#wyznanie

1
55

#hejto #wyznanie #rozkminy

Nie wiem nawet, jak otagować taką pisaninę, ale chyba mi wybaczycie. Hejto to jedyne znane mi miejsce w internecie, gdzie rzeczywiście czuję, że otoczenie bywa inteligentniejsze ode mnie, gdzie moderacja zwykle (:p) czyta to, co ludzie piszą, rozumie intencje i nie-wprost wyrażone myśli, a nie tylko trzaska po łbie za "złe słowa" i dużą liczbę zgłoszeń. Tu mogę się zrelaksować, co więcej, odechciewa mi się miotać wulgaryzmami, które to przyzwyczajenie wzięło się z obserwacji "p0laka pospolitego" w innych social mediach i na żywo.

Nie ukrywam, mam tak, że jak widzę ludzką złośliwość, podłość, manipulację, to się denerwuję i wyrażam wprost, co o tym sądzę. To zafundowało mi niezliczone bany na wykopie (do 2019 roku dostawałem też bany za bezsensowne wolnorynkowe awantury -nadal w pełni z liberalizmu nie wyrosłem, po prostu teraz uważam, że przeciętna ludzka maupa jest na wolność zbyt durna i podła :p) perma na Reddicie (przypominanie chińczykom, że ich kraj to państwo totalitarne na portalu, gdzie moderacja zdaje się pochodzić z KPCh, to nie był taki złoty pomysł). A na Hejto? Tu nawet nie mam wielkiej ochoty dokazywać, choć dostałem ostrzeżenie czy dwa. Bo gdy człowiek doświadcza Rozumu i Godności Człowieka, to łagodnieje, wie, że nie jest sam w konflickie z degeneracją moralną i umysłową (mam tu na myśli trumpowców, braunowe koszule itp. środowiska), bo logiczne myślenie i jakaś elementarna przyzwoitość prowadzą różnych ludzi różnymi ścieżkami do podobnych wniosków.

Za wszystko powyższe bardzo dziękuję. Naprawdę żyje mi się dzięki Wam wszystkim lepiej i mam nadzieję, że kiedyś nie zapomnę i wreszcie udam się na Hejtopiwo, nawet jeśli po to, by pieprzyć bez sensu o łowieniu okoni na spinning (bo nic innego łowić nie umiem). Edit: dobra, jeszcze będę opowiadał o tym, jaki fajny jest mój pies. Pozdro

Zaloguj się aby komentować

Nie oburzyło mnie to jakoś bardzo, ale niesmak pozostał.

Byłem po kiełbasę i trochę mięsa, bo dziś w planach jest żurek.

W sklepie mięsnym pani do mnie, że post się zaczyna i czy nie lepiej coś innego ugotować xD


Uśmiechnąłem się i podziękowałem za sugestię.

Ja rozumiem wszystko, ale to było dziwne. Jeszcze nie miałem sytuacji, żeby w ramadan ktoś mi sugerował by nie jeść, albo żeby w szabat w domu wodę zakręcić.


#katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #zabobony #Zalesie #polska #wyznanie #szok i #zaskoczenie #post

c1b29b84-7fa1-4cb1-9fb2-72678549a38d

Zaloguj się aby komentować

Znów pobłądziłem i napisałem równy rok temu groźby do jednej pani psychoterapeutki i po pół roku namierzyli mnie śledczy i dobrowolnie poddałem się karze wyrażając skruchę i teraz mam prace społeczne jako karę. Nie pierwszy raz. Już mój drugi, wcześniej też za groźby i od jutra zaczynam prace w hospicjum. Porządki, sprzątanie, zieleń, odśnieżanie w zależności od pogody, bo jest tam duży ogród też. Biegli stwierdzili, że przez zaburzenia depresyjne, ale tym razem poczytalny. Przy pierwszym razie znacznie ograniczoną poczytalność miałem, od dziecka mam też zaburzenia obsesyjno kompulsyjne między innymi i traumę ze szkoły. Nie mam jakoś kosmicznie dużo bo łącznie 100 godzin, 5 miesięcy po 20 godzin w miesiącu. Postaram się być teraz grzecznym chłopcem. A moje kuzynostwo ma problemy, kuzynka chce zostawić męża i dziecko i pić tylko alko, a jej matka ma psychozy alkoholowe i szuka zmarłych rodziców i brata i wzięli ją na detoks. #wyznanie #oswiadczenie #feels #problemy #prawo #przestępstwo

Pisanie, że będę grzecznym chłopcem to już ironizowanie dla mnie. Panuj nad popędami, jak jesteś poczytalny to tylko emocje nad Tobą panują, a tłumaczenie się zaburzeniami w takich przypadkach to jak tchórzostwo, aby spojrzeć sobie w twarz i powiedzieć szczerze to i owo.

Życzę Ci na nowy rok wyciągnięcia refleksji i ogółem poprawy staniu psychicznego, bo na to każdy zasługuje. Trzymaj się i miłej pracki, bo i taka może być przyjemna.

Zaloguj się aby komentować

o nieubłaganej


"Zadość uczyniłem

pojechałem do niej

4 dni spędziłem

o smutkach zapomniałem

gdy misiem nazwany zostałem.


Powrót, na liście juz odznaczony

mięśnie wibrują, mrucząc mroczną kołysankę

dni już dawno minionych

wejście z zakupami po schodach bloku wybija rytm jej słów

bam bam, bam bam

uderzeń serca kaskad śmiertelności każdego z nas.


Kruk na mnie już czeka, w swym leżu na kanapie

gdzie od lat me miejsce jest."


Dla każdego kto walczy


#zafirewallem #glosotchlani #tworczoscwlasna #wyznanie

ef005f53-107d-43e7-8700-92dbbab11980

@bojowonastawionaowca czołem wiesz cos o naprawie naprawie formatowania tekstu w aplikacji? mimo ze dodalem przez przegladarke to i tak na apce wyglada ten tekst jak kupa ech

Zaloguj się aby komentować

Drażni mnie to ze jak na czatach lub gdziekolwiek chce tylko sobie popisać.

To ci momentalnie po 2 wiadomościach, chcą się od razu spotkać zemną,

bez nawet pokazania się. Przecież to chore. Czaty jak i komunikatory polegają tylko

na wymianie informacji, pisaniu, a nie spotykaniu się.

Do tego służy tinder a nie komunikator.


#wyznaniezdupy #tinder #wyznanie #czat #komunikatory

Zaloguj się aby komentować

Od kiedy mam dziecko, to często jest tak, że jedyne gdzie mogę sobie pobyć dłużej sam ze sobą, odpoczać, posłuchać ulubionej muzyki czy podcastu, audiobooka to auto xD


Co więc robię jak tylko mam na to czas? Powolne pyr pyr wracając z roboty 90 kmph na tempomacie za ciężarówkami na autostradzie, żeby tylko wydłużyć podróż xD Znakomicie relaksuje taka jazda.

#rodzicielstwo #wyznanie #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie #wyznanie

#wesele odbyte.

Zlecialo całkiem szybko.

Mało brakło a bym był nowym Panem Młodym na oczepinach. Bo konkurs obejmował podawanie sobie pudełek do czasu sygnału STOP, a ja już sięgałem ręką po pudełko od sasiada. Dobrze że refleks mam poprawiony po covidzie i nie wziąłem go. Bo to było pudełko zwycięskie, z muchą Pana Młodego.

Szał na stole robiło chłodzenie napojów suchym lodem. Bo tak chłodzili wódkę.

Jak wrzuciłem kawałek do szklanki z Colą to wszyscy sąsiedzi zrobili wytrzeszcz oczu "Co tu się odpierdala?"

https://youtu.be/Z1h6KRveTCY


Zespół dawał czadu, jeden koleś był wodzirejem, akordeonistą, perkusistą i wokalistą. Skubaniec dawał radę, ludzie aż po stołach chodzili, taka zabawa.


Można zacytować eleganckiego Pana w garniturze na sylwestrze:

"Wspaniałe wesel, nigdy go nie zapomnę"


@Zielonywewszystkim wiesz ile żarcia było? Lody, ciasta, owoce, kotlety, flaki, rosół. Nie wiem co ty miałeś na imprezie, ale mówię ci że źle wybrałeś xD.


A propo żarcia to mrówki pilnują mszyc #owady które żrą mi liście klona.


Czas się zacząć szykować na #bieganie może dadzą mi numer startowy w biurze biegu.

8581c400-a5c8-4377-ac9b-c8ff7d497545

@myoniwy

A propo żarcia to mrówki pilnują mszyc #owady które żrą mi liście klona

pozbędziesz się mrówek, tych małych czarnych suk to w gratisie mszyce znikną

@myoniwy jak zwykle jestem w porę.

Powiem ci że ja byłem trochę na innym weselu ale też było żarcia A dj-em był dosłownie dziadek. 60 parę lat i dorabia sobie jako disk dżokej. Ale zabawa była przednia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam dziwne hobby:


Lubię wyszukiwać od czasu Tomeczki i Kasie z niską rangą i im wszystko zapiorunować.


#hydepark #wyznanie #gownowpis

6dbcc6d3-3dbc-4418-9794-8f1c2c31954e
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Dziś nie będzie tradycyjnego #gownowpis, a post o tym, jakim chujowym nałogiem jest palenie papierosów.


Dlaczego zacząłem palić? Przez kryzys psychiczny. Rok temu byłem w totalnym dołku. Straciłem pracę, rozstałem się po 6 latach z dziewczyną, miałem problemy zdrowotne i komplikacje po operacji. Zacząłem palić ze stresu. Ten papieros był jedyną czynnością, która przynosiła mi jakąkolwiek ulgę. Na początku dwa-trzy, potem pięć, po roku jest to pół paczki, przy imprezach nawet cała. Skutków na płucach nie odczuwam, bo nigdy nie zrezygnowałem ze sportu. Sport był zawsze całym moim życiem. Ba, obecnie potrafię przepłynąć 140 basenów w około 90 minut, a nie pływałem regularnie od jakichś 6 lat, zacząłem niedawno dorzucać basen w ramach uzupełnienia treningu. I mam kondycję lepszą w wodzie niż jak nie paliłem XDD. Do tego regularnie siłownia, ale nie o tym.


Jestem osobą bardzo emocjonalną. Mam gorący temperament, dość ciężki charakter, do tego ADHD, które objawia się często niedoborami dopaminy w mózgu i ogólnego uczucia niepokoju. Nie lubię nudy, spokoju i braku zajęcia. Szczególnie objawy zmieniły mi się z wiekiem, bo kiedyś był to wyłącznie problem z koncentracją i nadmierna pobudliwość. Papieros zatem stał się dla mnie drobnym zastrzykiem dopaminy, który przynosił mi ulgę. Oczywiście na krótko, więc zwiększałem ilość wypalanych papierosów dziennie.


Moja obecna sytuacja mi nie pomaga. Odziedziczyłem pół domu, ale obecnie nie stać mnie na remont, potrzebujemy zrobić z rodzicami temomodernizację budynku, ponieważ koszty ogrzewania mieszkania 90m2 na 1 osobę są za wysokie. I tak mieszkam z nimi. Mój ojciec jest ciężkim człowiekiem, do tego jest alkoholikiem. Dobrym człowiekiem, bardzo wykształconym, nigdy nie było w naszym domu przemocy fizycznej. Nie pije dużo, kilka piw dziennie, wódki nie rusza, ale owe browary powodują u niego narzekanie, katastrofizm i malkontenctwo. Siedzi przed telewizorem, komentuje, narzeka, jest głośny.


A więc papieros stał się kolejną formą ucieczki od spędzania czasu w domu, przynajmniej kiedy nie przeniosłem się do osobnego mieszkania piętro wyżej. Potrafiłem uciekać. Brałem paczkę fajek, jeździłem bez celu po mieście, kupowałem jakiś napój typu Pepsi Max, ze dwie puszki i wybierałem sobie najładniejsze widoki w mieście, by tam zapalić i odpocząć. Czasem dzwoniłem też pogadać do siostry czy do kumpla z innego miasta.


I tak się wciągnąłem. Nie odczuwałem głodu nikotynowego, a raczej odczuwałem go rzadko. Kiedy miałbym palić wyłącznie w momencie, kiedy naprawdę mi się chcę, paliłbym może 4-5 papierosów dziennie. Jak wychodziłem na randki to nie paliłem wcale. Spotykałem się w życiu z "kilkoma" dziewczynami, ale tylko dwiema, które naprawdę przypadły mi do gustu i wówczas nawet nie pomyślałem o papierosie, a rekordowa randka trwała 6 godzin (bez seksu i nocy, po prostu obiad, spacer i piknik nad wodą).


Dzisiaj ten papieros to jest moja ucieczka od problemów. Ucieczka od samego siebie, od swoich negatywnych myśli, od zmartwień, od tego, że moje życie nie wygląda tak jakbym chciał, choć w sumie nie brakuje wiele, by tak było, bo wielu rzeczy niestety nie doceniam przez swój perfekcjonizm. Brakuje mi spokoju ducha i radości z życua. Palę, bo chcę mieć zajęcie, bo nie umiem się inaczej odstresować pomijając sport, ale przecież ile może trwać trening? Od godziny do dwóch, czasem rower to trzy. Palę, bo chcę żeby zleciał mi czas, bo chciałbym się wyciszyć, bo chcę na chwilę zapomnieć o istniejącym świecie.


Szczęśliwi ludzie nie palą papierosów. Palenie jest bardziej nawykiem, aniżeli typowym nałogiem. Mechanizmem odreagowywania. Zdenerwowałeś się? Szlug. Jesteś przybity? Szlug. Śmierć w rodzinie? Szlug. Stres w pracy? Szlug. Ba, nawet wystrzał endorfin związany z ekscytacją to czasami był bodziec, by zapalić papierosa, a więc nawet i z radości. Niezależnie od stanu emocjonalnego, papierosik musiał być.


Jutro mam zamiar kupić desmoxan lub jego zamiennik u rzucić. Ale szczerze? Nie wiem czy ja tego chcę. Bo nie wiem w jaki sposób będę odreagowywał. Czy nie stanę się bardziej nerwowy, smutny? Cholera wie. Jak ucieknę od przygnębienia? W moim przypadku nie jest tak hop mu zażegnać, bo głównym czynnikiem, który go powoduje, jest samotność. Choć mam grupę przyjaciół i mega aktywne weekendy oraz sporo zajęć w tygodniu, nie jestem przyzwyczajony do bycia singlem i brakuje mi strasznie bliskości, wsparcia i zrozumienia, a także wystrzału pozytywnych uczuć w stosunku do kogoś. Druga kwestia to zdrowie, które jeszcze muszę poukładać.


Chciałbym wziąć psa. Mamy dom, ogród. Kiedy siostra zostawia swojego u nas, w domu jest dużo lepiej. Pies daje ogrom radości. Do tego wyciąga z domu, poprawia samopoczucie, a doświadczenia ze zwierzakami mam spore (dwa koty wykarmiłem z butelki i myłem kilka razy dziennie jak kocia mama). Psa też miałem. Nosiłem się z tym zamiarem jakoś od roku i chyba będzie to lek zarówno na mój smutek, jak i samotność.


Gdyby ktoś sugerował mi psychoterapię - chodzę 2 razy w miesiącu i mi to pomaga, natomiast w moim przypadku zdrowe mechanizmy rodzenia sobie są trochę jak leczenie objawowe. W obecnej pracy siedzę sam w biurze, od lata idę na zdalną, brak mi interakcji z ludźmi, przy mojej osobowości to lipa. Jeszcze 2 lata temu miałem kobietę, fajną ekipę w pracy, dziś po prostu jestem non stop sam.


Dziś w moim życiu jest lepiej - zdrowotnie zwłaszcza, mam pracę, fajne perspektywy, dźwignąłem się i zrobiłem mega postęp. Ale utknąłem w punkcie bez progresu. I chyba lepiej czułem się widząc, że krok po kroku wychodzę z bagna będąc w nim, aniżeli teraz. I tego nie doceniam. Rada ode mnie - nie szukajcie w tytoniu odskoczni, ten nałóg to gówno.


#zycie #wyznanie #zalesie #depresja #przemyslenia

 Palenie jest bardziej nawykiem, aniżeli typowym nałogiem.

@Lopez_


każdy kto palił przez lata powie Ci że to neprawda. palenie jest fizycznym nałogiem, przez niektórych porównywalnym do uzależnienia opiatami czy amfetaminą. rzuciłem picie po 15 latach i nie męczyłem się tak ani psychicznie ani fizycznie jak przy fajkach.


niestety po udanym rzuceniu i niepaleniu przez pnad rok, kilka miesięcy temu zacząłem znowu przez stresującą sytuację i paliłem paczkę dziennie. cienkich bo cienkich ale paczkę. właśnie siedzę 3 dzień zamknięty z zapasem jedzenia, wyłączonym telefonem i desmoksanem i rzucam na siłę znowu. mam zawroty głowy, najchętniej to bym komuś przyjebał, najebałem już ze 20 politycznych komentarzy na hejto od rana itd.. miałem jutro jechać na cały dzień do Krakowa ale odpuszczam bo wiem że nie dam rady. jak za bardzo się wkurwiam to idę spać, nawet w środku dnia i wstaję co 2 godziny po tabletkę, która działa, bo bez niej już dawno bym zajarał. byłem tylko w sklepie uzupełnić słodycze. wiem że to może potrwać jeszcze kilka dni.


rzucaj to gówno jak najszybciej. w twojej wypowiedzi widzę przynajmniej kilka punktów świadczących o uzależnieniu. powodzenia. jak chcesz to możesz tu opisywać postępy jak nie chcesz rzucać sam.

Zaloguj się aby komentować

Byłem grubasem, jestem sportowcem.


Adonis z wąsem podkręconym.

Sam się wykuwam w ogniu siły umysłu, logiki i woli.

Otwierając oczy codziennie wygrywam z chaosem, pokonuję entropię.

Zwyciężam.


#oswiadczeniezdupy #wyznanie #galaretkanomore #motywacja

Zaloguj się aby komentować

@ErwinoRommelo Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeezuuuuuuuuuuu. Jaki spoiler.

Tak bym zareagował, gdybym nie znał fabuły z gier. xD

Zaloguj się aby komentować

Mam taki guilty pleasure, ze wchodze na fejsa pod jakimis randomowymi postami i czytam komentarze tylko po to, zeby umocnic sie w przekonanie, ze 90% uzytkownikow fejsa to j⁎⁎⁎ni debile xD


#wyznanie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie biegałem od jakichs 4-5 lat, wiec się pochwalę. Żona zapisala się na Bussiness Run w robocie, wiec zeby nie biegala sama po obcym miescie postanowilem jej towarzyszyc. Wpadlo 4km śmiesznym tempem, bo 8 min/km ale jest. Przez nadwage czulem jakbym biegnal z 10kg plecakiem. Przyznam, ze brakuje mi biegania ale kregoslup nie pozwala Podobno w bieganiu najwazniejsza jest regularnosc, wiec następny bieg za kolejne 5 lat #bieganie #wyznanie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Słuchajcie, z tymi szczepionkami jak się mówi o przedziwnych skutkach ubocznych to pewnie nie wierzycie. I bardzo dobrze, ja jednak myślę że to nie chodzi o genetyczne modyfikacje a o czipy. I opowiem Wam coś. W kwietniu '22 zacząłem brać opiaty i czułem się gejem. Ba, przez półtora roku nawet się ru⁎⁎⁎⁎em z chłopami. Na szczęście już mi przeszło, ale uzależnienie ciągle ze mną jest. Na terapii w monarze mój terapeuta mówił że ma w Pfizerze (czy jak to się tam pisze) dobrego przyjaciela inżyniera. Tylko że gość nie jest inżynierem genetyki albo białek tylko nanotechnologii! Brzmi podejrzanie, prawda? Więc no sami widzicie, jak Pan Janusz Korwin-Mikke mówił "nie dajcie się zacipować lewakom" to śmialiśmy wszyscy. A teraz czarno na białym wyszło że nie dość że cipują to te czipy nawet mogą powodować zmiany orientacji seksualnej, ciągnąć nosiciela do narkomanii a nawet programować samobójstwo (to też biorę z mojego życia). Panu Januszowi oczy się zamknęły (nie na zawsze, po prostu miał mi pomagać w pisaniu tego posta ale zasnął) a Wam jeszcze się nie otworzyły!!!


Ale na szczęście ja słuchałem, nie dałem się zacipować. Wszystko co powiedziałem jest tylko prawdą i to chyba jeszcze nie całą. A no w kwestii orientacji to no moim kolegom z partii zdarza się czasem wchodzić do toalet parami za rączkę, ale jak to się mówi "żeby życie miało smaczek [...]".

#heheszki #wyznanie #covid19 #szczepienia

Zaloguj się aby komentować

#wyznanie #gownowpis

Przez 23 lata byłem związany z jedną firmą. Z miesiąc temu zatrudniłem się w innej. Przerobiłem tam dokładnie 15 dni i nie pozwoliłem tym skurwysynom mnie wy⁎⁎⁎ać bo sam złożyłem wypowiedzenie. Bez żalu bo poznałem tam laskę z którą na pewno się nie ożenię. Jutro idę na 7 do następnej pracy z której wyjebią mnie pewnie przed południem bo jestem na⁎⁎⁎⁎ny jak ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Po prostu piłem klina i się zrobiło perpetuum mobile. Ale może nie będzie tak źle. Wish me luck mofos.

@Jim_Morrison w poprzedniej pracy niestety mnie ograli i powiedzieli że mi nie przedłużą miesiąc przed tym, jak chciałem złożyć wypowiedzenie

Ale ostatnio to pamiętam, że miałeś firmę produkująca sosy, których też nie wysłałeś, a ludziom obiecywales (nie mam o to pretensji, wytlumaczyles się niby). Więc jak to w końcu jest bo zaczyna mi tu pachnieć mitomanią ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Zaloguj się aby komentować