Na koniec miesiąca udało mi się wyrwać wcześniej w piątek i zaliczyć papatonik, a potem kolejne dwa w weekend. Biegało się przyjemnie, ale najfajniej było w piątek bi raniuteńko i Słońce bosko świeciło 😍
Wyjątkowo w ostatnich dniach nie natknąłem się na dziki, za to była sarenka, trochę kotkówzprzypadku i całe stada bażantów.
Dziś wypróbowałem nową trasę na budowanej drodze... i utkłem na szczycie jakiejś górki, na którą nie wiedzieć czemu ona prowadziła xD Z bólem serca musiałem zawrócić - jak już parę razy pisałem, nie lubię biegać po tych samych odcinkach w ramach jednego biegu 🙄 No ale już wiem czego unikać, a nowa trasa jest całkiem spoko, fajna górka do pokonania 😅
No i uzbierało się te 547 km w maju - dużo lepiej, niż przypuszczałem.
@razALgul No właśnie nie do końca, przy chodzeniu obciążenia kolan sa statyczne a przy bieganiu dynamiczne - masz udar przy każdym kroku i stawom się to nie podoba. Oczywiście jest dużo czynników które na to wpływają, przede wszystkim masa ciała ale też genetyka, dieta, stan ścięgien, mięśni i więzadeł itd. Może być dobrze ale warto być ostrożnym, suplementować się i badać przy jakichkolwiek niepokojących objawach.
Dyszka to takie minimum na longa u mnie, więc spoko, że wpadło. Cieszy fakt, że nogi już odżyły trochę po chorobie i nawet porzucenie planu na 5K tak nie boli jak fakt, że można sobie dreptać bezboleśnie.
Plan na dziś był taki, żeby zaliczyć jeden z okolicznych squadracików, który umykał mojej mapie, bo ideolo wpasowane są w niego ogródki działkowe, które normalnie są zamknięte. ALE! Używając OSINTu (przez grupę na FB) ogarnąłem, że raz na 2h w niedzielę ktoś otwiera bramę i coś sprzedają (kompost, nie wiem czy coś więcej). Zatem zgrałem swoje długie bieganie na okienko godzin 10 do 12 i na luzie wbiegłem na teren ROD. Miejscówka odhaczona! Potem pobiegłem w stronę parku Calderstones i używając Newcroft Rd zaliczyłem kolejny squadracik, na którym normalnie jest teren szkoły, ale ta ulica akurat końcówką na niego nachodzi. Czyli plan wykonany ;)
Maj średnio udany, ale nie tragiczny (112,7 km). Teraz tylko nie chorować i jakoś to będzie.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Przebiegłem się do centrum Haugesund zobaczyć czy norwedzy faktycznie tak w weekend balują ale albo było za wcześnie (około 21) albo nie ten dzień tygodnia albo na tym meczu co podobno jakiś grają pochowani w domach jeszcze.
Nic to i tak jestem zajęty, a tak naprawdę zawsze wszystkie miejsca, które odwiedzam to w nadziei, że kiedyś pokażę je żonie.
Bo największy fun w życiu to dzielić z kimś swoją radość.
W maju solidnie. Trzymałem się planu treningowego i odpuściłem w zasadzie tylko jeden trening - dzień po tatuażu i dwa dni po najdłuższym dystansie w życiu. No bo właśnie - zrobiłem pierwsze w życiu 20k! Sam bieg był spoko, ale nie spodziewałem się że tak mnie sponiewiera na resztę dnia. Po 14ce z rana jestem w stanie jako tako funkcjonować, ale przy tych dwudziestu byłem wyjęty z jakiejkolwiek aktywności do następnego poranka.
Za dwa tygodnie pierwszy w życiu półmaraton. Zostaję przy trzech biegach w tygodniu, ale od dzisiaj już schodzimy z objętością.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
6 etap Mistrzostw W-M w BnO. Żałuje że nie mam elitarnego garmina, ale po mapie liczac przewyzszenia ok 120m. Gesty las, mało dróg. Orka góra dół. Zobaczymy jak przeciwnicy sie spisali.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Planem na dziś było przetarcie się na dystansie 5 km. Nie startowałam na piątce już ponad rok, zapomniałam już jak to jest. Celem było zakręcenie się koło życiówki lub sub 20.
Pod koniec rozgrzewki już czułam że coś się kręci w jelicie ale jak zobaczyłam że jest 8:58 (a start o 9:00) to mówię dobra ch_j, już i tak z rana było posiedzenie, może mnie nie pociśnie w trakcie._
Takiego xD zapomniałam, że piątka jest u mnie najbardziej kupogennym dystansem (upsi)
Oficjalnie wleciało 0058.
_Pierwsze dwa kilometry bajka, potem krecik zaczął walić w taborecik i niestety musiałam zwolnić co by się nie zes_ać w trakcie xD
Kilometry wleciały kolejno po 3:48, 3:55, 4:05, 4:06, 4:06. Całkiem nieźle. Wleciałam jako pierwsza baba. Szkoda, że nie miałam z kim biec, samotna biegaczka na trasie. Warunki do biegania były za⁎⁎⁎⁎ste. Słońce za zachmurzeniem, około 16 stopni, w jedną stronę trochę wietrznie. No i co najważniejsze, był zapas to dobry znak. Będzie szlifowane.
Przy okazji socjalizowaliśmy się po biegu z pozostałymi uczestnikami.
Bardzo polecam parkruny! Planujemy częściej wpadać 😃
#sztafeta #bieganie
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Poranny parkrun odbyty. Mając na uwadze że wczoraj treningowo cyknąłem sobie 5 km w 17:42 to dzisiejszy wynik eleganckiii. Swoją drogą fajnie pościgać się na 5 km. Od roku nie startowałem na tym dystansie
FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin