#odchudzanie

14
417

Dobra, chyba się w miarę waga ustabilizowała, dzisiaj 72.8 kg z rana. Na screenie rejestr od lutego, kiedy przestałem jeść słodycze. Dodatkowo dieta NMCZ robi swoje. Pomiary wagowe z rana, na czczo.


Żeby nie było tak pięknie, to w zeszłym tygodniu zjadłem kawałek tortu i dwa kawałki ciasta. Jutro też zjem, bo będzie szarlotka mojej mamy, a to coś, czego nie będę w stanie sobie odmówić - kluczem będzie rozdanie całego słodkiego po imprezie, żeby nie wpaść w cug, zobaczymy jak to wyjdzie.


#gownowpis #odchudzanie #uzaleznienieodslodyczy

12a6bfb0-d42d-4892-8a6f-270be0815e6f

@Piechur cukier jest jak narkotyk. Mało ludzi jednak rozumie, że chleb, makaron itd to dokładnie to samo co czekolada, bo rozkłada się w organizmie do glukozy i ma taki sam wpływ na ustrój.

Zaloguj się aby komentować

Zachęcony przez was moje kochane żuczki, eksperyment z antrykotem i moim najulubieńszym sosem sweet chili.

Czosnek do tego. Za dwa dni test.

I z powodu mojej polskiej krwi, zawsze wybiorę steka w przecenie (data do 1 września).


#gotowanie #gotowanie #kuchnia #odchudzanie #chudnijzhejto


Na liczniku 94 kg czyli osiągnąłem mój cel początkowy, ale zrewidowałem swoje podejście i lecę teraz na 85 kg.

Wołowina najlepsza na diecie.


#nowywlascicielhejto a nie jakiś podrabianiec fellatus. #pdk

40e69dd4-37b2-466f-8d92-447a7ba45989

Panie, jeszcze nigdy się nie przejechałem na mięsie blisko terminu, ale tylko w makro - oni będąc teoretycznie centrem zaopatrzenia przedsiębiorców nie mogą sobie pozwolić na wyjebkę więc tam łańcuch dostaw, procesy chłodnicze czy jak to tam zwał jest wszystko tip top i to mięso jest zawsze w ramach terminu dobre, a że przy końcu 40% tańsze to ja poproszę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nikt nie pytał, więc lecę z aktualizacją do mojego #30dnibezjedzeniagownaczelendz . Jeśli ktoś nie wie to miesiąc temu rzuciłem sobie wyzwanie, że przez 30dni nie jem żadnych slodyczy, lodów, ciastek, słonych przekąsek, fastfoodowego chujstwa etc. Poza tym normalna dieta, normalne domowe obiady, solidne "chlopskie" porcje.

Stan na dzisiaj:

Dzień: 31/30

Waga: -5,5kg


Złamałem się dwukrotnie. Raz w ramach obiadu jadłem jagodzianki (sam zbierałem, sam piekłem, rozgrzeszam się) a za drugim razem celebrowałem wyjście na dwa najwyższe szczyty Norwegii w dwa dni i po zejściu zjadlem burgera z łosia z frytkami.


Poza tymi wybrykami przebieg na czysto.


Podsumowując to pierwsze 10dni było najgorsze, prawie lazikem po ścianach, śniły mi się słodycze. Mocne "ssanie" zaspokajałem owocami, orzechami i czerwoną herbatą. Najbardziej jednak utrudniali najbliżsi i znajomi jedzący dobroci na moich oczach i namawiający na spróbowanie "bo to tylko trochę, co ci szkodzi". Teraz już wiem jak się czują niepijący alkoholicy ;/ Po dwóch tygodniach na szczęście było już w miarę ok, samopoczucie znacznie lepsze, wbiłem mocniej w aktywność fizyczną, trochę lepiej mi się też spało.


Co dalej?

Spadek wagi mówi sam za siebie. Będę jechał z tym dalej bo "ograniczanie się" zwyczajnie u mnie nie działa. Jestem jak odkurzacz -jeśli mam otwartą tabliczkę czekolady albo paczkę czipersów to na bank wciagnę to w ciągu doby xD Negocjuję jedynie z żoną (a raczej ona ze mną) "zawieszenie broni" na co trzeci lub czwarty weekend żeby upiec jakieś ciasto lub skoczyć na lody.


Od jutra zawieszam czelendż na ten weekend bo zaraz lecę do mamy i będzie serniczek a odmówić zjedzenia serniczka i to własnej matce to trzeba by być nie lada bydlakiem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


No i oczywiście polecam takie wyzwanie każdemu kto ma problemy ze zrzucaniem wagi a wkurwia go liczenie kalorii. Cytując klasyka "u mnie działa" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#odchudzanie

>bo to tylko trochę, co ci szkodzi"


kurw, jak odstawiasz alko, to nagle wszyscy chcą cię poczęstować browarem, flaszką, łychą bo "co jest z tobą zią, masz tu głębszego bo źle wyglądasz"

Jak się odchudzasz to nagle "masz tu pakę cipsuf" albo "nać tu pączka, bo kupiłem więcej'


ale jak k⁎⁎wa nie mam hajsu, to już żaden mądry stówą poratować nie zaproponuje ヽ(`⌒´メ)ノ


polskie piekło właśnie takie, każdego ściągnąć w dół, byle nikomu się niczego nie udało

nawet takich rzeczy jak odstawić alko, schudnąć, przejechać 100km, czy przejść 40 po górach

Zaloguj się aby komentować

5 tygodni temu zaczęłam zabawę z delikatną redukcją. O to i podsumowanie wyników w tabelkach.


Planuję zrzucić kilka kg pod starty biegowe na przełomie września/października. Ponoć im jest się lżejszym tym łatwiej urwać sekundy w tempie Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, fajnie widać zdrową tendencję ubytku wagi. Czuję się bardzo dobrze, treningi idą jeszcze lepiej. Zaczynam widać po ciele różnicę, np. spodnie są w pasie trochę luźniejsze, ciut bardziej kostki na brzuchu odsłonięte czy inne żyłki. Jedziemy dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°) 2 kg za mną, fajnie jakby jeszcze z 3 udało się zrzucić.

Informacyjnie: wzrost 169cm, budowa szczupła lekko umięśniona

Aktywności: trochę biegam (60-70km tygodniowo), sporo chodzę (minimum 10k kroków dziennie) oraz staram się robić 3x w tygodniu trening kalisteniczny.

#dieta #odchudzanie #chudnijzhejto

bb44b406-15e7-4588-bfe8-e24b88564ea4

Zaloguj się aby komentować

Zapewne nikt nie zastanawia się jak idzie mi mój

#30dnibezjedzeniagownaczelendz , dlatego właśnie dodaję ten wpis ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

W przeciwieństwie do niektórych, którzy obiecywali tu przeróżne rzeczy i zamilkli, ja mam zamiar dowieźć raport do końca, bez względu na rezultat.


No to jedziemy.


Dzień: 21/30

Waga: -4,3kg


Ostatni tydzień okazał się trudny, nie ze względu na to, że chciałem zjeść słodycze a właśnie dlatego, że powinienem był je jeść a nie chciałem (ze względu na czelendż). Byłem kilka dni z namiotem w górach. Zazwyczaj w czasie wędrówek i wejść na szczyty dobijam energię batonami energetycznymi i białkowymi. Tym razem ta opcja odpadała, wymyśliłem sobie, że za energię będą robić mi suszone daktyle (spoko pomysł) a w ramach dobijania białka będę jadł jajka na twardo (średni pomysł, przymulały trochę). O dziwo zdało to egzamin, wędrowałem i atakowałem szczyty praktycznie bez żadnych przerw, nie brakowało mi energii, regeneracja na następny dzień też była dobra.


Udało mi się zdobyć dwa najwyższe szczyty Norwegii w dwa dni a wcześniej parę mniejszych. Zchodząc z gór, w ramach celebracji (ostatni szczyt to był top1) złamałem się jednak i wynagrodziłem sobie trud burgerem z łosia i frytkami. Z jednej strony wyprułem z siebie masę kalorii tego dnia i nie miałem już siły gotować obiadu, z drugiej frytki, więc c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę ;/


Zostało 9 dni, spróbuję dojechać na "czysto", ogólnie to idzie coraz łatwiej.


W obrazku zdjęcie narzędzia zbrodni oraz screen z aktywności za ostatni tydzień żeby nie było, że się opierdalałem


#odchudzanie

2357090e-dbdc-45d7-a183-f7db114ca5d1
34cd7a23-f02f-4dbd-bcc5-91508473b181

Zaloguj się aby komentować

Trzeci tydzień na diecie pudełkowej (z wyjątkiem weekendów) dobiega końca. Progres jest, ale niestety nie tak spektakularny, jak myślałem xD z drugiej strony oczekiwać, że bebzon chodowany przez 10 lat zniknie w miesiąc byłoby nierozsądne.

Start z 101.3, obecnie 97.7, co daje jakiś kilogram na tydzień. Not great, not terrible. W weekend postaram się bardziej przyłożyć i próbować policzyć kalorie, celując w 2300/dzień.

Za mną parę spotkań rodzinnych gdzie nie dane mi było cieszyć się pizzą czy kilkoma kawałkami sernika xD


#dieta #odchudzanie #chudnijzhejto

@Rafau maksymalnie mozna chudnąć zdrowo do 1.5 kg przy takim starcie. 1kg na tydzień to dość sporo. Jak zbliżysz się do 90kg to 0.5 kg też będzie dobrym wynikiem.

W pewnym momencie zastopuje ci się spadek wagi, to normalne. Rób swoje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mały update do mojego #30dnibezjedzeniagownaczelendz


Dzień 14/30, ssanie na słodkie/słone ustabilizowało się, nie potrzebuję już egzorcysty kiedy widzę ulubione słodycze. Pierwszy tydzień był najgorszy, teraz już da się wytrzymać.


Złamałem chyba też trochę cżelendż bo w niedzielę nazbierałem z żoną jagód i zamiast obiadu wcinaliśmy domowej roboty jagodzianki. Ciasto drożdżowe, więc siłą rzeczy trochę cukru tam poszło, ale za miesiąc jagód już nie będzie, więc zero wyrzutów sumienia.


Jeśli zaś chodzi o #odchudzanie to waga od początku "czelendżu"-2,3kg.

3d926c17-d2d3-4fa3-9133-1b746772714c

@Stashqo Eee jak domowe to nie żadne łamanie czelendzu, bo to samo zdrowie, jeszcze frajda przy tym z robienia jagodzianek

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I ja dołączam do walki. Wrzucam jako wpis, żeby czuć presję przed randomowymi ludźmi z internetu

Zaczynam z bariery 101.3kg, cel to 83kg. Zdecydowałem się w końcu na dietę pudełkową, bo inaczej ciężko z kontrolowaniem tego, ile żrę, a i tak zawsze obiady z żoną zamawialiśmy.

Pierwszy tydzień za mną, jest spoko. Dieta 2000kcal + dwie kawy i oczywiście woda. Dietetyczka wyliczyła mi, że 2300-2400 to powinien być mój dzienny cel (mam ponadprzeciętną masę mięśniową poza bebzonem),wiec powinienem się spokojnie zamykać, nawet licząc mleko w kawie.

Głodny przez ten tydzień nie chodziłem, ewentualnie jakiś pojedynczy owoc na przekąskę zjadłem, jako dodatek.

Do tego absolutnie żadnego piweczka na wieczór, chyba że gdzieś idę w gości, czy wychodzę na miasto, ale to drugie stało się praktycznie nierealne po narodzinach drugiego gżdyla.

Trzymajcie kciuki Tomki i Kasie.

#dieta #odchudzanie #chudnijzhejto

@Rafau nieustannie polecam semaglutyd czyli ozempic.


Biorę w tabletkach, rybelsus. Efekty super.


Kto nie próbował, niech nie komentuje, bo to jak hejtowanie aufona jak się go nigdy nie mialo.

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein zdrowy był elegancki chłop a teraz wróci jakaś chudzina. Powiedz tym Norwegom że mają oddać całego Polaka a nie 3/4! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


No a tak serio to gratki, ile kg zeszło?

Zaloguj się aby komentować

Jeśli kogoś interesuje jak mi idzie #30dnibezjedzeniagownaczelendz to odpowiadam, że mamy dzień 7/30 i wciąż się trzymam. Na tygodniu jest prosto bo mam sporo zajęć, ale w weekend żona jadła lody a potem otworzyła sobie jakieś czipsy a ja prawie po ścianach chodziłem xD

Jedliśmy też na mieście ze znajomymi i odmówienie sobie deseru kiedy wszyscy wzięli i namawiali było naprawdę trudne ( ‾ʖ̫‾)


Są też pozytywy, -1,7kg od początku czelendzu, więc jedziem dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#odchudzanie

Zaloguj się aby komentować

Kolega namówił mnie na "czelendż" - 30 dni bez słodyczy, przekąsek i fastfoodowego chujstwa.

Myślę sobie, co za problem, odżywiam się w miarę zdrowo, codziennie gotuję, tylko raz na dzień lub dwa jakiegoś cukierka czy loda zjem, no big deal. No, ale że waga ostatnio podskoczyła to się zgodziłem.


No to mamy dzień 4/30 a mi w nocy już się śniło, że zlamałem post i ojebałem paczkę wafelków xD


BTW czy wspominałem, ze pracuję w miejscu gdzie mam nieograniczony dostęp do lodów i czipsów? Życzcie mi powodzenia xD


#30dnibezjedzeniagownaczelendz - zapraszam do uczestnictwa

#odchudzanie

#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Żeby chudnąć trzeba więcej kalorii spalać niż dostarczać, więc można żreć ile się chce, tylko trzeba wtedy jeszcze więcej się ruszać. Dlatego łatwiej jest mniej żreć :)

Zaloguj się aby komentować

270 km + 0 km = 270 km

Niestety od czwartku jestem chory i nie jestem w stanie jeździć. Tak to jest, że po 30tce cały czas coś jest nie tak. Do robienia kilometrów wrócę, jak wyzdrowieję.

#rower #odchudzanie

Zaloguj się aby komentować

Odchudzam się już jakiś czas i wraz ze zmianą masy tracę trochę perspektywę własnego wyglądu. Osiągam kolejne pułapy minimum, o których (będąc dużo cięższy) myślałem że mi wystarczą. Zastanawiam się jednak gdzie się zatrzymać. Mam 192 cm wzrostu i są dla takich wymiarów różne zalecenia. Najłatwiej wzorem Broca 192 cm – 100 = 92 kg. Gdzieniegdzie widzę że u młodych mężczyzn należy odjąć 5%. Ale nikt nie pisze kto to jest ten "młody" mężczyzna i do ilu lat te 5% odejmować.


Jestem też raczej masywnej budowy, od dzieciaka silny, ostatniego roku ćwiczę - trochę ketla, trochę orbitrek, tyle co w domu. Ale i żaden ze mnie kark i chcę żeby tak pozostało. Zastanawiam się jednak gdzie się z tą masą zatrzymać? Z BMI to mi wychodzi że powinienem ważyć od 69 do 92, stąd przez dłuższy czas myślałem czy nie celować w środek tego zakresu, ale czy warto? Czy BMI jest w ogóle sensowną metodą wyznaczania masy?


#diety #dietetyka #silownia #hejtokoksy #odchudzanie #waga #dieteteyk

@Gracz_Komputerowy Zmierz sobie procent tłuszczu, następnie ustal sobie w co celujesz (picrel), i redukuj aż nie osiągniesz oczekiwanego poziomu. Redukowanie do środka BMI, przy tym wzroście, i ćwiczeniu doprowadzi do utraty mięsni oraz siły.

60938689-afe0-479a-9ea8-c8979f305a4f

Zaloguj się aby komentować

Miałem pochwalić się jak zjadę poniżej 100.


No i moje standardowe śniadanie.

384 g (Lidl oszukuje na gramaturze, najpierw było 5g mniej na opakowaniu 200g teraz jest już 7) serka wiejskiego wysokobiałkowego (faktycznie jest twaróg w nim a nie woda).


3 plastry szynki szwarcwaldzkiej bo była w promo za pół ceny.

Rogal maślany po dzieciach (generalnie jem max. 60-80 g pieczywa dziennie, lub w ogóle).


636 kcal, 74 g białka, 20 g tłuszczy, 39 g węglowodanów


Jednak w redukcji aktywność fizyczna to game changer u mnie akurat #rower #szosa bo niestety pięta mi wysiadła jakiś czas temu i biegać nie mogę.

Dodatkowo jak będę w Norwegii to wracam na #pompujwpoprzekziemi . (Trzymajcie się sztywniutko tam na tagu.)


#chudnijzhejto #odchudzanie #liczeniekalorii #nowywlascicielhejto

4c41d6c3-cc4d-496a-9e0c-46cbdf9df2c2
a6926fd0-e7fd-4746-9b48-e621a26c31ce

Zaloguj się aby komentować