Dziś jadę do #krakow, 6 stolców z nerwicy już oddanych, a to nie moje ostatnie słowo.
Tak, boję się jazdy i wielkich miast wojewódzkich, bo jestem z #podkarpackie.
Pierwszy raz do lochy... ona była u mnie od grudnia juź x razy. Możecie nazywać mnie już oficjalnie cuckoldem, prawdziwy alfa nie pozwoliłby sobie na żadną wycieczkę do baby.
Magurski Park Narodowy, ostoja ciszy z drzwiami donikąd.
To mniej popularny park narodowy w Polsce, dlatego łatwo być tu jedynym turystą na szlaku. Polecamy pętlę koło Folusza, wieżę na Ferdlu czy Magurę Wątkowską. Prócz przyrody mogą zaciekawić również symboliczne drzwi przypominające o opuszczonych wioskach Łemków oraz pozostawione drewniane cerkwie
Cerkwie w większości przypadków są zamykane, można zwiedzać w okolicach nabożeństw. Do tych z listy UNESCO (Sękowa, Owczary) można się dostać po umówieniu z przewodnikiem.
Pewnie, że tam pięknie. Mieszkałem zaraz obok parku. Do tego zalew Klimkówka (grał Dunajec w Ogniem i Mieczem), uzdrowisko Wysowa, stadnina koni huculskich w Gładyszów-Regietów i wiele innych atrakcji.
Pamiętam rajdy magurskie zimą, piękne czasy. Obecnie tam raczej latem/jesienią i bardziej te rajdy co się wyjeżdża na wzgórze, ale i tak się tam dzieje.
Warto pojechać, rozwalić samochód to może mój brat zarobi. Jest mechanikiem i wciąż tam mieszka