18 372,45 + 2,84 + 4,99 + 3,01 = 18 383,29
Rozgrzewka, parkrun i wyciszenie.
Planem na dziś było przetarcie się na dystansie 5 km. Nie startowałam na piątce już ponad rok, zapomniałam już jak to jest. Celem było zakręcenie się koło życiówki lub sub 20.
Pod koniec rozgrzewki już czułam że coś się kręci w jelicie ale jak zobaczyłam że jest 8:58 (a start o 9:00) to mówię dobra ch_j, już i tak z rana było posiedzenie, może mnie nie pociśnie w trakcie._
Takiego xD zapomniałam, że piątka jest u mnie najbardziej kupogennym dystansem (upsi)
Oficjalnie wleciało 00
_Pierwsze dwa kilometry bajka, potem krecik zaczął walić w taborecik i niestety musiałam zwolnić co by się nie zes_ać w trakcie xD
Kilometry wleciały kolejno po 3:48, 3:55, 4:05, 4:06, 4:06. Całkiem nieźle. Wleciałam jako pierwsza baba. Szkoda, że nie miałam z kim biec, samotna biegaczka na trasie. Warunki do biegania były za⁎⁎⁎⁎ste. Słońce za zachmurzeniem, około 16 stopni, w jedną stronę trochę wietrznie. No i co najważniejsze, był zapas to dobry znak. Będzie szlifowane.
Przy okazji socjalizowaliśmy się po biegu z pozostałymi uczestnikami.
Bardzo polecam parkruny! Planujemy częściej wpadać 😃
#sztafeta #bieganie
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
