#podroze

43
4813

Wreszcie sie zmobilizowalem i odalem 6 rolek "slajdow" do wywolania...niektore klisze czekaly w lodowce na wolanie od lutego. Nie do konca jestem zadowolony z efektow bo dwuletnie, czarno-białe fomapan 200 C-41 wyszly ciut za ciemne...najwidoczniej emulsja starzeje sie szybciej niz u innych producentow (i przy nastepnych szotach trzeba zrobic korekcje czulosci).

Bardzo fajnie wyszly Lomochrome Purple i Turquise wołane jako slajd...ciekawa tonacja (piewsza fotka). Zaskakujaco dobrze 10 letni Kodak Ektachrome z drobna korekta czulosci na wiek filmu (ostatnia fotka)


I wez teraz to k⁎⁎wa potnij (a jeszcze 2 rolki odbieram w przyszlym tygodniu 🙃)...dobrze, ze dlugie wieczory nadchodza. Czas "ciecia i ogladania na rzutniku".


Focone Olympus is-3000, Minox i Minolta Dynax.


#fotografia

#fotografiaanalogowa

#wakacje

#rodzina

#jebacbiede

#podroze

76b50fed-3ede-4e6a-8a0d-017fd6b5c782
12263035-639e-4227-8611-dcbc0b4816ad
81992888-86a7-48ce-b172-b2ecb5bba6fd

Zaloguj się aby komentować

#podroze #ciekawostki #chelm byliśmy dzisiaj na pikniku edukacyjnym PANS.

jestem pod wrażeniem. jakbym nie miał rodzinnych zobowiązań, to bym znowu poszedł na studia - nawet matematykę bym podszlifował, żeby się tam dostać!!

pomijając bezpłatne dmuchańce, grochówkę i watę cukrową, to największe wrażenie zrobił sprzęt. straży pożarnej, wojskowy 19 Brygady oraz wystawka Politechniki Lubelskiej.

i lecieliśmy balonem

610f92cb-ee89-4095-868f-5cfb756b82a8
d2d136bc-fa3f-4c8e-b9a2-a27baf0b97fa
64d1d749-1c6f-4c6f-bf0d-cb79b0a74e8b
890c5290-8724-4a90-aa46-b90d72aaaf7e
4c038b0f-279b-407a-8539-85c186562c96

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ciesze sie niesamowicie i chcialem sie pochwalic, ze w koncu udalo sie rozpoczac planowanie urlopu! Jestem zjebany, wiec ten etap sprawia mi wiecej przyjemnosci, niz sam wyjazd. Utozsamiam sie ze slowami Taco, ze poczatek urlopu to “pierwszy dzien konca wakacji” a im dalej tym gorzej

#podroze

47ed2ee7-e9b2-4a7d-95e9-9b46ecf476ad

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dalsza część sprawozdawcza z #mojewloskiewakacje


W czwartek wyruszyłyśmy naszym pożyczonym pomarańczowy Renault Clio wzdłuż wybrzeża jeziora Como do Bellagio. Gdy jechałyśmy samochodem cały czas padało, a góry na drugim brzegu jeziora to wyłaniały się to ginęły za mgłą. Nie tracąc optymizmu cieszyłyśmy się romantycznym widokiem. W Bellagio zjadłyśmy pizzę prosciutto crudo, ogrzałyśmy się kubkiem herbaty i poszłyśmy zwiedzać. Bellagio jest cudowne. Położone na zboczu góry pełne jest kamiennych, stromych uliczek, schodów i zaułków. Nad jeziorem ciągnie się kwiecista promenada. Ciekawy jest też park, w którym rosło drzewo pełne czerwonawych małych owoców. Myślałyśmy, że to mirabelki i uradowane podbiegłyśmy bliżej. Okazało się, że to były dziwne owoce wyglądające jak parchate wiśnie. Zjadłam jedną na próbę, była słodka. Później w miejscu noclegowym, gdzie było Wi-Fi sprawdziłyśmy, że był to dereń kousa. Owoc jadalny, co uspokoiło koleżanki bojące się o moje życie po zjedzeniu dziwnej rośliny XD. Jest tam też piękny mały kościółek oraz kilka metrów dalej stara świątynia przerobiona na mieszkanie, wyglądająca wspaniale. Deszcz raz padał, raz przestawał, ale co ważniejsze mgła się rozstąpiła i mogłyśmy podziwiać widoki.

Zapach Bellagio jest cudowny. Pachnie żywopłotem z rozmarynu, drzewkami oliwnymi, kwiatami z ogródków i wodą jeziora.

Jeśli będziecie kiedyś w północnych Włoszech, to polecam odwiedzić Bellagio. No i mają tam przepyszne lody.


#wlochy #como #podroze #podrozujzhejto

6373afe3-0806-4dd5-ad62-53b5aa1191ff
5135d54a-fc4a-4f5b-9017-6c51488dad68
dfdc92b2-669d-4d11-ae68-1809ac7dce2d
6029c762-06dd-403e-807b-e28cff9b5119
e8ef60b0-adfe-4791-adaf-01bb73830584

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co tu się dzisiaj...

Ale może po kolei.

Od przedwczoraj wracamy w kierunku Karlskorony, bo jutro wieczorem prom do Gdyni i konczymy nasze #podroze bez planu na #motocykle do #szwecja i #norwegia . Codziennie w trasie, koło południa, stajemy gdzieś w lesie albo koło drogi, na kuchence gotujemy wodę, żeby zalać kawę, a w międzyczasie szukamy stugi, czyli darmowego noclegu. Dziś nam wypadł dosc daleko, zajechaliśmy na miejsce troche przed 20, okazało się że to stsrusienki domek, z jedną izdebką, kuchnią i piecem pośrodku chałupy. Niestety nie było drewna, więc we dwóch od razu zaczęliśmy łazić i zbierać gałęzie - ogień przede wszystkim. Po 10 minutach przyszedł trzeci kolega i mówi, że znalazl lepszą, ale 40 min drogi. Chwila wahania, decyzja - jedziemy. Nad nami niebo się zaciągnęło chmurami deszczowymi, żeby podkreślić naszą ryzykowną decyzję. W koncu dojezdzamy, już ciemno, a tu stoi dom, w srodku dwie lampy sie palą, naprzeciwko jakaś szopa, z tyłu coś jakby stajnie. Idę sprawdzić, może ktoś już zajął. Wchodzę- jednak pusto. Super, wprowadzamy się. Oglądamy budynek: dwa spore pokoje, w każdym kominek, pośrodku kuchnia, prąd w gniazdkach, woda w kranie na zewnatrz. Zaczynam tłumaczyć napisy na kartkach, jakieś lokalne towarzystwo historyczne? WTF? Jest broszurka, tłumaczę telefonem, okazuje się że to część dworku z ok VIII w. Generalnie skansen. Za darmo. Dla każdego.

Dziwny kraj.

27d562df-d841-4c8c-a4ad-04f3ae0e4c90
8256a45a-b267-4522-a28f-116703b5fc2e
9c20971e-6242-48b5-a12d-009b931ea067
24fa9ed5-60ef-45e1-b715-53193a0de336
eb4ff0ae-b512-4765-8c4f-03fd31b4a515

@Cinkciarz wypas. światło się paliło mimo że nikogo nie było? a masz zdjęcie tej pierwszej chałupy tego pieca na środku?

Zaloguj się aby komentować

Grecka wyspa Kalymnos to wyjątkowe miejsce na wspinaczkowej mapie świata. Dla nas to już 6. podróż tutaj, co daje około 10 tygodni w ciągu kilku lat. Liczba jakościowych dróg wspinaczkowych pozwoliłoby w sumie spędzić tu na wspinaniu całe życie. Zjeżdżają tu ludzie z całego świata, normą jest spotkać pod jedną skałą osoby z USA, Australii, Azji no i całej Europy. Jesteśmy u progu wysokiego sezonu (październik), a już w popularnych sektorach można zobaczyć wzmożony ruch (ostatnie zdjęcie). Zawsze można znaleźć spokojniejszy sektor, gdzie przez cały dzień nie będzie nikogo. Najbardziej oblegane są oczywiście łatwe drogi, więc warto ćwiczyć i ich unikać :)

W tym roku pogoda jak na wrzesień dosyć łaskawa, tj. 26-29 a nie 35 stopni. Nie są to warunki idealne, ale rodzaj wspinania i jakość chwytów dużo wybaczają. W tydzień wyszło nam 6 dni wspinaczki bez odpoczynku na średniej intensywności. Brak resta przypłacilismy srogim bólem rąk w nocy, po czym i tak poszliśmy na wspin, tylko nic na maxa. Optymalnie jest się tu wybrać na minimum 2-3 tygodnie, szczególnie że podróż nie jest prosta (lot na Kos, potem prom). Pozdrawiam czekając jeszcze 8h na samolot po całym dniu wspinania ✌️

#wspinaczka #podroze #podrozujzhejto

888b1a5c-092d-4dbc-94ff-7ebd89c336f2
ba4b28f6-980b-4913-a768-fbc46631b7e0
920439bc-278b-4695-9a50-9ddd0f20efe2
bfd8c2d0-7f0e-45a1-9a7d-4abeb1acbb79
f01ddb6f-5703-477a-9ea7-f3d9a34f6dc1

Zaloguj się aby komentować

Wracamy powoli na prom do Karlskorony. Troche was oststnio oszukałem, bo polecielismy nieco dalej, przekroczyć koło podbiegunowe. Niesamowity klimat, musze tam wrócić. Renifery łażą po drodze całymi stadami i trzeba uważać na łosie. Normalnie Alaska.

W Szwecji goszczą nas stugi, czyli darmowe chatki rozsiane po lasach. Niektore syf, a niektore na grubym wypasie. Często trzeba dojeżdżać lasem i szutrami, ale to nie problem, bo oni tu szutry traktują jak zwykle drogi, które nawet mają krajowe oznaczenia. Inna sprawa że na dwóch kółkach bywa ciężej niż na czterech, bo kiera tańczy a d⁎⁎ą rzuca na kamieniach. Stresuje mnie to, bo z offem mam doświadczenie żadne, ale póki co gleby nie było. To znaczy położyłem chińską kozę na ziemi już, ale nie podczas jazdy

Dzisiaj wleciał surstromming na stół. Namawiali mnie okrutnie, a ostatecznie nie było takie złe - zalewa mocno śmierdzi, ale rybka całkiem smaczna. Poza tym ze sie odbija brzydko no i nie idzie rąk domyć, już 4 razy próbowałem.

Z minusów to trzeba rano jechać nad jezioro się wykapać, co nie jest łatwe. To znaczy kompanie nie jest. A trzeba się czasem umyć, bo w końcu chodzimy na zakupy (głównie Systembolaget) no i żeby nas na prom wpuścili

Szwecja - dziwny kraj.


#motocykle #podroze #szwecja #norwegia

fb1a662b-1d12-4248-85c3-f24f0e01de4e
70abf645-fe08-4f44-836a-35598b957e53
265e87d2-552f-4a5c-8d4e-9569bfa4a7d7
47edd871-e3b6-44ca-9a35-1071e5f7030e
c18cb27f-9e3f-497e-a76c-31e72a495388

@Cinkciarz Podobno surstromming jest dobry. Jeżeli jest odpowiednio podany, czyli chyba z ziemniaczkiem jako dodatek, albo coś takiego. No i powinno się otwierać "pod wodą". Tak widziałem na filmiku kiedyś na yt, sam osobiście nigdy nie próbowałem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Widziałem na Okęciu jak jedna kobieta weszła do takiego akwarium z psem i ściśnięta z innymi śmierdzielami paliła to gunwo. Pies biernie wdychał, nie miał swojego PETA.

Zaloguj się aby komentować

Lounge singapore airlines na changi. Not bad.


Zawsze powtarzam ze prysznic to jest game changer na takich dlugich wojazach.


A z takich pro tipow to jakbyscie chcieli dostac szybciej zarcie w samolocie to zamowcie sobie wczesniej jakies inne - wege, bez jakis alergenow czy cokolwiek.


#podroze #dieta #jedzenie

3d9facae-37cf-4fe3-8218-42f9396bf3f4
f6997017-3840-4e0f-bd76-58ee696f783d

@bartek555 a jak się jest miłym to można dostać dodatkowe porcje Wystarczy się uśmiechnąć i ładnie poprosić i zawsze coś się znajdzie

@boogie no to klasyka, zarcie, picie, wszystko jest :)


@ErwinoRommelo te porcje w samolotach nie sa jakies wyjatkowo male szczerze mowiac. Na kilka godzin starcza

@bartek555 Singapore airlines to w ogóle nadlinia. Jak leciałem w 2019 to ekonomiczna była super wygodna. Musiałem dwa razy się zastanowić czy to nadal nie jakieś biznes class xD


Do tego jedzonko, i te napracowanko przy filmikach z bezpieczeństwa lotniczego które jednocześnie robią za reklamę Singapuru.


No nie powiem, ciepło wspominam

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować