
rain
- 735wpisów
- 4170komentarzy

Wyborcza opublikowała wczoraj w internecie wywiad, który chciałabym przeczytać, ale nie chcę wykupywać jej prenumeraty, z dość oczywistych względów. Czy ktoś może ma dostęp cyfrowy do tekstów GW i chciałby podzielić się tym tekstem? Chodzi mi o to: "Prof. Sankowski: Zamiast osiągnięć mamy w Polsce tytuły naukowe".
#nauka
W efekcie mamy ogromną lukę pokoleniową. Są uczelnie, które w ostatnich latach nie miały ani jednego doktoranta z informatyki. Wielu dziekanów martwi się, czy zdoła skompletować wymaganą kadrę do prowadzenia zajęć.
Niektóre uczelnie już zmniejszyły limity przyjęć na pierwszy rok informatyki. To zaskakujące, jeśli wziąć pod uwagę zapotrzebowanie rynku. Ale zrozumiałe, kiedy wiemy, że przez ostatnie dziesięć, piętnaście lat informatycy nie zostawali na uczelniach.
W IDEAS NCBR staramy się zapełnić tę lukę, proponując w miarę atrakcyjne wynagrodzenie. Doskonale wiemy, że absolwenci informatyki zarobią w przemyśle znacznie więcej niż to, co proponujemy. Osoba, która w trakcie studiów robiła pierwsze projekty, może dostać 20-30 tys. zł.
Ale część z nich ma pewnie ambicje naukowe, które ciężko spełniać przy zwykłym stypendium.
- Wtedy muszą pracować, trudno więc liczyć na doskonały doktorat. A to jest najważniejszy moment kariery naukowej. W ciągu tych czterech lat szkoły doktorskiej i chwilę po doktoracie musimy zrobić wyniki, które wprowadzą nas na właściwą trajektorię rozwoju naukowego. Musimy pokazać, że istniejemy. To jest jak bal inauguracyjny - pokazujemy kilka dobrych prac naukowych, ludzie zaczynają nas kojarzyć, chcą z nami współpracować. Ten moment ustawia nas na całe życie. Jeżeli nie mamy szansy, żeby poświęcić się temu w 100 proc., odpadamy. Przepada szansa na karierę na światowym poziomie.
Minister nauki zapowiada korektę ustawy o szkolnictwie wyższym. Na razie otworzył giełdę pomysłów, nie zdradza, jaki sam ma plan. Myśli pan o tym z nadzieją?
- Naprawdę mam nadzieję, że uda się w końcu uprościć system. Bez tego nie pójdziemy do przodu, nawet jeśli zwiększymy finansowanie. Będzie jak w piłce nożnej. W ciągu ostatnich dwudziestu lat mamy w polskiej lidze więcej sponsorów i więcej pieniędzy. Ale jakiegoś wielkiego zwiększenia jakości nie widać.
Polska nadal mistrzem Polski.
- No tak, dalej nie jesteśmy widoczni na świecie. To samo będzie w nauce. Jeśli za zwiększeniem finansowania nie pójdą odpowiednie motywacje, w szczególności dla studentów i doktorantów, nie zobaczymy efektów.
A w jakim właściwie dziś jesteśmy miejscu, jeśli chodzi o polską naukę?
- Nie chcę mówić o innych dziedzinach, mogę kompetentnie ocenić, jak jest w informatyce. Jesteśmy obecni i zauważalni na świecie w informatyce teoretycznej, związanej z matematyką. Ale już w praktycznych aspektach informatyki jest słabiej. Jeszcze dziesięć lat temu na wiodących konferencjach np. związanych z uczeniem maszynowym nie było nas zupełnie. O tę zmianę i widoczność walczymy w IDEAS NCBR, bo mamy doskonałych naukowców i potencjał.
Rzadko w Polsce pytamy o cel. O to, w jakiej właściwie chcemy grać lidze, trzymając się piłkarskich analogii.
- Nie ma kraju, który byłby tak zamożny, by wspierać wszystkich naukowców. Trzeba skupić się na dziedzinach, w których mamy szanse i potencjał. Ale najpierw ocenić gotowość technologii, odnieść to co mamy do światowego poziomu.
W przypadku sztucznej inteligencji, którą się zajmuję, moglibyśmy zawalczyć o pierwszą ligę. Trwa nowe rozdanie kart. To świeża technologia, a my mamy zasoby ludzkie. Gdybyśmy podjęli odpowiednie decyzje strategiczne i finansowe, moglibyśmy gonić świat. Tym bardziej, że spodziewamy się, że za dziesięć lat powstanie jakiś rodzaj ogólnej sztucznej inteligencji. Pierwszą wspomaganą przez nią rzeczą będą czynności umysłowe. W nauce, która przecież opiera się na myśleniu, sztuczna inteligencja będzie mocno wykorzystywana w każdej dziedzinie. Bez niej będzie jeszcze trudniej walczyć o naukową doskonałość także w innych dziedzinach.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejszy trening wydaje mi się jakiś taki mało udany. Chciałam spróbować wykroków i przysiadów na maszynie Smitha, ale to jest jak dla mnie bardzo nieporęczne ustrojstwo, a na dodatek nie jest napisane na nim ile wynosi obciążenie początkowe, więc nie wiadomo ile włożyć na to talerzy. No więc tak zrobiłam na tym dwie serie "próbne", ale nie pamiętam po ile powtórzeń i z jakim ciężarem, nawet ich nie zapisywałam. Potem robiłam normalne przysiady ze sztangą, ale tylko pierwsza seria była z 55 kg na 5 powtórzeń, w drugiej udało się to dźwignąć na 3 powtórzenia, więc zdjęłam 5kg i kolejne 2 serie to było 50kg na 5 powtórzeń. Wygląda to bardzo blado, ale dla mnie było wymagające.
Potem też nie było jakoś lepiej - pierwsza seria DL wyszła nie wiem czemu tylko na 8 powtórzeń, potem już na 10. W martwym jednonóż trzeba było wziąć nie kettle, ale hantle, bo zakres ruchu byłby większy, ale jak już zrobiłam jedną serię z kettlami, to nie chciałam zmieniać, żeby mieć "porządek w papierach". Tylko wzięłam sobie step, żeby zwiększyć zakres. Ogólnie więc nie jestem zadowolona z efektów. Ale jakoś jestem zmęczona. Rowerek też dziś dość słabo poszedł, mimo starań. Ale w zasadzie wszystko powinno pójść lepiej, bo jakoś o dziwo przespałam całą noc bez przerw (u mnie to rzadkie), no i od dwóch dni nie robię deficytu, bo jestem zmęczona nieskuteczną redukcją i całym tym myśleniem o kaloriach.
#trening #silownia


Zaloguj się aby komentować
Wczoraj było 27 ton, dziś tylko 7.7. Jedynie w wiosłowaniu na maszynie, ugięciach na biceps i w tricepsach doszły kilogramy (odpowiednio: +5, +1.5, + 3), podciągnięcia były nieco trudniejsze niż ostatnim razem, za to wyciskanie na ławce to poza pierwszą serią była walka o życie. W ogóle nie zwiększa mi się siła. A wręcz trochę jakby spadała? Pierwszy raz robiłam dziś rozpiętki z linkami, po 7.5 kg na jedną stronę. Not good, not bad. Jeszcze był rowerek, ale jakoś wolniej niż wczoraj, mimo starań.
#trening #silownia


@rain rozpiętki z linkami są super!
Przy podciąganiu polecam negatywy, albo podciąganie z gumą oporową. Zupełnie inaczej poczujesz pracę pleców niż na maszynie!
Dużo jednostek treningowych. Więc może to jest powód mniejszej siły?
Zaloguj się aby komentować

Jensen Huang uważa, że dzieci powinny przestać uczyć się kodowania. Jego zdaniem znajomość języków programowania wkrótce stanie się zbędna. Wszystko za sprawą sztucznej inteligencji. Zdaniem CEO Nvidii wszyscy powinniśmy skupić się na rozwoju bardziej praktycznych umiejętności.
Szach mat,...
Znów dzisiaj był trening inspirowany filmami Mike'a Israetela, ale zamiast kończących przysiadów zrobiłam odwodzenia. Zgodnie zresztą z jego radami by ćwiczyć to, co chce się rozwijać.
Co jeszcze - może będę tego żałować, ale na razie daję sobie spokój z redukcją, która i tak mi jakoś nie szła. Chcę trochę pożyć jak normalny człowiek, który nie waży każdego żarcia, nie odmawia sobie czasem jakiegoś batonika, czy hot doga z żabki. Aby potem złamać się pod wpływem "zachcianek" organizmu zmęczonego monotonnym jedzeniem, aby następnie mieć wyrzuty sumienia. Nie zamierzam się rzucać na jedzenie, ani zagryzać pizzy czekoladą, ale po prostu spróbować jeść "intuicyjnie". W końcu nie można przez całe życie liczyć kalorii. To jakieś szaleństwo. No i zobaczę za jakiś czas jakie będą efekty.
#silownia #trening


@rain z tym dłuższym czasem fazy ekscentrycznej jest wiele niezrozumienia. W skrócie, fazę koncentryczna robimy „wybuchowo” ale kontrolowanie, chcesz ją zrobić szybko, dynamicznie wykorzystać energię. W fazie ekscentrycznej tej tak zwanie wolnej, robisz no.. wolniej, ale to nie znaczy powoli. Faza ekscentryczna powinna być kontrolowana, należy utrzymywać napięcie, ale mówimy tutaj o czasie trwania 1-2s. W przeciwnym razie gromadzisz zmęczenie (fatigue) i zamiast przeznaczać energię na co chcesz, „marnujesz” ją. I zamiast zrobić 10 powtórzeń, zrobisz wolniej 7, a wiemy już że to ma gorszy wpływ na hipertrofie. Wolniej się robi tylko w wypadku uczenia się nowego ruchu lub stosujesz po prostu pauzy. Jednak jak skumasz ruch to robi się jak napisałem. Mikea oglądem mnóstwo filmów, co najmniej 20-30h mówimy :D
Redukcja ma sens wtedy, gdy jest z czego redukować. Ty masz? Jeśli nie masz konkretnych celów sylwetkowych i nie masz BF większego niż 25%, to jakoś szczególnie mocno bym o tym nie myślał. Czasem lepiej przymasować i dopiero wtedy zredukować, zamiast na siłę nisko schodzić z BF-em.
W końcu nie można przez całe życie liczyć kalorii.
@rain a można, jak najbardziej. Jeszcze jak. Chociaż jest to dość trudne. Sam nie liczę tylko w czasie urlopów. Trudno jest jeść na czuja, bo jedzenie jest generalnie dobre i raczej nie chcemy go ograniczać. Imo, warto przecierpieć ten początkowy okres liczenia kalorii, bo to daje dobrą perspektywę na temat żywienia. Po tych kilku latach zabawy z fitatu sam wiem, ile i czego mogę zjeść, ale liczenie wciąż jest wygodniejsze, bo pozwala mi zoptymalizować efekty.
Właściwie to nie powinno się robić cardio zaraz po treningu siłowym, może nawet nie powinno się ich robić w ten sam dzień, ale mam czas max na 5 treningów tygodniowo i chciałam robić we wszystkie te dni split.
Można robić. Byle nie przed.
Zaloguj się aby komentować
Dziś był dzień pleców. Poszło nienajgorzej, zważywszy na to, że niektórych ćwiczeń (np. lat pull down) nie robiłam od kilku miesięcy, a i tak osiągnęłam takie same, lub nieco lepsze wyniki niż kiedyś. #silownia #trening


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Eh, no i znów ogarniają mnie feelsy związane z samotnością. Choć po wczorajszym i przedwczorajszym dniu w pracy powinnam mieć dość ludzi przynajmniej na kilka dni. Nie mam w ogóle nawet z kim pogadać. I rozumiecie, że nie chodzi mi o pogadanie z jakimś randomowym człowiekiem z neta, któremu i tak nie chciałabym opowiadać o niczym prywatnym, ani w ogóle takim, które pomogłoby mnie jakiemuś sprytnemu człowiekowi wystalkować, ale z kimś bliskim. W ogóle - łatwo jest mi czuć się zupełnie osamotnioną. Mieszkam w obcym mieście, nie znam tu prawie nikogo, nawet moja własna matka do mnie nie dzwoni, no chyba że chce, żeby coś dla niej zrobić. To ja muszę dzwonić, nawet próbowałam zasugerować, że to trochę "nie teges", ale nie trafiło i niczego nie osiągnęłam w ten sposób. Ogólnie wiem, że moja matka ma tylko jedno dziecko - moją starszą siostrę (do której dzwoni codziennie, mimo że ta mieszka na sąsiedniej ulicy) i że mogłoby mnie w ogóle nie być na świecie i nie zauważyłaby różnicy, ale dalej jest to przykre.
Dość regularnie zaczynają mnie nachodzić myśli o starości i o tym, że zostanę zupełnie sama. Oczywiście to tak jak teraz, ale wtedy będę stara, może chora, więc mniej lub bardziej bezradna. Nie wygląda to dobrze. W zasadzie takie myśli jeszcze w ogóle nie powinny mnie nachodzić, mam jeszcze całe lata wieku "średniego" przed sobą, a jednak już mi się zdarzają.
#zalesie
@rain Witaj w klubie, chodzę na tyle różnych grupowych aktywności od kilku lat i jeszcze nie wpadła mi "w oko" żadna taka konkretnie jebnięta Pani na punkcie sportu jak ja ,ale może kiedyś ^_^ Na siłę i z desperacją też niczego nie będę szukał, mam rodzinkę z Warszawy, która chciała się przeze mnie realizować (historycy sztuki, chcieliby by, bym łaził całymi dniami po muzeach i moje ciągłe szlajanie się kilometrami na rowerze uważają za totalne szaleństwo, skoro można przecież łatwo samochodem, a sport to dla "gawiedzi" i takie tam). Moje towarzystwo się wykruszyło, bo też siedzący i grający w gry, a ja od kilku lat sport wytrzymałościowy, jak się w weekend nie zmęczę to nie czuję frajdy z życia.
No i ta samotność czasem wraca, póki mam swoje grupki to jest ok, staram się przy urlopach poznawać kolejne fajne zakręcone sportowo osoby, może kiedyś, ale nic na siłę, już niektórzy "znajomi" ze studiów po rozwodach, nawet kilku 30-to latków odwiedzałem na pogrzebach
Chciałbym, by za te 30 lat nie trzeba było w Polsce powoływać "Ministerstwa Samotności", ale jednak ewidentnie sprawy idą w tym kierunku.
Trzymaj się tam, ciężko znaleźć kogoś, kto jest równie szalony jak Ty, Ja itd itp, może się uda, ale moim, zdaniem nic na siłę i na pewno nie na zasadzie wszystko albo nic, o nie.
Zdrowia i udanych przygód z siłownią @rain
\o/
Zaloguj się aby komentować
Jakoś w środę @bartek555 podrzucił mi 8-tygodniowy plan treningowy na pośladki (Jeffa Nipparda), który uwielbiają z chłopakami robić na statku.
#silownia #trening


Zaloguj się aby komentować
Dziś był trening, który wygląda bardzo skromnie. Zaczerpnęłam go z filmiku na kanale Renaissance Periodization https://www.youtube.com/watch?v=_gakDkB24WI&t=762s
Zhackowała mnie obietnica robienia pośladów bez hip thrustów, których nie znoszę. Może ciężary nie są jakieś duże, ale cała idea tego treningu polegała na tym, żeby robić powtórzenia jak najwolniej zwiększając w ten sposób czas pracy mięśni. Na filmiku trenująca kobieta jest wyczerpana po wszystkim, ja byłam w zasadzie tylko zmęczona, więc chyba nie postarałam się wystarczająco mocno. Najbardziej po doopie dostały moje przedramiona w martwych ciągach - nigdy nie miałam problemów z chwytem, nawet przy większych ciężarach, a dzisiaj bardzo bolały mnie mięśnie (ścięgna?) przedramion. Nawet próbowałam założyć paski myśląc, że będzie trochę łatwiej ale nic nie dały. Nie wiem co tu się porobiło.
No i jeszcze na koniec trochę rowerka w miejscu.
#silownia #trening


Zdecydowanie: Ćwiczenia na jedną nogę z rozciągnięciem pod obciążeniem > Przereklamowane hip thrusty.
Jeśli Smith nie będzie dostępny, to podobnie dobrze powinny wejść Ci Bułgary, ale ciężko, tak, żeby to nie cardio Cię limitowało.
A co do przedramion w ciągach, to imho zawsze paski, i kwestia przyzwyczajenia jak w podciąganiu. 2-3 treningi i będzie git.
Zaloguj się aby komentować
Drugi dzień mego nowego splitu, dziś góra ciała. Będę mieć plecy szerokie niczym przysłowiowy lotniskowiec. A bicem będę kruszyć orzechy włoskie.
#trening #silownia


Zaloguj się aby komentować
Z dobrych wiadomości - dziś przyszły wyniki badań mego ojca i okazało się, że jego rak nie ma przerzutów. Jest tylko jedno ognisko. Co prawda niestety ma ono cechy złośliwości, ale i tak bardzo dobrze, że węzły chłonne ani kości nie zostały zaatakowane. #nowotwory
Zaloguj się aby komentować
Dziś krótszy trening. Zaczynam od tego tygodnia treningi 5-dniowym splitem. I tak zamierzam chodzić na siłownię 5 dni w tygodniu (w dwa nie mogę przez pracę), więc czemu nie ćwiczyć siłowo częściej niż 3x tygodniowo?
W OHP tylko w dwóch seriach udało mi się zrobić po 9 powtórzeń. W ostatniej wyszło tylko 7, bo nie dałam rady. Ale za to nabawiłam się kontuzji mięśni: czworobocznego i równoległobocznego. A zatem - opłacało się. XD Do tego było jeszcze pół godziny na rowerku, ponad 10 km w miejscu.
#silownia #trening
Tak zupełnie na marginesie - podoba mi się jeden facet, którego widuję na tej siłowni.


Ładnie, jak robiłem 3-4 body pumpy tygodniowo, to mnie zaczęły nadgarstki przy podchwycie na biceps boleć, musiałem odpuścić z tym konkretnym ćwiczeniem ze sztangą i przepiąć się na talerze.
Dobrze, że nie lekceważysz takiego bólu ,bo to sygnał, że jak przez dłuższy czas się będzie utrzymywał, a co gorsza pogarszał, to może dojść do kontuzji.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś znów orbitrek, ale tylko 30 minut. Trochę czuję się zmęczona. Więc przerzuciłam się na rowerek - 35 minut. Łącznie dało to ponad 15 km w miejscu.
#trening


Zaloguj się aby komentować
Poorbitrekowane.
#trening

Zaloguj się aby komentować
Tym razem tylko 30 serii (tzn. powinno być 32, ale już nie liczyłam rozgrzewkowych).
Do tego ponad 40 minut rowerku. I jakieś 6 minut na "stair master" - to będę sobie dawkować ostrożnie, bo kolana po tym bolą.
Udało mi się dziś zrobić pomiar składu ciała na Tanicie. Wyniki załączam. Przez 2 miesiące ćwiczeń wygląda na to, że nie przybyło mi ani grama mięśni.
#chwalesie #trening #silownia



@rain muszę gdzieś dorwać taką Tanitę
Przy GB jest o tyle fajniej, że można nałożyć więcej obciążenia niż przy HT już na początek
MC jednonóż jest super, poślad płonie. Pewnie jak doszlifujesz technikę to poczujesz
Zaloguj się aby komentować
Kolejny raz godzina na orbitreku. Waga stoi jak stała mimo deficytu kalorycznego - liczę dosłownie wszystko co zjem. Dziś więc chciałam sprawdzić skład ciała na urządzeniu Tanita na siłowni, ale jakoś dla mnie nie chciało zadziałać. XD Trener stanął na nim - działa, jakiś facet też - działa. Ja - nie działa. Nie mam pojęcia czemu.
#trening

Waga stoi jak stała mimo deficytu kalorycznego - liczę dosłownie wszystko co zjem.
@rain Nie jestem dietetykiem, ale generalnie doszedłem do pewnej wprawy w kontrolowaniu swojej wagi i liczeniu kalorii, więc napiszę co zaobserwowałem i co może być czynnikiem.
retencja wody, szczególnie jeśli dopiero zaczynasz, może mieć wpływ na wyniki, u kobiet cykl miesięczny ma spory wpływ na fluktuacje retencji wody
najlepiej waż się dokładnie o tej samej porze dnia
najlepiej waż się z takimi samymi ubraniami albo bez - ja mam wagę koło prysznica, i przed prysznicem porannym się ważę, ubrania potrafią ważyć nawet kilogram
upewnij się, że masz sprawną wagę z doładowaną baterią
Jeśli te wszystkie punkty już sprawdziłaś, i waga faktycznie stoi tydzień-dwa, to oznacza, że coś jednak z tym liczeniem nie działa. Albo czegoś nie liczysz (często ludzie zapominają o kalorycznych napojach), albo wielkości porcji nie są takie jakie myślisz.
Drugą opcją jest przeszacowanie swojego dziennego zapotrzebowania. W wypadku maszyn do ćwiczeń trzeba pamiętać, że podawane kalorie to tylko bardzo ogólne szacowanie. Nawet biorąc to pod uwagę, łatwo źle policzyć kalorie, jakie maszyna pokazuje.
Niektóre urządzenia podają jedynie szacunkowe kalorie związane tylko z wykonaną pracą, a niektóre szacują całkowitą zużytą energię (czyli na procesy życiowe w trakcie ćwiczenia). Celem zilustrowania, jeśli masz bazowe zapotrzebowanie kaloryczne 2400kcal/dzień, i spędzisz na maszynie godzinę, to nawet nie ruszając się w ogóle, zużyjesz ~100kcal. Jeśli wykonasz pracę na 100kcal, to jedna maszyna pokaże 100kcal za godzinę (pracę, którą wykonałaś) a druga 200kcal (praca + bazowe zapotrzebowanie). Niestety, jeśli nie masz instrukcji do maszyny może być ciężko to ustalić.
Co do kwestii praktycznych - orbitreki lubią przeszacowywać zużyte kalorie, i ogólnie nie są najwydajniejszymi urządzeniami. Jeśli chodzi o wydajność (kcal/czas), szczerze polecam ruchome schody (taki deptak mechaniczny, gdzie idziesz pod górę), i maszynę wioślarską (używasz praktycznie całego ciała do wykonywania pracy na niej). Jeśli chodzi o ćwiczenia bardziej "light" to już nawet rowerek jest lepszy niż orbitrek.
@LondoMollari Ważę wszystkie rzeczy, które jem. Nie piję też niczego z kaloriami oprócz kawy, ale znowu - ważę ile mleka do niej wlewam i to wszystko zapisuję. Ważę się zawsze rano, zazwyczaj jest to tak około 7, wiem że gdybym ważyła się np. o 8-9 wynik byłby trochę mniejszy. Dziś miałam okazję porównać wskazanie mojej wagi z Tanitą na siłowni - o ile nie chciała zmierzyć mi składu ciała, to jednak pokazała wagę. No i w ubraniu (trzeba by pewnie liczyć tak 0.5 kg) wyszło mi tyle samo co wcześniej bez ubrania na domowej wadze. Ktoś tu więc raczej kłamie.
Nie sugeruję się w liczeniu deficytu kalorycznego wskazaniami urządzeń. Mam smartwatcha, ale nie bardzo mu wierzę. Już dawno temu ustaliłam, że żeby schudnąć nie mogę przekraczać 1600 kcal dziennie. Może powinnam zejść do 1500 kcal. Na "zero" kaloryczne potrzebowałabym chyba ok. 1800 kcal przy obecnym poziomie aktywności fizycznej. W każdym razie - robię to samo co w zeszłym roku, kiedy waga szła mi regularnie w dół, a nie uzyskuję takich samych rezultatów. Już nawet łykam berberynę. Przeszło mi przez myśl też, że może johimbina by się przydała, ale trochę boję się ją brać.
@rain Właśnie dokładniej wczytałem się w Twój post. Obstawiam, że 1600 może być bardzo bliskie Twojemu aktualnemu zapotrzebowaniu. Ten wynik 400 kcal z Orbitreka jest moim zdaniem mocno przeszacowany - przynajmniej o 100 kalorii a pewnie więcej.
Kalkulatory BMR pokażą przy Twoich danych około -1400 kcal zapotrzebowania bazowego. Przyjmując Twoje zapotrzebowanie bazowe na 1400 kcal, i wynik z orbitreka na 300 kcal realnej pracy, masz zapotrzebowanie dzienne 1700 kcal. To daje Ci 100 kcal deficytu dziennie - a moje założenia na temat orbitreka są raczej optymistyczne.
1 kg masy ciała to (w przybliżeniu) około 7700 kcal, więc tracąc 100 kcal dziennie, potrzebujesz 77 dni aby zejść o kilogram, czyli tracisz około 13 gram dziennie. W ciągu tygodnia takiego deficytu waga Ci spadnie o jedynie 91g. Taka zmiana może być ciężka do zarejestrowania.
Wiem, że jest to upierdliwe, ale jeśli jesteś w stanie, spróbuj:
zejść do 1400 kcal dziennie - czyli okolicy Twojego BMR
spróbuj zastąpić orbitreka wydajniejszymi urządzeniami - schody, i maszyna wioślarska są świetne, i jeśli na serio do nich podejdziesz, to spalisz pewnie realnie dużo więcej kalorii bez przedłużania ćwiczeń. Ciężko będzie na nich utrzymać się godzinę - ja stosowałem tryb: rozgrzewka na rowerku + wioślarz 30 minut + dogrzewka na rowerku
@rain no mi wychodzi, ze zeby wyjsc na zero to musze spozyc 1500 kalc, to nie wiem jakim cudem tobie wychodzi 1800 przy 2 cm roznicy
ja nie jestem glodna przy 1200 jak posilki sa zbilansowane, nawet mi czasem zostaja. Ale to tylko jak lece z dietka kupiona teraz. Jak sama ukladam na 1200 to mnie chwyta glod i nie daje rady i zjadam wiecej.
@rain Ja wczoraj mierzyłem skład ciała na Tanicie na siłowni (może chodzimy do tej samej siłowni) i u mnie wyszło 21,4% ciała to tłuszcz. Teraz sprawdziłem skład ciała na kalkulatorze online: https://www.medme.pl/kalkulatory/tkanka-tluszczowa i wyszło 21,72%. A więc bardzo podobnie.
Weź sobie pomierz talię i szyję, wpisz wiek i będziesz wiedziała ile masz tłuszczu.
Pij wodę, trenuj i wierz w proces.
Zaloguj się aby komentować
@bojowonastawionaowca albo ktoś inny z #moderacja #hejto Chciałabym prosić, żeby różne paskudne treści pokazujące znęcanie się nad zwierzętami były jakoś odpowiednio tagowane, tak żeby dało się je zczarnolistować i nie wyskakiwały na głównej stronie portalu. Nie chcę oglądać takich rzeczy i wydaje mi się, że jest więcej osób, które również nie chcą.
@bojowonastawionaowca na głównej wisi "news" o tym, że ktoś wyrzucił szczeniaka z 2 piętra. Flaki mi się przewracają gdy widzę takie rzeczy. I chciałabym mieć możliwość zczarnolistowania takich "newsów" i nie oglądania ich w ogóle. Nie to, że chcę udawać, że nie ma takich bydlaków. Po prostu nie chcę nawet przypadkiem napotykać na wiadomości o nich. Czy dałoby się coś z tym zrobić?
Zaloguj się aby komentować