Natchnion rozmową z rekruternią i wpisami @WujekAlien opiszę sytuację na rynku.
Firmy rzadko się odzywają, to jasne.
Odezwała się jednak taka rekruternia (duża), co szuka dokładnie mnie. W 90-95% pasuję, robiłem to już i to nawet w tych programach co firma używa. Jedyny minus to dojazd - 15 km w jedną stronę i na mus stacjonarka, ale jestem w d⁎⁎ie i wziąłbym.
Poznałem jednak widełki dla inżyniera elektronika R&D: projektowanie hw, programowanie fw, debugowanie hw i fw, symulacje hw, dokumentacja. Wynoszą... 8-11 tys. brutto!
edyta dla punktu odniesienia:
7500 netto wynegocjowałem u janusza jakieś cztery lata temu i to bez proszenia specjalnie. Na produkcji u niego jest teraz >8k do łapy.
Pod kątem programowania te 11k brutto to taki junioro mid... Chyba że to ma być soft który po prostu sprawdzi czy wszystko działa. Bo jak nie, a tu masz jeszcze hw... No współczuję, choć rozumiem decyzję
@macgajster no dobra, C to język, ale pytanie co ma robić ten program. Elektronicy z którymi pracowałem umieli jakoś tam programować, ale ich rola w tym zakresie ograniczała się do wygenerowania kodu w CubeMX i kilku poleceń sprawdzających czy wszystko na płytce działa (co wiązało się z jakąś podstawową konfiguracją wszystkich slave'ów na pcb). Jeśli poza projektem masz zaprojektować architekturę programu i jego działanie to jest to trochę inny kaliber. Jeszcze powiedzmy że będziesz używał jakiegoś RTOSa
August-Kalvill dr Fritz Baum, Kalville dr Fritz Baum
Pochodzenie
Odmiana została wyhodowana przez znanego hodowcę owoców Diedricha Uhlhorna ml. (Grevenbroich, 1843–1915), jednego z najbardziej kreatywnych prywatnych hodowców w drugiej połowie XIX wieku, rzekomo z nasion odmiany Fraas’ Sommerkalvill. Odmiana została rozpowszechniona pod nazwami „Uhlhorns Augustkalvill” i „August-Kalvill” przez dr. Fritza Bauma i trafiła również do różnych pomologów w kraju i za granicą, którzy sadzili ją w celach testowych i częściowo opublikowali w swoich katalogach odmian, m.in. w Austrii („Nach der Arbeit”, tabela odmian nr 74) oraz w ówczesnej Czechosłowacji (Vanek 1947). Niemniej jednak odmiana ta nigdy nie zyskała większego znaczenia uprawowego w skali ponadregionalnej.
W Nadrenii odmiana Uhlhorns Augustkalvill zyskała pewną popularność lokalnie jako odmiana przeznaczona do uprawy przydomowej i w ogrodach działkowych, a sporadycznie nawet w uprawie komercyjnej. Ponieważ odmiana ta nie była dawniej zalecana do uprawy na wysokopiennych drzewach, lecz przede wszystkim do mniejszych form drzewiastych, które osiągają krótszy wiek, obecnie trudno ją znaleźć w sadach tradycyjnych, nawet w Nadrenii. Również szkółki drzew owocowych rzadko oferują obecnie odmianę Uhlhorns Augustkalvill. Pędy są nadal dostępne w szkółce macierzystej w Bonn, prowadzonej przez firmę Obst-Reiser-GmbH Wachtberg.
Owoc średniej wielkości do dużego, o zaokrąglonym kształcie stożkowym, miejscami nieco wyniosły, nieregularny, kanciasty; krawędzie o różnym nasileniu i nieregularnym rozmieszczeniu biegną od okolicy kielicha wzdłuż owocu. Zagłębienie kielicha od średnio szerokiego do wąskiego, od średnio głębokiego do głębokiego, boki strome lub średnio strome, przeważnie wyraźnie pomarszczone, bez rdzeni, otoczone mniej lub bardziej wyraźnymi guzkami / krawędziami. Dzbanek średniej wielkości (do dużego), zamknięty do półotwartego, płatki dzbanka stosunkowo długie, wąskie, na zewnątrz zawinięte, wełniste. Komora nasienna stosunkowo duża, ścianki komory nasiennej wyraźnie pęknięte, w kształcie uszu (do kształtu plecaka); wnęka osiowa zmienna, od niewielkiej do szeroko otwartej. Owoce odmiany „
Podstawowy kolor na drzewie zielonkawo-żółty, w fazie dojrzałości owocu żółty, w pełni dojrzały (po przechowywaniu) intensywnie (ciemno-)żółty. Kolor wierzchniej powłoki często całkowicie nieobecny.
Miąższ żółtawo-biały, o średnio drobnej strukturze komórkowej, o średniej zawartości soku, początkowo średnio jędrny, wkrótce mięknie i staje się nieco kruchy, bez wyraźnego aromatu.
Cox’ Orangenrenette, Croncels, Geheimrat Dr. Oldenburg, Goldparmäne
Odporność na szkodniki oraz choroby:
Parch jabłoni:niska podatnosc
Mączniak prawdziwy-niska podatność
Zaraza ogniowa-:średnia podatnosc
Rak drzew owocowych-: niska podatnosc
Owocówka jabłoniowa-
: wysoka podatnosc
Przechowywanie:
Owoce należy zużyć do października, ponieważ po tym czasie stają się mączne.
Dojrzałość :
Dojrzałość zbiorcza:Zbiór trwa od sierpnia do września; zaleca się kilkukrotne zbieranie owoców.
Okres dojrzewania: środek sierpnia początek września
Dojrzałość konsumpcyjna:środek sierpnia początek września
Odporność na mróz:
do -40°C (do strefy klimatycznej 5b) najprawdopodobniej
Przeznaczenie:
Odmiana typowo deserowa słaba kuchenna
Korona:
Drzewo odmiany Uhlhorn Augustkalvill w młodości rośnie bujnie, tworząc stromo wyprostowane gałęzie główne. Jednak wraz z nadejściem okresu owocowania wzrost wkrótce słabnie, a odmiana ta tworzy jedynie średniej wielkości korony. Kwitnienie wiosną następuje wcześnie, jeszcze przed odmianami Boskoop i Gravensteiner. Wydaje się, że odmiana ta jest odporna na czynniki atmosferyczne. Liście są stosunkowo duże, ciemnozielone i nieco podłużne. Plonowanie rozpoczyna się wcześnie, a plony są obfite i regularne. W literaturze odmiana ta była niegdyś polecana przede wszystkim jako drzewka o niewielkich rozmiarach (krzewiaste, sznurkowe) do ogrodów przydomowych i działkowych, dlatego obecnie rzadko spotyka się ją na sadach owocowych.
@wewerwe-sdfsdfsdf jesteś sobie piłkarzem wybierasz jakieś staty na poczatek i wszelakie kluby poczynajac od okregowek. Zabawa na 15-30 minut, mozna przeklikac bez zbednego wnikania, mozna sobie nieco utrudnic.
Niemal wszyscy polecają, ale ja niekoniecznie. Wg badan naukowych roznica mocy pedałowania to jakie 2-3% - ma znaczenie jak jedziesz Tour De France, oczywiście, ale jak na bułki to już raczej omijalne. Dla mnie to psychicznie jakoś większy ciężar ze zaraz się wy⁎⁎⁎⁎dolę i wpadnę z rowerem do rowu niż czuje z tego zysk.
Ważne, by miec buty z twarda podeszwa, by energia szla w kręcenie nie w ściskanie podeszwy - a wpinanie czy platforma to jak dla mnie kwestia gustu.
Ale wiem, ze to #niepopularnaopinia - plus jeżdżę jakieś 5% co niektórzy tutaj
@GazelkaFarelka ja się w tamtym miejscu odnosiłem do komentarza bardziej ogólnego, niż tylko do wpisu o redukcji. Ale, cieszę się że lubimy chlebek Pomidory od rodziców ze szklarni, kocham. Co kilka dni jeżdżę po dostawę, w tym roku żółte obrodziły jak głupie a w sklepie zwykle drogie. Ale, żadne tak nie smakują i pachną.
Musze u siebie przerobić, żeby też szła pod kątem. Bo mam przewyższenie, ale idzie potem poziomo i jak podnoszę kombi to przeszkadza. Tyle, że ja mam silnik na wałku, a nie na lince.
@Barcol to jest chyba najlepsza gra w jaką grałem, z tym że robiłem to od razu z najnowszym patchem na PC, praktycznie zero problemów przez cały czas grania
@Barcol spoko, to jakoś gra która chyba nadeszła w momencie jak się mentalnie zestarzałem. Albo, posiadałem już dwie gierki w które gram od lat bez tzw. skoków w bok
"Kluczem do radzenia sobie z taką gorączką w Afryce nie jest jednak żadna „supermoc”, ale połączenie fizjologii, ewolucji i przemyślanego stylu życia.
Fizjologiczna aklimatyzacja
Adaptacja układu krążenia: Każdy człowiek, niezależnie od pochodzenia, po kilku tygodniach w gorącym klimacie przechodzi aklimatyzację. Serce pracuje wydajniej, objętość osocza rośnie, a progi uruchamiania pocenia się obniżają.
Wydajniejsze pocenie: Osoby mieszkające w Afryce pocą się gęściej i szybciej, ale ich pot zawiera znacznie mniej soli. Dzięki temu organizm sprawniej się chłodzi i nie traci cennych elektrolitów tak szybko, jak organizm Polaka zaskoczonego nagłą falą upałów.
Biologia i ewolucja
Proporcje ciała (Reguła Allena): Populacje z najgorętszych rejonów Afryki (np. ludy Nilotyckie) często ewoluowały w stronę wysmuklonych sylwetek i długich kończyn. Większy stosunek powierzchni skóry do masy ciała ułatwia oddawanie ciepła do otoczenia.
Rola melaniny: Ciemna skóra chroni przede wszystkim przed niszczycielskim promieniowaniem UV i rozpadem kwasu foliowego. Sama w sobie nie obniża temperatury (ciemne powierzchnie wręcz pochłaniają więcej promieni), ale chroni głębsze warstwy skóry przed uszkodzeniami i oparzeniami słonecznymi.
Kultura i nawyki życiowe
Zwolnienie tempa (zwłaszcza w południe): W szczycie gorąca (12:00–15:00) fizyczna praca i intensywny ruch są ograniczane do minimum. Styl życia jest naturalnie dostosowany do rytmu słońca — najwięcej robi się wczesnym rankiem i wieczorem.
Przewiewny ubiór: Zamiast maksymalnego rozbierania się, popularne są luźne, przewiewne szaty zasłaniające większość ciała. Chronią one przed bezpośrednim palącym słońcem i tworzą mikroklimat ułatwiający cyrkulację powietrza.
Budownictwo i dieta: Tradycyjne domy z gliny lub grubych materiałów mają świetną izolację termiczną. Do tego dochodzi picie gorących naparów (które stymulują pocenie i chłodzenie organizmu) zamiast lodowatej wody, która daje tylko chwilowe i złudne ulżenie."
AI prompt:
"Naszła mnie taka rozkmina. Urodziłem się w Polsce i mieszkam tutaj od zawsze. Aktualnie mamy 34 stopnie i dla większości Polaków to trudna do wytrzymania temperatura. Zastanawiam się jak czarnoskórzy ludzie na codzien wytrzymują takie upały w Afryce?"
@Paciu06 nie tylko w Afryce, mam kuzyna który mieszka we Włoszech, jak ostatnio z nim się widziałem w Polsce to ja z drugim kuzynem w krótkich rękawkach a on w bluzie i tak narzekał że chłodno.
Powieść kupiła mnie już w momencie wspomnienia o rywalizacji dwóch naukowców, którą spowodowała chęć utarcia nosa temu drugiemu. A to doprowadziło do zbadania, co to za dziwna substancja zastąpiła wolfram w zamkniętej butelce. Cały ten splot przypadkowych wydarzeń przerodził się w wynalezienie najlepszej rzeczy, jaką mogła spotkać ludzkość - źródła darmowej, czystej energii. Ale czy rzeczywiście to taki cud?
Lamont nie jest o tym przekonany i dążenie do poznania prawdy przyniosło mu zgubę. Najpierw zasugerował, że to Obcy z para-Wszechświata zbudowali Pompę Elektronową, a nie Hallam, określany jej ojcem. Potem zaś sformułował teorię, jakoby Pompa miała w przyszłości doprowadzić do wybuchu Słońca. Nie przysporzyło mu to zwolenników, za to zyskał wielu przeciwników, w tym najpoważniejszego, czyli Hallama, który zniszczył karierę Lamonta.
Druga część przenosi historię do para-Wszechświata, w którym możemy poznać cywilizację Obcych, skrajnie odbiegającą od Ziemian. Podoba mi się antropologiczne podejście do badań, więc z przyjemnością czytałem o społeczności Obcych. Podziwiam wizję autora o świecie, w którym odmienne zasady fizyki mają przełożenie na formy życia. Autor kontynuował to w trzeciej i ostatniej części, pokazując przedstawicieli społeczności od urodzenia żyjących na Księżycu. Nie dość, że to ciekawy pomysł, to jeszcze został wiarygodnie napisany.
Zaskoczyło mnie też to, jak proste było rozwiązanie problemu, przed którym stanął Lamont. Zamiast walczyć z czymś, czego ludzkość w życiu nie chciałaby się pozbyć, wystarczyło stworzyć coś, co zwalczy negatywne skutki Pompy Elektronowej.