Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

To co mnie najbardziej fascynuje w tym gatunku to jego mroczna strona, choć oczywiście z punktu naukowego takie skojarzenie nie ma racji bytu. Jednak gra słów „czarna”, czyli mroczna, zła, tajemnicza, połączona z ogólnym wizerunkiem tej kani budzi pewne obawy i skojarzenia. I rzeczywiście tak...
Piękna to była walka, trzymała w napięciu do samego końca.
#szczury #zwierzeta #usa #ameryka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Łasica (nie)cała na biało
Zmiana koloru zależy od tego, w jakiej części świata żyje łasica. Osobniki z cieplejszych regionów pozostają przez cały rok brązowe, a ich zimowe futro co najwyżej zmienia odcień na jaśniejszy. Łasice tego samego gatunku żyjące kawałek dalej na północ, gdzie jest nieco chłodniej, mogą mieć częściowo białą, częściowo brązową zimową szatę. Z kolei zupełnie białe zimowe futro występuje przede wszystkim u osobników zamieszkujących środowiska górskie oraz zimniejsze regiony, w których śnieżne zimy są normą.
Łasica pospolita w białej szacie zimowej jest całkowicie biała, natomiast gronostaj i amerykańska łasica długoogonowa mają zawsze czarną końcówkę ogona. Jest to bardzo przydatne, gdy atakuje je z powietrza sowa, jastrząb lub inny ptak drapieżny – czarny koniec ogona przekierowuje uwagę napastnika i skłania go, by podczas ataku celował właśnie tam zamiast w głowę lub inne wrażliwe części ciała zwierzęcia.
Zimą łasice nie zapadają w sen zimowy i choć spędzają sporo czasu w podziemnych kryjówkach, gdzie jest cieplej, to muszą też aktywnie i często polować. Nie są wybitnie dobrze przystosowane do ciężkich mrozów – ich futro nie zatrzymuje ciepła tak skutecznie jak dłuższe, gęstsze futro z podszerstkiem, jakie mają niektóre inne zwierzęta. Na dodatek mają szybki metabolizm i nie gromadzą w ciele zapasów tłuszczu, muszą więc dużo i często jeść, by przetrwać zimę. Zjadają równowartość nawet 40% swojej całkowitej masy ciała w ciągu jednego dnia, a czasem więcej. Żywią się głównie małymi gryzoniami, a jeśli mają pod dostatkiem pokarmu, przezornie chowają nadmiarową zdobycz na później.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #ssaki #zima




Zaloguj się aby komentować

Śpioch, który przesypia większość swojego życia. Budowniczy nor z kilkoma wyjściami. Krewny wiewiórki i świstaka. Suseł moręgowany to niezwykły gatunek, który pod koniec ubiegłego wieku wyginął w Polsce. Fundusz Żubra pomaga przywrócić jego populację. Wszyscy znamy powiedzenie „spać jak suseł”, ale...

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę w pobliżu rzeki Luangwa we wschodniej Zambii. 52-letni rybak, wracał z połowu wraz z dwoma przyjaciółmi, gdy niespodziewanie natknął się na stado słoni. Mężczyźni rzucili się do ucieczki - mężczyzna wskoczył do pobliskiego strumienia, by uniknąć zwierząt. W...
Solankowa kicia
Saline dello Stagnone w Marsali
Troszku @splash545 i @qbuch sie śmiesznie załapali do zdjecia z kotem.
#sycylijskiekoty #koty #zwierzeta #pokazkota




Zaloguj się aby komentować
Nieoczekiwanie białe chomiki. Chomicznik dżungarski ( Cricetiscus sungorus), bardziej znany jako chomik dżungarski, występuje na obszarach stepowych i w tundrze w zachodniej części Syberii i w Kazachstanie. Należy do popularnych zwierząt domowych, jest też zwierzęciem laboratoryjnym wykorzystywanym w badaniach medycznych. Ma szarawe ubarwienie z ciemnoszarą pręgą przebiegającą przez środek grzbietu, jednak przed zimą, kiedy dni stają się krótsze, zmienia futro na niemal całkowicie białe.
Osobniki hodowane w laboratoriach i w domach przeważnie nie przechodzą takiej przemiany, ponieważ mają w otoczeniu sztuczne oświetlenie i nie odczuwają większej różnicy w długości dnia i dostępności światła – jeśli jednak gryzoń jest zdany głównie na światło naturalne, może zacząć bieleć, nierzadko ku zaskoczeniu właściciela. Odpowiednie skrócenie czasu naświetlania światłem sztucznym również może sprawić, że chomiczniki zaczną zmieniać futro na zimowe.
Zimą sierść chomicznika nie tylko zmienia kolor, ale również zagęszcza się, żeby zapewnić mu lepszą odporność na zimno. Futro pojawia się także na jego łapkach, co pomaga mu w przemieszczaniu się po pokrytym śniegiem i lodem podłożu. Zwykle zmiana rozpoczyna się pod koniec października i kończy się w grudniu – niedługo potem, w okolicach lutego, gryzoń powoli zaczyna wymieniać futro na letnie, co trwa zazwyczaj do początku kwietnia.
Chomiczniki dżungarskie mieszkają na wolności w głębokich, zaopatrzonych w kilka wejść norkach, które odpowiednio przygotowują na nadejście zimy. Zamykają wtedy wszystkie wejścia do tuneli z wyjątkiem jednego, zbierają kępki zwierzęcej sierści, z których robią miękką, ciepłą wyściółkę, a także gromadzą zapasy pożywienia. Zimą tracą na wadze, by zmniejszyć zapotrzebowanie na pokarm i choć nie zapadają w sen zimowy, codziennie na kilka godzin obniżają swoją aktywność w celu oszczędzania energii i pozostają w stanie tak zwanego dziennego odrętwienia.
W hodowlach można spotkać odmiany chomicznika dżungarskiego, które są przeważająco białe przez całe rok, jak również wiele innych odmian barwnych.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #ssaki #chomiki #gryzonie #zima


Zaloguj się aby komentować

Trzydzieści psów odebranych z owianego złą sławą schroniska "Happy Dog" w Sobolewie trafiło do miejsca, które według ustaleń inspekcji weterynarii, oferowało jeszcze gorsze warunki. Kontrola ujawniła skrajne zaniedbania i dowody na niehumanitarne traktowanie zwierząt w azylu w Kuflewie....

W Warszawie odnotowano przypadek wyjątkowo ciężkiej kaliciwirozy, która skończyła się śmiercią kota - poinformowała jedna z fundacji. Sprawa została już zgłoszona do państwowych organów weterynaryjnych. Jak czytamy, nie był to jedyny przypadek zakażenia. VS-FCV to nie jest klasyczna kaliciwiroza...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zimowe futerko i zimowe pazurki do kompletu
Mimo że zimą obrożniki najczęściej przemieszczają się wykopanymi przez siebie tunelami i rzadko pokazują się na powierzchni, to jednak zmieniają futerko z brązowego na białe, żeby w razie potrzeby zapewnić sobie kamuflaż na śniegu. Ta sezonowa zmiana sprawia, że są unikatami w świecie gryzoni – poza nimi bieleją na zimę jedynie chomiczniki dżungarskie (Cricetiscus sungorus), o których będzie kolejny wpis.
Obrożniki mają też jeszcze jedno ciekawe, zimowe udogodnienie: pazurki na środkowych palcach ich przednich łap powiększają się, spłaszczają i rozdwajają, tworząc rodzaj naturalnych łopatek ułatwiających im przekopywanie się przez śnieg. Do wiosny te „zimowe pazurki” zazwyczaj ścierają się w trakcie pracy, względnie złuszczają się i zostają zastąpione zwykłymi.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #ssaki #gryzonie #zima



Zaloguj się aby komentować

W Łazienkach Królewskich pojawił się niecodzienny mieszkaniec - borsuk. To pierwszy taki przypadek w historii tego warszawskiego parku. Pracownicy apelują o spokój dla zwierzęcia, które obecnie zapadło w zimowy sen. W jednej z nor na terenie Łazienek Królewskich zamieszkał borsuk. To pierwszy taki...
Puszyste buty na zimę i brudny kamuflaż
Pardwy posiadają też szereg innych przystosowań umożliwiających im przetrwanie zimy. Mają pióra w okolicach nozdrzy, dzięki czemu ich drogi oddechowe są chronione przed bezpośrednim dopływem zimnego, nieogrzanego powietrza. Potrafią nurkować w śniegu, by się w nim zagrzebać, a także są w stanie wykopywać w pokrywie śnieżnej tunele długie nawet na metr – są to tak zwane tunele noclegowe, w których pardwy spędzają noce i w których chronią się podczas zamieci.
Zimowe upierzenie pardwy jest gęstsze niż letnie, a jego śnieżnobiały kolor nie tylko umożliwia ptakom maskowanie się na tle śniegu, ale ma też znaczenie podczas dobierania się w pary. Samce zachowują białe pióra dłużej niż samice, żeby na wiosnę w okresie godowym przyciągnąć ich uwagę. Gdy śnieg stopnieje, stwarza to jednak problem, ponieważ są wtedy bardziej widoczne nie tylko dla samic, ale także dla drapieżników. Zdarza się więc, że zaraz po tym, jak pardwy połączą się w parę i samica złoży jaja, samiec wyszukuje sobie błotnistą kałużę i celowo brudzi się, żeby lepiej wtopić się w otoczenie (ostatnie zdjęcie).
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #ptaki #ornitologia #zima #stoopki



Zaloguj się aby komentować
Ostatnio w ubojni koło #pulawymiasto zrzucili ścieki "poprodukcyjne" do rzeki, ktoś zauważył czerwona wodę, zawiadomili służby blablabla, no i gadamy dzisiaj z żoną o tym i mówi " a wiesz, że w takich ubojniach Barwi się mózgi byków?" Opowiedziała, że chodzi o tak zwana chorobę wściekłych krów, i barwi się by nie zostały użyte np w paszach dla zwierząt bo właśnie taką droga choroba ta się rozprzestrzeniała.
Reguluje to Dyrektywa 2000/418/WE z dnia 19 czerwca 2000 r. Jakby ktoś chciał poczytać.
Naukowy Komitet Weterynaryjny w swojej opinii z dnia 21 października 1996 r. zalecił na podstawie swojej oceny ryzyka określenie materiałów ryzykownych, zdefiniowanych jako mózg, rdzeń kręgowy i oczy bydła, owiec i kóz w wieku powyżej jednego roku oraz śledziony owiec i kóz w wieku powyżej sześciu miesięcy, należy usunąć ze wszystkich łańcuchów żywnościowych dla ludzi i pasz dla zwierząt w krajach lub regionach, w których zidentyfikowano potencjalne ryzyko.
3. Państwa członkowskie zapewniają, aby cały materiał szczególnego ryzyka był barwiony barwnikiem i, w stosownych przypadkach, oznaczony znacznikiem natychmiast po usunięciu oraz aby uległ całkowitemu zniszczeniu:
Z tego co zauważyłem najczęściej barwi się barwnikiem "błękit brylantynowy E 133".
Co ciekawe od 2017r.. Polska jest w gronie "najbezpieczniejszych Kraków" jeżeli o BSE chodzi:
Do roku 2018 obowiązkowi badania podległo padłe lub zabite bydło powyżej 108 miesiąca życia. 27.06.2017 roku na sesji generalnej Światowej Organizacji ds. Zdrowia Zwierząt, Polska uzyskała najwyższy możliwy status kraju o znikomym ryzyku wystąpienia BSE u bydła[3]. Od stycznia 2018 roku nie wykonuje się rutynowych badań u bydła poddanego ubojowi, a jedynie bada się bydło starsze niż 48 miesięcy z grupy ryzyka (np. zwierzęta padłe, poddane ubojowi z konieczności, wykazujące nietypowe objawy w trakcie badania przedubojowego, w tym zwierzęta, które doznały urazów w trakcie transportu lub w rzeźni, lub zostały zabite w ramach zwalczania choroby zakaźnej zwierząt, zwierzęta ze stad, w których stwierdzono stosowanie przetworzonego białka zwierzęcego w żywieniu)[4].
Wciąż wykonuje się analogiczne badanie u owiec i kóz w kierunku trzęsawki.
Jako taka ciekawostka w ramach #czujechemiedopulaw na koniec dodam, że głównym laboratoriom badającym bse jest to Puławskie
(Jak zresztą i w innych przypadkach. Wszystko co niebezpieczne jak np wąglik zwożą do nas na badania :p)
Centralnym laboratorium diagnozującym tę chorobę w Polsce, mającym akredytację Unii Europejskiej, jest Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach.
#zwierzeta #ciekawostki #chorobyzakazne
Chciałem oficjalnie uciąć wszelkie spekulacje w tym temacie.
Tak, mam kolorowy mózg i jestem popier...
Dziękuję, dobranoc.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze jedno zdjęcie z #mancave z weekendowy #spacer po górach #przyroda #zwierzeta
Cały czas szedłem śladem słodkich łapek - ale z bliska było widać że są podwójne ( 2 zwierząt stapajavych po tych samych śladach)
Po 2km - chciałbym poznać historii tej klotni

Zaloguj się aby komentować
Nie zawsze biały i nie zawsze puszysty
Odmiana niebieska lisa polarnego ma przez cały rok niebieskoszarą sierść, zimą jaśniejszą, a latem ciemniejszą. Odmiana biała, dużo częściej występująca, ma zimą śnieżnobiałą sierść, a latem brązowoszarą. U obu odmian futro zimowe porasta nawet poduszki na łapach lisów, jest bardzo miękkie i gęste, a obecny w nim wełnisty podszerstek zapewnia tak dobrą izolację termiczną, że lis może bezpiecznie spać nawet na śniegu i mrozie – zwija się wtedy w ciasny kłębek i dodatkowo owija swoim ogonem jak naturalnym, puszystym kocem, choć podczas wyjątkowo nieprzyjaznej pogody i zamieci woli schronić się w jamie niż odpoczywać na zewnątrz.
W czasie zmiany szaty na letnią lisy polarne często wyglądają trochę łyso i nieco mniej uroczo. Jest to spowodowane tym, że ich futro letnie jest wyraźnie cieńsze od zimowego i ta różnica bardzo się odznacza podczas linienia, szczególnie w przypadku odmiany białej. Po kilku tygodniach jednak ten etap przejściowy dobiega końca.
W ramach lepszego przystosowania do życia w zimnym klimacie lisy polarne są bardziej krępe w porównaniu do swoich krewniaków, mają krótsze kończyny, a także wyraźnie krótsze, zaokrąglone uszy i krótszy pysk – wszystko to przekłada się na mniejszą powierzchnię ciała i co za tym idzie, na mniejsze straty ciepła. Prowadzą aktywny tryb życia nawet gdy temperatura otoczenia spada do -70°C, choć podczas zimy niejednokrotnie całymi miesiącami żyją na skraju śmierci głodowej. Poza upolowaną zdobyczą, przetrwanie zapewniają im zasoby tłuszczu zgromadzone przed zimą oraz wykopywane w pokrywie śnieżnej płytkie „spiżarnie”, w których latem i jesienią lisy składują nadmiarową zdobycz, między innymi jaja dzikich gęsi, które mogą przetrwać w ten sposób nawet rok.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #lisy #zima





@Apaturia Ciekawostka: Willem Barents (ten od Morza Barentsa) przeżył jedną ze swoich wypraw właśnie dzięki jedzeniu lisów polarnych. Jego statek został zmiażdżony przez lód na jakimś wypizdowie i załoga przetrwała tylko i wyłącznie dzięki lisom. Polecam bardzo ciekawą książkę która powstała na podstawie dzienników marynarzy i innych źródeł historycznych: "W okowach lodu. Willem Barents na krańcu świata".
Zaloguj się aby komentować