41 lat i dopadł mnie kryzys egzystencjonalny, czy tam wieku średniego. Więcej informacji jutro po 16, jak dożyje. AMA nie będzie.
Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?" #wyznanie
41 lat i dopadł mnie kryzys egzystencjonalny, czy tam wieku średniego. Więcej informacji jutro po 16, jak dożyje. AMA nie będzie.
Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?" #wyznanie
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj pierwszy raz w życiu kopnąłem psa. A tło tego wyznania jest takie, że byłem z mamą i naszym maltańczykiem na spacerze a tu nagle podlatuje jakieś psisko bez kagańca i smyczy, z obrożą typu pieszczocha i próbuje gryźć naszego. Niewiele się zastanawiając wyprowadziłem kopnięcie, trochę na mnie powarczał ale później uciekł. Na usta mi się tylko cisnęło: "***wa co za ludzie, puszczają psy samopas, a jakby zaatakował dziecko?"
#wyznanie #psy
Zaloguj się aby komentować
Kontynuując ten temat.
Podjąłem decyzję, pójdę do psychiatry, nie po L4, bo to lekarz decyduje. Jeśli da, to super, będę bardzo wdzięczny. Jeśli nie da, to w sumie nie wiem. Nie będę zastanawiał się nad tym teraz żeby się nie zamartwiać.
Na początek spróbuję na NFZ, ale jeśli terminy będą odległe, to mam lekarza z polecenia. Nie będzie tanio, ale oby było skytecznie.
W trakcie opowiadania ludziom co dzieje się u mnie w pracy zaczyna mnie telepać, dosłownie. Czuję, że emocjonalnie wędruję rok do tyłu, gdy byłem po epizodzie depresyjnym spowodowanym lekiem i mobbingiem. Tyle dobrze, że teraz widzę to wcześniej.
#refleksjemacgajstra #przemyslenia #wyznanie #pracbaza #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Ta robota niszczy mnie psychicznie, a jednocześnie boję się pójść do psychiatry, bo pewnie będzie dłuższe L4. L4, którego potrzebuję i wiem, ze byłoby mi dużo lepiej (tak jak było w ubiegłym tygodniu, gdy byłem na chorobowym z powodu przeziębienia).
#refleksjemacgajstra #przemyslenia #wyznanie #pracbaza #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Małe wypocinki Nie ukrywam że do dziś miałem jeszcze apke wykop Bo przeglądam hejto i wykop mobilnie Ale dziś już mam tylko hejto To co się wyprawia tam to przechodzi już naprawdę kwestie dobrego smaku. #wyznanie
Zaloguj się aby komentować
#hejto #wyznanie #rozkminy
Nie wiem nawet, jak otagować taką pisaninę, ale chyba mi wybaczycie. Hejto to jedyne znane mi miejsce w internecie, gdzie rzeczywiście czuję, że otoczenie bywa inteligentniejsze ode mnie, gdzie moderacja zwykle (:p) czyta to, co ludzie piszą, rozumie intencje i nie-wprost wyrażone myśli, a nie tylko trzaska po łbie za "złe słowa" i dużą liczbę zgłoszeń. Tu mogę się zrelaksować, co więcej, odechciewa mi się miotać wulgaryzmami, które to przyzwyczajenie wzięło się z obserwacji "p0laka pospolitego" w innych social mediach i na żywo.
Nie ukrywam, mam tak, że jak widzę ludzką złośliwość, podłość, manipulację, to się denerwuję i wyrażam wprost, co o tym sądzę. To zafundowało mi niezliczone bany na wykopie (do 2019 roku dostawałem też bany za bezsensowne wolnorynkowe awantury -nadal w pełni z liberalizmu nie wyrosłem, po prostu teraz uważam, że przeciętna ludzka maupa jest na wolność zbyt durna i podła :p) perma na Reddicie (przypominanie chińczykom, że ich kraj to państwo totalitarne na portalu, gdzie moderacja zdaje się pochodzić z KPCh, to nie był taki złoty pomysł). A na Hejto? Tu nawet nie mam wielkiej ochoty dokazywać, choć dostałem ostrzeżenie czy dwa. Bo gdy człowiek doświadcza Rozumu i Godności Człowieka, to łagodnieje, wie, że nie jest sam w konflickie z degeneracją moralną i umysłową (mam tu na myśli trumpowców, braunowe koszule itp. środowiska), bo logiczne myślenie i jakaś elementarna przyzwoitość prowadzą różnych ludzi różnymi ścieżkami do podobnych wniosków.
Za wszystko powyższe bardzo dziękuję. Naprawdę żyje mi się dzięki Wam wszystkim lepiej i mam nadzieję, że kiedyś nie zapomnę i wreszcie udam się na Hejtopiwo, nawet jeśli po to, by pieprzyć bez sensu o łowieniu okoni na spinning (bo nic innego łowić nie umiem). Edit: dobra, jeszcze będę opowiadał o tym, jaki fajny jest mój pies. Pozdro
@Pantokrator przez hejto nigdzie poza 9gagiem nie wychodzę w komentarze, bo wiem co się tam może odpierdzielać. Tutaj kulturka jednak jest i przez całą moją karierę kilka razy tylko się z kimś pokłóciłem tak żeby trafić na czarno. Może to też temu, że większość się tu kojarzy z nicka czy z realu i wtedy człowiek się bardziej hamuje. Mi tu pasuje i temu mi się tu podoba
Zaloguj się aby komentować
Nie oburzyło mnie to jakoś bardzo, ale niesmak pozostał.
Byłem po kiełbasę i trochę mięsa, bo dziś w planach jest żurek.
W sklepie mięsnym pani do mnie, że post się zaczyna i czy nie lepiej coś innego ugotować xD
Uśmiechnąłem się i podziękowałem za sugestię.
Ja rozumiem wszystko, ale to było dziwne. Jeszcze nie miałem sytuacji, żeby w ramadan ktoś mi sugerował by nie jeść, albo żeby w szabat w domu wodę zakręcić.
#katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #zabobony #Zalesie #polska #wyznanie #szok i #zaskoczenie #post

Zaloguj się aby komentować
Znów pobłądziłem i napisałem równy rok temu groźby do jednej pani psychoterapeutki i po pół roku namierzyli mnie śledczy i dobrowolnie poddałem się karze wyrażając skruchę i teraz mam prace społeczne jako karę. Nie pierwszy raz. Już mój drugi, wcześniej też za groźby i od jutra zaczynam prace w hospicjum. Porządki, sprzątanie, zieleń, odśnieżanie w zależności od pogody, bo jest tam duży ogród też. Biegli stwierdzili, że przez zaburzenia depresyjne, ale tym razem poczytalny. Przy pierwszym razie znacznie ograniczoną poczytalność miałem, od dziecka mam też zaburzenia obsesyjno kompulsyjne między innymi i traumę ze szkoły. Nie mam jakoś kosmicznie dużo bo łącznie 100 godzin, 5 miesięcy po 20 godzin w miesiącu. Postaram się być teraz grzecznym chłopcem. A moje kuzynostwo ma problemy, kuzynka chce zostawić męża i dziecko i pić tylko alko, a jej matka ma psychozy alkoholowe i szuka zmarłych rodziców i brata i wzięli ją na detoks. #wyznanie #oswiadczenie #feels #problemy #prawo #przestępstwo
Pisanie, że będę grzecznym chłopcem to już ironizowanie dla mnie. Panuj nad popędami, jak jesteś poczytalny to tylko emocje nad Tobą panują, a tłumaczenie się zaburzeniami w takich przypadkach to jak tchórzostwo, aby spojrzeć sobie w twarz i powiedzieć szczerze to i owo.
Życzę Ci na nowy rok wyciągnięcia refleksji i ogółem poprawy staniu psychicznego, bo na to każdy zasługuje. Trzymaj się i miłej pracki, bo i taka może być przyjemna.
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
o nieubłaganej
"Zadość uczyniłem
pojechałem do niej
4 dni spędziłem
o smutkach zapomniałem
gdy misiem nazwany zostałem.
Powrót, na liście juz odznaczony
mięśnie wibrują, mrucząc mroczną kołysankę
dni już dawno minionych
wejście z zakupami po schodach bloku wybija rytm jej słów
bam bam, bam bam
uderzeń serca kaskad śmiertelności każdego z nas.
Kruk na mnie już czeka, w swym leżu na kanapie
gdzie od lat me miejsce jest."
Dla każdego kto walczy
#zafirewallem #glosotchlani #tworczoscwlasna #wyznanie

Zaloguj się aby komentować
Drażni mnie to ze jak na czatach lub gdziekolwiek chce tylko sobie popisać.
To ci momentalnie po 2 wiadomościach, chcą się od razu spotkać zemną,
bez nawet pokazania się. Przecież to chore. Czaty jak i komunikatory polegają tylko
na wymianie informacji, pisaniu, a nie spotykaniu się.
Do tego służy tinder a nie komunikator.
#wyznaniezdupy #tinder #wyznanie #czat #komunikatory
Zaloguj się aby komentować
Od kiedy mam dziecko, to często jest tak, że jedyne gdzie mogę sobie pobyć dłużej sam ze sobą, odpoczać, posłuchać ulubionej muzyki czy podcastu, audiobooka to auto xD
Co więc robię jak tylko mam na to czas? Powolne pyr pyr wracając z roboty 90 kmph na tempomacie za ciężarówkami na autostradzie, żeby tylko wydłużyć podróż xD Znakomicie relaksuje taka jazda.
#rodzicielstwo #wyznanie #motoryzacja
Zaloguj się aby komentować
#chwalesie #wyznanie
#wesele odbyte.
Zlecialo całkiem szybko.
Mało brakło a bym był nowym Panem Młodym na oczepinach. Bo konkurs obejmował podawanie sobie pudełek do czasu sygnału STOP, a ja już sięgałem ręką po pudełko od sasiada. Dobrze że refleks mam poprawiony po covidzie i nie wziąłem go. Bo to było pudełko zwycięskie, z muchą Pana Młodego.
Szał na stole robiło chłodzenie napojów suchym lodem. Bo tak chłodzili wódkę.
Jak wrzuciłem kawałek do szklanki z Colą to wszyscy sąsiedzi zrobili wytrzeszcz oczu "Co tu się odpierdala?"
Zespół dawał czadu, jeden koleś był wodzirejem, akordeonistą, perkusistą i wokalistą. Skubaniec dawał radę, ludzie aż po stołach chodzili, taka zabawa.
Można zacytować eleganckiego Pana w garniturze na sylwestrze:
"Wspaniałe wesel, nigdy go nie zapomnę"
@Zielonywewszystkim wiesz ile żarcia było? Lody, ciasta, owoce, kotlety, flaki, rosół. Nie wiem co ty miałeś na imprezie, ale mówię ci że źle wybrałeś xD.
A propo żarcia to mrówki pilnują mszyc #owady które żrą mi liście klona.
Czas się zacząć szykować na #bieganie może dadzą mi numer startowy w biurze biegu.

Zaloguj się aby komentować
Jesteście wspaniali. Kocham was.
#gownowpis #wyznanie
Zaloguj się aby komentować
W zyciu brak mi perspektyw, milosci oraz ogorkow malosolnych.
#wyznanie #gownowpis #tagowanietomojapasja

Zaloguj się aby komentować
Mam dziwne hobby:
Lubię wyszukiwać od czasu Tomeczki i Kasie z niską rangą i im wszystko zapiorunować.
#hydepark #wyznanie #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Dziś nie będzie tradycyjnego #gownowpis, a post o tym, jakim chujowym nałogiem jest palenie papierosów.
Dlaczego zacząłem palić? Przez kryzys psychiczny. Rok temu byłem w totalnym dołku. Straciłem pracę, rozstałem się po 6 latach z dziewczyną, miałem problemy zdrowotne i komplikacje po operacji. Zacząłem palić ze stresu. Ten papieros był jedyną czynnością, która przynosiła mi jakąkolwiek ulgę. Na początku dwa-trzy, potem pięć, po roku jest to pół paczki, przy imprezach nawet cała. Skutków na płucach nie odczuwam, bo nigdy nie zrezygnowałem ze sportu. Sport był zawsze całym moim życiem. Ba, obecnie potrafię przepłynąć 140 basenów w około 90 minut, a nie pływałem regularnie od jakichś 6 lat, zacząłem niedawno dorzucać basen w ramach uzupełnienia treningu. I mam kondycję lepszą w wodzie niż jak nie paliłem XDD. Do tego regularnie siłownia, ale nie o tym.
Jestem osobą bardzo emocjonalną. Mam gorący temperament, dość ciężki charakter, do tego ADHD, które objawia się często niedoborami dopaminy w mózgu i ogólnego uczucia niepokoju. Nie lubię nudy, spokoju i braku zajęcia. Szczególnie objawy zmieniły mi się z wiekiem, bo kiedyś był to wyłącznie problem z koncentracją i nadmierna pobudliwość. Papieros zatem stał się dla mnie drobnym zastrzykiem dopaminy, który przynosił mi ulgę. Oczywiście na krótko, więc zwiększałem ilość wypalanych papierosów dziennie.
Moja obecna sytuacja mi nie pomaga. Odziedziczyłem pół domu, ale obecnie nie stać mnie na remont, potrzebujemy zrobić z rodzicami temomodernizację budynku, ponieważ koszty ogrzewania mieszkania 90m2 na 1 osobę są za wysokie. I tak mieszkam z nimi. Mój ojciec jest ciężkim człowiekiem, do tego jest alkoholikiem. Dobrym człowiekiem, bardzo wykształconym, nigdy nie było w naszym domu przemocy fizycznej. Nie pije dużo, kilka piw dziennie, wódki nie rusza, ale owe browary powodują u niego narzekanie, katastrofizm i malkontenctwo. Siedzi przed telewizorem, komentuje, narzeka, jest głośny.
A więc papieros stał się kolejną formą ucieczki od spędzania czasu w domu, przynajmniej kiedy nie przeniosłem się do osobnego mieszkania piętro wyżej. Potrafiłem uciekać. Brałem paczkę fajek, jeździłem bez celu po mieście, kupowałem jakiś napój typu Pepsi Max, ze dwie puszki i wybierałem sobie najładniejsze widoki w mieście, by tam zapalić i odpocząć. Czasem dzwoniłem też pogadać do siostry czy do kumpla z innego miasta.
I tak się wciągnąłem. Nie odczuwałem głodu nikotynowego, a raczej odczuwałem go rzadko. Kiedy miałbym palić wyłącznie w momencie, kiedy naprawdę mi się chcę, paliłbym może 4-5 papierosów dziennie. Jak wychodziłem na randki to nie paliłem wcale. Spotykałem się w życiu z "kilkoma" dziewczynami, ale tylko dwiema, które naprawdę przypadły mi do gustu i wówczas nawet nie pomyślałem o papierosie, a rekordowa randka trwała 6 godzin (bez seksu i nocy, po prostu obiad, spacer i piknik nad wodą).
Dzisiaj ten papieros to jest moja ucieczka od problemów. Ucieczka od samego siebie, od swoich negatywnych myśli, od zmartwień, od tego, że moje życie nie wygląda tak jakbym chciał, choć w sumie nie brakuje wiele, by tak było, bo wielu rzeczy niestety nie doceniam przez swój perfekcjonizm. Brakuje mi spokoju ducha i radości z życua. Palę, bo chcę mieć zajęcie, bo nie umiem się inaczej odstresować pomijając sport, ale przecież ile może trwać trening? Od godziny do dwóch, czasem rower to trzy. Palę, bo chcę żeby zleciał mi czas, bo chciałbym się wyciszyć, bo chcę na chwilę zapomnieć o istniejącym świecie.
Szczęśliwi ludzie nie palą papierosów. Palenie jest bardziej nawykiem, aniżeli typowym nałogiem. Mechanizmem odreagowywania. Zdenerwowałeś się? Szlug. Jesteś przybity? Szlug. Śmierć w rodzinie? Szlug. Stres w pracy? Szlug. Ba, nawet wystrzał endorfin związany z ekscytacją to czasami był bodziec, by zapalić papierosa, a więc nawet i z radości. Niezależnie od stanu emocjonalnego, papierosik musiał być.
Jutro mam zamiar kupić desmoxan lub jego zamiennik u rzucić. Ale szczerze? Nie wiem czy ja tego chcę. Bo nie wiem w jaki sposób będę odreagowywał. Czy nie stanę się bardziej nerwowy, smutny? Cholera wie. Jak ucieknę od przygnębienia? W moim przypadku nie jest tak hop mu zażegnać, bo głównym czynnikiem, który go powoduje, jest samotność. Choć mam grupę przyjaciół i mega aktywne weekendy oraz sporo zajęć w tygodniu, nie jestem przyzwyczajony do bycia singlem i brakuje mi strasznie bliskości, wsparcia i zrozumienia, a także wystrzału pozytywnych uczuć w stosunku do kogoś. Druga kwestia to zdrowie, które jeszcze muszę poukładać.
Chciałbym wziąć psa. Mamy dom, ogród. Kiedy siostra zostawia swojego u nas, w domu jest dużo lepiej. Pies daje ogrom radości. Do tego wyciąga z domu, poprawia samopoczucie, a doświadczenia ze zwierzakami mam spore (dwa koty wykarmiłem z butelki i myłem kilka razy dziennie jak kocia mama). Psa też miałem. Nosiłem się z tym zamiarem jakoś od roku i chyba będzie to lek zarówno na mój smutek, jak i samotność.
Gdyby ktoś sugerował mi psychoterapię - chodzę 2 razy w miesiącu i mi to pomaga, natomiast w moim przypadku zdrowe mechanizmy rodzenia sobie są trochę jak leczenie objawowe. W obecnej pracy siedzę sam w biurze, od lata idę na zdalną, brak mi interakcji z ludźmi, przy mojej osobowości to lipa. Jeszcze 2 lata temu miałem kobietę, fajną ekipę w pracy, dziś po prostu jestem non stop sam.
Dziś w moim życiu jest lepiej - zdrowotnie zwłaszcza, mam pracę, fajne perspektywy, dźwignąłem się i zrobiłem mega postęp. Ale utknąłem w punkcie bez progresu. I chyba lepiej czułem się widząc, że krok po kroku wychodzę z bagna będąc w nim, aniżeli teraz. I tego nie doceniam. Rada ode mnie - nie szukajcie w tytoniu odskoczni, ten nałóg to gówno.
#zycie #wyznanie #zalesie #depresja #przemyslenia
Palenie jest bardziej nawykiem, aniżeli typowym nałogiem.
@Lopez_
każdy kto palił przez lata powie Ci że to neprawda. palenie jest fizycznym nałogiem, przez niektórych porównywalnym do uzależnienia opiatami czy amfetaminą. rzuciłem picie po 15 latach i nie męczyłem się tak ani psychicznie ani fizycznie jak przy fajkach.
niestety po udanym rzuceniu i niepaleniu przez pnad rok, kilka miesięcy temu zacząłem znowu przez stresującą sytuację i paliłem paczkę dziennie. cienkich bo cienkich ale paczkę. właśnie siedzę 3 dzień zamknięty z zapasem jedzenia, wyłączonym telefonem i desmoksanem i rzucam na siłę znowu. mam zawroty głowy, najchętniej to bym komuś przyjebał, najebałem już ze 20 politycznych komentarzy na hejto od rana itd.. miałem jutro jechać na cały dzień do Krakowa ale odpuszczam bo wiem że nie dam rady. jak za bardzo się wkurwiam to idę spać, nawet w środku dnia i wstaję co 2 godziny po tabletkę, która działa, bo bez niej już dawno bym zajarał. byłem tylko w sklepie uzupełnić słodycze. wiem że to może potrwać jeszcze kilka dni.
rzucaj to gówno jak najszybciej. w twojej wypowiedzi widzę przynajmniej kilka punktów świadczących o uzależnieniu. powodzenia. jak chcesz to możesz tu opisywać postępy jak nie chcesz rzucać sam.
Zaloguj się aby komentować
Byłem grubasem, jestem sportowcem.
Adonis z wąsem podkręconym.
Sam się wykuwam w ogniu siły umysłu, logiki i woli.
Otwierając oczy codziennie wygrywam z chaosem, pokonuję entropię.
Zwyciężam.
#oswiadczeniezdupy #wyznanie #galaretkanomore #motywacja
Zaloguj się aby komentować
Ehh za kazdym razem jak umiera postac grana przez Pedro Pascala trace ojca ktorego nigdy nie mialem ehh
#wyznanie #gownowpis #spoiler #tagowanietomojapasja #smutek

Zaloguj się aby komentować
Mam taki guilty pleasure, ze wchodze na fejsa pod jakimis randomowymi postami i czytam komentarze tylko po to, zeby umocnic sie w przekonanie, ze 90% uzytkownikow fejsa to j⁎⁎⁎ni debile xD
#wyznanie
Zaloguj się aby komentować