18 745,83 + 11,14 + 13,27 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 18 834,35
O, hejto ożyło to dopisuję 😉
Na koniec miesiąca udało mi się wyrwać wcześniej w piątek i zaliczyć papatonik, a potem kolejne dwa w weekend. Biegało się przyjemnie, ale najfajniej było w piątek bi raniuteńko i Słońce bosko świeciło 😍
Wyjątkowo w ostatnich dniach nie natknąłem się na dziki, za to była sarenka, trochę kotkówzprzypadku i całe stada bażantów.
Dziś wypróbowałem nową trasę na budowanej drodze... i utkłem na szczycie jakiejś górki, na którą nie wiedzieć czemu ona prowadziła xD Z bólem serca musiałem zawrócić - jak już parę razy pisałem, nie lubię biegać po tych samych odcinkach w ramach jednego biegu 🙄 No ale już wiem czego unikać, a nowa trasa jest całkiem spoko, fajna górka do pokonania 😅
No i uzbierało się te 547 km w maju - dużo lepiej, niż przypuszczałem.
Miłej niedzieli! ❤️
#sztafeta #bieganie #2137




