
boogie
- 3343wpisów
- 7796komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Hippocampus guttulatus, powszechnie znany jako konik morski, to ryba morska należąca do rodziny Syngnathidae, pochodząca z północno-wschodniego Atlantyku, a także z Morza Śródziemnego.
#ciekawostki #natura #smiesznypiesek

Zaloguj się aby komentować
Te złoża soli powstały podczas „Mesyńskiego kryzysu salinarnego” – wydarzenia geologicznego, podczas którego Morze Śródziemne zostało odcięte od Oceanu Atlantyckiego i wyschło (lub w dużej mierze wyschło), tworząc ogromne złoża wcześniej rozpuszczonych soli. Miało to miejsce pod koniec wieku messyńskiego epoki miocenu, od 5,96 do 5,33 miliona lat temu, kończąc się, gdy Atlantyk ponownie wypełnił basen.
#ciekawostki #natura #geologia

Zaloguj się aby komentować
Yareta (Azorella compacta) w Boliwii (wysokość 4250 metrów). Może wyglądać jak mech, ale nim nie jest. To szerokolistna roślina z rodziny selerowatych, Apiaceae. Rośliny te mogą żyć ponad 3000 lat. Ten duży okaz może mieć ponad 1000 lat.
#ciekawostki #natura

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak nie cierpię polityki i polityków, to #heheszkipolityczne są zawsze na wysokim poziomie :)
#heheszki #polityka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Lubię filmiki z komórkami próżniowymi oraz to w jaki sposób mnie potrafią zaskoczyć.
#ciekawostki #nauka
Zaloguj się aby komentować
@boogie Drugą plagą egipskich były żaby. Po nich nastąpiły komary, muchy i pomór bydła. Zakładając, że to jest mitologia hebrajska tylko podkoloryzowana legenda to można odnieść wrażenie, że Egipcjanie wybijając żaby na własne życzenie przyciągnęli inne insekty, który żywiły się te płazy. Owady zaś roznosząc choroby doprowadziły do pomoru bydła. Chińczycy nie byli pierwsi, którzy zabijając wróble przekonali się, że niszczenie łańcucha pokarmowego nie jest mądre.
Zaloguj się aby komentować
Podobno jak w pracy nie masz trudnej lub dziwnej osoby to Ty nią jesteś :)
#heheszki #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No i teraz nie wiem. Matka roku, czy taksówkarz dekady :)
@Taxidriver miałeś tak? :)
#heheszki #taxi #rodzicielstwo
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Młody turysta może zapłacić nawet 200 tys. euro kary za nieodpowiedzialne zachowanie w jednym z hiszpańskich parków narodowych. Mężczyzna został nagrany, gdy z dużą siłą zrzucał ogromny głaz w głąb wąwozu...
#ludzietodebile #turystyka #hiszpania
Kilka spraw, zanim będzie recenzja:
4/150 <- zredukuję ilość tylko do tytułów wartych opisania (np. warcabów czy szachów raczej nie będę recenzował :P)
Ankieta: czy robić ankietę z przypadkowymi grami z mojej kolekcji pod każdym tekstem, czy raz ja jakiś czas i tylko pisać o kolejnych tytułach jak już opiszę wszystkie (zgodnie z kolejnością z ankiety)?
Ojciec Chrzestny: Imperium Corleone – czyli jak zostać Alem Pacino w godzinę (no, może dwie)
Czołem, mafiosi i mafioski! Dziś na warsztat bierzemy grę, która pozwoli Wam poczuć się jak głowa jednej z Pięciu Rodzin – mowa oczywiście o "The Godfather: Corleone's Empire". Jeśli na dźwięk słów "propozycja nie do odrzucenia" dostajecie gęsiej skórki (z ekscytacji, rzecz jasna!), a Waszym ulubionym filmem jest ten, w którym Marlon Brando mamrocze o szacunku, to dobrze trafiliście. Zapnijcie pasy, bo jedziemy do Nowego Jorku lat 40. i 50. ubiegłego wieku!
Co w pudełku piszczy, czyli "zostaw broń, weź cannoli"... i te wszystkie figurki!
Otwierając to słusznych rozmiarów pudło, od razu czuć klimat. Wydawca, Portal Games (w Polsce), nie oszczędzał na jakości. Co znajdziemy w środku?
Plansza Nowego Jorku: Solidna, klimatyczna, podzielona na dzielnice, o które będziemy toczyć boje. Wygląda tak, że aż chce się na niej rozkładać swoje interesy.
Figurki członków rodziny i gangsterów: I to jakie! Plastikowe, ale szczegółowe. Każda rodzina ma swoje unikalne pionki "Donów" i "Konsylierów", a do tego całą armię "Mięśniaków" (Thugs) i "Rodziny" (Family Members). Serio, wyglądają jak miniaturowi twardziele gotowi do brudnej roboty. Jest nawet figurka konia... tfu, znaczy się, znacznik pierwszego gracza w kształcie głowy konia. Subtelne, prawda?
Metalowe walizki: Tak, dobrze czytacie! Zamiast nudnych żetonów pieniędzy mamy tu małe, metalowe walizeczki. Brzęczą tak przyjemnie, że od razu człowiek czuje się bogatszy (i bardziej podejrzany).
Karty: Cała masa! Mamy karty haraczu (Ally cards), karty zadań (Job cards) i karty specjalnych akcji. Wszystkie klimatycznie zilustrowane.
Żetony kontroli terytoriów, biznesów i wiele innych: Wszystko, co potrzebne do przejęcia miasta.
Woreczek na gangsterów: Bo jak inaczej rekrutować nowych "pracowników"?
Instrukcja: Jasna i przejrzysta, choć jak to w grach Erica M. Langa, trochę zasad do przyswojenia jest.
Powiem Wam, że samo wypakowywanie tego dobra to już frajda. Czuć, że to produkt premium.
O co w tym całym zamieszaniu chodzi? "To nic osobistego, Sonny. To czysty biznes."
W "The Godfather: Corleone's Empire" wcielamy się w jedną z rodzin mafijnych walczących o wpływy i pieniądze w Nowym Jorku. Cel jest prosty: na koniec gry mieć najwięcej kasy w swoich (metalowych) walizkach. Jak to osiągnąć? No cóż, na pewno nie sprzedając lemoniady.
Będziemy wysyłać naszych gangsterów do różnych dzielnic, żeby przejmować kontrolę nad biznesami (legalnymi i tymi mniej), wymuszać haracze, wykonywać zlecenia (czasem krwawe) i ogólnie pokazywać, kto tu rządzi. Gra toczy się przez cztery akty (rozdziały), a każdy akt to kilka rund, w których będziemy zagrywać karty, wykonywać akcje i, co najważniejsze, zbierać łupy.
Kluczowe jest tutaj mądre zarządzanie swoimi ludźmi i pieniędzmi. Trzeba wiedzieć, kiedy zainwestować w nowy biznes, kiedy wysłać "chłopaków" po haracz, a kiedy pozbyć się konkurencji (tak, tak, można "wysadzać" biznesy rywali, a nawet posyłać ich gangsterów na dno rzeki Hudson – oczywiście w przenośni... chyba).
Główne mechaniki, czyli jak to działa pod maską
Worker Placement (Rozmieszczanie Robotników): Podstawa gry. Wysyłamy naszych członków rodziny i mięśniaków na planszę, by zajmowali pola akcji i przynosili nam korzyści. Im silniejsza postać (Don > Konsyliere > Mięśniak), tym lepsze efekty, ale też większe ryzyko.
Area Control (Kontrola Terytoriów): Walczymy o dominację w poszczególnych dzielnicach. Kto ma więcej "wpływów" (czytaj: gangsterów) na danym terenie, ten zgarnia profity z tamtejszych biznesów. Proste i brutalne.
Hand Management (Zarządzanie Ręką Kart): Karty zadań i haraczu dają nam cele do zrealizowania i potężne jednorazowe efekty. Trzeba mądrze wybierać, które zagrać i kiedy, bo ich liczba jest ograniczona.
Set Collection (Zbieranie Zestawów): Niektóre karty zadań punktują za zebranie odpowiednich zestawów symboli z kontrolowanych biznesów.
Take That (Element Negatywnej Interakcji): Oj tak, jest tego sporo! Możemy podkładać sobie bomby, eliminować gangsterów przeciwnika z planszy (trafiają do rzeki Hudson, skąd mogą zostać wyłowieni... albo i nie). To gra o mafii, więc uprzejmości nie ma co się spodziewać.
Dla kogo ta impreza? A kto powinien zostać w domu?
"The Godfather: Corleone's Empire" to gra, która spodoba się, jeśli:
Kochasz klimat filmów o mafii. Serio, ta gra nim ocieka.
Lubisz gry z negatywną interakcją. Tutaj nie ma głaskania się po główkach. Będziecie sobie nawzajem szkodzić i to jest część zabawy.
Cenisz połączenie mechanik worker placement i area control. To działa tu naprawdę dobrze.
Nie przeszkadza Ci odrobina losowości (dociąg kart, niczym rzuty kością przy niektórych akcjach).
Podobają Ci się gry z dużą ilością figurek i ładnymi komponentami.
Masz stałą ekipę, która nie obrazi się za kilka "ciosów poniżej pasa" (na planszy, oczywiście!).
Możesz nie być zachwycony/a, jeśli:
Preferujesz czyste eurogry, gdzie interakcja jest minimalna, a losowość ograniczona do zera.
Nie lubisz, gdy ktoś psuje Twoje starannie zaplanowane akcje.
Tematyka mafijna Cię odrzuca.
Szukasz bardzo głębokiej, strategicznej rozgrywki na wiele godzin. "Godfather" jest raczej średnio-ciężki i dynamiczny.
Coś podobnego, ale innego? Sugestie Don Corleone
Jeśli "Ojciec Chrzestny" przypadł Ci do gustu, albo szukasz czegoś w podobnym klimacie lub z podobnymi mechanikami, rzuć okiem na:
"Blood Rage": Również od Erica M. Langa, również z figurkami i walką o terytoria, ale w klimacie wikingów i mitologii nordyckiej. Bardzo dużo negatywnej interakcji i świetny system draftu kart.
"Rising Sun": Kolejna gra Langa, tym razem w feudalnej Japonii. Piękne figurki, sojusze, zdrady i kontrola terytoriów. Bardziej strategiczna i "polityczna" niż "Godfather".
"Scythe": Choć klimat zupełnie inny (Europa Wschodnia lat 20. XX wieku z mechami), to też mamy tu worker placement, area control, ulepszanie swojej frakcji i potencjalne konflikty. Mniej bezpośredniej negatywnej interakcji, ale napięcie jest.
"Lords of Waterdeep": Klasyczny worker placement w świecie Dungeons & Dragons. Mniej konfrontacyjny, ale równie satysfakcjonujący, jeśli lubisz realizować zadania i zbierać punkty.
Podsumowując: Propozycja nie do odrzucenia!
"The Godfather: Corleone's Empire" to kawał solidnej, klimatycznej gry, która dostarcza mnóstwo frajdy, zwłaszcza jeśli lubicie trochę poszarpać się z innymi graczami. Wykonanie stoi na najwyższym poziomie, a mechaniki są ze sobą dobrze splecione. To nie jest może najcięższy tytuł na rynku, ale dzięki temu jest bardziej przystępny i dynamiczny. Jeśli macie ochotę na wieczór w towarzystwie Dona Corleone i walkę o wpływy w Nowym Jorku, to śmiało – ta gra to propozycja, której trudno odmówić. Tylko pamiętajcie: trzymaj przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej... najlepiej na dnie rzeki.
#gryplanszowe #grybezpradu #hobby





Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że Warner Bros. nie bardzo wierzyło w sukces filmu "Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi". Jak się bowiem teraz okazuje, zaplanowało dla niego zaledwie 18-dniową wyłączną dystrybucję kinową. Po tym okresie ma trafić na platformy streamingowe.
TLTR: ma trafić na MAXa 6 czerwca.
#filmy...

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (WZM) i amerykańska firma General Dynamics Land Systems (GDLS) podpisały umowę ramową dotyczącą wsparcia polskiej floty czołgów Abrams. To kluczowy krok w rozwoju polskiego przemysłu obronnego, który będzie mógł wspierać rosnącą flotę czołgów Abrams w Polsce.
wojsko...

Codex od OpenAI to AI, które koduje, debuguje i testuje w chmurze. Zintegrowane z GitHub, zmienia programowanie. Czy to rewolucja, czy zagrożenie dla deweloperów?
#technologia #AI #programowanie #programista15k #github

Google Beam to futurystyczny komunikator, który został zaprezentowany w trakcie konferencji I/O 2025. Rozwiązanie z pewnością jest przyszłościowe i wygląda, jakby zostało wyciągnięte z filmów science fiction. Google Beam powstało we współpracy z firmą HP i pozwala na prowadzenie wideorozmów w...