#nasonety

16
1416

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Z powodu ograniczonego dostępu do urządzeń wyposażonych w ekran i jeszcze bardziej ograniczonego dostępu do inernetów (powód tych ograniczeń załączam poniżej) tym razem edycję zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem pozwolę sobie otworzyć bez zbędnych i przydługich wstępów. Napiszę jedynie, że skoro jest to edycja XCI (słownie: 91), to rymować będziemy do sonetu o tym samym numerze autorstwa Williama Shakespearea.


Sonet 91


Jedni ród sławią, inni zręczność swoją,

Inni swe skarby, inni ciała siłę,

Inni strój modny, choć im źle go skroją,

Inni sokoły, psy i konie miłe.


I każdy jedno ma upodobanie,

Które najwięcej radości mu sprawia,

Lecz nie chcę z nimi wchodzić w porównanie;

Nad wszystko dobre moje lepsze stawiam.


Dla mnie twa miłość lepsza niż ród stary,

Droższa niż skarby i strojów przepychy,

Milsza niż sokół, konie i ogary.


Drwię, mając ciebie, z całej ludzkiej pychy.

Lecz wynędzniałem od tego zarazem,

Drżąc, że odejdziesz, stając się nędzarzem.


Podsumowanie wraz z informacją o zwycięzcy pojawi się w najbliższy piątek, w godzinach popołudniowo-wieczornych, zależnie od urodzaju Państwa wytworów.


Miłego rymowania. 🙂


#nasonety #zafirewallem #diproposta

e97739d7-8939-435e-995e-78221431af3e

Zaloguj się aby komentować

@George_Stark zainspirował i jako niegdysiejszy autor serii erotyków w kawiarni #zafirewallem nie mogłem nie zareagować. Nie jest to część zabawy #nasonety ale jest to sonet. Jest o #penis więc uwaga! Nie daję #przecinkow ale występowałyby one po #tagach więc nie chcę zepsuć tagów. Co tu jeszcze powiedzieć...? Nie #wiem zapraszam na:


PENIS


Mogłabyś być Justyną Steczkowską

Mógłbyś być kotletem schabowym

Lecz prędzej bym poszedł w dyktaturę stalinowską

Niż taki pomysł by wpadł mi do głowy


By oddać mego penisa kochanego

Być oddać mego przyjaciela jedynego

By oddać mą miłość po grób

By kiedyś pozwolić, by zamknąć mu dziób


Bo penis to ciekawa sytuacja

Jakoś tak jest, że obcego się brzydzisz

Choćby należał do apostołów dwunastu


Własnemu się należy stojąca owacja

Temu się rozpisuję. Lecz to sonet, trybisz?

Jak Dżordżi nie, to ja się zmieszczę w czternastu

I pół wersie


#tworczoscwlasna #poetolitosci


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

Szanowni Państwo,


trochę później niż obiecałam (ale to chyba dobrze, bo dzięki temu kolega @George_Stark mógł nam umilić sobotni ranek opowieścią o tym, że zaczął dzień od myślenia o penisie) zamykamy dziewięćdziesiątą edycję zabawy #nasonety , czas więc na #podsumowanienasonety


Udział wzięło dwóch uczestników:


Kolega @fonfi z wierszem Bo ja proszę pana...


oraz


Kolega @George_Stark z wierszami: Grudziądzki wiking czyli Powrót kajakiem (w którym powrócił do cyklu grudziądzkiego, co nas ogromnie cieszy) oraz O rozmachu języka polskiego (który nie jest sonetem, ale kolega twierdzi, że w ramach sonetu nie zmieściłby się ze swoim penisem).


Oddaję głos woli ludu, zwycięża więc kolega @fonfi !


Koledze gratulujemy i oddajemy w jego ręce organizację edycji numer dziewięćdziesiąt jeden!


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, no to obudziłem się dziś rano z myślą o penisie. Myśl ta nie dotyczyła jednak organu jako takiego, nie odnosiła się do samej tego słowa semantyki, ale, zupełnie niewinnie, dotyczyła wyłącznie jego deklinacji. Przypomniało mi się bowiem, że usłyszałem kiedyś o tym, że gramatyka języka polskiego dopuszcza w bierniku (kogo?; co?) dwojaką tegoż słowa odmianę. W związku z powyższym oba zdania, tak Natychmiast schowaj ten penis!, jak i Natychmiast schowaj tego penisa!, z gramatycznego punktu widzenia będą całkowicie poprawne i dopuszczalne:


***


O rozmachu języka polskiego


Polszczyzna. Mowa nam niby znana,

a takie na co dzień sadzimy byki:

aspekty, forma niedokonana,

tryby, przydawki i rzeczowniki.


A już przypadki? Miecz gramatyki!

Bywają nieraz problemem dla nas:

jakieś wołacze, inne bierniki –

jak choćby słowa „penis” odmiana.


I synonimy! No! – to są czary!

Możesz używać miana fallusa,

członka, siusiaka albo fujary

i mnóstwo innych słówek wyszukać.


Choćbyś polszczyźnie składał ofiary,

rozmach języka nikogo nie wzrusza;

padnie pytanie: – Przepraszam, stary,

chodzi ci tutaj o zwykły k⁎⁎as?


***


#zafirewallem ;

trochę #nasonety , no bo od sonetu wyszedłem, ale w czternastu wersach za nic nie udało mi się tego mojego penisa zmieścić;

no i chyba jeszcze #wpustejszklancepomarancze , bo, jeśliby ktoś spytał: No dobra, ale czemu z tym penisem to tak jest?, to nie odpowiem mu standardowym A c⁎⁎j wie, ale odeślę do wyjaśnienia , jakie w sprawie tej swoistej dualności penisa podała pani profesor Katarzyna Kłosińska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Przyznam się Państwu, że czasami jestem zaskoczony jak daleki potrafi być efekt końcowy mojego dłubania w rymach od pierwotnego założenia i pomysłu. I takie zaskoczenie towarzyszy mi właśnie dzisiaj w trakcie pisania tych słów. Zaskoczyłem się, ponieważ poniższy wytwór (do lektury którego Państwa zachęcam) jeszcze wczoraj w nocy, jak kładłem się spać, miał tytuł "Nie jestem gotowy na jesień", zaczynał się od słów "Kolejna kartka z kalendarza zerwana..." i jak łatwo się domyślić traktować miał o pięknej jesieni, którą mamy tego lata.


Otóż nie tym razem.


Najwyraźniej nie jestem jeszcze gotowy na zachwyty nad jesienią. I to zarówno tą literalną, jak i - jak można przeczytać niżej - tą metaforyczną. W każdym razie życzę Państwu miłej lektury i miłej końcówki tygodnia.


Bo ja proszę pana...


Pochwalę się panu, że ja, proszę pana,

Chociaż na głowie mam srebrne kosmyki,

A w kościach mnie łamie od samego rana,

To wcale nie czuję tych lat z mej metryki.


I może pan powie, że brak w tym logiki,

To u mnie w głowie wciąż, proszę pana,

Są żarty, swawole, hulanki, wybryki,

Choć trzeszczy coś żona. I czasem kolana.


I niech tam pesel twierdzi żem stary,

Gdy mnie rock'n'rolla gra ciągle dusza,

Bo ja, proszę pana, to wciąż jestem jary...


Lecz przerwał słowotok głos sanitariusza,

Co rzekł - endoskop biorąc i okulary:

Niech pan się wypnie i przez chwilę nie rusza.


PS

Dla tych z Państwa, którzy są ciekawi jakie pokrętne spięcia neuronów zaprowadziły mnie od jesieni do kolonoskopii, załączam obrazek. I czy miał z tym coś wspólnego "wikary". Być może...


#zafirewallem #nasonety #diriposta

dce15a64-d077-47eb-82a8-bc2eaa21f6e8

Ostatnio szukałem nawet tego wydania "Cierpień młodego Wertera" z 1832 dla

@George_Stark

@George_Stark@George_Stark

i to jest już niemożliwe do nabycia.


Jeśli rzeczywiście tego szukałeś, to ja pragnę poinformować , że nie mam pojęcia czy takie wydanie w ogóle kiedykolwiek było wydane. Obrazek mi ładnie do narracji pasował, to je do opowiadania wpisałem, licentia poetica w końcu.


EDIT: A sam wiersz kapitalny, uwielbiam taką przyczajoną ekspozycję i zaskoczenie z tej ostatniej strofy.

Zaloguj się aby komentować

No i kogo ja chciałem oszukać? Przecież to było jasne, że Cykl Grudziądzki się nie zakończy. Jeszcze nie teraz. Swój powrót zresztą, powrót kajakiem, w zeszłym tygodniu zapowiedziałem. No to wracam:


***


Grudziądzki wiking

czyli Powrót kajakiem


Zeszły tydzień to był dramat –

susza, rodem jak z Afryki,

jak na Wiśle w Wiśle tama,

jak upadek Ameryki.


Lecz ciągnie nurt Rzeki, nurt Rzeki dziki,

ciągnie weń każda istota wessana,

bym sławił wodę – grudziądzki wiking –

moja osoba została wskazana.


Więc wciągam głęboko rzeczne opary,

i woda mi się w płucach porusza

i chyba grają już gdzieś mi fanfary


bo wracam – wcale nie muszę się zmuszać;

więc: wiosła na sztorc! – tak jak sztandary!

i znów kajakiem na Wisłę ruszam.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Proszę Państwa,

oto rozpoczynamy dziewięćdziesiątą edycję zabawy #nasonety !

Jako wiersz #diproposta chciałabym Państwu zaoferować wiersz doskonale odzwierciedlający mój stan ducha w ten weekend:


Wiktor Gomulicki

Ogródek na przedmieściu


Od zachodu — wielka, biała ściana,

Od południa — złote słoneczniki,

Od północy — bluszczowa altana,

A od wschodu — czarny szczyt fabryki.


Tłum rzuciwszy i uliczne krzyki,

Miło tutaj zapach róż pić z rana,

Na murawie czytać Bukoliki

Lub brać czułą Filis na kolana.


Lecz gdy goniąc idylliczne mary,

Z miejsc tych wzlecisz w światy Wirgiliusza,

Nagle z nieba cię strąca — świst pary...


Tak gdy w czyśćcu zabłąkana dusza

Zbyt oddali się od miejsca kary —

Wrzask ją czartów do powrotu zmusza!


*

Zachęcam do zabawy i rymowania oraz do cieszenia się i radowania z życia. Jeżeli ktoś ma na to czas oczywiście.


Edycję zakończymy w piątek późnym wieczorem.


#nasonety #zafirewallem

7a3b6f2d-3780-4a9e-ac13-d1f626e3c710

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór!


Podsumowanie LXXXIX edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem, czyli #podsumowanienasonety :


- wiersz di proposta;


- udział wzięli:

  • @George_Stark ( Posucha, Prawie że sielanka, O sztuce nowoczesnej );

  • @splash545 ( Szczęście mimochodem );

  • @fonfi ( Robak );

  • @KatieWee ( * );


- zwycięzca: @KatieWee .


Dziękuję.


Dobranoc.


***


Nota redakcyjna


Podsumowanie powstało w takiej a nie innej formie zarówno pod wpływem braku czasu jak i rady zawartej w wierszu kolegi @em-te, który to wiersz ostatnio mi się przypomniał.

@George_Stark z formalnego punktu nie ma się do czego doczepić. Podsumowanie jest, zwycięzca jest. Tylko co my wszyscy z tym niedoczasem ostatnio?

Zaloguj się aby komentować

*


Chciałabym w końcu dorosnąć i mieć już skrzydła,

na których tak radośnie w jasny świat się leci,

zostawić to co było, ani się obejrzeć.

Dola brzydkiej gąsienicy już mi obrzydła.


Pora na zmianę! Zrywać pęta i wędzidła!

Zostać motylem, o jakim piszą poeci

co gdy zechce, to nawet w obłoki poleci.

Wizja walca w parze z wiatrem mnie uwiodła.


Oplatam się marzeniem, kokonem oprzędu

Potrzeba wolności i poezji mnie nagli

Już teraz w zawody chcę lecieć z każdym ptakiem


Rozkładam swoje ciało w całości, do szczętu

Czekam i czekam, gdy nadchodzi mój czas nagle

Po wyjściu z kokonu ciągle jestem robakiem


#zafirewallem #nasonety

f6431797-5c27-446b-a7e4-4bbd7feb6771

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

@George_Stark zdążyłem?! Chyba zdążyłem.

Na ostatnią chwilę i tak na kolanie bo ostatni tydzień u mnie to jakaś jazda bez trzymanki. Niby okres wakacyjny, sezon ogórkowy, a mnie dni uciekają nawet nie wiem kiedy. To chyba jeden z najszybciej napisanych przeze mnie sonetów. Co pewnie widać


Robak


Natchnieniu mojemu całkiem zwiędły skrzydła, 

Tylko dom, praca, obowiązki i dzieci,

I gdy kolejny dzień przez palce przeleciał,

Już wiem, że w depresji mroczne wpadłem sidła.


Tyję na kanapie, oglądam filmidła,

(niektóre to nawet już po raz trzeci)

I czekam, może jakaś myśl mnie oświeci,

Co początkiem będzie dla jakiegoś wierszydła.


Tak karmię się papką z gówno-kontentu,

Pozwalam, by głupcy czas życia mi kradli,

I mózg internetowym zarażam rakiem.


Choć wyrwać się chciałbym z marazmu odmętów,

To życia nie umiem rozwinąć już żagli,

Bo byłem człowiekiem, a jestem robakiem.


#nasonety #zafirewallem #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Szczęście mimochodem


Stoicyzm mamił szczęściem, tak wpadłem w jego sidła

"Wystarczy praca z sobą, uprzątnąć w głowie śmieci

i we względnym szczęściu do śmierci życie zleci"

Powtarzałem jak mantrę, aż mi całkiem zbrzydła


Lecz zrozum czym jest szczęście, więc szansa na nie nikła

Miast myśleć o ułudzie, co zaraz gdzieś uleci

Wziąłem się za praktykę: dzień pierwszy, drugi, trzeci...

Aż wizja tego szczęścia całkiem sprzed oczu znikła


Żyję w szalonym świecie, wśród zgiełku i zamętu

Lecz miast rozdzierać szaty, wyrywać się do szabli

By stanąć w takiej walce jak Kichot z swym wiatrakiem

To godzę się z tym wszystkim, nie lękam się już lęku


Wtem nie spostrzegłem kiedy poczucie szczęścia zatli

Bez zbędnego patosu wkradło się tak ukradkiem


#zafirewallem #nasonety

@CzosnkowySmok autor chciał zwrócić uwagę na niedobór witamin i minerałów w diecie współczesnego człowieka, lecz wskazać przy tym problem bezrefleksyjnego łykania multiwitamin. Dużo lepiej przecież jest zrobić morfologię i dobrać suplementy indywidualnie do potrzeb organizmu.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Być prawdziwym artystą nie jest łatwo, a być prawdziwym artystą w Polsce to już rzecz naprawdę wyjątkowo trudna. I nie jest to wyłącznie moja opinia, opinię taką zdaje się podzielać na przykład pan Piotr Bukartyk, a wyraża ją w utworach takich jak choćby Mecenat albo Zlituj się, Zenek .


Ale prawdziwi artyści nie poddają się! Prawdziwi artyści próbują! Pisze o tym pan Piotr Bukartyk w utworze W Warszawie sen o sławie , piszę o tym również i ja, bo z niepokojem zauważyłem w naszej Kawiarni jakąś dziwną obstrukcję w temacie poezji fekalnej:


***


O sztuce nowoczesnej


Ta wypindrzona bohema przebrzydła!

Ten jeden z drugim taki jak trzeci!

To nie jest sztuka, to są biznesy!

To nie jest sztuka. To raczej design.


Prawdziwym artystom podcinają skrzydła!

Uznani twórcy! Sztuki prezesi!

Chcą zgasić mą gwiazdę! Gwiazdę, co świeci…

Schować się muszę! Choćby do kibla.


Tam z toaletowego diod firmamentu

Bogowie Sztuki ku mnie opadli –

będę artystą! Awangardziakiem!


W wyniku kiszek twórczego skrętu,

w wyniku nastroju ogólnej chandry

palcem po ścianie rozmazuję srakę.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark świetny wiersz Dżordżu, fantastycznie trafiłeś bo właśnie kontemplowałem w przybytku xD


Być prawdziwym artystą nie jest łatwo, a być prawdziwym artystą w Polsce to już rzecz naprawdę wyjątkowo trudna

Nie zgodzę się, że jest trudno, wystarczy napisać coś w kawiarence

Zaloguj się aby komentować

Znowu miałem napisać jakiś wstęp, ale coś mi to pisanie wstępów ostatnio nie idzie. Napiszę więc tylko, że inspirowałem się (podświadomie chyba, bo przyszły mi te skojarzenia do głowy, kiedy już skończyłem pisać) słowami pana Benjamina Franklina, że _„Większość ludzi umiera w wieku dwudziestu pięciu lat, ale czekają z pochówkiem do siedemdziesiątki”_ oraz największym w mojej ocenie polskim protest-songiem, to jest utworem Dorosłe dzieci z repertuaru grupy Turbo. Głównie tym, chyba.


No i faktycznie, kiedyś wakacje spędzałem na wsi, o czym przypomniał mi dzisiejszy skwar, który wtedy jakoś mi aż tak bardzo nie przeszkadzał.


***


Prawie że sielanka


Kiedyś robiłem z babcią powidła

ze śliwek – a było ich w sadzie przesyt!;

na spęd wieczorem!, na łąk bezkresy! –

bo dziadek trzymał parę sztuk bydła.


Czasem na oset łapałem szczygła,

albom latarką na rybach świecił;

już lata temu – jak ten czas leci!

Dziś już powoli zapach kadzidła –


bo takie życie, odarte do szczętu

z marzeń. A wśród tych marzeń padlin

jestem mężczyzną, już nie chłopakiem.


Myślą – tam bywam, ciałem – jestem tu.

Słuchając, co mi do łba nakładli,

chodzę do pracy. Staję się wrakiem.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Gdyby chociaż mucha zjawiła się

mogłabym ją zabić a później to opisać


– tak śpiewała kiedyś pani Katarzyna Nosowska i ja ją doskonale rozumiem. Bo sam nie widziałem o czym dziś napisać, bo w głowie tylko


***


Posucha


Wisła już mi chyba zbrzydła –

ileż wierszy można klecić

sławiąc urok jednej rzeki;

w wodę wchodzić? – tak bez mydła.


Żeby tam: wierszy! Toż to wierszydła!

Słowa złowione jak na śluzie śmieci!

Gówno, co rurą do Wisły leci

kiedy się Czajce podetnie skrzydła.


I tak nabrałem coś wodowstrętu,

entuzjazm mi jacyś bliźniacy skradli,

jak księżyc, który złowili durszlakiem.


Koniec! Wystarczy tego zamętu

i Cykl zamykam… Ech, wszyscy diabli! –

wrócę za tydzień. Choćby kajakiem.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Ech. Zwykle na te zwycięstwa narzekam pro forma. Narzekam, bo tak nakazuje tradycja, a tradycja rzecz tak święta, jak święty jest Mikołaj. Tym razem jednak naprawdę bardzo mi nie pasuje. No ale trudno – wziąłem sobie beztrosko udział ,to teraz trzeba cierpieć. To znaczy: trzeba się bawić. Bawić się dalej. I to jeszcze w dodatku bawić się dobrze. Ech.


Nie ma czasu, więc bez wstępów, a przynajmniej bez wstępów przydługich. Jako wiersz di proposta wziąłem drugi utwór, jaki przyszedł mi do głowy (bo pierwszy był Ostry erotyk pana Juliana Tuwima, tutaj tekst , a tutaj aranżacja zespołu Buldog, ale on, choć piękny, to trudny byłby do bawienia się), czyli Żeglugę z cyklu Sonetów krymskich pana Adama Mickiewicza:


***


Adam Mickiewicz


Żegluga


Szum większy, gęściéj morskie snują się straszydła,

Majtek wbiegł na drabinę: gotujcie się dzieci!

Wbiegł, rozciągnął się, zawisł w niewidzialnéj sieci,

Jak pająk, czatujący na skinienie sidła.


Wiatr! — wiatr! — Dąsa się okręt, zrywa się z wędzidła,

Przewala się, nurkuje w pienistéj zamieci,

Wznosi kark, zdeptał fale, i skroś niebios leci,

Obłoki czołem sieka, wiatr chwyta pod skrzydła.


I mój duch masztu lotem buja śród odmętu,

Wzdyma się wyobraźnia, jak warkocz tych żagli,

Mimowolny krzyk łączę z wesołym orszakiem;


Wyciągam ręce, padam na piersi okrętu,

Zdaje się, że pierś moja do pędu go nagli:

Lekko mi! rzeźwo! lubo! wiem co to być ptakiem.


***


Kończymy w przyszły piątek, ale nie wiem jeszcze o której. A najpóźniej w sobotę rano.


#nasonety

#zafirewallem


EDIT:


A, edycja ma numer 89. Tak dla porządku zaznaczam.

Zaloguj się aby komentować

No dzień dobry.


Trzeba chyba podsumować XXCIIX ( ͡° ͜ʖ ͡°) (słownie: osiemdziesiątą ósmą) edycję bitwy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Wzięło w niej udział trzech poetów:


@George_Stark z utworem Kolej życia

@RogerThat z utworem XXCIIX edycji bitwy #nasonety sonet numer II

@fonfi z utworem Blaszane pudełko


Do ringu wchodzi trzech gości, ja klepię matę i zostaję sędzią. Dwóch walczy, ale ciągle remisy, dlatego sędzia ucieka się do najbardziej sprawiedliwej metody wyłonienia zwycięzcy - rzutu monetą.

Orzeł - George, reszka - fonfi. Żeby nie było, że się migam, to jak moneta stanie na krawędzi, to ja wygram.


Wynik w załączniku.


Zwycięzco @George_Starku - gratuluję. Drugiego miejsca zazdraszczam, trzeciemu życzę cierpliwości.


Nagrody dodatkowe:


Dla @George_Stark nagroda Sinego Utopca, jako że wygrał Cyklem Grudziądzkim.

Dla @fonfi nagroda Uroczego Manipulatora, jako że ładnie mnie oszukał.

Dla @RogerThat nagroda Banan, jako że zjem sobie banana.


Pozdrawiam cieplutko.


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

8060f633-f44a-437f-a6ec-eb1528ee4ffe

@George_Stark gratuluję, teraz masz obydwie zabawy pod swoimi skrzydłami

A koledze @RogerThat dziękujemy za podsumowanie, w którym zwrócił uwagę, że takich dwóch jak nas trzech to ani jednego

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Chociaż rymy w bieżącej edycji sprawiają wrażenie wdzięcznych i przyjemnych, to nijak nie chciały się dopasować do tego co akurat mi w głowie siedziało. I chociaż próbowałem je na różne sposoby ugniatać i naginać to jednak okazało się, że nie dałem rady nimi powiedzieć, tego co powiedzieć chciałem. Postanowiłem więc dostosować się do prośby organizatora i go oszukać czy też zmanipulować (zwłaszcza w zakresie wspomnianych rymów) a wynik tego oszustwa czy też manipulacji przedstawiam poniżej.


Blaszane pudełko


Pojawia się nagle, na półce gdzieś w domu,

Gdy w życia przestrzeni się mieścić przestajesz,

I podręcznym bagażem nagle się staje,

Blaszane pudełko, niepotrzebne nikomu.


Tam babcie chowają przybory do szycia,

Dziakowie nakrętki i gwoździe ze stali,

Ty chowasz w nim listy i pocztówki z oddali,

Miłosne wyznania, gromadzone skrycie.


Teraz kusi na półce między książkami,

Jak magnes przyciąga spragnionych słodyczy,

Bo ciasteczek kruchych obietnicą mami.


Zawiodą się jednak srogo łasuchy,

Gdy w środku słodkiej nie znajdą zdobyczy,

Lecz z życia czyjegoś intymne okruchy.


#zafirewallem i może #nasonety , chyba, że organizator zadecyduje inaczej to tylko #wolnewiersze

Zaloguj się aby komentować

XXCIIX edycji bitwy #nasonety sonet numer II


Się okazało, że czeka mnie szycie

mówiąc kolokwialnie - nie jestem na fali

Od małych kamyczków góra się wali

Zaczyna się niewinnie, kończy się na zgrzycie


"Żarówka się spaliła", nie uwierzycie

drodzy znajomi łaskawie znać mi dali

Poszedłem do sklepu, by mnie nie zatrzymali

Panowie policjanci - jacy są sami wiecie


Jeden, drugi sklep - nie ma, bieleją mi kłykcie

Nerwy mi rdzewieją, bo są ze stali

Ale nie nierdzewnej, czuję gulę w grdyce


Czuję się jak Adolf, gdy był na szczycie

Niby wszystko wiem - a jednak oszukali

Sklepikarze - czemu mnie tak nienawidzicie?


#zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

Ależ się ucieszyłem, że obecnej, LXXXVLIII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem będziemy układać nasze wytwory do wiersza mojego ulubionego sonecisty (soneciarza? – jak by nie było, to polecam zapoznać się z, jeśli nie twórczością , to przynajmniej tej twórczości obszernością ), pana Jana Stanisława Skorupskiego!


No a u nas, jak to u nas: przychodzę z kolejną odsłoną Cyklu Grudziądzkiego:


***


Kolej życia


Wisła płynie, płynie życie:

raz pod wodą, raz na fali;

susza, powódź się przewali –

w życiu bywa rozmaicie;


nie tak jak se wymyślicie,

choć świat byście zaklinali,

wieszczek o rady pytali –

w Rzece także bywa płyciej.


A jednak w Wiśle pośmiertne życie

(cywilizację już zbudowali)

tak jak sinice: w szczytu zakwicie


i do zakwitu wy dołączycie,

w poczet trynkowskich wstąpicie kanalii:

jak was utopią – to wy topicie.

Zaloguj się aby komentować

No dzień dobry.


W życiu każdego człowieka są takie liczby, które ten umieszcza na kuponie Lotto. U mnie są to 6 i 9, bo mimo że jestem mentalnie dziadem, to kiedyś byłem młody, a młodości hołduję. Poza tym takie otwarcie w kartach zawsze daje układ. Są to 21 i 37, bo papież wielkim Polakiem był, a ja się wychowałem w internecie, więc tego już nie wymażę. Jest to także 88, bo był jeden człowiek, który chciał, by polskim dzieciom było lepiej! Jak słusznie zwrócił uwagę @ErwinoRommelo, edycja specjalna nastała.


Po drugie - naprawdę kupiłem sobie koszulkę do biegania. Buty już miałem. Ale koszulkę kupiłem wczoraj i wiecie co? Kupiłem nową rzecz, a ona przez noc zmieniła się w rzecz. Zostałem oszukany!! Wiecie, kto jeszcze został oszukany? Taaak, malarz Austriak - nie ma dowodów, że wiedział o holokauście.


Zatem pozwalam sobie rozpocząć XXCIIX ( ͡° ͜ʖ ͡°) (słownie: osiemdziesiątą ósmą) edycję bitwy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Tematem tej edycji jest oszustwo/zwodzenie/manipulacja szeroko rozumiana. Można też oszukać mnie i olać temat, ale wówczas chyba wpiszecie się w kanon, więc nie ma tak łatwo hehe. Chyba że naprawdę mnie oszukacie i naprawdę uciekniecie od tematu. Ale czy wówczas...? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Dodatkowo, z racji że edycja specjalna - tematem jest również to, jak oszukali tego jednego człowieka, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! Ale uwaga!! (poniżej)


Kryteria oceniania? Może pioruny, może widzimisie, ale uwaga (o tu właśnie) - każda wspominka o pewnym człowieku, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! oddala was od zaszczytu prowadzenia kolejnej edycji. Tak więc żeby nie było później pretensji!


A teraz gwóźdź programu, czyli sonet #diproposta, o którym prawie zapomniałem, żeby tu wrzucić xd wpisałem "sonet oszukali" w wyszukiwarkę i wyskoczył mi


Jan Stanisław Skorupski


Sonet o widmach strasznej zemsty


Polacy – im szybciej przejrzycie

że Was trefnisie oszukali

tym prędzej zemsta się oddali

uniknąć jej może zdążycie


jeśli nie to tych powiesicie

którzy Wam kłopotu nadali

raz już w Warszawie zadyndali

ci co nie grali należycie


sprawdźcie to jeśli nie wierzycie

prości ludzie światłych wieszali

tych co kraj zdradzili w zaszczycie


Święty Mędrzec w białym habicie

mierzy sprawiedliwość na szali

a Wy Go w Iraku gnębicie


Twierdza Ciszy, 16 marca 2004


Zasady, jak ktoś nie wie, o co chodzi:

  • czytasz uważnie posta, żeby nie było zaskoczenia

  • układasz sonet, gdzie twoje wersy rymują się z wersami sonetu di proposta, a dokładniej ostatnie słowa w twoich wersach z tymi pogrubionymi w propoście rymują się

  • potem go postujesz z odpowiednimi tagami i w społeczności, o której nie zapominasz, litości

I na bonusik, żeby pamiętać jeszcze o czymś innym - utwór.


https://youtu.be/xqlXcxuMHT0?si=oy3x5pItPKavmeKr


Poeto, litości - pamiętaj... a nie, to już mówiłem.


@ErwinoRommelo napisz sonet @bojowonastawionaowca też byś mógł xd


PODSUMOWANIE W PIĄTEK ALBO CZWARTEK, ZOBACZĘ, JAK MI WYPADNIE (zobaczymy, kto czyta posty do końca)

Zaloguj się aby komentować