Nie wiem czy teoria pizzagate jest słuszna bo nie ma na to jednoznacznych dowodów, ale fakt, że przypadki zorganizowanej i zbiorowej pedofilii wśród elit w ciągu naszej historii pojawiały się dość często każe wskazywać, że coś może być na rzeczy. Wystarczy wymienić kilka z nich.
Wszyscy słyszeli o sprawie Epsteina, ale mniej ludzi słyszało o jego Kanadyjskim odpowiedniku.
Kanadyjski miliarder Peter Nygard oskarżony i aresztowany - gwałcił i dopuszczał się korupcji? Magnat branży odzieżowej został oskarżony przez 57 kobiet o to, że bił je i wykorzystywał. Czy jeden z najbogatszych ludzi w Kanadzie okaże się seksualnym drapieżnikiem z piekła rodem? Pojawiają się też doniesienia o "handlu seksualnym i haraczach".
Na tym jednak lista się nie kończy bo przecież jeszcze kilkanaście lat temu w Belgii głośna była sprawa seryjnego mordercy i pedofila Marca Dutrouxa, która do tej pory nie została w pełni wyjaśniona. Choć sam Marc Dutroux został skazany (na 19 lat, ale wyszedł po 7 xD) to według zeznań jednej z ofiar, miał on być częścią jedyne większej siatki pedofilskiej do której miały przynależeć wpływowe osoby z tamtejszych elit. Opieszałość policji i spore niejasności wydawały się raczej potwierdzać te zarzuty niż je potwierdzać. Nigdy jednak nie zostało to udowodnione.
W Wielkiej Brytanii bardzo głośna była za to sprawa Jimmiego Savile, brytyjskiego dziennikarza i prezentera BBC, który miał spore znajomości wśród elit. Znał nawet rodzinę królewską, Jana Pawła 2 i dostał tytuł szlachecki oraz order imperium brytyjskiego. Choć kochały go miliony, a on sam miał być zaangażowany w pomoc dla sierot i dzieci w praktyce był potworem.
Jak wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez brytyjskich śledczych, uczestnicząc w wolontariacie w ramach działalności charytatywnej Savile często odwiedzał szpitale, szkoły i sierocińce. Wśród jego ofiar znaleźli się pacjenci, ale też personel i członkowie rodzin odwiedzający chorych. W raporcie opisany jest przypadek 10-letniego chłopca czekającego ze złamaną ręką na prześwietlenie, który był napastowany przez Savile'a. Pedofil miał też molestować i gwałcić dzieci leżące na szpitalnych łóżkach po trudnych operacjach.
Oczywiście jak już przy rodzinie królewskiej jesteśmy to warto wspomnieć samą postać księcia Andrzeja, który kumplował się i z Epsteinem, jego współpracownicą Maxwell, jak i Peterem Nygardem.
Zaczęło się od informacji, że brytyjski Home Office, czyli resort spraw wewnętrznych, zniszczył 114 teczek akt związanych z wielką aferą pedofilską. Zniknął również bez śladu raport posła z lat 80. demaskujący jako pedofilów grupę brytyjskich parlamentarzystów. Skandal rzuca ponury cień na elitę epoki Margaret Thatcher – zamieszani są brytyjscy posłowie, lordowie, sędziowie, nauczyciele prywatnych szkół i celebryci.
Komisja ustaliła ponad wszelką wątpliwość, że co najmniej od 1945 r. do dnia dzisiejszego dzieci były molestowane seksualnie, gwałcone, fizycznie i psychicznie maltretowane. Na masową skalę. W warunkach bliskich społecznemu przyzwoleniu. Za wiedzą rządzących. Lekceważone przez wszystkich ofiary długo siedziały cicho, a kiedy przestały, jedyna gazeta na wyspie napisała, że dzieci dostawały klapsy na goły tyłek mokrym ręcznikiem.
Nastolatki, a właściwie jeszcze dzieci, eksportowano bowiem do Belgii. „W jednym z niesławnych domów w Brukseli więzi się małe dzieci, angielskie dziewczynki, w wieku od dziesięciu do czternastu lat, wykradzione, porwane, zdradzone, uprowadzone z wiejskich miejscowości za pomocą przeróżnych sztuczek i sprzedane do tych ludzkich gnojowisk” – alarmowała sufrażystka Josephine Butler w 1880 r. – „Zwykli goście nic o nich nie wiedzą; to tajemnica znana jedynie bogatym mężczyznom, takim, którzy mają dość pieniędzy, aby zapłacić za męczeństwo tych niewinnych istot”.
Teraz przechodząc do Niemiec i tutaj wyszła na jaw spora afera związana z pedofilią.
Władze Berlina przez 30 lat celowo przekazywały bezdomne dzieci pod opiekę pedofilom w ramach tzw. eksperymentu Kentlera - wynika z raportu dotyczącego działalności seksuologa Helmuta Kentlera, przygotowanego przez Uniwersytet w Hildesheim.
Można by tu pewnie jeszcze wymienić inne afery jak porwanie Johnnego Goscha, które do dziś nie zostały one wyjaśnione. Przechodząc do konkluzji, od lat karmi się nas narracją, że w kościele i to na wysokich stanowiskach istnieje problem ukrywania pedofilii. Dlaczego w świecie polityki i biznesu miałoby być inaczej? Według statystyk aż 20% polityków i biznesmenów to psychopaci. Od dawna wiadomo, że sukces najczęściej osiągają osoby niemoralne. Już w 18 wieku, francuski pisarz, a przy okazji znany historycznie szaleniec, zboczeniec i psychopata Markiz de Sade od którego pochodzi w ogóle pojęcie sadyzm, pisał, że elity tak naprawdę uważają świat za zły z natury. Bóg jeśli istnieje to też jest zły i wymaga od panujących elit by również czynili zło za co są nagradzani. Być może to rzeczywiście jest ideologia ludzi którzy nami rządzą. Czy cokolwiek z tego co tu opisałem dowodzi, że pizzagate jest prawdziwe? Absolutnie nie, lecz nie powinniśmy jej odrzucać z góry jako fałszywej pomimo pozornej absurdalności.
"Nie wiem czy teoria pizzagate jest słuszna bo nie ma na to jednoznacznych dowodów"
Nie jest słuszna, bo zakładała, że wszystko działo się w Piwnicy tej Pizzeri. Problem był, że ta Pizzeria nie ma piwnicy.
Właściwie Pedofilia i Gwałty w elitach to zawsze były od czasów Caligula. Problem w tym, że takie debilne teorie spiskowe tylko sprawiają, że poważne śledztwa tracą wiarygodność i zainteresowanie mediów.
ie jest słuszna, bo zakładała, że wszystko działo się w Piwnicy tej Pizzeri. Problem był, że ta Pizzeria nie ma piwnicy.
@VanQuish Nieistniejąca piwnica konkretnej pizzerii jako dowód na nieprawdziwość pizzagate. A weź ustaw się 10 metrów od ściany ,głowa do przodu i rozpędź się.
Problemem z #teoriespiskowe - i to problemem który i mi nie sprzyja jest to,że jak się wyciąga konkretne szczegóły to zawsze znajdzie się choć jeden który nie pasuje. I nie,to nawet nie musi być głupota. Jak coś takiego lepiej ośmieszyć jak dorzucając fałszywy szczegół anonom na forach a potem łapać ludzi za niego. FBI i CIA lubią to... Choć oczywiście tylko część takich fałszywych szczegółów to sabotaż, są i błędy wynikłe i z głupoty,oczekiwania,że coś będzie łatwiejsze niż jest...
@dsol17 Czytając to co piszesz to faktycznie mam ochotę uderzyć w ścianę głową.
Bo najważniejsze jest to, że to nie jest dowód na nieistnienie czegoś. Bo to logiczny bezsens. Tylko już od zawsze, odpowiedzialność dowodzenia czegoś spada na osobie, która rzuca oskarżenia. Czego nie potrafili zrobić.
No tak ale to ja mam się uderzyć w głowę, a nie dziesiątki tysięcy osób, które protestowały przez lata przed tą pizzerią myśląc, że mają piwnicę i przetrzymują tam dzieci.
@Al-3_x hedonic treadmill, jak ludzie maja za dużo czasu, władzy i pieniedzy to im odpierdala po jakimś czasie bo wszystko przestaje dostarczać emocji. Szkoda, że te zjeby zamiast r⁎⁎⁎ać dzieci nie pójdą w kierunku narkotykow tak hardcorowych, że wykańczają człowieka w kilka dni.
Powoli obecna kadencja Bidena dobiega końca. Niezależnie od tego czy będzie on rządził kolejną kadencje, można dokonać pewnego podsumowania jego rządów. Mianowicie były one pod wieloma względami dość podobne do rządów Trumpa...
Compared to Trump, Biden exudes sweet reason, but his trade policies are equally harsh. Biden has reversed Trump in many arenas, but on trade protection Biden has doubled down. Like Trump, Biden seeks to boost U.S. manufacturing through more stringent “Buy American” requirements and subsidies to select firms. Trump’s fake “national security” tariffs still enlarge steel profits with only small concessions to allies, and the China trade war, with technology embellishments, now enters its fifth year. Biden made no attempt to rejoin the TPP, and the new “trade” pacts he proposes—the Indo-Pacific Economic Framework (IPEF) and the Americas Partnership for Economic Prosperity (APEP)—don’t offer signatories preferential access to the U.S. market. Indeed, in most respects, Biden is either continuing or enlarging the protectionism of the Trump era.
Jeśli chodzi o ekonomie to Biden postanowił podtrzymać protekcjonistyczną drogę, którą wyznaczył Trump. Podobne podejście wykazali w kontekście Chin, choć zwolennicy Trumpa zarzucali Bidenowi, że rzekomą prochińskość.
Z tych powodów też, politykę Bidena określa się często mianem Trumpizmu z ludzką twarzą. Biden w przeciwieństwie do Trumpa zachowuje się bardziej spokojnie, racjonalnie i mniej chaotycznie. Jednak od czasów rządów jego poprzednika w USA wydaje się, że zaszły trwałe zmiany co do kierunku polityki jaki ten kraj obrał. Osobiście uważam to za wyraz szerszego trendu gdzie dotychczasowy proces globalizacji jakby przyhamował, a nawet zaczął się cofać. Pandemia Covid i obecna wojna na Ukrainie tylko pogłębiła tą tendencje. Wydaje mi się też, że rządy USA są też na tyle dojrzałe by być zdolne do realizacji celów długofalowych jak to robią chociażby Chiny. Może to też dowodzić prawdziwości teorii deep state (głębokiego państwa) gdzie faktyczną władze rzeczywiście sprawują biurokracji i urzędnicy o stałych stanowiskach i zmiana prezydenta jest w tym przypadku mało istotna. Dzięki temu kraj zachowuje stabilność choć czyniłoby to samą demokracje jedynie pewną formą spektaklu dla mas. Są to już jednak znowu tylko spekulacje z mojej strony. Dowodziłoby to też jednak, że Trump wcale nie był taki antysystemowy jak się wydaje.
@Al-3_x obserwowanie USA z perspektywy Polski może być ciężkim szokiem. U nas ustawa potrafi wejść w 24 godziny, tam przepisy jak się zmieniają to trwa to w nieskonczoność. Dlatego Prezydent USA nawet z większością (Biden jej nie ma) zmienia wszystko powoli. Mamy tam ewolucje a nie rewolucje.
Przykładem niech będzie Obama care czyli reforma służby zdrowia. Wchodziło to w życie (jedna ustawa) całą kadencje Obamy. A vacatio legis do niektórych przepisów miało 10 lat!
Tusk napisał do Dudy, na co prezydent Stanów Zjednoczonych Polski do⁎⁎⁎al w odpowiedzi na to (bo w końcu to on jest prezydentem) wywód o swoich przepowiedniach które ma od matki boskiej i zdanie na temat Ukrainy.
Piękna to była kiedyś przyjaźń. Jak to polityka dzieli ludzi. Choć może wcale aż tak bardzo nie dzieli? Ciekawe co by na to powiedział ich wspólny znajomy Epstein.
To oficjalne zdjęcie globu dla naiwnych. Wystarczy przyjrzeć się chmurom pod Meksykiem i na Pacyfiku żeby zobaczyć jak klonuje się chmurki w paincie, żeby gawiedź mogła wierzyć w loty w kosmos.
@czejen100 zobaczymy co pokażą kiedy misja Artemis rzekomo wyląduje na księżycu w przyszły roku (albo 2025)
prawdziwym widowiskiem było lądowanie hindusów, chiny tez nie pokazują nagrań ze swoich misji bezzałogowych
oficjalnie istnieją tylko 3 zdjęcia przedstawiające "całą" ziemię z kosmosu, całą reszta to grafiki, 2 z nich były zrobione przes sądy kosmiczne tylko jedno przez misję Apollo
Podtrzymuje moją opinie, że nie ma jednej, ukrytej organizacji która byłaby wstanie kontrolować cały światowy system. Przeczy temu nawet zwykła matematyka (teoria chaosu) i brzmi bardziej jak jakaś próba stworzenia sobie nowego szatana (boga), który wyjaśniałby wszystkie nieszczęścia ludzkości. Ludzie w końcu zawsze potrzebowali spójnej narracji która nadawałby sens dziejącym się zdarzeniom bo wizja, że to wszystko może być dziełem przypadku i chaosu nas przeraża. Zwykły jednak zdrowy rozsądek przeczy temu by taki moloch mógł sprawnie funkcjonować i jeszcze pozostać w ukryciu choć wymagałby zaangażowania jeśli nie milionów to co najmniej setek tysięcy różnych agentów wpływu porozsiewanych po całym globie. Same koszty czegoś takiego byłyby ogromne. Zakładałoby to też wykluczenie jakichkolwiek wewnętrznych rywalizacji w samym zarządzie czy braku osobistych ambicji niższych stopniem by cały ten wielki plan wprowadzenia nowego porządku mógł przebiegać bez większych komplikacji. Pomijam też kwestie, że realizacja tak skomplikowanego i długofalowego planu wymagałaby niezwykłych zdolności przewidywania. To jest po prostu nierealne choć brzmi fajnie jako scenariusz na film sensacyjny.
Za to zdecydowanie istnieją różne ośrodku wpływu i to działających całkiem jawne jak WEF która skupia w okół siebie różnego rodzaju przedstawicieli wielkich korporacji. Wykazuje też ambicje próby wpływania na światową politykę. Nie jest jednak tak, że trzymają oni wszystkie sznurki w swoich rękach skoro postacie takie jak Elon Musk czy Trump są zdolne poddawać tą organizacje krytyce. Czy to by znaczyło, że są oni jakimiś postaciami spoza systemu? Oczywiście, że nie. To są bogaci biznesmeni którzy mają znajomości wśród polityków, celebrytów i innych miliarderów. Sami są częścią elit, a największym propagandowym sukcesem Trumpa było wmówienie swoim zwolennikom, że jest inaczej. Trump jest obecnie związany z partią republikanów która jest aktywnie finansowo wspierana przez bardzo liczne grono różnego rodzaju miliarderów. W poprzednim roku miliarderzy przekazali na republikanów cztery razy więcej pieniędzy niż na demokratów.
Two rival super PACs focused on November’s midterm House elections have raised a total of nearly $100 million from at least 59 of the country’s richest people. But the billionaire donors to the Republican PAC gave nearly four times more than the Democrats.
American billionaires reached further than ever into pockets this US midterm election, and they overwhelmingly gave to Republican candidates.
Dość dobrze to podsumował sam Bernie Sanders który opisał tą sytuacje w ten sposób.
“Billionaires are saying, ‘Hey, we own the country, we may as well own the political system, and I’m going to elect you and I’m going to defeat you.’ That ain’t democracy, that’s oligarchy,”
Jako ciekawostkę jednak dodam, że najwięcej pieniędzy w pojedynkę przekazał Soros, ale już na demokratów.
Inne problemy rzekomej antysystemowości Trumpa obejmują chociażby fakt, że wspiera on faszystowski kraj taki jak Izrael. Wykazywał też dziwną zażyłość z Saudyjczykami. Za jego kadencji obniżył też bogatym podatki.
W skali globalnej też mamy różne ośrodki siły. Mamy Putina i jego oligarchów, mamy partie komunistyczną Chin czy bogatych arabskich szejków. Istnieją też przecież lokalne dyktatury czy oligarchie które potrafią grać we własną grę. Świat więc należałoby traktować jak wielką sieć różnego rodzaju systemu powiązań różnego rodzaju ośrodków siły bez konkretnego nadzorującego wszystkiego, centrum. To powiedziawszy muszę jednak założyć pewien wyjątek. Jeśli istnieje podmiot międzynarodowy którego wpływy rzeczywiście są przesadnie duże to jest to firma inwestycyjna Blackrock.
Trzy wielkie firmy inwestycyjne – BlackRock, Vanguard i State Street – stały się najważniejszymi inwestorami instytucjonalnymi na amerykańskiej giełdzie. Są o krok od objęcia władzy absolutnej nad wielkimi, globalnymi korporacjami
oczywiście, jak zauważasz wymagałoby to zaangażowania setek tysięcy ludzi, a utrzymanie przez nich takiego spisku w tajemnicy byłoby niemożliwe. Dlatego prowadzi to do jednej wiarygodnej odpowiedzi - spiskiem sterują nie ludzie, a reptalianie. Mam nadzieję, że pomogłem.
@Al-3_x Twoje użycie teorii chaosu jest tu błędne.
Pozwól,że zacytuję argumenty które podajesz:
Zwykły jednak zdrowy rozsądek przeczy temu by taki moloch mógł sprawnie funkcjonować i jeszcze pozostać w ukryciu choć wymagałby zaangażowania jeśli nie milionów to co najmniej setek tysięcy różnych agentów wpływu porozsiewanych po całym globie. Same koszty czegoś takiego byłyby ogromne. [...] akładałoby to też wykluczenie jakichkolwiek wewnętrznych rywalizacji w samym zarządzie czy braku osobistych ambicji niższych stopniem by cały ten wielki plan wprowadzenia nowego porządku mógł przebiegać bez większych komplikacji.
oraz @nyszom:
wymagałoby to zaangażowania setek tysięcy ludzi, a utrzymanie przez nich takiego spisku w tajemnicy byłoby niemożliwe
To jakim k⁎⁎wa cudem rządy i korporacje w ogóle działają i cokolwiek osiągają ? Albo organizacje wywiadowcze. Czy tym bardziej ORGANIZACJE PRZESTĘPCZE - MAFIE. Bo z perspektywy tego co wy tu piszecie - nie powinny w ogóle istnieć i nie powinny wogóle mieć prawa działać TEŻ. A działają. I to całkiem skutecznie. A MAFIA jest bardzo skuteczna w utrzymywaniu swoich tajemnic.
I teraz clue: te "spiskujące" organizacje działają właśnie tak jak rządy/korporacje/wywiad/mafia. To jest na szczęście ich słabość.Choć również siła. Tak,zdarzają im się wpadki.Poważne wpadki. Ale zanim ktoś się za nich zabierze wszystko jest tuszowane i tylko nieliczni zauważają co się dzieje.
Przejdźmy jednak jeszcze do jednego argumentu:
Pomijam też kwestie, że realizacja tak skomplikowanego i długofalowego planu wymagałaby niezwykłych zdolności przewidywania.
Nie. Wystarczy dostosowywać się do okoliczności,albo je kształtować. Zacznijmy przede wszystkim od tego,że @nyszom nie do końca się myli z "reptilianami". Oczywiście nie - nie wierzę w reptilian. Rzecz jednak w tym,że motorem tych organizacji są zwykle rody szlacheckie/rodziny królewskie itd. Co ci ludzie robią obok miliarderów i polityków ? Wydawałoby się,że w czasach demokracji przecież ich wpływy należą do przeszłości a majatki nie są oszałamiające.
Otóż to co różni tych ludzi - a także dodajmy naród żydowski od nas to plemienność i zdolność do planowania wielopokoleniowych działań,wielopokoleniowych intryg itd. Oni już to robili od setek lat. W przypadku rodów szlacheckich czy żydów zauważcie - jednostka jest wtórna wobec grupy takiej jak ród-dynastia czy plemię-naród - indywidualizm indywidualizmem,ale na tym wszystko się nie kończy. Ma to bardzo poważne konsekwencje moi drodzy.
Szczęśliwie do konsekwencji negatywnych zalicza się chów wsobny, więc - to nie są jacyś nadludzie indywidualnie. Pech w tym,że ich rodziny miały pieniądze i wpływy od pokoleń,zarządzały ludźmi od pokoleń i mają w tym ogromne doświadczenie. I dobór naturalny w tych rodzinach podobnie jak u żydów tworzył preferencję pod zachowania psychopatyczne.
To jakim kurwa cudem rządy i korporacje w ogóle działają i cokolwiek osiągają ? Albo organizacje wywiadowcze. Czy tym bardziej ORGANIZACJE PRZESTĘPCZE - MAFIE
Może inaczej. Ja tu nie przeczę istnienia tajnych lub półjawnych organizacji bo te jak najbardziej istnieją. Mamy na to spore przykłady historyczne. Podważam jedynie istnienie jednej, wielkiej globalnej organizacji, która byłaby wstanie skutecznie kontrolować wszystkie otaczające nas wydarzenia. Mafii zwykle jest kilka i ze sobą rywalizują. Miewają one problemy, zdrady. Liderzy bywają aresztowani lub giną przez wewnętrzne spory lub przez zabójstwa na zlecenie innych organizacji przestępczych. Czasami też dochodzi do rozłamów itp. Jeśli rzeczywiście istnieje organizacja która ma pragnienie kontroli nad całym światem, to nie chce mi się wierzyć, że nie ma tam wewnętrznych sporów, albo że nie mają jakieś konkurencji. Gra Deus Ex mi się teraz przypomniała xD Tam też nawet był ten motyw pandemii, sztucznie wywołanej przez tajną organizacje by ograniczyć prawa obywatelskie.
Powstała kiedyś taka gierka - Drowned God: Conspiracy of the Ages. Była kolażem teorii spiskowych, elementów kabały, nawiązań do UFO itd. Gra przedstawiała koncepcję że rozwój i historia człowieka były sterowane przez ufoki. Główny twórca gry Harry Horse "popełnił samobójstwo" w 2007.
Samobójstwo było bardzo typowe - 47 ran, w tym okaleczone genitalia. Ponad 30 razy dźgnął żonę, a w międzyczasie zabił wszystkie zwierzęta domowe.
Mimo że świadek znalazł drzwi do domu otwarte, to policja uznała że było to samobójstwo. Gazety próbowały to przedstawić jako śmierć w stylu Romeo i Julii, na skutek przedawkowania leków przeciwbólowych.
Nie przybył. Jezus go tam umieścił. To był wtorek. Wszystko po to by móc potem epicko wyglądać spacerując po falach na jeziorze miotanych dzikimi przypływami.
Autorzy tego "mema" chyba nie wiedzą jaka jest róznica między samolotem, który do ostaniego momentu próbuje poderwać, a takiego, który pełną mocą silników leci prosto w ziemię
@mejwen oglądałbym gdyby taki gość mógł w tym lesie zginąć, stała mu się krzywda albo było jakieś ryzyko a tak to szkoda czasu, jedyne realne rzeczy to czysty przypadek a nie 5-krotne nagrywanie tej samej sytuacji, elo
Jakiś koleś wszedł na teren Bohemian Grove. Przyznam, że filmik jest dość niepokojący, choć mimo wszystko traktowałbym to miejsce jako rodzaj spotkań klubowych dla wpływowych osób by mogli nawiązać kontakt na świeżym powietrzu, nie będąc obarczonymi wszystkimi komplikacjami biznesowymi i politycznymi. Z drugiej strony motywy okultystyczne są tu jak najbardziej jasne...
Bogacze robią sobie w lesie kemping i dla jaj urządzają jakąś szopkę z dziwnymi rytuałami, a foliarze robią w gacie ze strachu. Jakbym był milionerem to też bym robił takie akcje, a później cisnął z takich dzbanów jak autor filmiku
Aż mi się przypomniała "afera" pizzagate, gdzie dekle z całego USA poszukiwały w pizzeri wejścia do piwnicy w której sataniści-pedofile rzekomo trzymają dzieci. Na koniec okazało się, że w budynku w ogóle żadnej piwnicy nie ma i jakiś śmieszek to sobie wymyślił.
Oczywiście wielokrotnie zdementowane przez mainstramowe media,że zajmował się pizzagate. Tak samo jak próba przymuszenia do przyjęcia szprycy jest dementowana. Jak łatwo można próbować zmieniać historię... Oglivy...