak te źródła pokarmu znikają, co powoduje, że bociany muszą migrować do cieplejszych regionów, takich jak Afryka, gdzie mogą znaleźć wystarczająco dużo jedzenia.
Polska była jednym z największych europejskich terenów lęgowych bocianów, z około 20-25% światowej populacji. Wybór Polski jako miejsca gniazdowania wynika z dostępności odpowiednich siedlisk, takich jak mokradła i pola uprawne, które zapewniają im pożywienie i bezpieczne warunki do życia. Dodatkowo, bociany są w Polsce uważane za symbol dobrodziejstwa i szczęścia, co może wpływać na ich ochronę i przychylność lokalnej społeczności.