Postanowiłem, co następuje.
Okazało się, że jednak są jakieś płytki Milk-V, które jeszcze się nie wyprzedały. Konkretnie to Milk-V Mars. 4 rdzenie po 1.5GHz, układ graficzny, który wspiera, co ma wspierać, więc spoko. Po przejrzeniu dostępnych opcji użyłem Amazona, bo już miałem tam konto i nawet coś tam kiedyś zamawiałem, więc wiem, że działa. Oczywiście k⁎⁎⁎sy wskazały akurat taki termin dostawy, kiedy mnie nie będzie w domu, więc musiałem dopłacić do szybszej dostawy. Wziąłem wariant 8GB, bo 60zł to nie pieniądz, a przynajmniej człek się nie będzie wkurwiał, jak zabraknie. W ten sposób z niecałych 300zł zrobiło się jakoś więcej.
No, przesyłka będzie w przyszłym tygodniu, ale już teraz można zacząć się przygotowywać. Zapytałem się Klaudiusza, jak się wgrywa system na takie rzeczy (ja umiem z dyskietki startowej zainstalować, ale tam raczej nie wtyknę). Powiedział, żeby ściągnąć obraz ze strony producenta i wgrać na kartę pamięci. Karta pamięci! To dlatego nigdzie w specyfikacji nie było nic o pojemności, bo żadnej nie ma; kartę swoją trzeba podłączyć. W tym celu pognałem do mojego starego Switcha, którego powinienem w końcu sprzedać (ale w sumie dobrze, że tego nie zrobiłem, bo pewnie bym sprzedał razem z kartą pamięci, o której kompletnie zapomniałem). Potem ściągnąłem obraz i wgrałem (to ten moment, kiedy cieszę się, że lapek ma czytnik kart MicroSD).
Potem jeszcze uroiłem sobie, że chcę tę płytkę podłączyć do laptopa. Mam dwa monitory na dwóch biurkach i jeszcze jeden na wpół sprawny w szafie, ale nie, chcę mieć obraz na laptopie. No, to wziąłem odgrzebałem Elgato i przeklepuję model w internet czy działa na linuchu (bo tylko to mam na lapku). Piszą że działa. Co potrzebuję? Po przejrzeniu kilku stron o tym jak napisać własny sterownik w końcu trafiłem na wypowiedź, że działa w OBS. No, okazuje się, że OBS jest też na pingwina. Przeklepałem polecenia ze strony ładowania dolnego i się zainstalowało. Potem podłączyłem Elgato. Co podłączyć z drugiej strony? Chyba najsensowniej stacjonarkę, tylko włączę, żeby jakiś obraz był. Po krótkich oględzinach, co trzeba kliknąć w tym OBS przede mną ukazała się tapeta ze stacjonarki. Co prawda to stara tapeta (animowana Droga Mleczna), ale kto by zrozumiał te Windowsy? Grunt, że wichajster działa i obraz podaje.
Może se jeszcze ogarnę klawiaturę bezprzewodową z tackpadem. Bulbator od Bluetooth gdzieś mam w graciarni (w kompie mam wpięty nowszy, lepszy, bo w wersji BT 5.0, a nie 4.0). Dydek od wifi też mam, jak nie kilka (nie pytajcie). Pytanie, czy będą chciały współpracować z tym chińskim wynalazkiem.
Poza tym z jakichś dziwnych powodów zjadłem dzisiaj dwie bryły twarogu (w tym jeden z Piątnicy).
#komputery #riscv
