Zaloguj się aby komentować
Polska wspomina Włochy w hymnie, hymn Włoch w ostatniej zwrotce wspomina Polskę.
Podobnie jak w hymnie polskim znajduje się nawiązanie do Włoch (z ziemi włoskiej do Polski), tak w końcowej części hymnu włoskiego fragment tekstu nawiązuje do ówczesnej politycznej sytuacji Polski pod zaborami: Già l'Aquila d'Austria le penne ha perdute, Il sangue d'Italia, Il sangue Polacco, beve, col cosacco (Już austriacki orzeł utracił swe pióra, krew włoską z krwią polską pił razem z Kozakiem)[3].
...
Najemne miecze
Jak cienkie trzciny:
Już Austriacki orzeł
Stracił swe pióra.
Krew włoską,
Wraz z krwią polską
Pił wraz z Kozakiem
Lecz wypaliła mu serce.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_W%C5%82och
#polska #wlochy #ciekawostki #radiodeykun
Zaloguj się aby komentować
Wakacje!
Na sam powidok tego słowa Monice gul wyskakiwał na szyi i była o krok od zasztyletowania najbliższej osoby!
Tyle pracy, potu i krwi (nie zawsze jej). Plan, którego pozazdrościłby każdy zwyrol z filmu z Bondem. Wyrzeczenia! Kombinowanie! Przemoc i kuszenie! CHOLERNE WSTAWANIE O SZÓSTEJ RANO DO TEGO CHOLERNEGO KOŁCHOZU!!! Wszystko na nic...
Monika zapłakałaby gdyby nie była tak wściekła. Cały misterny i przekombinowany plan, by zdyskredytować ofiary i świadków jej przestępczej aktywności w Zielonce, rozbił się o skały debilizmu i niekompetencji podwładnych.
Cholerna Lisica, która z gorliwością internetowego, politycznego trolla, nie raz udowodniła, że jest kompletną i bezgraniczną KRETYNKĄ, przez chęć wybrania się nad morze i zjedzenia flądry (sic! cholernej flądry!!!), uwaliła lata planów i przygotowań oraz utopiła tysiące jej złotych!
A przecież nie musiała nic! Miała tylko sfałszować dokumenty i udawać egzaminatora WORD! Następnie przekazać łapówkę technikowi, odhaczyć mu egzamin na kierowanie skarbem policji RP - niebieskim polonezem, a następnie spokojnie oddalić się na cs'a! Opłacony technik miał sfałszować wyniki na wizji lokalnej, a po zaliczeniu kursu miał zostać kierowcą Poloneza i przewozić dokumenty policji na rozprawy. Monika od kilku miesięcy manewrowała grafikami, urlopami oraz odrabiała godziny za innych, żeby tak zorganizować transport akt związanych z mafią Zielonkową, by podmienić, ukryć, dodać i skonfabulować co trzeba, podrzucić fałszywki od technika, uwalić śledztwa i udać się na zasłużoną emeryturę!
A ta cholerna kretynka olała jej polecenia i pojechała na flądrę...
Monika odcięłaby jej oba uszy, gdyby nie jakieś uczucie współczucia, dla osoby, która dobrowolnie postanowiła w sezonie udać się nad polskie morze by kupić rybę. Była bezwzględną suczą, ale miała jakieś pokłady cierpliwości dla głęboko upośledzonych.
Niestety technik bez "zachęty" finansowej olał cały egzamin i celowo uwalił zdobycie uprawnień, wychodząc z założenia, że dostanie dokładnie tę samą kasę siedząc za kółkiem lub w zbiorkomie Warszawy. Obrażony za brak gratyfikacji, zniszczył fałszywe dokumenty, a prawdziwe akta z prawdziwymi badaniami z miejsca zbrodni pojechały nieznanym transportem do CBŚ. Jej przepiękna przykrywka w stołecznej policji posypała się nagle z dnia na dzień, a ona została gwiazdą listów gończych aktualnego sezonu letniego.
Zamiast bogactw i wylegiwania się na plaży, Monika ukrywała się w Zakopane, w przebraniu białego misia, poniżając się fotkami z gówniarzami, którym najchętniej wepchnęła by kilka oscypków w d⁎⁎ę! Boże jak te sery waliły w 40 stopniach Celcjusza! Prawie jak jej kostium! Prawie jak ona...
Boże jak ona nienawidziła wakacji... i gór... i ludzi, niedźwiedzi i skąpstwa górali, a jedyne co trzymało jej umysł z dala od szaleństwa to myśl, że być może Lisica udławi się cholerną ością z cholernej flądry!
Z pozdrowieniami da @YourUncle
#naopowiesci #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Właśnie odkryłem że w morphe da się usunąć reklamy w aplikacji hejto XD bez zabawy z dnsami
#android #telefony
Zaloguj się aby komentować

Paweł Durow, twórca komunikatora Telegram oraz nazywany rosyjskim Markiem Zuckerbergiem, został w Rosji oskarżony o współudział w terroryzmie - podała agencja TASS. Durow ma odpowiedzieć za to, że Telegram jest wykorzystywany przez ukraiński wywiad do rekrutowania agentów - przekazało FSB,...
Sonet satyryczny w ośmiozgłoskowcu.
Wysiłek w wiersz ten włożę,
Paszkwil sztuki znów utworzę.
I w szamba dno rym stuka,
W muł poezji gniew puka.
Jaśniej nie idzie wyłożyć,
Na karb mody to odłożyć.
Ułudę klasy dać zgrabnie,
Zaprezentować się składnie.
Bo to pozerstwa natura,
Godności bezkresna dziura,
Impotencją jest poecie.
Odcisnąć chcę się na świecie,
Znacząca stanie się męka,
Czuć, że świat zachwytem pęka.
#nasonety #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna #konkurs

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
348 289 + 18 = 348 307
Pojechałem po bułki okrężną drogą.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
18 162 + 300 = 18 462
#kaloryferniebojler
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
39 081 + 150 = 39 231
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
24 395 180 - 300 = 24 394 880
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Pewnie nie będę tu przyjeżdżał codziennie, ale dobrze sobie tak posiedzieć z herbatką.
#niecodziennebulwaryniewsk #rzeszow #rower

Zaloguj się aby komentować
Kupiłem sobie #sup i dziś poszedłem przetestować.
Nie wiem, czy zostanę fanem. Kurde... jak się na tym stoi, żeby się nie wypier**lić do wody? Jak na razie jakoś mi szło tylko klęcząc, ale zgaduję, że to nie o to w tym chodzi
Jako fan kajaka stwierdzam, że bez burt czuję się cokolwiek nieswojo
#szamaanwiosluje


@szamaan
Jako fan kajaka stwierdzam, że bez burt czuję się cokolwiek nieswojo
dokładnie moje odczucia, w szczególności że głównie na morzu wodujemy supa i zawsze buja, ale dzieciaki lubią a na stojąco mięśnie głębokie dostają w d⁎⁎ę tak, że dopóki się nie dopraszają o wiosło kajakowe do pływania na siedząco to rżnę głupa że tak ma być XD
@Half_NEET_Half_Amazing e tam nie jest wywrotne, pierwszy raz czy dwa człowiek.sie spina niepotrzebnie, staje zazwyczaj za szeroko i wtedy każdy ruch buja :) Ważne tez zeby dobrać sup do wagi, na swoim pływam stabilnie, na różowej jest mi ciężko:) @wonsz a masz supa na morze czy jak Op, bo morskie maja zadarty bardziej nosek i takie inne miejsce do stania:) ja na morzu takim zwykłym uja dawałem rady pływać xd
Zaloguj się aby komentować
Kiedyś mi się nie podobały zegary starego typu. Teraz to dla mnie poezja.
#motoryzacja #fso #polonez #gownowpis #filozofiadlajanuszy #oswiadczeniezdupy #benc

Zaloguj się aby komentować

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zaproponował podjęcie nowych działań w sprawie uregulowania statusu Cypru. Po rozmowach z przedstawicielami obu części wyspy zapowiedział przygotowania do szerszego spotkania z udziałem m.in. Turcji i Wielkiej Brytanii. Tureckie MSZ zastrzegło jednak, że nie...
117+ 1 = 118
Tytuł: Cronos: The New Dawn
Developer: Bloober Team
Wydawca: Bloober Team
Rok wydania: 2025
Gatunek: Horror
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 18h
Ocena: 9/10
Moja pierwsza styczność z grami od polskiej ekipy Bloober team (no, próbowałem jeszcze kiedyś grać w Medium, ale stary komp nie dał rady tego dźwignąć...) i kurde no siadła mi ta gra jak mało co. Zaznaczę że jestem mocnym fanem Dead Space od którego gra czerpie całymi garściami więc moja ocena może być nieco skrzywiona, ale postaram się uzasadnić co mi się podobało.
Po pierwsze historia. Niezbyt jasna, pełna przeskoków w czasie, tajemniczej zarazy której nasza bohaterka nazywana podróżniczką próbuje się pozbyć w imię tajemniczego Kolektywu. Nawet po ukończeniu gry nie do końca jestem pewien co tam się odjebało. Główna misja bohaterki zostaje w pewnym momencie trochę zepchnięta na boczny tor i jak to bywa z historiami o podróżach w czasie chyba byłem świadkiem jakiegoś paradoksu, ale nie wiem xD
Po drugie i chyba najważniejsze - klimat. Akcja umiejscowiona jest w Polsce w czasach PRL a także w nieokreślonej ale raczej też niezbyt odległej przyszłości. Zwiedzimy Hutę Nowy Świt, Szpital, Zajezdnię tramwajów, Opactwo na obrzeżach miasta, a także kilka osiedli. Nie ma co ukrywać że na staruchów z Hejto takie coś pewnie działa lepiej niż opuszczone stacje kosmiczne, bo niektóre meblościanki i meble jeszcze można pamiętać z kaszojadowych lat
No i po trzecie gameplay. Gra jest dość trudna, co mi bardzo się podobało. Survival horrory nie są dla mnie nowością, ale tutaj jest to podciągnięte o kilka stopni. Nasza podróżniczka nie jest zbyt żwawa, a zarażone mutanty potrafią dobrze przygrzmocić i lubią poruszać się w gromadach, co wymusza bycie cały czas w ruchu. Nie można jednak pozwolić sobie na zbyt długie hasanie dookoła bo osieroceni, jak nazywa ich gra lubią podobnie jak w Dead Space łączyć się z leżącymi dookoła truchłami tworząc swoje mocniejsze wersje które potrafią pluć jadem albo są opancerzeni...do tego amunicji jest mało, naprawdę mało - nie sądzę abym w którymkolwiek momencie miał więcej niż dwa magazynki do dyspozycji a często musiałem się ratować odwinięciem z łapy. Zresztą, i tak nie było by gdzie tej amunicji trzymać bo nasz ekwipunek ma na początku chyba z 6 slotów w których trzeba zmieścić broń, amunicję, apteczki, jakieś znajdźki i przedmioty kluczowe. Kilka razy zdarzało mi się biec przez pół lokacji żeby podnieść jeden nabój do strzelby na którego nie miałem miejsca wcześniej xD Musze też pochwalić walki z bossami które nie polegają tylko na częstowaniu ich śrutem aż padną. Wymuszają ciągłe zmiany pozycji i używanie osłon oraz wybuchających beczek, albo trafiania w konkretne miejsca. W momencie gdy każdy strzał jest na wagę złota i możemy paść bo po prostu skończy się nam amunicja no to potrafi to podnieść ciśnienie. Oprócz tego będziemy się mogli pobawić dość prostymi ale pomysłowymi zagadkami w których będziemy musieli cofać czas "lokalnie" np. żeby odbudować kawałek podłogi albo przywrócić rozwalony mur do swoich naturalnych kształtów. W pewnym momencie dostaniemy też grawitacyjne buty które pozwolą nam skakać pomiędzy przystosowanymi do nich platformami ignorując grawitację, która ogólnie w pobliżu miejsc w których znajdują się wyrwy czasowe zachowuje się dość swobodnie.
Odjąłem oczko za brak polskiego dubbingu bo o ile zazwyczaj wolę angielski, tak tutaj granie po polsku miałoby o wiele więcej sensu, poza tym problemem dałbym śmiało dychę.
A no i jeszcze wymagania sprzętowe są dość konkretne, grałem na RX7600 i Ryzenie 5 i potrafiło chrupać nawet na niskich detalach w 1440p
#gamesmeter #gry

Zaloguj się aby komentować
Masz zagraj sobie w Lidze Mistrzów, jedną drużynę wystawicie, zobaczycie jak to smakuje...
Buahaha... Nie dla psa, nie dla śmiecia, dla pana to...
#pilkanozna #ligamistrzow #lechpoznan #gornikzabrze #heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
Podsumuję. Czy odpadnięcie z Aarhus to kompromitacja? Nie. To mimo wszystko mistrz Danii, tylko bez kojarzącej się nazwy. Przegrana z Kopenhagą byłaby pewnie w kosztach, a Midtjylland czy Brondby jako w miarę równi rywale. A mimo wszystko to Aarhus ich ograł.
Lech miał pecha w losowaniu, trafił najgorzej jak się da, bo Aarhus to mistrz z d⁎⁎y, bez punktów. Takie same problemy innym robił chociażby Raków, który zrobił mistrza w Polsce i nikt nie chciał na niego trafić w pierwszych rundach, które zresztą jako nierozstawiony zespół przechodził - konkretnie dwie.
Przegrana z Aarhus jest porażką, bo szanse przed meczem w moim mniemaniu były 55-45 na korzyść Lecha, chociaż nie byłem zdziwiony opiniami, że jest te 5% na korzyść jednak Aarhus. Lech ma kadrę zrobioną w teorii "jakością", a Aarhus ma drużynę. Taką jak miewał Lech jak 2x remisował z Juventusem. Trafiło się i zażarło.
Czy Lech wygrał 4:1 pierwszy mecz zasłużenie? Wedle przebiegu meczu, nie. Lech miał niesamowitą skuteczność. 3 akcje bramkowe zamienił na 3 bramki i dołożył strzał życia z d⁎⁎y obrońcy. W xG był remis. Dopisywało szczęście. Sam wynik mógł być równie dobrze 3:1 dla Aarhus.
Niemniej czy końcowy wynik to kompromitacja? Tak.
3 bramki przewagi na swoim stadionie, Lech powinien dowieźć bezwzględnie z zespołami o półkę lepszymi. Nikt by nie płakał, gdyby to odrobił Bayern, czy Manchester City, ale już pewnie nawet jakiemuś Dortmundowi, czy Milanowi, nie powinni tego oddać. Przegrać mecz tak, ale nie dwumecz. A my mówimy o Aarhus, zespole o podobnym potencjale do Lecha, grającym na wyjeździe.
Więc kompromitacja? Tak, ogromna, ale głównie przez okoliczności. Niemniej niespodzianka w dwumeczu? Niekoniecznie, najwyżej rozczarowanie.
#mecz #pilkanozna #ekstraklasa
@npnptcn warto dodać, że suma szczęścia w obu meczach się wyrównała, w tym meczu Aarhus miało podajże 4 bramki z 6 strzałów celnych. Generalnie zgadzam się, odpadnięcie w dwumeczu byłoby zrozumiałe biorąc pod uwagę rywala, ale biorąc pod uwagę pierwszy mecz i wynik przywieziony z wyjazdu, to to kompromitacja i niech nie wracają do domu
@npnptcn ogólnie to moim zdaniem już w 1 meczu mieliby ciężary, gdyby nie as kier dla bramkarza Aarhaus. Ten co wszedł miał sporo problemów i Lech to ładnie wypunktował. Plus to wcześnie było i czuć było, że Duńczycy trochę siedli na chwilę na tyłku. Dlatego mimo komicznego wyniku - bo to trzeba jednak się postarać, żeby roztrwonić taką przewagę - ja się jakoś bardzo nie zdziwiłem samym dwumeczem.
No ale też jestem jednym z tych debili, co uważają, że ESA nadal nie dorasta do poziomu LM i w fazie grupowej byłby po prostu mega oklep. Pytanie, czy awansują do LE. Bo z taką kadrą LKE to by było w opór słabe. Bo chyba są teraz nadal w eliminacjach do LE? Nie sprawdzałem jaka jest drabinka jeszcze.
Zaloguj się aby komentować
Jak wam podoba się mój projekt banknotu 100 eur? Takie połączenie tradycji z nowoczesnością: )
#ciekawostki #pieniadze #europa #ue

Zaloguj się aby komentować
Jako że w tym roku na urlop biorę #rower, to i trochę sprzętu w związku z tym załaduję na pakę - tematy których zwykle się nie wozi na eskapadach wzdłuż wybrzeża etc. Planowo siedzę w Łazach między Mielnem a Dąbkami na szlaku #r10 od 03-21.08, więc jakby komu co się w tych okolicach zesrało z rowerem to zapraszam do kontaktu, będziemy myśleć, kombinować, próbować naprawiać. Wiadomo z rodziną jestem to i może chwilę potrwać, ale jak trzeba będzie wsiąść w auto i podjechać do Koszalina na coś grubszego to się niniejszym w wolnym czasie oferuję. Jutro jeszcze jadę do znajomego rowerowego po jakieś dętki, linki i pancerze więc proste sprawy pewnie będziemy w stanie ogarnąć na miejscu, klucze do kaset, hollowtech/centerlock, skuwacz czy nożyce do pancerzy itd. itp.
Zaloguj się aby komentować