#norwegia

36
461

Fajnie, że w Polsce popularne są te zewnętrzne siłownie, niestety używają je obecnie albo emeryci (widziałem raz i to w Kruszwicy), albo dzieci jako atrakcja- jednak totalnie niedopasowana do ich wzrostu. To już lepsze są wszelkiego rodzaju drabinki do podciągania, dipów, pompek.


Trafiłem w Norwegii na zewnętrzną siłownię z prawdziwego zdarzenia- regulowane ciężary, wyciskanie na nogi, na klatkę skośnie, przysiady, wyciskanie na barki, drążek do podciągania, dipów, maszyna do przysiadów... No dosłownie prawie wszystko oprócz ławki płaskiej do wyciskania, ale z własnymi hantlami byłoby wszystko.

Coś takiego powinno powstać na polskich osiedlach- no po prostu bomba i wygląda na niezniszczalne.


#hejtokoksy #silownia #cwiczenia #odchudzanie #chudnijzhejto #norwegia

8905f4c8-def1-473d-94b9-a7c174ab0f12
910114fa-d1cd-4408-a9a9-eb6e946a7377

A kto oprócz dzieci i emerytów ma na tym ćwiczyć jak w większości przypadków te maszyny są skopiowane z siłownianych maszyn do ćwiczenia z ciężarem ale zamiast ciężaru nie ma nic, nawet przeciwwagi?

Siłownia opisana przez Ciebie ma sens, sam za granicą widziałem takie siłownie na świeżym powietrzu, które są oblegane przez młodych, wysportowanych ludzi. Ale w Polsce tak się nie da, bo miasto zapłacić musi, aby zarobić ktoś mógł.


Mam w mieście taką siłownię na świeżym powietrzu i uważam, że to jest jakiś niezbyt urodziwy projekt artystyczny, bo funkcjonalnie jest do kitu. Dla młodych i silnych nie ma to żadnego sensu, bo wszystkie maszyny są bez oporu/obciążenia, a dla starych jest niemożliwym wgramolenie się na te maszyny, bo nawet dla mnie było to niezbyt komfortowe.

O ergonomii nawet nie wspomnę XD


Z takich "sprzętów" do ćwiczeń, to sens mają na pewno drążek i poręcze do dipów - ale oczywiście ich u mnie nie ma, bo są zbyt proste i nikt by na nich nie zarobił. A tak to mamy np. rowerek z zupełnie płaskim metalowym siodełkiem, bez możliwości regulacji wysokości z zerowym oporem - od razu wygląda na bardziej skomplikowany, a przede wszystkim drogi sprzęt, który wytrzyma lata, bo nikt nie będzie go używał - sukces.

Mi tam wystarczyłby zwykły drążek na którym można się podciągnąć - w bani mi sie nie mieści że projektując te osiedlowe siłki nikt nie pomyślał o drążku na którym można swobodny zwis zrobić bez podciągania nóg czy ciągania twarzą po szczebelkach.

Drążek + pierścienie gimnastyczne i cały trening sobie możesz zrobić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miałem wczoraj okazję popłynąc na norweski fort Oscarsborg. Jest to miejsce, które widziało początek niemieckiej inwazji na Norwegię w 1940 roku. Zlokalizowany na wyspie po środku oslofjord broniło dostępu do stolicy. W wyniku napięć i potencjalnej agresji Norwedzy obsadzili fort naprędce przeszkolonymi rekrutami. Oprócz tego, w wyniku choroby obecnego komendanta dowództwo objął Eriksen, od 14 lat na emeryturze. Dnia 9 kwietnia po 4 nad ranem szperacze wypatrzyły sylwetkę niemieckiej floty inwazyjnej płynącej w pełnej ciemności w stronę Oslo w celu porwania króla Haakona VII. Na czele płynął na swoją pierwszą akcje świeżo zbudowany krążownik Blücher. Komendant Eriksen długo się nie zastanawiał i wydał rozkaz do otwarcia ognia. Do dyspozycji miał wręcz archaiczne działa 280 mm jeszcze z XIX wieku. Mimo to zdołał trafić salwą Blüchera, który zajął się ogniem i próbował z resztą floty odpowiedzieć zmasowanym ostrzałem fortu. Niemiecki wywiad nie dotarł do informacji, że w podziemiach fortu są wyrzutnie torped. Blücher niedługo po ataku działami fortecznymi wyrwał jeszcze salwę 40 letnimi austro-węgierskimi torpedami, które dopełniły dzieła zniszczenia. Okręt przewrócił się na bok. Duma Kriegsmarine została pokonana na swoim pierwszym rejsie.


W komentarzu dodaję jeszcze świetną scenę batalistyczna z norweskiego filmu King's Choice.


#drugawojnaswiatowa #podroze #norwegia

63449592-e720-40b3-8fc4-a7db9e90cf32
10a44d2b-894b-423e-8367-3216640e5ae8
adbfe126-e623-4c66-a77d-209017e971e4
41d10c08-4bb3-4557-a346-ed0a1a3e0e47
48c9b250-cd73-45b6-9d8a-c2b6ba461002

Trochę zazdro, też bym się chętnie wybrał.


Z historii bitwy lubię słowa pułkownika Eriksena, kiedy nie będąc pewnym intencji niezidentyfikowanych okrętów w cieśninie stwierdził (w luźnym tłumaczeniu) "Albo dadzą mi medal albo postawią przed sądem wojennym, ognia!" Po czym, jak gdyby nigdy nic, zatopił najnowocześniejszy krążownik Kriegsmarine za pomocą muzealnego uzbrojenia.

Zaloguj się aby komentować

Pytałem Was niedawno czy warto wstawać o 4.00 i jechać 300km w jedną stronę żeby się 55km rowerem przejechać. No to mam już odpowiedź. Pewnie że było warto! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Trasa nazywa się 1000-meteren i jest uważana za jedną z najpiękniejszych tras rowerowych w Norwegii. Jest naprawdę wymagająca i jestem w opór zadowolony że dałem radę, no ale po kolei.


Wszystko zaczyna się w miejscowości Øvre Årdal na wysokości 20m n.p.m skąd wspinamy się na niemalże 1050m n.p.m (góra z pierwszego zdjęcia). Daje to ponad 1000m przewyższenia na 10km, z czego 40% to asfalt a reszta gravel. Poza tym to ciągły podjazd, momentami z nachyleniem 20% i bez chwili odpoczynku. Na szczęście zmęczenie osładza widok panoramy miasta i okolic, piękniejszy z każdym pokonanym segmentem.


Droga zaczęła się asfaltową serpentyną poprzetykaną tunelami (3 z nich bez oświetlenia, ale za to z wodą cieknącą na głowę :D). Tam szło bardzo sprawnie, miałem jeszcze sporo energii ze śniadania, ale nie byłbym sobą gdybym czegoś nie odjaniepawlił. Żeby sobie utrudnić to zapomniałem skręcić w szutrowy segment, pojechałem jakieś 1,5km i 100m górki za daleko i trzeba było wracać xD Utrata tej wysokości bolała, bo wiedziałem, że trzeba będzie odrobić. Po szutrze nie szło już tak fajnie jak po asfalcie, wymęczyłem się jak koń na westernie, ale o dziwo nie musiałem brać przerw. Zatrzymywałem się tylko co parę zakrętów na fotkę miasta, brałem przy okazji łyka z bidonu i jechałem dalej. Całkiem sprawnie to poszło jak na otyłego pana xD Na szczęście na wysiłku i zdobyciu góry trasa się nie kończy, kto chce oczywiście może wracać tą samą drogą, ale byłby to ogromny błąd bo dalej czeka jeszcze minimum 30km jazdy już w typowo norweskich górskich krajobrazach. Bardzo przyjemna szutrowa droga z naprawdę epickimi widokami, tunelami rytymi w skale i widokiem na dolinę i jeziora poniżej.


Przedłużyłem sobie nieco tę trasę i szutry zakończyłem objeżdżając wkoło jezioro Torolmen, skąd wracałem już asfaltem. Przyznam szczerze, że nie jestem zbytnim fanem szosy bo trochę boję się debili za kierownicą, ale tym razem było tylko płasko lub z góry, do tego mały ruch więc przycisnąłem trochę żeby nie być zawalidrogą. Skończyło się to tak, że w życiu nie jechałem tak szybko rowerem, średnia prędkość na ostatnich 20km wyszła mi ponad 53km/h a momentami dobijałem do 80km/h. Bez bicia przyznaję, że to nawet niezła zabawa Panowie i Panie szosowcy ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Suma sumarum: trasa z bucketlisty odhaczona, udowodniłem sobie, że potrafię - 1080m przewyższenia zrobione, piękne widoki zaliczone, w dodatku poszło bardzo sprawnie i już o 20 byłem z powrotem w Oslo. Jeśli więc ktoś ma ochotę na wspaniałą trasę rowerową w Norwegii to z czystym sumieniem polecam.


PS. Z miłych rzeczy, które mnie spotkały to dodam, że ludzie mijający mnie gdy jechałem pod górę często dopingowali i machali lub pokazywali kciuki w górę, sam też zjeżdżając pokazałem parę kciuków wjeżdżającym rowerzystom Do Årdal zjechałem spocony i brudny jak zwierzę i chciałem się wykąpać. Zajechałem więc na okoliczny camping i pytam chłopa czy mogę się umyć jeśli nie jestem gościem. Był trochę zdziwiony pytaniem, szczególnie, że podjechałem autem, ale pogadaliśmy chwilę, wytłumaczyłem mu, że wróciłem właśnie z tego 1000m i chciałbym się umyć bo muszę wracać 300km. Pogratulował mi i nie tylko się zgodził, ale też nie chciał za to ani grosza chociaż nalegałem. Niby niewiele a jak miło ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#rower #norwegia #gravel #chwalesie

97a81ae3-87a2-4879-9572-edc37a4e7652
515761ed-6969-4da7-9451-4859e93cf874
534e9a11-cb3e-401d-a3ae-7684811b98e5
aedef28b-4e91-4b61-adc2-4836a82fddc3

Zaloguj się aby komentować

Czy warto wstawać jutro o 4.00, wsiadać w samochód i jechać ponad 300km w jedną stronę żeby przejechać się 60km trasą na #gravel ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#rower #ankieta #norwegia

a0364137-c315-4003-ba07-0977d424069b

Czy warto?

132 Głosów

wolałbym przejechać 60km od domu i pośmigać na gravelu w czasie w którym kisiłbym się w aucie, tym bardziej w Norge- gdzie każde miejsce to jest przepięknę i mogłobyć parkiem narodowym

Zaloguj się aby komentować

Bardzo lubię te puddingi (mus pierwszy raz kupiłem) i kalorycznie nawet źle nie wypadają (nic w sumie źle nie wypada jak zjesz porcję, a nie że porcja to micha XD).


No to będzie dla mnie po rowerku jak znalazł (a i dzieciom się coś skapnie).


#deser #norwegia

b1b3f701-97b0-4780-a990-d4ed0216d1ca

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein Krótki przykład, jak głupio sformułowanym pytaniem wypaczyć wyniki. W takiej hipotetycznej sytuacji, u mnie te prawdopodobieństwa wynoszą:


  • odpowiedź "spierdalaj" - 0%

  • odpowiedź "tak, już to robię" - 0%

  • odpowiedź "nie, to słaby pomysł, zróbmy to bezpiecznie" - 100%


Tak więc moja odpowiedź w ankiecie będzie "0", mimo, że nijak to się ma do tego czego chce się dowiedzieć pytający.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzwonię do norweskiego urzędu (nav- coś jak ZUS), i bla bla bla dla angielskiego press 1

No to jedziemy, wybieram interesujący mnie dział,

Wklikuję swój norweski pesel 1234567890#

czekam na połączenie z konsultantem:

Przewidywany czas-10 minut.

Melodia.

*Przerywa melodię po kilku sekundach* Jeżeli chcesz abyśmy do ciebie oddzwonili, naciśnij 1, nie stracisz swojego miejsca w kolejce.

(ʘ‿ʘ) Naciskam 1

Jeżeli chcesz abyśmy zadzwonili na numer z którego aktualnie dzwonisz, naciśnij 1.

Naciskam 1.

Jeżeli numer 47454545 to twój poprawny numer naciśnij 1.

Naciskam 1.

*BIP* Połączenie zakończone.

...

....

.....

Mija kilka minut i telefon dzwoni:

Jeżeli jesteś nadal zainteresowany rozmową naciśnij 1.

Naciskam 1.

Jesteś pierwszy w kolejce, zaraz połączysz się z konsultantem.

*BIP*

Hei, Hvordan kan jeg hjelpe deg?


*Tłumaczę sprawę prosząc o przejście na angielski, pan mówi, że opisał co mu powiedziałem i przekaże do odpowiedniego działu.*

-Eee... To nie muszę już wypełniać żadnego formularza?

-Nie, sprawa jest załatwiona, jeżeli będą potrzebować jakieś dokumenty odezwą się do Pana. Miłego dnia.


Jakoś tak po ludzku, bez wybitnej papierologii, urzędnik i urząd dla człowieka a nie człowiek dla urzędu i pieczątka, gdzie jest pieczątka!


#norwegia #urzedy #biurokracja

@AdelbertVonBimberstein Pewnie miałeś taką sprawę, aby wszystkie Twoje składki zdefraudowali bo ich nie chcesz. Tak? O to chodziło?

Jak tak, to jest spora możliwość, że w Polsce też by to tak ogarnęli.

Zaloguj się aby komentować

@pszemekJęzyk norweski (norw. norsk) – język z grupy skandynawskie jjęzyków germańskich. Dialekty norweskie tworzą z dialektami szwedzkimi i dialektami duńskimikontinuum, w którym występuje zjawisko asymetrycznej wzajemnej zrozumiałości (osobom znającym norweski łatwiej jest zrozumieć języki skandynawskich sąsiadów). Współczesny język norweski nie posiada ujednoliconego standardu wymowy; wszystkie dialekty uchodzą za równorzędne. Do zapisu wykorzystywane są dwa standardy piśmiennicze: bokmål (dosł. „język książkowy”) oraz nynorsk (dosł. „nowonorweski”). Język posiada status urzędowego w Norwegii.


Język Norweski posiada status urzędowego w Norwegii.

Najwyraźniej taki język istnieje, bo w Norwegii go używają

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Właśnie skręciłem aferę, bo Norwegowi kontenery z portu spadły na nasz obszar magazynowy. Na szczęście nikogo nie było i tylko pogniotło materiał, ale początkowy brak reakcji- ktoś jednak mógł przecież znajdować się pod spodem- wkurzył mnie niemiłosiernie. Gdyby to zrobił nie-Norweg to podpierdołka by była natychmiastowa. Jak chłopakowi z Polski kask spadł z głowy z 5 metrów to była draka na cały zakład (w sumie słusznie: paski pod brodę po coś są).

Zrobiłem więc zdjęcia, zgłosiłem Critical Accident w oficjalnej aplikacji, zadzwoniłem na zakładowy numer alarmowy (20 sekund zanim ktoś podniósł słuchawkę xD, a potem młody i tak wolał swojego przełożonego).


Efekt? Obszar zamknięty, meetingi hse już zaplanowało.

Pamiętajcie: safety first.


#bhp #bhpfailure #hse #norwegia #bezpieczenstwo

c2921d19-5219-4bfc-9aa1-8522b42cfda8
b36473f3-134e-44ea-aa84-3a60c4cdf016

@AdelbertVonBimberstein to białe to się wysypało coś z kontenera, czy śnieg?

Jak z kontenera, to co to było? Koks?

@AdelbertVonBimberstein dobrze zrobiłeś. Tam nie ma konfidentów tylko są sygnaliści. To co jest statusem ich rozwoju. U nas cały czas PRL mentalny.

@VonTrupka w sobotę po bitwie się zwinąłem, w niedzielę wszystko rozpakowałem a w poniedziałek rano lot (powinien być w niedzielę) i zaraz o 9 rano do pracy.

Było trochę ciasno z czasem ale dałem radę.

Zaloguj się aby komentować