Mazowieckie jest czerwone,bo Warszawa i najblizsza okolica jest pro PO, pojedziesz kawalek dalej i harde pisostwo,nawet nie wiem czy nie wieksze niz na podlasiu czy podkarpaciu.
Szybka analiza wyników #wybory exit poll - kto ma szansę w II turze.
Suma poparcia dla kandydatów wspieranych przez partie tworzące rząd Donalda Tuska (Rafał Trzaskowski, Szymon Hołownia, Magdalena Biejat) okazuje się niższa niż łączne poparcie dla prawicowej opozycji (Karol Nawrocki, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun i Marek Jakubiak). To 39,7 proc. do 51,5 proc.
@Banan11 wyjątkowo głupi wykres. To, że ktoś popierał Mentzena przykładowo nie oznacza, że poprze Nawrockiego, który jednak dosyć się od Mentzena różni.
@Banan11 z tym memcenem jest trochę głupkowate. Z tego co kojarze to ci akurat głosowali przeciwko popis. Nawet jak memcen poprze Nawrockiego co będzie prześmieszne młodzi mogą tego nie wytrzymac
Sprawa 11-letniej Patrycji od child-alertu wydaje się rozwiązywać
Rozpoczęły się przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej w Strzelcach Opolskich zatrzymanego Karola B. (24 l.) z Żor. W jego mieszkaniu przez 30 godzin przebywała 11-letnia Patrycja. "Fakt" dotarł do informacji, które rzutują na nowe okoliczności tej bulwersującej sprawy. Patrycja, znikając, zostawiła w domu nie tylko telefon komórkowy, ale także list pożegnalny do mamy. Napisała w nim krótko: "teraz nie będziesz miała ze mną kłopotów".
[...]
Na swoim profilu w mediach społecznościowych w dniu zaginięcia Patrycji, 24-latek poinformował tajemniczo, że "jest w związku". Posypały się gratulacje od znajomych. Nikt zapewne nie przypuszczał, co ich znajomy może mieć na myśli.
[...]
Patrycja miała swój profil w mediach społecznościowych od piątego roku życia. Obie były bardzo aktywne. Dziewczynka dobrze się uczyła. Dumna mama pokazywała świadectwo z celującymi ocenami języka z angielskiego i niemieckiego. Na wspólnych zdjęciach widać, że mama z córką były nierozłączone. Co sprawiło, że dziewczynka zdecydowała się na ucieczkę z domu?
Często gęsto bywa, że młode matki, tzn takie, które urodziły dzieci w bardzo młodym wieku traktują swoje dzieci jak przyjaciół, również ze względu na stosunkowo niewielką różnicę wieku. Wspólne wyjazdy, focie na insta i innych mediach, wymiana ubraniami, zwierzenia. Taka matka wtedy nie jest matką sensu stricte, bo relacja rodzicielska przybiera formę przyjacielską, a to jednak nie jest takie dobre dla dziecka, jakby się mogło wydawać. Jeśli w tym przypadku taki problem zaistniał, to by wiele wyjaśniało.
Zawsze miałem łeb do interesów... odc. 2137 Grenlandia
Donald Trump nie raz powtarzał, że kontrolowanie Grenlandii jest kwestią bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i całego świata. W rzeczywistości zależy mu jednak głównie na jej metalach ziem rzadkich, uznawanych za kluczowe dla globalnej gospodarki. Zyskał jednak niespodziewanego rywala — UE może mu je sprzątnąć sprzed nosa. Co więcej, z taką propozycją wyszła sama Grenlandia. Jej minister spraw zagranicznych Vivian Motzfeldt zaproponowała Brukseli rozszerzenie współpracy w zakresie kluczowych minerałów i energii. To jej odpowiedź na agresywne działania USA. — Sojusznicy nie robią takich rzeczy. (...) Nie można nas kupić — powiedziała.
"Stan Wyjątkowy" ujawnia: żeby przejąć kawalerkę pana Jerzego, Nawrocki przyprowadził notariusza do aresztu
Twórcy "Stanu Wyjątkowego" ujawniają najnowszą odsłonę tej afery — i pokazują nowy dokument. Otóż wedle Nawrockiego pan Jerzy poprosił go o pomoc w wykupieniu mieszkania komunalnego, bo bał się, że je straci po tym, jak pod koniec 2011 r. trafił do aresztu. Tyle że pan Jerzy za kraty trafił pod koniec listopada 2011 r. A cała operacja przejęcia mieszkania ruszyła w październiku 2011 r. I wtedy pan Jerzy na pewno jeszcze nie siedział.
Po kolei. 20 października 2011 r. Nawrocki w imieniu pana Jerzego przelewa gdańskiemu ratuszowi 12 tys. zł — to cena wykupu komunalnego mieszkania z 90-proc. bonifikatą przysługującą wyłącznie lokatorom. Tego samego dnia pan Jerzy podpisuje testament, w którym przekazuje mieszkanie Nawrockim — to jednoznaczny dowód, że wtedy jeszcze nie siedział.
I teraz hit. Po aresztowaniu pan Jerzy mógłby wpaść na pomysł zmiany testamentu. Nawroccy postanowili więc ostatecznie domknąć transakcję i podpisać z nim umowę zakupu mieszkania. 24 stycznia 2012 r. przyprowadzili notariusza do gdańskiego aresztu na ul. Kurkowej 12, gdzie staruszek siedział. I tam podpisali z nim umowę. Twórcy "Stanu Wyjątkowego" pokazują dowód — fragment aktu notarialnego, gdzie jest to jasno napisane.
Wcześniej, jeszcze przed odsiadką, Nawroccy dali panu Jerzemu pożyczkę na wykup mieszkania od miasta. To owo wspomniane 12 tys. zł. zapłacone w październiku, przed aresztowaniem. W umowie zapisali mu oprocentowanie na 20 proc. rocznie — to znacznie wyżej niż ówczesne kredyty bankowe. Czekamy, aż Nawrocki wytłumaczy, skąd taka cena dobroczynności.
W tej całej historii najbardziej mnie śmieszy 'Pan Jerzy'. K⁎⁎wa, alkoholik i kryminalista którego własna rodzina nie chce znać bo takie akcje odpierdalał jest kreowany na ofiarę. Po prostu degenerat trafił na większego degenerata który nawet nie tyle jego wyruchał co mieszkańców gdańska bo te bonifikaty za wykup mieszkania to są jakieś jaja i okradanie społeczeństwa.
Dziwna ta sprawa 11-letniej dziewczyny. Najpierw była informacja, że to nie było uprowadzenie, a teraz...
24-latek z Żor, u którego w mieszkaniu policjanci odnaleźli poszukiwaną 11-letnią Patrycję, prawdopodobnie w piątek usłyszy zarzut uprowadzenia dziewczynki. – Mężczyzna ma status podejrzewanego. Obecnie trwa analiza danych z jego komputera. Liczymy, że w ten sposób dotrzemy do informacji, które pozwolą nam poznać kontekst znajomości mężczyzny z 11-latką – usłyszeliśmy w prokuraturze.
Mylisz pojęcia, uprowadzenie małoletniej to nie porwanie, nie musi być wbrew jej woli i nadal jest przestępstwem nawet jeśli uprowadzona się zgadza ale nie ma zgody jej prawnego opiekuna.
Dwie obywatelki Afryki zostały złapane na gorącym uczynku. W jednym ze sklepów w Bolesławcu zostały zatrzymane przez policję po tym, jak próbowały zapłacić za zakupy fałszywymi banknotami. Oszustwo nie było trudne do wykrycia, gdyż każdy z nich oznaczony był dużym czerwonym napisem... "falsyfikat".