1)Przetycz wypuklak(niptus hololeucus) to twardy zawodnik potrafiący przetrwać w wyjątkowo niesprzyjających warunkach. Wciąż żywe sztuki tego chrząszcza odkryto w butelce z kazeiną zamkniętej przez 12 długich lat. Inne małe i żyjące terminatorki znaleziono w zamkniętym od 15 lat pojemniku zawierającym trujące liście bielunia dziędzierzawy.
2)Zwierzę o najdłuższej obowiązującej obecnie nazwie w nauce to Parastratiosphecomyia stratiosphecomyioides, muchówka występująca na terenie Tajlandii.
3)Rekordziki z 2011 roku jako największą rodzinkę zwierząt wymieniają Curculionidae, po naszemu ryjkowcowate. Rodzinka ta składa się z 83 tysięcy gatunków rozpowszechnionych na całym świecie.
To tak apropos "ekologów" wołających żeby "ratować planetę". Otóż planeta sobie poradzi. Ma różne karaluchy, niesporczaki, grzyby, przetycze, ekstremofilne bakterie. Co byśmy nie zrobili to przetrwa i się odrodzi, choćby to mialo potrwać kolejne miliardy lat.
Za to my, wrażliwi, delikatni i uzależnieni od technologii wyginiemy bardzo łatwo. Dlatego hasło obrońców przyrody powinno być ratujmy swój habitat a nie ratujmy planetę.
Trzeba było 10 lat żeby w końcu dodali ten filtr do wynajmu na OLX. W sumie pochwała, bo w całym kraju nie było portalu z tym filtrem po upadku gumtree.
Wiewióra dekańska(Ratufa indica)to gryzoń zamieszkujący tereny Indii, konkretnie południową i środkową część kraju. Zwierzę nie zagrożone wyginięciem, dzieli się na cztery podgatunki:
-R. i. indica Erxleben
-R. i. centnitis Ryley
-R. i. dealbata
-R. i. maxima Schreber
Wiewióra żyje w tamtejszych lasach liściastych, gdzie konsumuje owoce, liście, kwiaty itp. Dawniej uznawana za największą wiewiórę na świecie(edycja rekordzików z roku 2010).
Dziennik pokładowy, wyprawa na Antarktydę, dzień 15
Dziś dzień na swój sposób niepowtarzalny. Po raz pierwszy w życiu udałem się za południowe koło podbiegunowe! Ale co to za miejsce jest i czemu wszystko czego nas uczą w podstawówce albo nawet w szkole średniej jest uproszczeniem, pół-prawdą, czy jak kto woli kłamstwem.
Ale zanim o tym, to wspomnę o biegunie południowym. Co to za miejsce? Albo co to za miejsca, bo okazuje się, że jest ich 5. Najpierw je wymienię, a potem trochę spróbuję powiązać i dodać nieco więcej informacji.
- geograficzny biegun południowy. to chyba najbardziej znane miejsce, w którym oś obrotu naszej planety przecina powierzchnię.
- magnetyczny biegun południowy. to miejsce, gdzie igła magnesu mogącego się obracać zarówno w pionie jak i poziomie, skierowana byłaby pionowo. gdyby ziemia była idealną kulą, a w niej siedziałby idealny magnes sztabkowy idealnie w osi, to tego miejsca by nie było, bo albo (w zależności od wielkości i "siły" magnesu linie magnetyczne przecinałyby powierzchnię ziemię w wielu miejscach tworząc "okrąg magnetyczny". Miało być więcej info, a ja już się rozpisałem...nie nic, lecimy dalej
- geomagnetyczny biegun południowy. gdyby w naszą nieidalną kulę wsadzić modelowy magnes, to jego oś przekonałaby powierzchnię ziemi w tym właśnie miejscu. innymi słowy, gdyby usunąć to co powoduje pole magnetyczne ziemi i wsadzić tam ten magnes, to zwierzęta nawigujace zgodnie z polem geomagnetycznym nic by nie zauważyły, a my mielibyśmy oś, która po przedłużeniu wyszłaby na ziemię właśnie w punkcie zwanym biegun geomagnetyczny.
- południowy biegun niedostępności. Rosjanie wymyślili sobie, że chcą coś zdobyć pierwsi. wyznaczyli więc miejsce, gdzie najtrudniej się dostać, czyli innymi słowy środek ciężkości kontynentu, poleźli tam i postawili popiersie Lenina xD
- południowy biegun ceremonialny - miejsce, gdzie podpisano pakt antarktyczny w 1959. ktoś może zapytać czemu zrobili sobie jakiś dodatkowy biegun zamiast skorzystać z już istniejących. po prostu w 1959 był tam biegun geograficzny południowy.
Doszliśmy więc do bardzo ważnej obserwacji. Wszystkie bieguny wędrują! pewnie wymienię zaledwie garstkę przyczyn, ale:
- biegun geograficzny poprzez zmianę rozkładu masy na ziemi (topnienie lodowców, dryf kontynentów oraz oddziaływania słońca i księżyca)
- biegun magnetyczny poprzez ruchy ferromagnetyków w płaszczu ziemi. chyba ten biegun jest najbardziej ruchliwy i czasem prxemieszcza się poza kontynent, na ocean.
- biegun geomagnetyczny, bo jest nierozerwalnie związany z magnetycznym
- biegun niedostępności - linia brzegowa się zmienia
- biegun ceremonialny. I on się przemieszcza. po prostu lodowiec który leży na Antarktydzie powoli sobie sunie po skalę. No i należy w sumie zdefiniować względem czego mierzyć przemieszczenie słupka wbitego kiedyś w lód.
No i teraz w końcu mogę wspomnieć co to znaczy, że przekroczyłem koło podbiegunowe. to umowne koło (równoleżnik) wyznaczający granicę zjawiska dnia i nocy polarnej. tylko jak w przypadku biegunów nie jest to stałe miejsce, bo zależy od nachylenia ziemi względem ekliptyki, a to się zmienia wraz ze zjawiskami precesji i nutacji. Jakaś pani doktor (nie medycyny) wyliczyła, że teraz koło podbiegunowe południowe jest na szerokości jak poniżej.
To tylko zajawka. Nie będę przeklajał jego wpisów. Także jeśli chcesz więcej (szczególnie zdjęć) odsyłam do: https://wykop.pl/tag/henkwpodrozy
Co jakiś czas przeklejam z wykopu (najciekawsze moim zdaniem) wpisy z Mirko.
Będą się pojawiać pod tagiem z początku tego wpisu - możecie go obserwować lub nawet teraz dodać na czarnolisto. Nie będzie w nim oczywiście polityki ani treści spod tagów które uważam za spam czy patologie typu: famemma, przegryw, mlm, glupichzabaw itp oraz heheszków (bo te maja własny tag) ale nie spodziewajcie się poezji bo tej na Mirko nie ma.
Wielu z was już nie zagląda na Wykop więc pomyślałem że te ciut "ciekawsze" treści warto dodać na Hejto które ilością contentu nie grzeszy.
Ja w niedzielę widziałem kilkanaście kluczy ptaków lecących na północ. Łącznie było na pewno z kilka tysięcy ptaków. Kuuurde już jest prawie koniec stycznia jeszcze luty, marzec i wiosna... w końcu
Pudełeczko szopowe z efektem świecenia w ciemności Grafika i motywy ozdobne na życzenie zamawiającego - szop, rozgwieżdżone niebo podmalowane świecącą w ciemności farbą (w końcu szop jest aktywny głównie nocą ), plus ręcznie formowane i malowane detale wypukłe w formie gałązek i listków, całość lakierowana z zewnątrz i od środka. Wewnątrz wieczka grafika z personalizacją, a w środku - granatowa wyściółka na pierścionek.
Jeśli ktoś chciałby zamówić pudełko z własnym motywem, czy to małe, czy duże, czy dla siebie, czy na prezent, zapraszam - mam aktualnie wolne terminy Więcej moich szpargałów twórczych można obejrzeć jak zawsze na #apaturiart .
Co myślicie o wędkowaniu, jako o sporcie? Czyt. złapać i wypuścić.
Ja ogólnie jak o tym pomyślę to aż mnie trzęsie myśląc o hipokryzji takich ludzi, bo jakbym z wiatrówką do gołębi strzelał, hehe mierzył, kto wpakował większemu grubaskowi śrut w skrzydło a potem je hehe wypuszczał na rynku we Wrocławiu, czy innym Gdańsku to nawet wędkarze popukaliby sie w głowe. Sadysta i debil. No ja właśnie myślę tak o wędkarzach, którzy łowią ponad to, co potrzebują (nic nie mam do łowienia ryb na własny użytek, do jedzenia).
Hehe, relaksik mordo, piwko, cisza, pszeciesz to ryba hehe.
Genaralnie uważam to za patologię niepotrzebnego znęcania się nad żywymi istotami w jakichś 70 procentach tej planety. Naprawdę niewiele miejsc zostało, w których jest to niezbędna forma zdobycia pożywienia. Ale my ludzie bardzo nie lubimy, gdy, biorąc pod uwagę dobrostan innych istot, podważa się nasz antropocentryzm. W końcu jesteśmy wyżej rozwinięci, władcy Ziemi i inne takie duperele ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Afterlife a co jest najlepsze, Ci co wypuszczają uważają się za lepszych, i nie są "mięsiarzami" czy jakoś tak.
A ostatnio, zupełnym przypadkiem w Dwójce w aucie słuchałem audycji nt. tego że taka ryba zmienia swoje zachowania po tym jak zostanie złapana, i nie jest taką samą rybą ze śladem po haczyku. Jeszcze nie zgłębiałem tematu, ale zaciekawiło mnie to. Zresztą, to samo słyszałem od jednej biolożki, która mówiła w podobnym tonie o obrączkowaniu ptaków.
@festiwal_otwartego_parasola mnie zastanawia w tym momencie dlaczego, jezeli zrobil to mysliwy, nie zakopal truchla, zeby ukryc slady? Rys spierdolil z miejsca postrzalu? Jezeli tak, to z tego co wiem, mysliwy i tak ma obowiazek wysledzic ranione zwierze i dobic. Tak wiele pytan, tak malo odpowiedzi. Do tego "odlamki" pocisku. Z broni mysliwskiej pocisk chyba nie powinien sie rozpasc?
@Pirazy Z broni myśliwskiej tym bardziej się rozpada. Przeważnie to amunicja półpłaszczowa. Ale żeby w ciele to znaleziono?
Nie zadawaj pytań. Masz wyrażną fotkę, sąd wydał wyrok. Po chuj drążysz?
BTW Z 10 lat pocisku przy patroszeniu nie znalazłem, a jak się zdarzało to tylko przy grubych dzikach. Toć to ma +/- 3000 dżuli - na wylot leci. Kałach ma w okolicach 2000.
@festiwal_otwartego_parasola ale się wkurwiłem teraz. co za zjeby. ech żeby mieć takiego nielegalnego AS-VAL albo VSS i jako stealthy boy polować na te k⁎⁎wy łowieckie
@szczelamseczasem nie kompromituj się już niespełniony snajperze, autor wpisu to dyrektor instytutu biologii ssaków w Białowieży i jest wiarygodnym źródłem.
rozumiem, że dla ciebie najbardziej wiarygodne byłoby, gdyby idiota który to zrobił sam się przyznał, ale niestety takiego nie dostaniesz
Jak trzmiel, koliber lub homar Występujący w Ameryce Północnej motyl Hemaris diffinis, znany w języku angielskim jako snowberry clearwing, przejawia szczególne upodobanie do krzewów śnieguliczki. W regionie południowych Appalachów bywa popularnie przezywany „ćmą kolibrową” (ang. hummingbird moth) lub, z uwagi na specyficzny kształt ciała i rozszerzoną końcówkę odwłoka, „latającym homarem” (ang. flying lobster).
Motyl ten naśladuje jednak swoim wyglądem nie kolibra czy homara, ale trzmiela: przypomina go rozmiarem, ma częściowo przejrzyste skrzydła, czarne odnóża i puchaty odwłok z czarnymi i żółtymi pasami, a kiedy pożywia się nektarem, stara się nawet poruszać jak trzmiel Jak wszystkie zawisaki, w locie zawisa nad kwiatem i pobiera pokarm za pomocą długiej trąbki.
Na pierwszym zdjęciu: po lewej stronie Hemaris diffinis, po prawej – trzmiel.
Sphinx vashti, motyl nocny z rodziny zawisakowatych występujący w centralnej części Ameryki Północnej. To całkiem spora ćma, której rozpiętość skrzydeł po rozłożeniu osiąga nawet 10 cm - jej gąsienice żerują wyłącznie na dwóch gatunkach roślin: śnieguliczce białojagodowej (Symphoricarpos albus) i śnieguliczce koralowej (Symphoricarpos orbiculatus).
Swoją nazwę łacińską zawdzięcza postaci królowej Waszti z biblijnej Księgi Estery.
Ćmianka - jeśli zauważysz w swojej kuchni bądź łazience taką futrzastą muszkę wielkości mniej więcej paznokcia małego palca dłoni to wyraźny sygnał, że powinieneś dokładnie wyczyścić wszelkie odpływy, suszarki do naczyń i inne miejsca gdzie zbiera się wilgoć.
Zwane też muchą kanalizacyjną - ble. Miałem kiedy najazd na chacie. Kupiłem taką piankę na owady z długą rurką i wszystkie odpływy spryskałem, otwory przelewowe w umywalkach etc. Pomogło. Lanie wrzątkiem, kretem, octem itp nic nie dawało.