Najgorsze po powrocie z Czech jest to, że piwo już nigdy nie będzie smakować tak samo, a zapasy tak szybko się kończą...

(╯°□°)╯︵ ┻━┻


#piwo #czechy #zalesie #wakacje #urlop #turystyka

198be23b-684d-41ca-a9d0-514ca5d0c25c

Komentarze (36)

@Taxidriver Generalnie jest ich sporo na półkach sklepowych, ale w samych Tychach już nie warzą Pilsnera, ani chyba nawet Kozela.

@Nemrod Te produkowane w Polsce z Czeską licencją to scam..


Pamiętam najpierw jak wchodził Kozel, a potem Żatecki - były importowane z doklejaną etykietą, następnie zaczęto je produkować w Polsce z zapisem na etykiecie 'warzone pod nadzorem czeskiego piwowara', a aktualnie jest to już tylko 'warzone na podstawie czeskiej receptury', a tu mi czołg jedzie..

b67c9449-845d-44a6-ad0c-5e94d652f825
11b0333d-3097-4f71-b413-3148c1e71fc0

@zuchtomek Akurat koncerniaki właściwie można warzyć wszędzie. A jeśli już są jakieś specjalne wymagania - np. Pilsner jest warzony na gazie i ma nuty przypalonego słodu, to po prostu wybudowali w Tychach warzelnię tylko w tym celu. Tyskie dla UK było/jest produkowane w Holandii.

To jest taka ładna mitologia, że Żubr w puszczy, Lech w Poznaniu, Tyskie w Tychach itd.

@Nemrod No cóż, piwo to generalnie woda, słód i chmiel (choć ten niekoniecznie, zależy o jakim piwie mowa), o ile słód można przetransportować to wody nikt nie wozi


Np. wspominany Pilsner oryginalnie korzysta z własnych źródeł, które stanowią historyczne studnie znajdujące się w dzielnicy Roudná, około 1,5–3,5 km od browaru w Pilźnie. Są to własne studnie artyzyjskie browaru, z których pobierana jest woda wykorzystywana bezpośrednio do produkcji piwa.

@zuchtomek Dowolną wodę sobie możesz zrobić nawet w domu. Domowi piwowarzy potrafią ją dowolnie modyfikować, a co dopiero wielkie browary (Tyskie też mają swoje ujęcia na wzgórzu Gronie).

Czeskie piwa to przede wszystkim charakterystyczna... wada. Jest tak powszechna, że została wpisana do czeskich stylów.

@Nemrod Tak, już widzę jak polskie koncerny inwestują w ingerencje chemiczną w wodę xD

Piwowarzy dla smaku to i owszem, nawet przepłacają za własne piwko, natomiast taki żatecki nie tylko na polskiej wodzie warzony, ale i polskich słodach - jedynie chmiel importują.


https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/kozel-zatecky-czeskie-piwa-warzone-w-polskich-browarach/wxy7g7h


Czy dałoby się odtworzyć identyczny smak - zapewne tak. Czy robią to nasze rodzime browary - szczerze wątpię, co zresztą nie tylko ja - amator - potrafię wyczuć


Na smak piwa składa się zresztą wiele czynników - nie tylko składniki, ale nawet sam transport i sposób przechowywania - te same piwa ze sklepu osiedlowego, a z marketu typu biedronka potrafią się różnić w smaku - zapewne w wyniku transportu i magazynowania.

@zuchtomek Raz, że pewnie nawet własną wodę modyfikują, a dwa, że gadamy tu o takich samych tanich sikaczach, tylko po różnych stronach granicy. Bez sensu.

@zuchtomek czytam skład tego Kozela, każdy podaje inny, ale można spotkać syrop glukozowy, cukier, stabilizator, ekstrakt chmielowy, aromaty... jprld a my tu gadamy o składzie wody xD

@Nemrod No cóż, nawet jak mowa o zwykłym koncerniakowym Tyskim, które można kupić z 'tanka' czternastodniowego i w biedronce na promocji - to zupełnie inne piwa w smaku ¯\_(ツ)_/¯


Ja wyczuwam różnicę, ale nikomu nie narzucam - 'skoro nie widać różnicy to po co przepłacać'.

@zuchtomek O tym już pisałem: w świecie bezsmakowych lagerów czeskie piwa wygrywały wadą, bo jesnak wnosiła ona jakiś aromat. Ja tu nie reklamuję Tyskiego, po prostu różnica jest raczej minimalna.

@Nemrod Ależ ja nie twierdzę, że to piwa wybitne - twierdzę, że różnią się w smaku. To zwykłe kajzerki są - kajzerki w osiedlowym z lokalnej piekarni różnią się jednak od kajzerek głebokomrożonych i odgrzewanych w marketach


Tak samo na pizzę możesz wrzucić 25 różnych składników, a wystarczy użyć innej mąki, żeby ciasto smakowało inaczej..


Piszesz o polskim Kozelu czy czeskiej recepturze bo z tego co wiem to właśnie do Polskiego dodaje się jakieś syropy, oryginalnie nie, więc mimo technicznej możliwości nie dam się przekonać, że polskim koncernom zależy na odtworzeniu smaku na tyle, żeby wodę modyfikować pod każdy rodzaj piwa..


Pomijam już zupełnie fakt, że ani jednego, ani drugiego tam nie pijałem xD


W hotelu miałem Holbę Serak i Keprnik, a w knajpach pijałem różne, wybierając raczej takie co u nas nie ma - jak Radegast Ratar i nawet jeśli to dalej koncerniaki i podstawowe jasne piwa to wciąż - różnica smaku jest wyczuwalna tak jak pijąc Tyskie z biedronki i z 14-dniowego tanka ¯\_(ツ)_/¯


Jak ktoś nie czuje różnicy to spoko, natomiast nie wmówisz mi, że to 'to samo'.

@PanW To i tak nie to samo co cepowane od miłej Czeszki..

Jak zamówiłem raz pilsnera w szkle to się trzy razy pytali czy na pewno chcę z butelki xD

@zuchtomek No wiadomo ale bez problemu kupisz sobie online. Lokalnie różnie bywa, mi się chyba w zeszłym roku zawinął alkoshop z czeskimi piwerkami

@PanW No niby nawet w netto mogę kupić jakąś Holbe, Litovela, Zlate Prameny czy Pilsnera - co też z radością czynię, natomiast - no, to już i tak nie to samo

@zuchtomek

zamówiłem raz pilsnera w szkle


Właśnie miałem pisać czy ty boga w sercu nie masz jak zauważyłem na jednym zdjęciu, że pijesz Pilsnera z butli w czeskiej knajpie

@Bylina_Rdestu Cepowane już wszystkie spróbowałem i chciałem 'porównać' oryginał z rozlewanym u nas

Kelnerka też była w szoku, a dziwne spojrzenia z sąsiednich stolików czułem przez cały wieczór

@zuchtomek Kiedyś z kumplami robiliśmy blind test - pilsner z PL, pilsner z CZ i do tego Cieszyn Pilzner. Od dziwno wszyscy trzej wskazaliśmy błędnie pilsnera z PL. Daliśmy, że to musi być pilsner z Czech, bo był bardziej gorzki.


Oprócz tego co wymieniłeś to polecam piwa, których nie sposób znaleźć w PL: Svijany, Krusovice, Bohem, Ragedast Ratar, Rychtar, Radegast 10.

@PlatynowyBazant20 No ciekawe, aczkolwiek nie jestem fanem ciemnych.

Z tej samej 'stajni' próbowałem jeszcze Mustanga, ale żadne sklepowe nie umywa się do cepowanej Holby czy innego Radegasta, które można generalnie koncerniakami nazwać.

@zuchtomek oj tam, oj tam. U nas też mamy dużo dobrych. Wystarczy się do Lidla wybrać i masz tam cały regał kraftów i część z nich jest nawet normalna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@rith Taa puszkowy kraft za 9,99zł +


Versus cepowane piwko w schłodzonym kuflu, w klimatycznej czeskiej knajpce podane z uśmiechem za mniej niż 50kc czyli około 8zł




Lubię różne krafty próbować, aczkolwiek jak tu wyżej z kolegą pisaliśmy - chodzi o koncerniaki, swoiste kajzerki z podstawowym składem, w Polsce nieraz nawet nalewaka nie potrafią obsłużyć - tam to podstawowa umiejętność obsługi

@zuchtomek nie no, bez przesady. W Lidlu wszystko jest za 8 lub 9 i sporo jest też butelek. Zwłaszcza Maryensztadt, który imo jest obecnie jednym z lepszych.

Ale rozumiem, tęsknię za Pragą, z chęcią bym tam pojechał. Nawet w ten weekend ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Piwa w PL do pięt nie dorastają tym czeskim. Czeskie piwo w randomowym miejscu lane w budzie z blachy przez studentkę co sobie dorabia wieczorami do szkoły to jest poziom najlepszych piw w naszych lokalach. Plus jak mówili mi sami Czesi - w PL źle się piwo nalewa w czym oni upatrują również problem. Dodatkowo w Czechach niezwykle dba się o piwo - tj. w procesie logistycznym nie jest ono narażone na częste i duże zmiany temperatur, dba się o wszystkie instalacje w lokalach, które mają styczność z piwem. Konsument piwa jest tam wymagający i nie przyjmuje takiego je⁎⁎⁎⁎ego piwnicą syfu jak u nas można często spotkać. Dla mnie to jest niesamowite, że mając po sąsiedzku najlepsze piwo na świecie u nas leją taki syf. Ofc zdarzają się u nas lokale z dobrym piwem ale właśnie... zdarzają się.

@ColonelWalterKurtz otóż to, u nas nawet nalewaka nie potrafią obsłużyć i masz samą pianę, albo jej brak, a u nich to swoisty „rytuał”.

Kręcą tymi kurkami sami nie wiedzą po co.


W hotelu była jedna na przyuczeniu to doglądał jej doświadczony barman i widać, że naprawdę przywiązują do tego wagę.


Oczywiście u nas też się zdarza, ale nie w pierwszej lepszej budce z piwem czy nawet restauracji.

Zaloguj się aby komentować