Wczoraj pierwszy raz mi płakała przez telefon. Była w kiepskim stanie psychicznym i fizycznym, ten zj3b4^y Facebook celowo podsuwa takie rzeczy na "rolce" żeby jeszcze bardziej człowieka zdołować... Cóż... obiecałem że dziś przyjadę do niej bo było mi smutno w jakim jest stanie. Zdążyliśmy się jeszcze później pokłócić XDD i pogodzić po 2h sprzeczki, wysłała mi nudeska na dobranoc w ramach rozładowania atmosfery... ( ͡° ͜ʖ ͡°) No to jadę bo nie mam wyjścia...
Znajoma poznała fajnego gościa i przeszkadza jej, że chłopak jest po zawodówce.
Sama ciągle narzeka na pracę i zarobki, szuka chłopa odkąd ją znam, albo i dłużej, miała jakieś krótkie związkowe epizody, ale od początku nic poważnego, a tu ziomek pracowity, przystojny i nie robi podchodów, a ta kręci nosem.
Musialem się rozłączyć, bo moje rzemieślnicze ego jest zbyt delikatne na takie pierdolenie
ale zawsze mielismy osobne finanse, wspolne rachunki wyjazdy etc ale osobne swoje to co zostanie
mielismy taki uklad bo na poczatku sie potrafilismy klócic co kto na co i ile wydal, wiec padla decyzja ze kazde ma swoje i od tej pory nigdy nie klócilismy sie o hajs
a ze teraz jest srednio to zrobilem sobie matematyke i wychodzi mi ze zona mnie kroi na
8 stow co miesiac (a pewnie wiecej bo zawyzalem wszystkie rachunki/oplaty)
Kochani, o czym się z tymi rużowymi rozmawia na spotkaniach? Bo o ile problemu nie miałem jak się spotykałem z przyjaciółką z podstawówki tak no nie mam bladego pojęcia o czym rozmawiać z nieznajomą na pierwszym spotkaniu. Już niedużo czasu mi zostało i ciągle nie wiem ehh
Tak to się nie bałem ani matur ani rozmowy kwalifikacyjnej do roboty, ani studiów ani nawet praktyki na prawo jazdy. I mówienie sobie, że to nie randka też mnie w żaden sposób nie uspokaja. Co tu zrobić?
@moll @Wrzoo @UmytaPacha dziewczynyyyy pomocyyy
#rozowepaski #zwiazki #podrywajzhejto i Owcę wiadomo co wiadomo jak
Już tęsknię. Spotkanie jest dogadane na nadchodzący tydzień a ja intensywnie się przygotowuję do niego w różnych aspektach. Ani na maturze ani na robocie ani nawet na prawie jazdy mi nie zależało tak bardzo jak teraz. Stres jest, i to niemały, ale go produktywnie wykorzystuję i dzięki temu mnie napędza on lęków (bo jak się uruchomią lęki to trafiam do pętli lęk -> spadek motywacji -> większy lęk że się nie uda i tak dalej). Wspominam sobie adresatkę moich westchnień i to mi bardzo poprawia humor. Trzymajcie się tam i trzymajcie za mnie kciuki :33
@Zjedzon za⁎⁎⁎⁎ście, że tak idzie. Zazdroszczę ja to nie mam szans u żadnej dziewczyny, którą widziałem na żywo to zauroczyłem się w piosenkarce z USA xd
Strzelcie mi w łeb bo nie wierzę w to co się stało XD Ja wiedziałem że ona będzie blisko u wspólnej koleżanki ale nie sądziłem że przyjedzie jeszcze raz 10 min. czegoś intensywnego! "To na dobranoc! " Matko bosko, ja chyba śnię! Niech ten dzień się nie kończy!
#rozowepaski #zwiazki #gownowpis #historia #jestembolcemnaboku i ch^j! XD
O matko bosko, ale mi zrobiła niespodziankę! Przyjechała do mnie! Ja na szybko zakładam koszulę, wynoszę Colę na taras... Ahhh, te pocałunki, tak bardzo przyciskaliśmy się do siebie, już jej ręka zjechała tam niżej... Musieliśmy się nacieszyć szybko zanim malec się załatwi... niebawem ja może pojadę do niej... było bosko! O kur^a!!!!
#rozowepaski #zwiazki #gownowpis #historia #jestembolcemnaboku i ch^j! XD
@gawafe1241 Słuchaj, mam pytanie odnośnie rdr2, da się jakoś za⁎⁎⁎ać wilki zanim temu przygłupawemu fotografowi zrobią krzywdę? Trzy strzały w jednego trzeba żeby go zabić.
@gawafe1241 czy ja dobrze rozumiem, że w tym uniwersum chwalisz się tym, że dymasz mężatkę której mąż został na Ukrainie z powodu wojny? Mając 30 lat? Ten chłop chociaż cywilem jest?
Mój wielki spisek jakimś cudem wszedł na kolejny etap (umawianie się na spotkanie) :33
Co będzie dalej nie wie nikt. Do tej sprawy odniosę się na konferencji prasowej w okolicach piątku jeśli będę wtedy miał więcej informacji. Miłości od pierwszego wejrzenia tu prawie na pewno nie będzie, no ale dopiero w lutym nauczyłem się cierpliwości w tych sprawach więc na spokojnie poczekam. Taka osoba byłaby też wartościową koleżanką więc jak wszystko wyjdzie w taki właśnie sposób to też się będę cieszył. A jak się nic nie uda to oczywiście, będzie mi przykro, ale no po jakimś czasie będzie trzeba iść dalej. Wszystkim z Was, którzy od środy mnie wspierali dobrym słowem i dobrą radą już jestem bardzo wdzięczny i dziękuję. Przekonałem się, że umiecie w dobre rady więc jakbyście jeszcze mieli jakieś w kwestii umawiania się przez SMS-y i pierwszych spotkań to nie wstydźcie się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#chwalesie #rozowepaski #podrywajzhejto ( +5 do zasięgów) #zwiazki
W najmniej narzucający się sposób. Pani magister przyjęła karteczkę z kontaktem tylko ona chyba pomyślała, że to jest zaproszenie na randkę a ja nie pomyślałem żeby to sprostować. Iść jeszcze raz i doprecyzować?
No i mam przej%bane… jutro rano przed 6, Chryste panie…
Ja:
Trudno mi o tym napisać i coś powiedzieć, ale czuję, że jeśli otworzę się dla ciebie całkowicie, wejdę w to wszystko emocjonalnie za bardzo no i wtedy nie będzie już odwrotu. Dobrze napisałaś „że się powstrzymuję”. Nie jest mi łatwo przejść obok Ciebie obojętnie, ale sama rozumiesz, czym jest „sytuacja”, twój mąż i w ogóle. Nie wiem, dlaczego ci to piszę
A ona wali tak:
Ogólnie rzecz biorąc, zapomniałam, że mogę wywołać u kogoś tak silne emocje.
Wstydzę się siebie. Sama Cię uwiodłam a teraz nie mogę Ci odmówić.
Dziękuję za to, że napisałeś do mnie i otworzyłeś oczy. Zrobię to, co uważasz za słuszne. W ogóle nie podejrzewałam o burzę twoich emocji. Dziękuję
Alem k⁎⁎wa narobił bo zebrało mi się na zwierzenia… ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Napotkałem wczoraj bardzo miłą i ładną panią w jej miejscu pracy (albo jednym z tych miejsc pracy i nie, nie był to żaden klub nocny ani burdel) no i się chyba w niej zauroczyłem. Spróbowałem użyć spotted na mordoksiążce z nadzieją, że ona by to przeczytała i chciała się odezwać ale raczej nie spodziewam się jakichś dobrych rezultatów (faktycznie fejsbuk poziomem już dawno przerył ściek). Opracowuję właśnie jakiś plan operacyjny dotyczący tej kwestii tylko nie mam żadnych pomysłów poza "zaprosić panią na kawę" jeśli jeszcze kiedyś ją napotkam/znajdę. Na razie w bazie personaliów tej pani mam tylko zawód, miejsce (albo jedno z miejsc) pracy, jej imię i jej śliczny uśmiech. Będę bardzo wdzięczny za wszystkie sensowne alternatywy i pomysły do dodania do tego nieszczególnie dobrego planu.
Pomocy
Wzywam hejto-pogotowie pomocowe (tą jego część, którą pamiętam): @entropy_ @splash545 (tylko proszę, bez stoicyzmu, tu potrzebuję faktycznej pomocy) @Suodka_Monia @moll @Wrzoo @CzosnkowySmok
Może trochę późno, ale teraz dopiero przeczytałem. Zwykle nie udzielam się w takich wątkach, ale ten jest mi na tyle bliski, że zrobię wyjątek. A jest mi bliski, bo mi się też kiedyś spodobała pani w aptece
Przejrzałem na szybko komentarze i najpierw może napiszę, czego bym na Twoim miejscu nie robił (oczywiście to tylko moje zdanie i mogę się mylić - ale też napisałem "czego JA bym na Twoim miejscu nie robił" )
Nie nachodziłbym jej w aptece. Tj nie łaziłbym tam uparcie co parę dni (albo codziennie ). Przecież to wygląda strasznie - takie zachowanie. Nawet jeśli ona tego nie zauważy, to zauważą to jej koleżanki i nie omieszkają Cię ocenić. Na tę chwilę ona bardziej ceni swoje koleżanki niż Ciebie. Nie zaprosiłbym jej nigdzie w aptece tak nagle z d⁎⁎y z tego samego powodu. Natomiast jak ją spotkasz przypadkiem poza pracą, to spoko. Jest szansa.
Co o niej wiesz? Wiesz, jak ma na imię, wiesz że jest farmaceutką i pracuje w aptece. Wiesz też, że jeśli będziesz miał do zapłacenia 39,99 to ona będzie chciała od Ciebie 40 i nawet nie wspomni o tym groszu. A jeśli tego nie wiesz, to Ci to mówię
To jest dość ważna wiedza. Przydatna
Czego potrzebujesz? Potrzebujesz czegoś co ją zainteresuje. Albo to masz i możesz zaczynać, albo tego nie masz i wtedy znajdź to i wtedy zacznij.
Wracam do grosza. 90% aptekarzy i aptekarek jest przyzwyczajona do tego, żeby nie wydawać grosza reszty. Nie wiem, czy tego uczą w tych technikach i na uczelniach, ale taki jest fakt
Możesz więc, jak już Ci nie wyda, zapytać czy możesz przyjść po ten grosz jutro. Ona oczywiście potraktuje to jako żart, ale zmażesz jej ten uśmiech.. wróć - ale Ty przyjdziesz żartobliwie po ten grosz za dwa dni i już Cię zapamięta. Być może jako dzbana, ale na początek dobre i to. Poza tym, czy Cię zapamięta jako dzbana, to już zależy od Twojego uroku. jakkolwiek by Cię nie zapamiętała, będziesz rozpoznawalny.
Już mi się pisać nie chce, więc napiszę konkretnie jak było z moją aptekarką. Zapytałem zartobliwie, czy będę mógł się upomnieć o ten grosz i zagadałem za jakiś czas na fejsie (chyba) że miałem coś kupić i teraz liczę pieniądze i mi brakuje dwóch groszy i mi się przypomniało, że ona jest mi jeden winna. Hihihi, hahhaha, normalne jest, że mnie w tym momencie obczaiła na profilu i zapytała o to, co ją zainteresowało. Więc odpowiedziałem uprzejmie co tam chciała wiedzieć, powiedziałem, że więcej jej mogę opowiedzieć osobiście jeśli chce i tyle. Tu przerwę, bo zwykle się nie udzielam w takich wpisach, a już na pewno nie wyobrażam sobie pisania co było dalej.
Natomiast - jak wspomniałem - kluczem nie jest ten grosz. Kluczem jest, czy masz coś, co ją zainteresuje.
Jeśli nie masz, to pozostaje spotkanie jej poza pracą i szczere wyznanie, że zrobiła na Tobie takie wrażenie, że pomimo tego, że nigdy tego nie robiłeś i nawet nie wyobrażałeś sobie, że mógłbyś to zrobić, to robisz to teraz i chciałbyś zapytać, czy nie napiłaby się z Tobą kawy. Możesz dodać, że liczysz na to, że będzie tak nudna i rozczarowująca, że po tej kawie pozbędziesz się jej z głowy
Z pomysłów bardziej śmiesznych to co mi teraz przyszło do głowy to możesz iść kupić jakieś krople do oczu - o teraz myślę, że to sformułowanie "jakieś krople" jest dobre, bo ona wtedy zapyta jakie a Ty zapytasz, czy ona jakichś używała i jeśli powie, ze tak (sporo ludzi miało jakiś kontakt z kroplami) to powiesz, że chcesz te, bo chcesz mieć takie ładne oczy jak ona. Tylko zartobliwie, a nie jak cielę. Kupowanie maści z ym samym pytaniem i stwierdzenie, że chcesz właśnie tę, bo chciałbyś, zeby Ci takie same cycki urosły.. odradzam. To się nadaje do Żabki
No i pamiętaj - uśmiech i pewność siebie to podstawa