#nasonety

15
1316

Dobrze, to jeszcze Grudziądzki Cykl, a teraz cyk! – i do spania.


***


Regaty


Wypadł więc z łódki na jednym z wiraży

denat z ciałem o głowę za krótkim

(ta krótkość ciała to były skutki

nieuważności więziennej straży).


Grudziądzki Związek tam Kajakarzy

dostarczył łódki, pagaje, dulki,

w szranki stanęły miejscowe trupki,

każdemu medal z tych regat się marzył.


W wyniku tego wodnego ścigania

do równowagi doszło zachwiania:

wektory sił się stały niesforne.


Piachy niż woda bardziej wyporne,

zwłoki na plaży leżą dostojne,

taki był efekt regatowania.


***


#nasonety

#zafirewallem


EDIT: Kurde, zapomniałem dać linka do tej pierwszej strofy.

Zaloguj się aby komentować

Znów pozwolę sobie zlekceważyć tradycję (Tradycjo! – nie mścij się na mnie, bądź wyrozumiała!) i zacząć czymś innym niż kolejną osłoną Cyklu Grudziądzkiego. A pozwolę sobie na to z tego powodu, że niezwykle wyrafinowana gra słów związana z tytułem wiersza di proposta (łódka – wódka, chyba sami rozumiecie) nie pozwoliła mi się powstrzymać żeby nie napisać tego, co zamieszczam poniżej. Tym bardziej, że ta niezwykle wyrafinowana gra słów przypomniała mi o pięknej piosence, która to piosenka opowiada o tym, że kiedy mężczyzna wraca do domu pijany, to nigdy nie jest to jego wina. Proszę bardzo:


***


Wódka


Każdemu mężczyźnie się czasem zdarzy,

że go koledzy namówią do wódki,

a choć postronek żony jest krótki,

to chłop się przecież musi odważyć


żeby nie ciśli mu od pantoflarzy,

choć wie, że jutro poczuje skutki,

choć wolałby może gazetę i butki,

to z kolegami wieczorem barzy.


I niech tam sobie żona zabrania,

niech kary daje, odmawia dania,

potrzeby z wiekiem to i tak skromne.


I niech spać nawet nie chce koło mnie,

w postanowieniu wytrwam niezłomnie,

a w razie czego przyjmie mnie mama.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark Matko bosko - przeczytałem "to z kolegami wieczorem Parzy", ale jak przemyłem okulary to "barzy" (piękne słowo) zdecydowanie lepiej pasuje

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety


----------


Do Korsarzy


Od rana mi się marzy

poczuć ten smak słodziutki,

co przez moment króciutki

szczęściem by mnie obdarzył...


O, najwspanialsze z draży,

dzięki wam żywot krótki

jest bardziej wesolutki -

taka jest moc Korsarzy!


Pisanie tego skłania

mnie rychło do działania,

bo kiedy o was wspomnę

żądze budzę nieskromne -

a więc do sklepu pomknę

po niebiańskie doznania!


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

a92c2c13-7cc0-48e9-857c-0d644d8e8d62

Zaloguj się aby komentować

@fonfi mnie tu trochę wywołał w myśli wpychając mi Babcię Glamour. A jako że wprowadzenie zaczął od, pozwolę sobie zacytować, "Nadchodzi sezon wakacyjny, a wiele osób wbrew logice i często wbrew własnym chęciom ruszy ponownie w polskie góry.", to pochłonęła mnie ta myśl bez reszty i postanowiłem podjąć nierzucone wyzwanie i pojechać stereotypowymi myślami w góry. Konkretnie polskie, bardziej konkretnie - Tatry.


Stereotypem na Giewont!


Piach znajdziesz może, lecz nie ma plaży

Wzuj jednak swoje plażowe butki

Do coli dolej rumu lub wódki

Wody nie pakuj, słońce nie praży


Ubrania nie bierz, za dużo waży

Portki do kolan, rękawek krótki

Latarka zbędna, dzień nie jest krótki

Nic złego przecież się nie przydarzy


Przed tobą trochę w kolejce stania

Pod krzyżem fotka do wykonania

Z góry spojrzenie już półprzytomne


W dolinę kieruj swe kroki niezłomne

A gdy dopadną Cię lęki ogromne

Air-Taxi czeka na wszelkie wezwania


#nasonety #diriposta #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek @Piechur chodzenie w góry w takie miejsca jak Giewont, zwłaszcza w szczycie sezonu, w mojej ocenie kompletnie rozmija się z samą ideą chodzenia po górach... W góry idzie się obcować z przyrodą a nie z innymi ludźmi. No chyba, że to "swoi" ludzie, z którymi się idzie w góry.

Zaloguj się aby komentować

Nadchodzi sezon wakacyjny, a wiele osób wbrew logice i często wbrew własnym chęciom ruszy ponownie nad polskie morze - więc sięgnę pamięcią w ten czas w roku, gdy jeszcze warto tam przyjechać.


Morze daleko poza sezonem


Muzyczka nie gra, nikt rybki nie smaży

Nie czujesz z ogródków zapachu wódki

Na szyldach zgaszonych smętnie tkwią łódki

Z plakatu bosmana słońce nie praży


O z rusztu mięsie nikt dziś nie marzy

Na drzwiach lodziarni rdzewieją kłódki

W deptaku nie tkwią jedzenia grudki

Piach tylko z wodą się goni na plaży


Czy cisza wartą jest przyjeżdżania?

Czy nie brak będzie w kolejkach stania?

Czy miłe to morze w atrakcje skromne?


Widzą nas z dachów mewy bezdomne

Wzrok śledzi kroki dziwnie przytomne

Wiodące nas w bezhałasu doznania


#diriposta #nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Najbardziej to ja nie lubię, gdy pojawi się jeden rym, a potem dojdzie do niego cały wers, a potem, znienacka, pojawi się drugi i trzeci. Głupio zapomnieć bo szkoda roboty, ale nie do końca chce też się zapisywać. A potem do całej wesołej gromadki dołącza wers czwarty – i już wiem, że zapisać to będzie trzeba.


No i mamy, o, odrobinę infantylny, nieco pięknoduchowski sonecik #diriposta o drapaniu się tam, gdzie nas nie swędzi.


Wycieczka Via Ferratą


Nie będzie żałował ten, kto się odważy

Lonża wpięta niczym zakochanych kłódki

Rozgoń w głowie owcząt niepokoju trzódki

Rusz żelazną drogą, dziecię kolejarzy


Setki miń święconych bogom gór ołtarzy

Każdy głaz czy kamień, pień czy patyk krótki

Drogę polerują górołazów butki

Każdy w przód wygląda czym go szlak obdarzy


Niczym tłum nabożny, bez dokazywania,

Milcząc, górom bezlik wędrowców się kłania,

Każdą z przewodnika przejść chcą serca chłonne


Wciąż nienasycone, swych doświadczeń pomne 

Gór pełne po brzegi, świata nieprzytomne 

Pragną wciąż przeżywać wędrówek doznania


#nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Ślepy los zadecydował dzisiaj o tym, że zostałem zwycięzcą zakończonej już edycji #nasonety, przez co mam teraz ogromną przyjemność otworzyć edycję kolejną. Edycję sygnowaną okrągłą liczbą LXXX (słownie: 80). W związku z tym, że nam się troszkę kalendarz sonetów rozjechał, a ja zdecydowanie nie będę miał czasu i możliwości na napisanie porządnego podsumowania w środku tygodnia, to pozwolę sobie wspomniany kalendarz wyprostować. Prostując go, dam Państwu również więcej czasu na napisanie swoich wytworów, bo na zgłoszenia czekał będę aż do piątku 19 czerwca.


Pomysł na wyłonienie zwycięzcy mam troszkę odważny albo nawet szalony. Na razie nie będę go zdradzał i napiszę tylko, że jeśli nie uda mi się go na czas (albo w ogóle) zrealizować, wtedy zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie rankingu popularności.


W tej edycji rymy dostarczy nam pan Antoni Słonimski. Niech - broń boże - nie zmyli Państwa ten prosty, żeby nie napisać banalny, tytuł: "Łódka". Bo dzieło, które Państwo za chwilę przeczytacie z banałem i prostotą nic wspólnego nie ma.


Łódka


Brzęk owadów, woń trawy, słońce mocno praży.

Wodę czystą, jak lustro, rozcina dziób łódki.

Fale lekkie mijają, jak przelotne smutki,

Jako żal z uśmiechnionej spływający twarzy.


Siła dłoni rytmicznie łódź chyżością darzy,

Jeszcze jeden ruch wiosła powolny a rzutki

I łódź sunie w tatarak, w modre niezabudki,

Gdzie się lekko kołysze wśród brzęczenia szklarzy.


Woda uczy mnie mrocznych tajemnic poznania,

Lotności - wiatr, co trzciny rozigrane słania,

Ciszy wielkiej zaś uczy mnie niebo ogromne.


Kwiaty modre, jak oczy, których nie zapomnę,

Pochylone i ciche, zwierzają mi skromne,

A bolesne - sekrety niezapominania.


Jeszcze szybkie przypomnienie zasad - jak zawsze: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry. Względnie wyspany, ale ze świeżą, ciepłą i czarną kawą spieszę podsumować to, co się działo w LXXIX edycji #nasonety


Sonet #diproposta zachęcał do wiosennej wycieczki w góry. Albo do pomyślenia o nich. Albo - w ostateczności - do sprawdzenia na Wikipedii co to w ogóle są "góry". Niestety, najwyraźniej pogoda popsuła szyki i przesunęła większości chęci i możliwości z dala od gór.


Swe myśli k'górom wznieśli jedynie:

@splash545 - Chopok bez tlenu (26)

@fonfi - Cieńgranie poranka (15)


Ku nie górom, ale przynajmniej w górę myśli swoje wzniósł @George_Stark popełniając kilka sztuk:


  • Prośba szczera, wynikająca z potrzeby serca, ale trochę jednak butna (15)

  • O przyszłości (8)

  • Po winku (11)

  • Wszëtkò płënie (14)


Zgodnie z zasadami, które określiłem tydzień temu - moralnym zwycięzcą zostaje @splash545 , który niczego nie będzie teraz musiał robić, a ja losowo - poprzez rzut monetą (<cicho szlocha myśląc o ilości zawodników w tej edycji>) -wybrałem spomiędzy dwóch pozostałych zawodników zwycięzcę, którym zostaje.... @fonfi !


Gratuluję, współczuję, łączę wyrazy (głównie pozytywne), powodzenia!


#zafirewallem

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Dziękuję. Bardzo mi pasowało pisanie pod narzucony temat, bo przynajmniej nie musiałem go wymyślać Zwycięstwo, choć w pewnej mierze losowe, przyjmuję z dumą i do końca dnia rozpocznę dla Państwa kolejną, LXXX edycję.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ech. Miało być, w ramach zachęty, o patriarchacie. Nie wyszło. Ale doświadczenie w przekuwaniu własnych porażek na sukcesy pozwala mi dokonać retorycznej wolty i zachęcić pisząc, że kiedy wiersz wychodzi zupełnie inny niż planowało się, że ma wyjść, to jest jeszcze lepiej niż kiedy wychodzi dokładnie taki, jakim się go planowało:


***


O kobiecie

czyli Prośba szczera, wynikająca z potrzeby serca, ale trochę jednak butna


Samice. Dziewczęta. Kobiety. Panie.

Spójrz dookoła: one są wszędzie!

I czasem myślisz o boskim błędzie,

gdy z wszystkich jedna ci w w sercu zostanie.


Dlaczego mi, Panie, żebro zabrałeś?

Ja szanowałem twoje jabłonie,

ja nie myślałem nawet o żonie,

rzec można: ja żyć samemu umiałem.


A jednak Ewę wybaczam Tobie,

nie jestem na Ciebie nic zagniewany

bo cóż lepszego niż być kochanym?


Więc może zostaw ten Eden sobie,

a nam na Ziemi, gdy życia staje

we dwoje pozwól cieszyć się rajem?


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Niewiele mogę poradzić na to, że skończył się weekend i zaczął się, znienawidzony przez wszystkich poniedziałek. Mogę natomiast trochę Państwu ten poniedziałek z samego rana umilić. A przynajmniej mogę próbować. Proszę zaparzyć sobie kawę albo herbatę - wedle uznania - a ja już podaję świeżutki, jeszcze cieplutki i chrupiący sonecik. Smacznego!


Cieńgranie poranka


Różowią się kwiaty na wierzbówki dywanie,

Gdzie mglistą koronkę chłód poranka przędzie,

A z kropelek rosy wnet tęczę wydobędzie

Promień słońca, co znad skalnych wschodzi grani.


Ze snu się paprocie otrzepują ospale,

Górskim potokiem obok szlaku pojone,

Nad nimi, swe plecy halnym wiatrem chylone,

Kilkusetletnie świerki prężą wytrwale.


A szczyty milczące niczym dawni bogowie,

Czuwają turniami co w chmurach skąpane,

I cieniem granitu spowijają polanę,

Na której stoję ja - malutki, wątły człowiek.


I tu, w dotyku ciszy, wśród której dzień wstaje,

Uczucia własnej nieskończoności doznaję.


#nasonety #zafirewallem #diriposta

@fonfi Nie wiem czy dziękować i czuć się połechtany czy wręcz przeciwnie, bo ten mózg ma też mnóstwo innych, mniej przyjemnych skojarzeń.

@fonfi Dostojne. Trochę apel dla naszych przestymulowanych mózgów - nudno? Rozejrzyj się, zobacz ile tu się kur... dzieje, ile w tym pozornym spokoju jest chaosu, który tak dziwnie składa się w harmonię.

Zaloguj się aby komentować

Za nami już prawie połowa czasu w tej edycji, a w konkursie #nasonety posucha - może i mamy cztery sonety, ale tylko jeden na zadany temat.


Poniższą rymowankę kieruję do tych, którzy jeszcze nie zebrali się, z dowolnych powodów. Trochę kieruję ją też do siebie, bo zwykle sam odkładam układanie na później, a potem nagle niespodziewanie mija miesiąc.


**O uniknięciu upadku obyczajów **


Czy w pracy na przerwie, czy w porze na kupę

Czy na parkingu czekajac na żonę

Lub męża, do niebios wznieś oczy zmęczone

I rozwiąż myśli związane na supeł


Na plaży przy słońcu co mocno tak praży

W hamaku, na łące, w jeziorze, na rzece

Idee zbierz męskie, idee kobiece

Niech znajdzie się rym, niech umysł rozjarzy


W kawiarni pustawo, kurz tkwi nie zebrany

Zniknęły pomysły od bogów wiedzione

Łąk natchnień zsychają pożółkłe już łany


Wzgardź laurem, nagrodą, tysiącem wzgardź monet

Czuj się do wdzięcznej tej misji wybrany

Rusz dupsko leniwe i napisz ten sonet!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek podoba mnie się jak ktoś inny zagania innych do sonetowania. W dodatku w tej edycji to ja jestem tym pilnym soneciarzem, bo ostatnio to u mnie różnie z tym bywało.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, do trzech razy sztuka. A poza tym to chciałem dać świadectwo, że nawoływania naszego stoickiego lobbysty przynoszą jakieś tam rezultaty:


***


Teraz

czyli O przyszłości


Kula u nogi. Albo sól w ranie.

Albo i piach. Nie w oczy nawet, a raczej wszędzie

gdy w przyszłość patrzysz i pytasz: co będzie?

Płacz będzie. Płacz będzie i zębów zgrzytanie.


Pamiętasz czasy, gdy się nie bałeś?

Może nie czasy, choć krótki moment

kiedyś nie skomlał „pod twą obronę”,

kiedy po prostu coś budowałeś?


Później coś twoje pochłonął ogień.

Przetrwałeś, choć od poparzeń rany

wciąż bolą. I zaszły w tobie jakieś tam zmiany

i bać się zacząłeś.


- - - - - - - - - - - - - Nie bój się! – bowiem

i teraz pójdzie na zmarnowanie.

A z tego teraz przyszłość powstanie.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie pomyślałem, że dawno nie było nic erosomańskiego, więc należałoby to nadrobić, więc proszę:


***


Po winku


Czesi do głowy przyszło ruchanie.

Mąż Czesi zaraz z roboty przybędzie,

Czesia już marzy, że ją posiędzie,

jak kiedyś że będzie. Jak randkowanie.


Kupiła świece i winko małe,

łoże pachnące już pościelone,

nawet koronki już odkurzone,

choć przyżółcone – jak draski. (Zapałek!)


– Ależ mnie wkurwił, wyobraź sobie! –

krzyczy po winku Henio pijany,

żal mu się ulał od dawna zbierany


bo życie jego, prawdą a Bogiem,

daleko leży od życia z bajek.

Zwłaszcza, że mu po winku nie staje.


***


#nasonety

#zafirewallem


***


Tylko tak się zastanawiam, kto ma w tej historii gorzej? Henio czy może jednak Czesia? A może oboje mają, jak to w małżeństwie bywa, źle dokładnie po równo?


No i chciałem się podzielić inspiracjami muzycznymi, bo imiona bohaterów zaczerpnąłem z hitu, którym zachwycałem się na początku mojej studenckiej kariery (a, szczerze mówiąc, dziś, po wielu latach, zachwyciłem się nim ponownie) a także trochę receptą zalecaną przez pana Piotra Bukartyka na chandry i zmartwienia wszelakie .

Zaloguj się aby komentować

Sam się dziwię, że tej heraklitowej myśli jeszcze w Cyklu Grudziądzkim do tej pory nie wykorzystałem. A może już wykorzystałem i tylko tego nie pamiętam? Wszystko możliwe, wszak pamięć jak rzeka, a już moja pamięć to nawet jak Wisła, bo czasami zdaje się być z lekka wysychająca, nie mówiąc o tym, że brudna i pełna gówien wszelakich:


***


Wszëtkò płënie


A pomyśl, zanim nad Wisłą staniesz

gdy do Grudziądza kiedyś przybędziesz,

bo choćbyś nawet już w świecie był wszędzie,

to nie masz siły na rzeki wołanie.


Mówiłeś, że się niczego nie bałeś,

że Scylla, Charybda, syreny szalone,

że stanąłbyś nawet do walki z Trytonem.

A tu z odwagą przeszarżowałeś.


O żałobnikach zapomnij i grobie –

nie będziesz przecież ziemi oddany,

wieczny spoczynek ci został zabrany,


będziesz poruszał się z prądem, na wodzie,

i może północne odwiedzisz znów kraje?

Płyń, były człowiecze! Pantha rei! – dalej!


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Chopok bez tlenu


Wyjący most Jeepa wpędza w obłąkanie

Lecz z Istrii po Chopok, on dowiózł nas wszędzie

Czy każdy z nas teraz tę górę zdobędzie?

Gdy wycie piekielne tak zryło nam banie


Wtaczamy swe ciała podróżą zwątlałe

U podnóża góry wprost w tę gondolę

Wjeżdżamy na górę, w jej szczyty zamglone

Pod nami gdzieś owce grasują zdziczałe


Na górze zaś kopiec, choć ręce mam obie

i nogi też sprawne, w nagrodę peany

To strach czy zdążymy, ja potem oblany


Kolejka w dół jedzie ostatni raz w dobie

Wbiegamy na kopczyk jak jakieś buhaje

I dumny tam stoję jakbym wlazł w Himalaje


#nasonety #zafirewallem #diriposta

98842e48-415e-406a-8cac-118a4372c75e

@Fafalala akurat w tej edycji to:

Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.

https://www.hejto.pl/wpis/wyglada-na-to-ze-dzieki-wylosowaniu-mnie-na-ochotnika-zostalem-wybrany-do-rozpoc tu masz zadany sonet do, którego powinien się rymować Twój utwór, aleee jeśli masz chęć napisać cos w zupełnie innym temacie bądź coś z zupełnie innymi rymami to nie krępuj się, przyjmiemy wszystko.

@Fafalala a zasady (jeśli chcesz sie ich trzymac) są konkretnie takie, że Twój sonet powinien się rymować ostatnim slowem w każdym wersie do ostatniego słowa w każdym wersie sonetu zadanego i te słowa nie powinny być takie same. Ja np w swoim sonecie złamałem zasady bo pierwsze słowo powtórzyłem czyli obłąkanie a powinno być to słowo rymujące się do niego np. sanie. Na rysunku masz przykład (z bardzo starej edycji) w każdej linijce sonety się do siebie rymują:

wieczny - bezsłoneczny

niepogody - komody

zawody - powody

Itd

da5b47ad-5b90-4e92-aec9-1a54fad0aca9

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że dzięki wylosowaniu mnie na ochotnika zostałem wybrany do rozpoczęcia LXXIX edycji #nasonety


Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.


Skoro Owcen przesunął budzik o kilka dni do przodu, to nie będę niczego skracał - czas zabawy trwa do końca kolejnego weekendu, a w poniedziałek (ale niekoniecznie przed południem) zostanie ogłoszony następny wskazywacz: najbardziej piorunowany sonet tym razem w nagrodę dostanie wyłącznie sławę i piorunki, a ochotnikiem zostanie losowo wybrana osoba z miejsc 2-4.


Autorem sonetu #diproposta jest Władysław Tarnowski i jego sonet z serii Sonety Tatrzańskie :


DROGA OD SIKLAWY ROZTOKĄ.


Tu — czy wpadła natura chwilą w obłąkanie?

Oberwanych skał sterczą z obu stron krawędzie,

We mchy, zioła, i puchy porosłe łabędzie!

Środkiem Białka roztacza zdrój między otchłanie.


Tu tłumem trzmielą sosny prastare, zgrzybiałe,

Inne nad pian grzywami leżą powalone,

Pnie strzaskane piorunem, rozdarte, stoczone,

Dalej ostre opoki — i ziół lasy całe...


Kto was tak rzucił głazy zwieszone po Sobie?...

Czy Kyklopy z gór pchnęły po nich srebrne piany?

Dalej! tą drogą cudów! świat zaczarowany!


Las paproci — kraina duchów śni się tobie!

Giną grzmoty Siklawy, cud po cudzie wstaje,

I oku pijanemu odpocząć nie daje!

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek spoko temat. Mam dosyć niewielkie doświadczenia w górach, tym lepiej! Bo nie będę musiał się za bardzo zastanawiać o czym napisać.

Zaloguj się aby komentować

Em, coś się stało i nie było mnie słychać, więc LXXVIII edycja #nasonety nieco mi się wydłużyła... No ale pora podsumować efekty Waszej pracy i zadecydować o zwycięzcy


Sonet #diproposta : https://www.hejto.pl/wpis/coz-mam-watpliwa-przyjemnosc-rozpoczecia-lxxviii-edycji-nasonety-diproposta-w-zw


Sonety #diriposta :


  • @George_Stark i Wieczne wczasy Marka Nowaka

  • @moll i Nie da się

  • @RogerThat i O Panie, to ty na mnie , Czarny biały, trochę żółty i Paszko, wróć

  • @adamszuba i Pieniądze biorą a nie zarybiają

  • @pingWIN i Dzień jak co dzień

  • @splash545 i Różana zagadka

  • @fonfi i Oda do płyty chodnikowej

  • @Piechur i #polityka.


Zgodnie z przyjętymi zasadami te osoby są wykluczone z wygranej w tejże edycji, co zawęża listę poszkodowanych do następujących osób: @KatieWee , @Wrzoo , @Statyczny_Stefek oraz @moderacja_sie_nie_myje3


W wyniku losowania, co do którego uczciwości nikt nie powinien mieć pretensji, zwycięzcą okazuje się @Statyczny_Stefek - gratulacje!


Nagród dodatkowych nie przewidziano, za to z chęcią, znaczy się przykrością, przyjmę na siebie wszystkie kary, które wymyślicie za to opóźnienie


Dziękuję za uwagę!

#podsumowanienasonety #zafirewallem

#owcacontent

@bojowonastawionaowca dziękujemy Panie Owcen

No i gratulacje/wyrazy współczucia dla @Statyczny_Stefek. Czekamy teraz na otwarcie LXXIX edycji.

@bojowonastawionaowca specjalnie dla Ciebie mały wiersz:


Owcen

Owcen

Pchasz się w gips


@fonfi @moderacja_sie_nie_myje3 @RogerThat @splash545 @pingWIN

Dzisiaj możecie spać spokojnie, edycja wystartuje jutro ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety


----------


#polityka


Znów jeden drugiego od rana szkaluje

i armia zielonek się wkoło pałęta

co spała niedawno, a teraz zawzięta

codziennie polityką portal spamuje.


Tu heheszki wrzuci, tu zmanipuluje,

a tam, biedna, o tagach wciąż nie pamięta.

O, bana dostała, Zielonka Wyklęta!

Gdzie wolność?! Faszysta tu jakiś moduje!


Lecz przekaz ma lecieć do wyborców masy,

więc dzień w dzień tak grzeją także nasze asy

powtarzając ciągle ten bełkot cholerny.


Jak słabe masz nerwy - zrób od tagu wczasy,

bo lepsze to niźli ze świnią zapasy:

to zrozum wszak, że zwierz jest na nie pazerny.


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Poniższy utwór, który jest wytworem #diriposta w bieżącej edycji zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem , a z którym za chwilę będziecie Państwo mieli wątpliwą przyjemność się zapoznać, mogę zapowiedzieć jedynie parafrazując klasyka: "A historii tego sonetu i tak nie zrozumiesz". Miłej lektury.


Oda do płyty chodnikowej


Ty, która nam miejskie przestrzenie dekorujesz,

Betonowa płyto, między inne wciśnięta,

Co symetrię gubisz jeśliś krzywo docięta,

A choć co dzień deptana - pretensji nie czujesz.


Deszczem wciąż smagana powoli erodujesz,

A pod tobą ziemia coraz bardziej zapadnięta,

Odpadła ci krawędź - zmęczona, pęknięta,

Szczeliną zaczepnie z estetyki dworujesz.


I nie straszne ci ludzi wędrujące masy,

Nie straszne ich szpilki, trapery, adidasy,

Z podeszwami szorstkimi niczym papier ścierny.


Lecz nagle ucichły tłumnych kroków hałasy,

Na boki czmychają stukające obcasy,

Bo zostawił na środku, pies stolczyk cholerny!


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować