@saradonin_redux Miałem już nic w tym miesiącu nie kupować, ale to aż żal VEA nie brać. W końcu się doczekałem normalnej ceny. Pamiętam, że Couer i Tennore też fajnie sztyniły, ale już powstrzymałem moje dzikie rządze.
@saradonin_redux Żona mi wczoraj mówi "dawno perfum nie kupowałeś" no jak Boga kocham (choć nie kocham) tak powiedziała. Na co liczyła? Że co z tym zrobię? Ehhhh coś mi sie za te silną wolę należy
Węgry rejon jeziora Balaton. Kraj znamy nam głównie z dość trudnych via ferrat, ale tym razem poszliśmy się poobijać nad ich "morzem". Po sezonie jest bardzo przyjemnie.
Skoro powiedziało się "A" i obejrzało "Lalkę" na Netflixie, to trzeba powiedzieć "(Ę)Ą" i obejrzeć "Lalkę" filmową.
Film jest wierną adaptacją powieści, więc fabuły przedstawiać nikomu nie trzeba, bo zna ją każdy maturzysta w Polsce xD Mocną stroną są kostiumy i scenografie - czuć tutaj ducha epoki i realizm. Bogactwo lokacji działa na plus. Fabuła jest poprowadzona sprawnie, a wprowadzone ze względu na filmową formę skróty zrobione pomysłowo i zgrabnie. Mocny nacisk położono też na nierówności społeczne. Z minusów dzieła to lekko rozczarowało mnie aktorstwo - mimo plejady wielkich nazwisk, część postaci wydaje się źle wykreowana. Rozczarował mnie przede wszystkim Rzecki - po Kondracie spodziewałem się więcej. Podobnie hrabia Łęcki - Seweryn stworzył postać zdziecinniałą i niepoważną. Na drugim biegunie jest Kulesza i jej pani Meliton - postać pełna energii i wprowadzają dużo humoru do filmu. Dobrą rolę zaliczyła także Maria Dębska - w postaci Wąsowskiej widać głęboko skrywane emocje.
Podsumowując, mimo wymienionych przywar, film jest bardzo dobry, i warto obejrzeć go w kinie jeśli jeszcze ktoś nie był a planuje.