Grałem w różne symulatory jazdy, nie będące wyścigami. I chyba już wiem, dlaczego ETS2 i ATS są nadal tak popularne. Bo są dopracowane.
A ten konkretny tytuł jest jednym z wielu symulatorów, gdzie autorzy mieli pomysły, ale po wydaniu gry je porzucili i przestali ją chyba od razu rozwijać.
Z jednej strony mamy różne tegkie duperelki typu ustawianie klimatyzacji, otwieranie szyb, radio, nawiew i takie tam. Ale z drugiej strony mamy grę tak mało zbalansowaną, ze skopaną fizyką, ekonomią, rozwojem.
Samo miasto (w tym wypadku jest to Barcelona) jest dosyć dobrze odwzorowane. Jeżdżąc po nim możemy "zbierać Pokemony", które są tutaj zabytkami i ciekawymi miejscami w mieście. To jest plus. Chyba jedyny.
Fizyka jazdy - koszmarna. Samochód potrafi skręcić prawie w miejscu. Samochody między sobą prawie niczym się nie różnią. Paliwa starcza na 2-3 kursy po mieście, więc co chwila trzeba szukać stacji. Zużycie części również jest takie, że co dwa dni trzeba robić generalny remont.
Rozwój firmy czy swojej postaci? Jest, ale w zasadzie mogłoby go nie być.
Ruch uliczny? Zaskakujący. Z jednej strony masz ruch miejski, gdzie cuda mogą się dziać na drodze, ale czasami stoisz w korku i stoisz i stoisz. Co się okazuje? Że jakiś samochód po prostu zatrzymał się przed skrzyżowaniem i już nie pojedzie. Bo tak.
Jak ktoś chce "zobaczyć" kawałek Barcelony - spoko. Jak chce pojeździć po mieście i mieć z tego frajdę, - trzeba szukać innego tytułu.
Mnie znudziła bardzo szybko. A w ETS2 mam prawie 1000 godzin i nadal bawi
@skorpion Tą pałeczkę przejęła moja żonka i to ona z nim pompuje codziennie przez 1h Miała zajebiste nogi ale teraz mi nogi miękną na jej widok XD Jestem win-win
Dzień dobry bardzo!! Witam na podumowaniu CXXXII, czyli 132 edycji #nasonety!
Była to pierwsza edycja organizowana przeze mnie, dziękuję bardzo koledze @fonfi za wywyższenie! Mieliście państwo cały tydzień żeby upisać coś do zaproponowanego przeze mnie sonetu. Zgłosiło się trzech poetów, każdy z nich przedstawił po jednym wierszu:
Niezawodny kolega @George_Stark z sonetem z cyklu krakowskiego: Sonet o Krakowie, ale za to z morałem
Ulubiony pajęczak całej kawiarenki @splash545 z wierszem nostalgicznym za Bar mleczny
No i winny temu że to właśnie ja piszę to podsumowanie @fonfi, który na ostatnią chwilę przedstawił sonet pod tytułem Luksus
Jak sami państwo widzicie, sonetów być może wiele nie ma, ale za to na jakim poziomie!! Jakość nie ilość, to mi się podoba, to propsuję. No cóż, coś jednak trzeba wybrać... Więc wybieram! Następną, CXXXIII, czyli 133 edycję #nasonety poprowadzi kolega @splash545!! Fanfary i gratulacje dla poety!
@sireplama nie dawałem żadnego terminu miałem ochotę przedłużyć edycję bo tylko 2 sonety to tak smutno, ale jak @fonfi wrzucił swój to stwierdziłem że 3 to wystarczająca liczba
@Endrevoir No i co - wcale tak strasznie nie było. Dziękujemy ślicznie za poprowadzenie i domknięcie. A koledze @splash545 z całego serca współczuję gratuluję wygranej.