3 739,57 + 8,04 = 3 747,61
Wczoraj jakiś niepociumany byłem, pod wieczór przysnąłem, potem się obudziłem, potem jakoś ożyłem, potem zasiedziałem się do późna i poszedłem spać o 3 rano... no wszystko źle. To i zaspałem xD i wybiegłem dopiero o 7:20
No ale bułeczki i obwarzanki same się nie kupią, żona stwierdziła że jej się jakoś dramatycznie nie spieszy, starsi synowie mają ferie - to se poleciałem bez większego stresu.
Zabawne jest to, że chodząc po domu poruszałem się jak jakaś ofiara ciężkiego wypadku - tu boli, tu pobolewa, tu rwie... po czym jak już się ubrałem i założyłem buty - wzium! Wszystko mija i mogę sobie śmigać xD Za każdym fucking razem Nie wiem jak to działa, może są we mnie te dwa wilki i jeden jest rozjebany a drugi po⁎⁎⁎⁎ny xD
Było przyjemne 12 stopni mrozu, ale mocny wiatr zrobił z tego odczuwalne bodajże -18°C ale nie dałem się i poleciałem w tradycyjnym stroju enrona Postraszyłem parę ludzi, kupiłem wszystkie niezbędne wypieki i po 45 minutach wróciłem do domu. Szybka kąpiel, obsłużenie małego i zawiezienie do przedszkola - i można było już zaczynać dzień
A że w #krakow jest dziś przecudownie - to życzę tradycyjnie miłego dnia!
#sztafeta #bieganie