#konie

0
155

Z cyklu bezuzyteczne porady na drugi dzien swiat: nigdy nie miej w stajni marchewek w reklamowce schowanych w kieszeni kurtki, bo przyjdzie takie siwe k⁎⁎⁎ie i postanowi je zjesc razem z reklamowka prosto z Twojej kieszeni xD Wtedy trzeba wlozyc lape do mordy i wyciagnac ta zmielona reklamowke, zeby siwe k⁎⁎⁎ie nie umarlo i zaplacic za to wlasnym palcem xD

Wlasnie sie zastanawiam czy jechac na sor.

"Dzien dobry a Pani z czym? A dzien dobry, kon mi palca upierdolil"


#zaleaie #konie #nigdynieufajsiwemu

a910e601-2084-4a23-8e8a-817598072fb6

Zaloguj się aby komentować

Niby #konie ale jednak też trochę #spoleczenstwo


Rozmawiając z koniarami, zawsze pojawia się opinia że wałachy (samce bez jajec) to najlepsze konie. Czemu?


  • ogier jest bardziej agresywny, walczy o dominację nad innymi samcami. Gdy zobaczy klacz to się "grzeje", więc może ponieść, wyrwać się, uciec z padoku

  • z kolei klacz ma "humorki". Cykl rujowy ma 3 tygodnie więc o 1/4 krócej niż kobiecy, burze hormonów częstsze, więc a to ugryzie, a to kopnie, a to nie chce jeździć.

  • A wałaszki? Grzeczne, stateczne, robią co im się każe, nie odwalają akcji, najlepsze koniki...


I tak sobie myślę, czy społeczeństwo nas facetów trochę też tak nie wykastrowało? Agresywne zachowania źle, do kobiet to delikatnie i grzecznie prosić o zgodę, bo jak nie to źle, a najlepiej to grzecznie pracować dzień w dzień i się nie wychylać. Plus jeszcze nowe pokolenie zniewieściałych chłopaków które w sumie nie wie jakiej jest płci, może coś tak pośrodku?


Nie oceniam czy to dobrze czy źle, ale tak mi się widzi właśnie obraz współczesnego mężczyzny promowany przez media i społeczeństwo.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od dłuższego czasu chodzi po mojej głowie w kryzysie wieku średniego pomysł. Zamiast fury, jednoślada itp chciałbym się nauczyć i zobaczyć czy mi się spodoba jazda na koniu.

Szybki reaserch i trochę mnie zmroziło....

Zatem mam pytanie dla wtajemniczonych, ile kosztuje nauka obcowania, jazdy na koniu w waszej okolicy?


#konie

@tschecov jak masz kryzys i chęć to lepiej wydać 200 zł za godzinę jazdy konno niż potem wydawać 250 zł na sesję u psychologa. Koń Ci bardziej pomoże i ukoi zszargane nerwy. Nie żałuj sobie.

@tschecov ja jakieś 30 minut temu prowadziłem naukę na koniu ( ͡° ͜ʖ ͡°) ja byłem koniem a mężatka galopowała co sił ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@tschecov jak masz trochę czasu to podpytaj czy gdzieś w stadninie czy nie potrzebują pomocy przy stajniach, nauczysz sie obcowania z tymi pięknymi zwierzętami, opieki, zachowań. Dzięki takiej pracy często można obniżyć koszta lub wręcz nauczyć sie jazdy na zasadzie barteru.


co do cen to się nie wypowiem bo jeżdżę odkąd pamiętam. Za dzieciaka ziomki się zawsze trochę podśmiechiwali że w rajtuzach łażę i gnój widłami przerzucam. Skończyli się podśmiechiwać gdy pokazałem zdjęcia z obozów jeździeckich - przeważnie średnia ilość mężczyzn na takich obozach nie przekraczała 1 czyt. mnie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kolejny dzień budowania. Ledwo żyje, to nie na moje stare acz poczciwe siły.


a te dwa gamonie nic nie pomagają tylko wszędzie muszą zajrzeć.


ale wiata stoi, za tydzień dach. Nie mam pomysłu na pokrycie, co najtaniej i najprościej? Blachotrapez? #budowadomu dla #konie

f493bc7b-c9ce-403f-afbd-fb79cf844432
23f4ba9f-f48e-4c46-9258-51aa5ce41fb7

@NatenczasWojski poszukaj na OLX, może ktoś ma resztki blachy na rejonie. Najtaniej "nowy" to blachotrapez, teraz stodołe kryłem.

Zaloguj się aby komentować

Człowiek cały dzień im wiate buduje a ten przyjdzie, zajrzy do dziury i mówi że za płytko wiercę. Zero wdzięczności od tych #konie


pierwszy raz w życiu coś buduje także trzymajcie kciuki żeby to jutro jakoś stanęło czuję się jak jakiś amisz


@paulusll ja też dziś z takimi ancymonami cały dzień

b97b4761-177f-422c-af04-25a8368973bd
337d0aea-0e77-4a2c-bbca-8cb8a13d5f9c

@NatenczasWojski Ja nie odziedziczyłem tego genu, przeszło na córę, jeszcze z 10 lat luzu mam zanim będę musiał kupić jej jakiegoś kunia Przynajmniej będe miał blisko, do stadniny która właśnie się buduje XD

Zaloguj się aby komentować

@NatenczasWojski Pa co mi się dzieję za płotem.... To już w sumie 8 koni, jak jeszcze brat sprowadzi swojego to moja 3 letnia córa zacznie mi z domu uciekać... ;(

#konie

30a96694-95d3-49be-90cf-9c0e65d986c0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakieś pół roku temu robiłem wpis że szukamy nowego konia. W końcu się udało a że obiecałem dać znać to pisze


#konie #pokazkonia #zwierzaczki


kupiliśmy w końcu 14 letniego wałacha. Nie jest młody ale jeszcze z 4-5 lat powinien w zawodach pojeździć. Był to koń który nigdy na zawody nie jeździł więc była to wielka niewiadoma jak się zachowa: czy będzie chciał skakać, czy będzie się płoszył. Na zawodach dużo innych koni, często zdenerwowanych, dużo ludzi, megafony, muzyka.


na szczęście zajęli 4 miejsce z 12 par więc uznaliśmy to za duży sukces jak na ich pierwszy występ. Zdjęcie właśnie z tych zawodów.


kwota po dużych negocjacjach stanęła na 50 tys zł. Generalnie jak na sportowego konia to jest raczej nisko ale budżet był ograniczony. Wygocjowalismy ulgę z uwagi na wiek konia, brak historii zawodów oraz wyszło na badaniu pewne kłopoty ze zdrowiem.


badanie konia przed zakupem to koszt około 2000-2500zl. Weterynarz poświęca na to kilka godzin, także zwierz jest obserwowany w różnych chodach, kilkanaście zdjęć rtg, badania krwi itp.


w wyniku badań odrzuciliśmy kilka koni wcześniejszych, także 7000zl poszło w…. Plus dojazdy bo jeździliśmy trochę po Polsce, no i zmarnowany czas.


zakup konia jest dużo trudniejszy niż zakup samochodu.


Po pierwsze nie możesz kupić nowego: zakup źrebaka to totalna loteria co z tego wyrośnie, plus wiele lat szkolenia. W tym czasie trzeba opłacić utrzymanie i szkolenie a na końcu się okazuje że lipa. I trzeba komuś sprzedać ściemniając że to super koń.


tak więc drugi powód to ściemy sprzedawców. Są sytuacje gdy konie są sprzedawane na lekach znieczulających aby nie kulały albo na uspokajających aby nie były agresywne. Niby są rękojmię ale sprawy potrafią ciągnąc się miesiącami a przez ten czas dalej o konia trzeba dbać.

znajomy kupił konia za 200 000 zł który okazał się że nie ma jakiegoś kręgu (wada wrodzona, ukryta przez sprzedawcę). Najpierw miesiące ekspertyz i przepychanek a teraz jak sprzedajacy w końcu przyznał rację to i tak zwleka z odbiorem konia i oddaniem kasy.


problem trzeci to właśnie fakt że większa kwota nie oznacza że jest mniej ściemy. Niestety potrafi być nawet więcej bo większe pieniądze wchodzą w grę.


problem czwarty to oprócz zdrowia które mniej więcej można zbadać, jest jeszcze problem głowy. Jak koń okaże się jebniety to nikt rękojmi nie uzna. Znajoma konia za 70000 zł chce oddać za darmo w dobre ręce bo się go po prostu boją. Potrafia być za strachliwe (zrzucanie bo się spłoszą), za agresywne (złośliwie np przygniatajac jeźdźca do ściany), za leniwe i trzeba dużo wysiłku żeby go zmusić do pracy albo za cwane i ciągle kombinujące jak udawać że coś się mu dzieje żeby nie musiał trenować. Takie potrafią udawać że coś go boli, że czegoś się boi, że coś mu się chce, wszystko tylko żeby nie pracować.


my mieliśmy ten fart że właścicielka dała nam go do naszej stajni i mogliśmy miesiąc go testować bez zobowiązań. Okazało się że jest trochę głupiutki ale to dobrze bo nie próbuje przechytrzyć człowieka. Płochliwy ale tylko prowadzony z ręki a pod siodłem skupia się na jeździe. I bardzo ważne że lubi biegać i skakać. Aż się sam do tego rwie a dzięki temu treningi sprawiają obu stronom przyjemność.


no i na razie odpukać jego kłopot ze zdrowiem nie jest znaczący, jest natury neurologicznej więc może nie będzie się pogarszał.

2416c58a-3358-48b3-926b-ad11738bf3cb

@ZygoteNeverborn jak po jakichś bardzo utytułowanych rodzicach to też kosztuje bardzo dużo.


Ale tak w normalnym segmencie to kilka tysięcy maks kilkanaście. Mnie ostatnio znajoma chciała dać źrebaka gratis bo kupiła klacz a ona okazała się źrebna i ten maluch robił rozpierdziel w stajni. Uciekał ciągle przy chwili nieuwagi, to ogierek więc próbował wszystko przeruchac, masakra

Zaloguj się aby komentować

Przechodzilem w tatrach 50% szczytów


W turystyce pracuje już calķiem sporo więc pozwole się wypowiedzieć o ruchu konnym na Morskie Oko.


Uważam, że te konie mają tam zwyczajnie przejebane. Pod górę. Widać, że pracują na granicy w niektórych momentach.


Jak najbardziej jestem za likwidacją tam ruchu konnego. Aczkolwiek, nie popadajmy w szaleństwo. W dolinie kościeliskiej koniki mają płasko i na prawde nie raz widziałem jak nie mogły się doczekać szybszej jazdy. Wozy są mniejsze, trasy lżejsze.


Polecam


Tyle ode mnie


#konie #zakopane #gorale

Chyba kupiłem 18-letniego wałacha... Do dogrania mam jeszcze szczegóły ale myślę, że do pokonania. Kiedyś był pięknym zaprzęgowym koniem i znów takim będzie na starość.

#konie #gownowpis

16dd99bb-efc7-49c3-b3ce-6c774c92b143

@paulusll dużo dajesz?


ja ostatnio kupiłem drugiego ale to kasy poszło sporo bo to sportowy.


okazalo sie ze jego dziadek ma pomnik w Niemczech i stronę na Wikipedii. Mój dziadek tez ma pomnik ale tylko na cmentarzu…

1c7b2008-210b-4c06-8a7f-4958a8696130

@NatenczasWojski Negocjacje trwają, chciałbym go za darmo wyrwać. Jak się uda to dam znać ile i opiszę jego historie. Bardzo mądry koń ale strasznie zaniedbany.

@paulusll znajomy miał konia i był jeszcze chudszy niż ten, normalnie jakby, któryś z jeźdźców apokalipsy go dosiadał. No ale on miał 25 lat i żarł jak smok tylko starość go tak wyssała.

@AdelbertVonBimberstein Ten jest ewidentnie zaniedbany, może miał jakieś robaki i był nie leczony. Ja się wychowałem wśród koni a i tak się ich boję, choć jeździc konno potrafię

Zaloguj się aby komentować

Wiecie, jak to jest być ślepą uliczką ewolucji? Bo konie wiedzą. Te genialne w swej zmyślności istoty potrafią ważyć nawet tonę. Jobane 1000 kg. Więc sprytnie wymyśliły, że będą tę tonę nosić na czterech palcach.


Chwila, chwila, chyba nogach? No niby tak, ale te zwiechutronixy na kazdej nodze mają po JEDNYM (cyfrowo - 1) palcu. Bo na c⁎⁎j mu więcej, jak i tak nie potrafi liczyć. Nie ma jak u krowy, że jak rozjebie sobie jeden palec, to najwyżej się amputuje i jakoś na drugim sobie poradzi, nie, koń w takim wypadku ma One Way Ticket.


I dobrze. Bo ich przemyślana budowa jest jeszcze lepsza. Co robicie, jak napierdala was ząb, i trzeba go usunąć? Idziecie do dentysty, dentysta ten ząb łapie, rwie i elo, cześć pieśni, ew. ósemkę trudniej wy⁎⁎⁎ać. A koń? No k⁎⁎wa. Jakby złapać go za zęby i próbować je „ukiwać" to się uda. Kiwając tak z osiem godzin. Dziennie. Przez dwa tygodnie. Więc u tych bęcwałów zęby usuwa się od zewnątrz, przez policzki. Wyobraźcie to sobie u ludzi, jakby stomatolog (albo jakiś lekarz) Wam j⁎⁎ał dłutem po mordzie, żeby usunąć ósemkę.


SPRYTNY DESIGN. Ale to nie koniec. Wiecie jak się dostać najłatwiej do żołądka konia? K⁎⁎wa, przez nos. Bo łatwiej niż przez tę tępą mordę. W ogóle ich układ pokarmowy zasługuje na osobny akapit spierdolenia.


To co tam, żołądek może najpierw? No, to jak normalne, zdrowe zwierzęta mają żołądek, który im nie robi na złość, tak konie postanowiły, że będą pomyłką ewolucji. Najpierw to sobie tępaki wymyśliły, że będą miały wejście do niego pod kątem ostrym, co tylko utrudni przejście żarcia. Jakby zamiast parkować samochody prostopadle na wielkich parkingach, to wymusić parkowanie równoległe. Sprytnie, prawda? To dodajcie do tego robienie tego w tunelu, i to ciasnym, bo tak wygląda ich wjazd do żołądka. No k⁎⁎wa, genialne. Jest ciekawiej, to nie koniec. Te cymbały mają tzw. worek ślepy, czyli miejsce tuż za tym wjazdem, które jest WYŻEJ niż sam wpust. Jakby zrobić wyjazd z piętrowych parkingów, ale na piętrach. W praktyce oznacza to tyle, że tam się potrafią zbierać gazy. Nie no, spoko, może wystarczy sobie beknąć i będzie po problemie, co nie? A C⁎⁎J, K⁎⁎WA! NIE! Bo ten ciasny tunel, o którym wspominałem, nie pozwala im bekać. Ani rzygać. Jak koń jest zdrowy, to nie potrafi rzygać ani bekać. Te nieparzystkopytne patałachy prędzej padną od wzdęć niż bekną. A co do rzygania, to rzygają, ale dopiero, jak już im ten j⁎⁎⁎ny żołądek pęknie. Są jak te janusze, co prędzej pojadą chujowo naprawionym przez siebie wozem bez hamulców, żeby udowodnić, że zrobili dobrze, a potem zginą, niż przyznają się, że to był błąd. Tak jak ewolucja tych biegających na palcach gór mięsa. Taki skurwol się wtedy nadyma jak kardynał po obejrzeniu „Tylko nie mów nikomu". A później pęka.


Jeśli myślicie, że tylko żołądek mają spierdolony, to iks-k⁎⁎wa-de. Konie jedzo gów… znaczy rośliny, więc gdzieś to muszą sobie sfermentować. Krowy mają swój rozum, więc ewoluowały o wiele sprawniej, i robią to w przedżołądkach. ALE NIE KOŃ! KOŃ MUSI PO SWOJEMU COŚ SPIERDOLIĆ. Więc im to fermentuje w okrężnicy. Za⁎⁎⁎⁎sta jest, taka dwupiętrowa, z poduszeczkami w środku, i w ogóle. No fajnie, tylko żeby to w jego d⁎⁎ie upakować, to trzeba to jakoś złożyć lub zgiąć. I dokładnie każde miejsce, w którym się zgina, tam może się zatkać lub dostać jakiegoś zapalenia. Bo czemu nie, w końcu jak być zjebem, to po całości. Konie też są świetnym porzekadłem, „być zdrowym jak koń", i tak dalej bułki czy wędliny. Jasne. Zajeb takiemu w słabiznę (miejsce między zjebanymi żebrami a tylnym zjebanym palcem), to jeszcze mu tę okrężnicę rozjebiesz i się wysra do środka brzucha. Zdrowo, w c⁎⁎j. Nie ogarniają też, że da się srać w jednym miejscu, po prostu srają gdzie popadnie i jak im wygodnie. Takie mądre. Takie majestatyczne gówno robią. Mało Wam? Koń potrafi popełnić jedzeniowe samobójstwo. Jak się nażre tak, że mu tę d⁎⁎ę wezdnie, a następnie uzna, że warto zgłębić Tajemnice Magiczne i postanowi zrobić „hip", a potem „hop" to tak mu zarzuci tym gównem w środku, że aż uderzy w aortę i ona pęknie. No debil. A, jeszcze bonus: w tej d⁎⁎ie noszą normalnie tężca, bo tak.


Jeszcze ich fanklub. No k⁎⁎wa mać. AJ TITI JAKI ŚLICZNY KONIK, JAK ŁADNIE PACHNIE. JAK K⁎⁎WA CUDOWNIE GO UJEŻDŻAĆ MMMMM, TAKIE PIĘKNE ZWIERZĘTA, CHLIP, CHLIP. A powiedz takiej, że koń nie jest specjalnie inteligentny, albo, że nie lubisz ich zapachu, to zobaczysz w ich oczach jak włącza im się rewolucja i zaraz będziesz robił to samo, co robili w Katyniu. Tylko Ty będziesz po złej stronie lufy. O JAK MY SI ROZUMIEMY Z NIM, ON JEST TAKI ZMYŚLNY, TAKI CUDOWNY. Jasne, dlatego Cię zrzuca i łamie Ci kilka kręgów, bo tak za⁎⁎⁎⁎ście Cię zrozumiał, koniaro. HURR DURR ON PO PROSTU WIE, ŻE MAM MYŚLI SAMOBÓJCZE, NIE ZROZUMIESZ. Potem sie pewnie z nimi ru⁎⁎⁎ją na smutno.


I tyle spierdolenia dostało w spadku od natury rozmiary pozwalające osiągnąć 1000 kg. Tysiąc, k⁎⁎wa, kilogramów. I te końskie paluszki, z kopytkiem na końcu, jak przyjebią, to nie ma c⁎⁎ja we wsi. Już widywałem, jak klacz miała być połączona z ogierem. Wiecie, SEKS RUCHANIE. No, ale klacz była wybredna. Ona nie potrafi zarżeć „anon, zostańmy przyjaciółmi", jak cywilizowane gatunki, nie, nie, nie. Ona musi za⁎⁎⁎ać z kopyta ogierowi w mordę, bo przecież musi być stanowczo. No to ogierowi z nudów pęka czaszka. Składa się wtedy lepiej jak Popiełuszko do bagażnika.


Wycieczka do skupu „Kucyk" powinna być obowiązkową częścią rytuału dojrzewania u koni, słowo daję.


Patataj, sk⁎⁎⁎⁎syny.


#heheszki #konie #pasta

@Giban


Gienialna!


A masz gdzies zapisana paste o tym jak kiedys bylo zle?

Cos w stylu:

Jak bylo źle to łaziliśmy oglądać ryby.

I najslabszego wrzucaliśmy na przynęte - ALE NIKT NIE NARZEKAŁ!


Tez było w tym stylu... .

Zaloguj się aby komentować