#studbaza

4
300

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To, że nasz system edukacji jest zły, wiemy wszyscy. Wiemy także, że nie nadąża on za realiami rynkowymi, ale czy to takie trudne? Mam wrażenie, że nawet nie próbujemy. Należy zadać sobie pytanie, co dziś znaczą studia? Całe nic. Wykształcenie wyższe ma znaczenie w przypadku osób, które pracują w zawodach "regulowanych" - Fizjoterapeuta, Psycholog, Prawnik, Lekarz, Farmaceuta. Istotne są również dla inżynierów, architektów etc.


A co z ludźmi, którzy chcieliby mieć wykształcenie wyższe, natomiast ich studia nie dają im trampoliny na rynek pracy? Skoro istnieją rozmaite kierunki studiów, dlaczego nie mogą one odpowiadać realiom rynkowym. Dlaczego na uniwersytetach uczy się tyle nieistotnej teorii, bazuje się na lekturach z lat 70 i książkach napisanych przez uczących profesorów?


Na rynku jest naprawdę sporo bardzo dobrze płatnych zawodów, gdzie często brakuje dobrych specjalistów, natomiast żadna uczelnia (lub znikoma ilość uczelni) jest w stanie choćby w 30 % wyszkolić taką osobę. Dać jej odrobinę wiedzy, choćby zachęcić ją do pracy w danym sektorze i dać odpowiedź na pytanie "czy to dla mnie?".


Mamy masę bezsensownych kierunków, więc może zadbajmy chociaż o dobre specjalizacje i zatrudniajmy praktyków, którzy będą organizować ćwiczenia i warsztaty?


Problem jest taki, że mamy gro osób, które mają potencjał, ale nie mają szansy wykształcić się w danej dziedzinie. Oczywiście zgodzę się w 100 %, że najwięcej nauczysz się w pracy. Ale co jeśli nie masz możliwości znalezienia pracy, która da ci możliwość rozwoju i twoje plany skończą się na jakichś kursach, książkach i tkwieniu w tym samym?


Sam kończyłem 2 kierunki studiów. Pierwsze takie, które sobie kiedyś wymarzyłem, ale potem zacząłem myśleć portfelem i uznałem, że pewne umiejętności i taletny mogę wykorzystać lepiej. Zdecydowałem się na studia na Uniwerku bliższe dziedzinom Zarządzania/Marketingu. Opinia? Zrobiłem sobie tylko drugi papier, ale nic się nie nauczyłem. Teoretycznie mógłbym wybrać uczelnię w Warszawie zamiast tej z Trójmiasta (jestem z północy), ale za 10k/rok na ALK lub SGH, na co mnie wówczas nie było stać i teraz zresztą też mam inne wydatki.


Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że nie studiowałem psychologii. Byłbym świadomym studentem i wiedziałbym, w jaką stronę pójść. Myślę, że dziś 70 % studentów idzie tam się zdiagnozować, albo uważa to za atrakcyjny kierunek humanistyczny, wobec (przepraszam) chujowej Polonistyki, Historii etc.


Obecnie chętnie poszukałbym jakościowych studiów z Psychologii Biznesu, Psychologii Społecznej, jakaś specjalizacja, która dużo nauczyłaby w takich tematach jak wywieranie wpływu, perswazja, analiza określonych zachowań człowieka, analiza mowy ciała. I wiecie co? Studia online - podziękuję, bo wiem, że teams+power point na odpękanie. Reszta to oklepany uniwerkowy bullshit bazujący na przepisywaniu podręczników i oglądaniu slajdów. Są jeszcze podyplomówki, gdzie w 99 % każda uczelnia ma ten sam program i ponownie są to oklepane rzeczy.


Jasne, że książki i materiały video w Internecie są super, ale bardzo zależy mi na warsztatach i ćwiczeniach. Uniwersytety powinny zacząć być praktyczne. Mamy też sporo programistów nauczonych na własną rękę, bo na Uniwerku wałkowali z nimi stos tematów, które nigdy w żadnej pracy się nie przydadzą.


W sumie wcale mnie nie dziwi, że w kraju rządzonym przez historyków, socjologów, politologów i niepraktycznych bajerantów, odeszliśmy nie tylko od nauczania podstawowych czynności technicznych (uderza to w poprawność polityczną), ale także przybraliśmy model nauczania w postaci przepisywania podręczników, uczenia się na pamięć i tak dalej.


Kluczowe pytanie brzmi. Po jaką cholerę utrzymujemy na państwowych uniwersytetach kierunki takie jak Filozofia, Kulturoznawstwo, Politologia, Turystyka, Wiedza o teatrze, Krajoznawstwo, Amerykanistyka i masę innych? Po prostu szkoda kasy z naszych podatków na coś, co jest niepraktyczne i po tych studiach pewnie 90-95 % osób będzie rozczarowanych swoim życiem zawodowym i będzie klepać denną robotę, jeśli nie ma pleców lub bogatych starych czy własnego biznesu.


Problemem już nie jest tylko sama oferta edukacyjna, to czasem wierzchołek góry lodowej. PROBLEMEM JEST TO, ŻE OD WCZESNEJ EDUKACJI SZKOŁY KOMPLETNIE NIE DBAJĄ O TO, JAKIE DZIECKO POSIADA TALENTY I DO CZEGO BY SIĘ NADAWAŁO.


Żyjemy w systemie, gdzie wzorowym uczniem nie jest ten, który ma pasję i kocha to co robi, ale ma 5 z Biologii, 5 z Chemii i 3 z innych przedmiotów. Wzorowym uczniem jest ten, który ma średnią 4,7 i ze wszystkiego jest w stanie się WYKUĆ, ale poza tym nic konkretnie go nie interesuje.


Obciążeniem psychicznym dla takiego dziecka, które rzutuje na jego wybory w przyszłości i poczucie własnej wartości są takie zachowania jak wyżej, któremu winny jest system i kadra nauczycielska. To trochę jak tresura idealnie posłusznego i niegroźnego solidniaka.


A TERAZ PYTANIE KLUCZOWE. O ilu wybitnych jednostkach w historii (a także zbrodniarzach!) słyszeliście, że "w szkole się nie wyróżniał, był cichy, nauczyciele za nim nie przepadali, skrywał swoje zainteresowania"? No bingo xD Jak do tego doszło i jak to się stało? Największy problem jest taki, że część osób po traumatycznych latach edukacji zżera chęć rewanżu, narcyzm i obsesja doskonałości, która często pcha ich w "ciemną stronę mocy". Któż by pomyślał, że taki cichy akwarelista z Wiednia, totalnie przeciętny człowiek, zbuduje wielkie imperium i rozjebie pół Europy? Zbrodniarz, lekoman i psychol, ale co by nie było, ile osób byłoby w stanie zostać zapamiętanym przez cały świat?


#przemyslenia #gownowpis #zycie #edukacja #szkola #studbaza #pracbaza #licbaza #studia #takaprawda

Zaloguj się aby komentować

Byłem na targach pracy na wydziale by wyrwać się z domu, ale było mniej gratisów niż w zeszłym roku. Na plus, że była firma z suplementami to sobie zgarnalem białko kreatynę batona i bransoletkę.Na pracę i tak nie mam szans to nie wiem czy aplikować bo poddałem się w lato. Na targach zawsze bardzo mili ludzie, którzy dali radę się przebranzawiać i niby chętnie przyjmują, ale ja i tak nie mam szans.


#studbaza #przemyslenia #pracbaza

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gratulacje!

Miło zobaczyć AU ponownie. Już dość dawno temu byłem na Erasmusie właśnie na AU w Herning 😉

I bardzo na plus mnie zaskoczyło jak bardzo ich system szkolnictwa różnił się od naszego. Egzaminy w sumie też były lekkim szokiem, że można było korzystać z notatek, książki, bo masz wiedzieć jak znaleźć i wykorzystać wiedzę a nie wykuć na pamięć 😉

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nauka #studia #studbaza #pytanie #kiciochpyta #pytaniedoeksperta


Hej, mam kwestię dotyczącą "kariery naukowej"i prosiłbym o wyjaśnienie mi bez rzucania inwektywami.


Kończę niebawem doktorat. Chętnie udałbym się na `postdoc`: żeby się czegoś nauczyć, a także zarobić większy grosz. Jak przebuszowałem w sieci to znalazłem, że `postdoc` należy traktować jako tymczasowe zatrudnienie i ma ono szczególne znaczenie dla młodych doktorów, dla których po prostu ciężko znaleźć stały etat, ale też żeby zaczęli się wdrażać w takie rzeczy jak pisanie projektów, projektowanie badań; żeby zebrali doświadczenie.


Mi Uczelnia oferuje jednak stanowisko, na dodatek relatywnie wysokie jak na "świeżaka". Dodatkowo jestem całkiem aktywny naukowo, potrafię publikować sam w dość dobrych czasopismach, mam współprace zagraniczne, a także zaplanowane wymiany w innych ośrodkach. Nadto, spodziewam się habilitacji w przeciągu 2-3 lat mając na uwadze jak rozwija mi się "kariera". 


Czy w takim razie `postdoc` jest czymś dla mnie?... Czy mógłbym na niego jechać po habilitacji, czy też przed nią będąc jednocześnie zatrudniony na mojej Uczelni?


Dzieki.

@kurki_do_gazu nie znam się na chemii, poza tym, że chemia z Niemiec jest lepsza jak ta w Polsce Ale trochę znam się na planowaniu i budowaniu kariery. Popatrz na te dwie opcje z punktu widzenia Twoich potrzeb: co chcesz osiągnąć za 5-10 lat i która opcja pozwoli Ci osiągnąć to co planujesz szybciej. Samo zadanie pytania "czy to jest dobrą opcją" podsuwa odpowiedź, żeby zostać na uniwerku bo już wiesz, że habilitacja jest "za rogiem", masz współpracę międzynarodową, no i sama pensja może być lepsza. Jeżeli te trzy aspekty pozwolą Ci być "dalej niż bliżej" za 5-10 lat, to chyba odpowiedź jest jasna. Jedynym benefitem z "postdoc" może być jakieś konkretne doświadczenie, którego potrzebujesz/chcesz do osiągnięcia długoterminowych. Jeżeli ten postdoc pozwoli Ci zrobić coś konkretnego (np. pragniesz mieć doświadczenie w pędzeniu bimbru) i ten postdoc to oferuje to poszedłbym na postdoc, ale jeżeli postdoc to "cholera wie czym jest", to raczej bym został na uczelni. Powodzenia i totalne zazdro

Nic ci nie poradzę, ale może mi odpowiesz na pytanie w jakim stopniu firmy korzystają z uczelni tzn. czy zlecają wam jakieś badania, czy tylko mają swoje oddziały R&D? Wiem że np. jest sieć badawcza Łukasiewicz od tego, ale nie wiem czy ktoś z niej korzysta

Nie wiem jak jest w Twojej działce, ale u mnie (na fizyce) panuje opinia, że kontynuacja pracy naukowej bez wyjechania na postdoca to zmarnowanie szansy. I mówią tak i ci, co na niego pojechali i ci, co nie pojechali.


Postdoc daje Ci możliwość wyrwania się ze swojego środowiska i tematyki doktoratu, wejścia w nowe projekty i nowe zespoły, poznania nowych praktyk, których nie dowiesz się z publikacji czy krótkich staży. Dzięki czemu jest bardzo rozwijający.


W między czasie możesz utrzymywać projekty z obecną uczelnią jak i z tymi zagranicznymi zespołami. Uczelnia po postdocu tym bardziej Cię przyjmie, więc postdoc raczej nie będzie utraceniem szansy na posadkę na uczelni, a raczej jej przesunięciem w czasie.

W drugą stronę jest gorzej - wiele postdoców ma obwarowanie, że musisz być świeżo po doktoracie (bo chcą zgarniać jeszcze relatywnie młode, elastyczne jednostki z zapałem, a nie starych trutniów z wyrobionymi już nawykami z własnej uczelni).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zdałem największy postrach kierunku, czyli rachunek prawdopodobieństwa. Teraz ostatnia prosta na trzecim roku <3

#chwalesie #studbaza #matematyka

Zaloguj się aby komentować

Z okazji zostania Osobistością (XD) może małe #ama z pracownikiem #theLEGOgroup?


Słowem wstępu:


Po obronie inżynierki z Informatyki, wyjechałem do Danii zrobić magisterkę na kierunku Business Development. Wcześniej studiowałem też budownictwo i chciałem trochę odpocząć od inżynieryjnych tematów. Z perspektywy czasu uważam, że ten wybór kierunku był błędem. Niczego się nie nauczyłem i okazało się że zdecydowanie wolę pracę jako programista. Jedyne co wyniosłem ze studiów w Danii to spoko siatka kontaktów i wpis do CV z dość uznawanego międzynarodowo uniwersytetu.


Na uczelni miałem tylko dwa dni zajęć w tygodniu. Program studiów zakładał, żeby resztę czasu poświęcić na profesjonalny rozwój. W trakcie szukania studenckiej pracy dowiedziałem się, że LEGO zatrudnia sporo studentów z moim profilem. Zaaplikowałem na kilkanaście różnych stanowisk, co zaowocowało dwoma rozmowami kwalifikacyjnymi.


Po obu mnie odrzucili. xD


Niemniej na drugiej z nich powiedzieli mi, że bardzo im się podobam, ale mam zbyt techniczny skill stack. Polecili mnie innemu zespołowi, w którym byli sami programiści. W ten sposób trafiłem do zespołu obsługującego jedną ze stron internetowych LEGO.


Po około roku spytałem mojemu managera, jakie mam perspektywy po studiach. Powiedział mi, że są ze mnie bardzo zadowoleni, więc jak chciałbym zostać na stałe to poszuka dla mnie stanowiska.


I dalej się potoczyło:


  • W styczniu zapoznanie z potencjalnym nowym zespołem.

  • W lutym przejście oficjalnej rekrutacji.

  • W marcu podpisanie kontraktu.

  • Początek pracy na pełen etat? W lipcu. Bo kazali mi najpierw skończyć pisać magisterkę. 


No ale teraz już to mam. Jestem Młodszym Inżynierem IT w The LEGO Group.


Mimo prawie dwóch lat stażu, nadal brzmi to dla mnie nieco abstrakcyjnie jak sobie o tym pomyślę.


Biorąc pod uwagę, że to między innymi zabawa LEGO zaszczepiło we mnie chęć pójścia na budownictwo, od którego potem się odbiłem w kierunku informatyki, to całkiem zabawne jak moja historia zatoczyła koło.


No dobra, pytajcie o co tam chcecie.


Na zdjęciu główne wejście do budynku, w którym pracuję.


#lego #ciekawostki #programowanie #pracbaza #dania #studbaza #emigracja

492279e0-b301-43f0-bb64-51c85d8437fd

@lukmar studia i praca po angielsku, czy nauczyłeś się języka wcześniej?

Jak podchodzą Duńczycy do imigrantów nie znających ich rodzimego języka?

@lukmar Byłem pół roku temu pod tym budynkiem i na koniec zmiany wychodzili z niego sami hindusi. Jaki procent pracowników stanowią biali?

@lukmar poważne pytanie, systemy PIM i ERPa macie jakich firm? I czy znajomość języka lokalnego wpływa na możliwość zatrudnienia czy jednak radośnie szprechacie po angielsku?

Zaloguj się aby komentować

#matematyka #studbaza

Polecicie materiały do nauki do wstępu do rachunku prawdopodobieństwa?

Zakres materiału jest od kombinatoryki do funkcji charakterystycznych, i nie jestem pewien jak z wielowymiarowymi zmiennymi losowymi.


Narazie łudzę się że oglądanie etrapeza pomoże, ale czuje że szanse są nikłe że to dobre źródło

Zaloguj się aby komentować

Cześć,


Chciałbym się zapoznać z ANSYSESem i ogólnie podstawami #mes a docelowo iść w #cfd. początkową bazę teoretyczną z wytrzymałości i mechaniki płynów posiadam. Teraz mam pytanie. Czy zacząć w poniższej kolejności czyli podstawy ansysa czy od razu zacząć od drugiego punktu i skupić się od razu na cfd?


przy okazji może ktoś z was korzystał z któregoś ze szkoleń i może polecić któryś z pierwszego punktu


1)

a) https://www.udemy.com/course/fea-with-ansys-workbench/

b) https://www.udemy.com/course/simulation-using-ansys-fluent-level-3-english-version/


  1. https://www.udemy.com/course/mastering-ansys-cfd/

#mes #fea #cfd #mibm #mechanika #cax #cad #studbaza #pracbaza

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej! Przeprowadzam badanie naukowe w ramach pracy magisterskiej i chciałabym zaprosić cię do wzięcia udziału. Moja praca ma na celu budowanie lepszego rozumienia natury ludzkiej moralności i jej zależności od cech indywidualnych, czyli tego, jak cechy osobowości mogą wpływać na podejmowanie decyzji w sytuacjach moralnych. Badanie zawiera kilka nieoczywistych dylematów moralnych, więc jeśli lubisz analizować złożone sytuacje i podejmować głębokie refleksje, to zachęcam cię do udziału. Link: http://psychodpt.fra1.qualtrics.com/jfe/form/SV_2gez8Zbecm9HGd0


#studbaza #studia #praca #pracbaza #nauka

@frecklie Czy intencjonalnie użyłaś wyrażenia "czy dopuszczalne jest (...)"? Gdyby było: "co byś zrobił (...)", odpowiedziałbym na niektóre pytania inaczej.

Jeśli to nie jest jakaś turbo psychologiczno - socjologiczna sztuczka, to słabo zadaliście pytanie. Pytanie "Czy dopuszczalna jest jakaś czynność" w 95% powinno mieć "tak", bo sam fakt, że się zastanawiasz nad nią sprawia, że opcja jest dopuszczalna. Nie zrobiłbym jej, nie pochwaliłbym jej, ale skoro się nad nią zastanawiam to jest dopuszczalna.

zakładnik i służby z bronią SUFO-byłem na paru pokazach, żaden terrorysta nie popłynął pod prąd- zabij zakładnika, zabij psa, strzelaj do AT, na koniec odejdź z wielkim bum, wyciągnij zawleczkę

Zaloguj się aby komentować

#studbaza #ukraina #prokrastynacja

poświęciłem dzisiaj jakieś dwie godziny na naukę czytania cyrylicy ukraińskiej. To o 2 godziny dłużej niż przez cały miesiąc poświęciłem na nauke do poprawki egzaminu xD

Uczyłem się tego języka w podstawówce z jakąś sowiecką mumią, która mnie udupiała. Uczyłem się tego języka w zawodówce. Uczyłem się tego języka w technikum, gdzie 3/4 mord znałem jeszcze z zawodówki. Pod koniec technikum chyba tylko ja z męskiej grupy znałem cały alfabet i potrafiłem jako tako czytać bez dukania.

Szybkość i płynność czytania cyrylicy oraz zrozumienie znacznie mi się poprawiły, jak kilka lat temu wkręciłem się w patoruski od Artura Soroczenki. Jakoś trzeba było nadążyć za czytaniem czatu.

A mówią, że patostrimy nie wnoszą żadnych korzyści w samorozwój.

Zaloguj się aby komentować

Jak wasze studia wpłynęły na rynek pracy?


Chodzi mi o wszystkie aspekty związane z pracą. Czy dostaliście podwyżkę, awans? Czy łatwiej wam szukać pracy? Czy czujecie się inaczej odbierani przez pracodawców przez tytuł zawodowy/naukowy?

A może studia pozwoliły wam na rozwój własnej działalności? Zwiększenie obrotów, jakości usług.

#studia #nauka #studbaza #praca #pracbaza

Bez studiów nie mógłbym pracować w zawodzie.


niezla podbudowa - tym bardziej, że przyłożyłem się do tych teoretycznych przedmiotów ogólnych na początku i to mocno ułatwia działanie w przyszłości.

Zaloguj się aby komentować

Cześć, potrzebowałbym waszej pomocy z #ankieta dla mojego różowego paska na #studbaza Otóż jest ona na ostatnim roku zarządzania i robi pracę magisterską, w której analizuje wpływ reklam firmy Allegro na podejmowanie decyzji konsumenckich. Sama ankieta zajmuje parę minut:


https://forms.gle/QzS7E2GTAsvFHabz5


Z góry dziękuję za pomoc! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Jako małą zachętę wśród osób które wrzucą screen z potwierdzeniem wypełnienia ankiety do jutra do godziny 16:00, zrobię #rozdajo  i wylosuję osobę która dostanie kupon/blik na 50 zł na pyszne.pl ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#ankieta

@Nova gratulacje wygrania losowania, trochę spóźnione Odezwij się na priv


@zuchtomek różowa mimo wszystko dziękuje za uwagi

Zaloguj się aby komentować