Najgorsze po powrocie z Czech jest to, że piwo już nigdy nie będzie smakować tak samo, a zapasy tak szybko się kończą...
(╯°□°)╯︵ ┻━┻
#piwo #czechy #zalesie #wakacje #urlop #turystyka

Najgorsze po powrocie z Czech jest to, że piwo już nigdy nie będzie smakować tak samo, a zapasy tak szybko się kończą...
(╯°□°)╯︵ ┻━┻
#piwo #czechy #zalesie #wakacje #urlop #turystyka

@Nemrod Te produkowane w Polsce z Czeską licencją to scam..
Pamiętam najpierw jak wchodził Kozel, a potem Żatecki - były importowane z doklejaną etykietą, następnie zaczęto je produkować w Polsce z zapisem na etykiecie 'warzone pod nadzorem czeskiego piwowara', a aktualnie jest to już tylko 'warzone na podstawie czeskiej receptury', a tu mi czołg jedzie..


@zuchtomek Akurat koncerniaki właściwie można warzyć wszędzie. A jeśli już są jakieś specjalne wymagania - np. Pilsner jest warzony na gazie i ma nuty przypalonego słodu, to po prostu wybudowali w Tychach warzelnię tylko w tym celu. Tyskie dla UK było/jest produkowane w Holandii.
To jest taka ładna mitologia, że Żubr w puszczy, Lech w Poznaniu, Tyskie w Tychach itd.
@Nemrod No cóż, piwo to generalnie woda, słód i chmiel (choć ten niekoniecznie, zależy o jakim piwie mowa), o ile słód można przetransportować to wody nikt nie wozi
Np. wspominany Pilsner oryginalnie korzysta z własnych źródeł, które stanowią historyczne studnie znajdujące się w dzielnicy Roudná, około 1,5–3,5 km od browaru w Pilźnie. Są to własne studnie artyzyjskie browaru, z których pobierana jest woda wykorzystywana bezpośrednio do produkcji piwa.
@zuchtomek Dowolną wodę sobie możesz zrobić nawet w domu. Domowi piwowarzy potrafią ją dowolnie modyfikować, a co dopiero wielkie browary (Tyskie też mają swoje ujęcia na wzgórzu Gronie).
Czeskie piwa to przede wszystkim charakterystyczna... wada. Jest tak powszechna, że została wpisana do czeskich stylów.
@Nemrod Tak, już widzę jak polskie koncerny inwestują w ingerencje chemiczną w wodę xD
Piwowarzy dla smaku to i owszem, nawet przepłacają za własne piwko, natomiast taki żatecki nie tylko na polskiej wodzie warzony, ale i polskich słodach - jedynie chmiel importują.
Czy dałoby się odtworzyć identyczny smak - zapewne tak. Czy robią to nasze rodzime browary - szczerze wątpię, co zresztą nie tylko ja - amator - potrafię wyczuć
Na smak piwa składa się zresztą wiele czynników - nie tylko składniki, ale nawet sam transport i sposób przechowywania - te same piwa ze sklepu osiedlowego, a z marketu typu biedronka potrafią się różnić w smaku - zapewne w wyniku transportu i magazynowania.
@Nemrod Ależ ja nie twierdzę, że to piwa wybitne - twierdzę, że różnią się w smaku. To zwykłe kajzerki są - kajzerki w osiedlowym z lokalnej piekarni różnią się jednak od kajzerek głebokomrożonych i odgrzewanych w marketach
Tak samo na pizzę możesz wrzucić 25 różnych składników, a wystarczy użyć innej mąki, żeby ciasto smakowało inaczej..
Piszesz o polskim Kozelu czy czeskiej recepturze bo z tego co wiem to właśnie do Polskiego dodaje się jakieś syropy, oryginalnie nie, więc mimo technicznej możliwości nie dam się przekonać, że polskim koncernom zależy na odtworzeniu smaku na tyle, żeby wodę modyfikować pod każdy rodzaj piwa..
Pomijam już zupełnie fakt, że ani jednego, ani drugiego tam nie pijałem xD
W hotelu miałem Holbę Serak i Keprnik, a w knajpach pijałem różne, wybierając raczej takie co u nas nie ma - jak Radegast Ratar i nawet jeśli to dalej koncerniaki i podstawowe jasne piwa to wciąż - różnica smaku jest wyczuwalna tak jak pijąc Tyskie z biedronki i z 14-dniowego tanka ¯\_(ツ)_/¯
Jak ktoś nie czuje różnicy to spoko, natomiast nie wmówisz mi, że to 'to samo'.
@zuchtomek Kiedyś z kumplami robiliśmy blind test - pilsner z PL, pilsner z CZ i do tego Cieszyn Pilzner. Od dziwno wszyscy trzej wskazaliśmy błędnie pilsnera z PL. Daliśmy, że to musi być pilsner z Czech, bo był bardziej gorzki.
Oprócz tego co wymieniłeś to polecam piwa, których nie sposób znaleźć w PL: Svijany, Krusovice, Bohem, Ragedast Ratar, Rychtar, Radegast 10.
@zuchtomek ja też wole jasne, jeszcze ten pivovar mi z nowych przypadl do gustu, piwo jak dawniej https://www.pivobakalar.cz/?i=0&age=ok&lang=CZ
@rith Taa puszkowy kraft za 9,99zł +
Versus cepowane piwko w schłodzonym kuflu, w klimatycznej czeskiej knajpce podane z uśmiechem za mniej niż 50kc czyli około 8zł
Lubię różne krafty próbować, aczkolwiek jak tu wyżej z kolegą pisaliśmy - chodzi o koncerniaki, swoiste kajzerki z podstawowym składem, w Polsce nieraz nawet nalewaka nie potrafią obsłużyć - tam to podstawowa umiejętność obsługi
Piwa w PL do pięt nie dorastają tym czeskim. Czeskie piwo w randomowym miejscu lane w budzie z blachy przez studentkę co sobie dorabia wieczorami do szkoły to jest poziom najlepszych piw w naszych lokalach. Plus jak mówili mi sami Czesi - w PL źle się piwo nalewa w czym oni upatrują również problem. Dodatkowo w Czechach niezwykle dba się o piwo - tj. w procesie logistycznym nie jest ono narażone na częste i duże zmiany temperatur, dba się o wszystkie instalacje w lokalach, które mają styczność z piwem. Konsument piwa jest tam wymagający i nie przyjmuje takiego je⁎⁎⁎⁎ego piwnicą syfu jak u nas można często spotkać. Dla mnie to jest niesamowite, że mając po sąsiedzku najlepsze piwo na świecie u nas leją taki syf. Ofc zdarzają się u nas lokale z dobrym piwem ale właśnie... zdarzają się.
@ColonelWalterKurtz otóż to, u nas nawet nalewaka nie potrafią obsłużyć i masz samą pianę, albo jej brak, a u nich to swoisty „rytuał”.
Kręcą tymi kurkami sami nie wiedzą po co.
W hotelu była jedna na przyuczeniu to doglądał jej doświadczony barman i widać, że naprawdę przywiązują do tego wagę.
Oczywiście u nas też się zdarza, ale nie w pierwszej lepszej budce z piwem czy nawet restauracji.
Zaloguj się aby komentować