@kodyak A co ja tam potrzebuję na testowym lapku. Aby przeglądarka śmigała i no może zobaczę jak Steam fruwa chociaż tam w nic nie pogram i tak raczej. Bardziej mnie wkurza że ctrl+C ma inną funkcję niż się przyzwyczaiłem :D
@skorpion Gnome
Ciekawostka: Microsoft w jednej z klawiatur ergonomicznych, gdzie też jest dzielona spacja, zrobił tak, że jedna z nich pełni funkcję klawisza backspace. Do dziś mam flashbacki jak zamiast pisać normalnie tekst to mi się usuwała ostatnia literka każdego słowa.
Ludzie, pomóżcie, bo dostanę szewskiej pasji.... Jak usunąć
msedgewebview2.exe
Dwa razy udało mi się to za. b .ić w Menadżerze i usunąć wg info z sieci ale od jakiegoś czasu już nie da się tego wywalić, a tym bardziej za. b .ić, bo samo się instaluje. Przez to cholerstwo #firefox muli mi strasznie mimo że mam średnioszybki #ryzen. I żeby nie było system świeży od 3 miesięcy. Musi być coś w systemie co spowoduje że to draństwo nie będzie wracać. #edge usunąłem...
najchętniej bym sformatował dysk i zainstalował #win10 ltsc #win10ltsc ale czy mogę to zrobić z tym hasłem do windy?
@merti o kurde, widze nie tylko ja miałem z tym webview2 xD
ostatnio ojciec kupił nowego lapka z win11 i mnie poprosił żeby poustawiać outlooka i offica. Outlook niby jest zainstalowany domyślnie, ale nie odpala sie, bo "webview2 jest za stare, klinij ok żeby zainstalować nową wersję". Klikam ok i nic się nie dzieje. Próbuje kilka razy, restart kompa też, nic się nie dzieje. Pytam copilota, to mówi że znany problem i żeby wejść w programy i odinstalować ręcznie. No to wchodzę, ale się nie da, tak jak u Ciebie xD No to copilot mówi, że znany problem, i żeby ubić proces ręcznie. Ubiłem kilkanaście procesów webview2 i jakoś samo ruszyło, bez mojego dalszego klikania xD koniec anegdotki, j⁎⁎ać mikrosoft i win11
Potrzebujesz do czegoś Windowsa? Jakieś specyficzne oprogramowanie, logowanie domenowe, cokolwiek...? Bo akurat Firefox będzie się czuł lepiej pod #linux (i wiem, że pcham się w #gownoburza ale trudno).
Tym razem adaptacja książki Stanisława Lema o tym samym tytule "Niezwyciężony".
Gra jest dosyć luźno oparta na książce, ale jakoś mi to nie przeszkadzało.
Gra, to określenie trochę na wyrost. Bardziej symulator chodzenia.
Liniowy do bólu. Dużo słuchania i dialogów, ale... jest klimat.
Jest klimat książek Lema, sporo dyskusji pomiędzy postaciami, rozważania filozoficzno-technologiczno-socjologiczne. Jak to u Lema.
Lokacje zrobione bardzo ładnie. monumentalne wąwozy, jaskinie, struktury. Trochę mi czasami przypominały stare komiksy publikowane w "Relaxie" #pdk #fantastyka #starzyludzie Czuć tę przestrzeń, tą pustkę. No naprawdę coś pięknego.
A propos komiksów - w trakcie gry tworzy się właśnie komiks (bardzo fajnie narysowany), który przedstawia Twoją historię. Ponoć trochę się zmienia w zależności od Twoich decyzji.
Modele maszyn też są takie archaiczne, "analogowe" można powiedzieć. Tak je opisywał Lem i tak je oddano. Jakieś wskaźniki ze wskazówkami, lampy próżniowe, klisze fotograficzne. Retro s-f, ale fajne.
Sama historia? Tak, jak pisałem, oparta na książce, ale nie stara się oddać fabuły książki w 100%. Może i dobrze. Dla kogoś, kto czytał powieść, będzie parę lekkich zgrzytów, ale całość trzyma poziom.
Muzyka - istnieje. Bardziej taki ambient gdzieś po drodze niż ścieżka dźwiękowa, ale tutaj pasuje. Nic ci bez sensu nie brzdęka. Jesteś sam, nie wiesz czy przeżyjesz, masz kombinezon, zapas tlenu i starasz się dotrzeć do bezpiecznego miejsca. Tu nie ma miejsca na muzykę, chyba, że sam sobie będziesz nucić w czasie wędrówki.
Zakończenie? Kilka do wyboru, ale żadne nie jest zgodne z książką
I znalazłem po drodze dwa smaczki dla miłośników Lema. Obydwa związane z innymi jego powieściami i wplecione bardzo zgrabnie w dialogi. Jak ktoś nie zna jego twórczości, to nawet nie zauważy
Gra do przejścia raz, może dwa jak chcemy zobaczyć inne zakończenie i może parę innych wyborów we wcześniejszej fazie gry (które w sumie nic nie zmieniają, ale są). Dla klimatu - warto.
Długo się zabierałem do odpalenia tej produkcji, bo czułem, że wsiąknę. I w sumie się nie pomyliłem.
Gra niewielkiego studia, skupia się na bardzo popularnym temacie, czyli kolonizacji Marsa.
Tym razem wcielamy się w AI, które ma zarządzać kolonią, jej rozbudową, przygotowaniem pod kolonistów.
Taki typowy "symulator sołtysa", ale w wydaniu kosmicznym.
Grę można sobie odpalić w trybie sandboxa i szaleć, ale jest też dosyć ciekawy tryb opowieści. I na tym się tutaj skupię.
Opowieść zaczyna się oczywiście od pierwszego lądowania, powolnej rozbudowy, drzewka technologicznego.
Ale... do czasu. Okazuje się bowiem, że... nie będę psuć zabawy tym, co będą w to grać
Jak to w takich przypadkach - sprawy się komplikują, nie wszystko idzie jak z płatka, dostajemy dostęp do dodatkowego drzewka technologicznego.
No i dalej rozbudowujemy bazę, zapraszamy kolonistów i odpalamy terraforming.
I tutaj duży plus dla autorów, bo mamy kilka sposobów, żeby zainicjować zmiany na Marsie - wszystkie teoretycznie opisane w opracowaniach naukowych (pamiętacie pomysł, żeby zbombardować Marsa bronią nuklearną? - mówisz, masz :)). Można też podejść bardziej spokojnie i innym sposobem podnieść temperaturę, wypuścić jakieś bakterie, co będą zwiększać poziom tlenu, uwolnić CO2 ze skał. Można kombinować. Potem jakieś roślinki, zniszczenie Fobosa i bawimy się dalej aż do finału (miłego albo niemiłego).
No i tak się to toczy, po drodze masz jakieś filozoficzne rozważania, wybory.
Miłym dodatkiem są dwa darmowe(!) DLC "Green Mars" i "Blue Mars", które dodają dodatkowe budynki, misje i takie tam - bez tego gra by się skończyła o wiele szybciej.
Po kilku godzinach gry, nagle zaskoczyłem dlaczego mi się w to tak fajnie gra. Bo mechaniki są jakby z "settlersów" wzięte.
Grafika w grze miła, nieprzytłaczająca i nieprzeszkadzająca w grze.
Muzyka - jest. Ale szybko mnie zmęczyła i zostawiłem tylko odgłosy.
Grywalność - jak ktoś lubi takie rozbudowy bazy, to jak najbardziej polecam.
Tym razem porzucam wszystkie poprzednie kalibracje i robię najpierw kalibracje hardware LUT monitora na 200 cd/m² a potem #displaycal osobne profile dla jasności 8, 25, 50 i może 100%. Potem utworzenie 3dlut dla madvr (5 plików) i 3 dla HDR.
Tylko czemu to musi tyle trwać. Eh.
#ehhhhhhhhhhhhhhhhhh
Mam słuchawki JBL 720 BT, jest tam wbudowany mikrofon, ale jak go włączam to audio jest zniekształcone i jakby wytłumione. Wyłączam apke która używa mikro lub nawet zmieniam źródło i wraca do normy.
To chyba nie ma tak działać. Skoro ktoś zrobił słuchawki bt z mikrofonem to chyba nie powinny się same ze sobą zakłócać.
Może to coś w windowsie nie wiem.
Mam kabel do nich ale na kablu jest chyba tylko audio.
@wewerwe-sdfsdfsdf jeśli masz jednokanalowy bt to tak niestety będzie, gdy zalaczysz mikrofon to system przełącza dzwiek z trybu stereo (A2DP) na tryb zestawu głośnomówiącego (HFP/HSP), najlepiej miec do takich rzeczy sluchawki z wlasnym donglem dual band.
@wewerwe-sdfsdfsdf ja mam JBL 500 BT, zwykle uzywam z telefonem i jak prowadze polaczenie telefoniczne, to zalacza sie ten tryb do rozmow w niskiej jakosci, ale jak gadam przez discorda, to jest normalna jakosc, moze da sie to jakos wymusic w ustawieniach uzadzenia bt
Przeszukując internet dowiedziałem się, że tak to działa na BT. Mikrofon po prostu zabiera 1 kanał. Trochę się zdziwiłem, bo jest pełno słuchawek BT z mikrofonem.
Czy jeżeli ustawie obok siebie dwa komputery, i dysk HDD podłacze do płyty glównej jednego kompa oraz do zasilania drugiego kompa to takie coś będzie działać gdy oba komputery będą włączone ?
Dlaczego tak ?
Korzystam z kompa w taki sposób że mam dysk SSD na którym mam bieżące gry, filmy itp oraz dyski HDD które służą za magazyn, trzymam tam rzeczy na później. Z dysku HDD korzystam z raz na parę miesięcy, kopiuje z niego dane na SSD/dodaje nowe pliki na później.
Dyski HDD hałasuja bo nie są pierwszej młodości.
Dostępne więc są opcje
0) osobny mały komputer z podpiętym dyskami, albo bezpośrednio kablem SATA do drugiego komputera, albo pośrednio przez ethernet. Mam dostęp do dosyć małego sprawnego komputerka w stylu optiplexa za 150zł. Wtedy właczam ten mały komputer i on albo daje zasilanie do dysków, albo je udostępnia poprzez Ethernet.
Pomysł z takim podpieciem przez SATA wynika z tego że mój PC ma więcej slotów na HDD niż Optiplex, od biedy moze jakos by się zmieściły na dziko do tego optiplexa.
1) Podpinać I odpinać dyski HDD gdy będzie taka potrzeba i tak też obecnie robię, ale jest to trochę upierdliwe.
2) Rozwiazanie software - można ustawić by dyski wyłączały się po ilus minutach nieaktywności - z tym że nadal będą się włączać przy uruchomieniu, a dodatkowo podejrzewam że Windows Defender będzie je ciągle mielił. Wolałbym by nie działały na zasadzie ciągłego właczania i wyłaczania.
3) Włącznik zasilania dysków - na aliexpress są rozwiązania gdzie pomiędzy dyskiem a zasilaczem jest odpowiednia płytka z przyciskami do właczania zasilania danej wtyczki - odpada bo komentarze są takie że albo nie działa albo śmierdzi spalenizną albo popsuło dwa dyski twarde.
4) stacja dokująca, jak patrzyłem to chyba ma ograniczenie wielkości dysków HDD, a mój ma 14Tb, dodatkowo cenowo wyjdzie podobnie jak ten optiplex
@pokeminatour mam nieziemsko szalony pomysł (skoro te normalne typu "kup se większy SSD" albo "trzymaj mniej filmów i pobieraj z neta w razie potrzeby" są złe) - podpinaj ten dysk do obecnego kompa raz na parę miesięcy skoro korzystasz z niego raz na parę miesięcy.
@pokeminatour Nie rób tak, w ten sposób ryzykujesz że między masą jednego kompa a masą drugiego przepłynie prąd. Dla zasilacza mała różnica potencjałów to nie problem, dla płyty głównej i szyn danych już tak.
Okazało się, że jednak są jakieś płytki Milk-V, które jeszcze się nie wyprzedały. Konkretnie to Milk-V Mars. 4 rdzenie po 1.5GHz, układ graficzny, który wspiera, co ma wspierać, więc spoko. Po przejrzeniu dostępnych opcji użyłem Amazona, bo już miałem tam konto i nawet coś tam kiedyś zamawiałem, więc wiem, że działa. Oczywiście k⁎⁎⁎sy wskazały akurat taki termin dostawy, kiedy mnie nie będzie w domu, więc musiałem dopłacić do szybszej dostawy. Wziąłem wariant 8GB, bo 60zł to nie pieniądz, a przynajmniej człek się nie będzie wkurwiał, jak zabraknie. W ten sposób z niecałych 300zł zrobiło się jakoś więcej.
No, przesyłka będzie w przyszłym tygodniu, ale już teraz można zacząć się przygotowywać. Zapytałem się Klaudiusza, jak się wgrywa system na takie rzeczy (ja umiem z dyskietki startowej zainstalować, ale tam raczej nie wtyknę). Powiedział, żeby ściągnąć obraz ze strony producenta i wgrać na kartę pamięci. Karta pamięci! To dlatego nigdzie w specyfikacji nie było nic o pojemności, bo żadnej nie ma; kartę swoją trzeba podłączyć. W tym celu pognałem do mojego starego Switcha, którego powinienem w końcu sprzedać (ale w sumie dobrze, że tego nie zrobiłem, bo pewnie bym sprzedał razem z kartą pamięci, o której kompletnie zapomniałem). Potem ściągnąłem obraz i wgrałem (to ten moment, kiedy cieszę się, że lapek ma czytnik kart MicroSD).
Potem jeszcze uroiłem sobie, że chcę tę płytkę podłączyć do laptopa. Mam dwa monitory na dwóch biurkach i jeszcze jeden na wpół sprawny w szafie, ale nie, chcę mieć obraz na laptopie. No, to wziąłem odgrzebałem Elgato i przeklepuję model w internet czy działa na linuchu (bo tylko to mam na lapku). Piszą że działa. Co potrzebuję? Po przejrzeniu kilku stron o tym jak napisać własny sterownik w końcu trafiłem na wypowiedź, że działa w OBS. No, okazuje się, że OBS jest też na pingwina. Przeklepałem polecenia ze strony ładowania dolnego i się zainstalowało. Potem podłączyłem Elgato. Co podłączyć z drugiej strony? Chyba najsensowniej stacjonarkę, tylko włączę, żeby jakiś obraz był. Po krótkich oględzinach, co trzeba kliknąć w tym OBS przede mną ukazała się tapeta ze stacjonarki. Co prawda to stara tapeta (animowana Droga Mleczna), ale kto by zrozumiał te Windowsy? Grunt, że wichajster działa i obraz podaje.
Może se jeszcze ogarnę klawiaturę bezprzewodową z tackpadem. Bulbator od Bluetooth gdzieś mam w graciarni (w kompie mam wpięty nowszy, lepszy, bo w wersji BT 5.0, a nie 4.0). Dydek od wifi też mam, jak nie kilka (nie pytajcie). Pytanie, czy będą chciały współpracować z tym chińskim wynalazkiem.
Poza tym z jakichś dziwnych powodów zjadłem dzisiaj dwie bryły twarogu (w tym jeden z Piątnicy).
@szatkus-4 yo ale wiesz o tym, że te wysyłki to orientacyjny czas i może być inaczej wysłane, a potem jeszcze sam kurier może z tym namieszać? Mi ostatnio mieli coś wysłać chyba 5 albo 6 marca, a finalnie poszło od nich z magazynu około 22 lutego