Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kontrowersyjne zachowania, awans do elitarnej jednostki policji, a w finale wpadka z mefedronem i zwolnienie – ujawniamy szokujące kulisy sprawy 27-letniej Doroty K., „Doris”, policjantki z tajnego wydziału, wyrzuconej właśnie ze służby.
Nepotyzm ma się dobrze nawet w tak tajnych oddziałach. Ktoś tam mówi, że nie chce jej bronić, ale ta superjednostka przyjmuje specyficzne typy i może tak się dostała, bo miała cechy, które akurat były potrzebne, ale słabo się to broni w obliczu faktu, że wylecieć można było za drobiazgi, a ona nie wylatywała za grube sprawy.
@Fly_agaric Miałem kolesia który dawno temu (lata 2000) sprzedawał fetę/zioło. Potem rzucił dilerkę i został policjantem. xD. Plus taki, że był spoko ziomek. Pozdrawiam Patryk Chyba już tam nie pracuje, nie wiem. NIe widziałem go od lat.
@Djnx Ja miałem dokładnie odwrotną historię. Kumpel o mentalności drecha, pierwszą pracę dostał w drogówce. Dzięki tej mentalności i sposobie bycia, dostał się do specjalnej jednostki zwalczającej złodziei aut. Po pracy u nich (z sukcesami) nie pozbierał się. Wrócił już do prewencji, ale chyba przez uzależnienie od adrenaliny, abo PTSD, stoczył się. Wciąż utrzymywał bliskie kontakty z gangusami, a potem miał też epizod dilerski i wyleciał. Kiedy zabrnął za daleko i rozpadła mu się rodzina, to się powiesił.
Raczej niewdzięczne zajęcie - wycisną jak cytrynę i potem radź sobie sam.
Obczajcie "fachowców" z mojej rodzinnej miejscowości XD
Od 2023 roku przez kilka miesięcy wynosili miedziany dach z lokalnego zabytku – Pałacu Sapiehów. Nikt się jednak nie zorientował przez 2 lata, bo... rozebrali tylko część niewidoczną od strony ulicy ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Tylna część budynku jest zasłonięta krzakami, drzewami i tego nie widać XD
szedłem dzisiaj na ogródek przy carrefourze we wrocku i dwie panie z drogówki zawinęły jakiegoś taryfiarza i go spisywały na wjeździe. swoją drogą ewenement, bo zawsze jest facet od brudnej roboty i kobieta dla parytetu. po dwóch godzinach wracałem i one nadal tam sobie w cieniu stały i coś w notesikach pisały. rok temu byłem na cmentarzu w strzelinie. zadupie, poza miastem, też w lecie to było. po drodze na zacienionym parkingu dwa policaje sobie spały. jak wracałem, to spały nadal. u nich praca polega na znalezieniu sobie spokojnego miejsca do odbębnienia służby. cokolwiek zgłaszać i tak nie ma sensu, bo po dwóch tygodniach umorzą
@5tgbnhy6 ale są wyjątki wyłącznie dla wybranych. tydzień temu byłem w szoku. podjechał facet na warszawskich blachach z dwoma gówniakami i patrolem policji. gówniaki słuchawki zgubiły i GPS je namierzył w okolicy. patrol dwie godziny słuchawek gówniaków szukał. słuchawek, kurwa. kim był ich ojciec nawet nie chcę wiedzieć. normalnie to zgłoszenia nawet nie przyjmą albo standardowo umorzą bez wychodzenia zza biurka, jeśli klienta nie uda się zniechęcić do złożenia zgłoszenia, bo to im statystyki psuje kolejne umorzenie
U mnie to samo. Na wylocie z miasta jest z 200m prostej do znaku końca terenu zabudowanego, często tam już ludzie lecą z te 60-70km/h więc zaczął ustawiać się regularnie patrol złożony z dwóch pań. Złota robota, mógłbym tak robić ale jak bym poszedł do policji to dla mnie jest szarpanie się z patusami ćpunami bo Anetki sobie nie poradzą ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Pamiętam jak w 2002, gdy dopiero zaczynałem karierę na taxi, niebiescy wjechali na chodnik pod sklepem zaparkowali i poszli w kimę.
Młody taksówkarz (wtedy chyba przed 30) jak zobaczył że smacznie śpią, wyciągnął z lady’s taką małą rakietkę na kilku. Taka co leci i pod koniec robi zzzziiuuuu a potem Jebudu.
Wsadził ją w śnieg dongiem nogami przy samym radiowozie i odpalił.
Nie wiem czy jest sie czym chwalic. Nie znam nikogo normalnego w tej formacji. Same ludzkie odpady z zaburzeniami i odchylami. Mistrzostwem jest typ, ktorego nie przyjeli do wojska na zawodowca bo testow psychologicznych nie przeszedl. Do policji sie nadaje...