Parę dni temu uruchomiłem #oze sroze #fotowoltaika u siostry, teraz jeszcze magazyn dołożyć.
A wczoraj u sobie w garażu założyłem #klimatyzacja . Mimo że tam i tak w lato jest chłodniej niż gdziekolwiek indziej i to bez klimy, to wilgotność dochodzi mi do 100% i wykrapla mi się woda na urządzeniach. Przez co rdzewieje mi frezarka i stół spawalniczy.
Teraz już nie będzie, a będę miał też ogrzewanie na zimę.
@myoniwy czas na coś trudniejszego, np. uomo del machineri uno duo. Jest trudniejszy do zbudowania niż klimatyzacja, bo umysł robota walczy w nim z umysłem debila i ciężko to odpowiednio skalibrować.
I ten wężyk do kapania skroplinami na łeb. Przy takim poczuciu wyższości warto jeszcze zainwestować w jakąś kratę na okno i klimatyzator, żeby to wszystko było odporne na kamienie.
Dziś wpis w starym dobrym stylu #dildomajsterkuje
Kolejny ciekawy projekt czyli samodzielny montaż klimatyzacji. Jedną klime mamy w sypialni ale postanowiłem założyć drugą do salonu.
Proszę nie pytać co z uprawnieniami fgaz i innymi cudami - da się kupić metodą na „wujka” o której mówił jeden jutuber.
Podstawową zaletą jest ogromna oszczędność. Ta konkretna klima 5,3kW to koszt 2600zl ale podstawową 3,4kW można dostać za 1300-1500zl. Do tego zestaw montażowy, czyli uchwyt/nozki, rurki, kable itd za 300-500zl (zależnie od długości i przekroju rurek). Usługa montażu to zwykle drugie albo trzecie tyle co wartość klimy - instalatorów pojebalo.
Można zrobić po taniości bez otwornicy wykuć otwór, można kupić albo pożyczyć otwornice i poprowadzić przewody.
Ogólnie dwie osoby bez doświadczenia zrobią całość w 3h jeśli obejrzą instrukcje montażu z YT.
Na razie jednostkę wewnętrzną zawiesiłem na próbę, jeszcze jestem w trakcie odwiertów które skończę jutro.
Ciekawostka: Rotenso i Kaisai to polskie marki produkowane w Chinach przez Midea.
Usługa montażu to zwykle drugie albo trzecie tyle co wartość klimy - instalatorów pojebalo
jak w każdej dziedzinie w PL, lepiej znać się choć trochę żeby nie wydać fortuny. Czasami wystarcza YT.
Gratuluję samodzielnego montażu klimy, niech służy
No dobra to odpalamy dziada, zobaczymy ile da radę zrobić. Pomiary na zdjęciach lecimy z tematem. A podpiełem jeszcze licznik ile prądu zje. Mieszkanie Wielka płyta, 60m2, ściany zewnętrzne w orientacji południe północ.
#klimatyzacja #pogoda #testuje
@maaRcel No bo pewnie była rozkręcona na maxa jak w tajskiej taksowce. Też tego nie lubię. Momentalnie łapię zapalenie gardła. 22-23 stopnie to dla mnie wystarczający komfort termiczny, tylko zastrzegam że jestem szczupłej budowy raczej. Otyli mogą odczuwać inaczej.
@maaRcel Miałem kiedyś w robocie gościa który przy dwóch metrach wzrostu ważył jakieś 5kg. Szkielet i skóra, zero mięśni. Typ miał tak rozwaloną termikę, że dostał zakaz zbliżania się do pilota od klimy bo nawet dla Anetek było za gorąco xD Środek lata a on siedział w biurze w polarowej bluzie xD
Z takich osiągnięć życiowych to kupiłem sobie wczoraj klimatyzację z instalacją
To będzie pierwsze lato, gdzie nie będę się budził codziennie z mokrą d⁎⁎ą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To jest klimatyzator w moim biurze. Nazwijmy go Mariusz.
Mariusz jest specyficzny. Jak ustawi się go na tryb chłodzenia to jest zimno. Nawet jak ustawi się 24 stopnie to jest zimno. Z kolei jak ustawi się nawiew, nawet na 16 stopni, to robi się za ciepło.
I nie, tryb automatyczny też nie działa prawidłowo.
@bori Kiedyś robiąc w kołchozie stolarskim miałem takiego grzejącego Mariusza nad bramą wjazdową do hali. Zima, piździ jak cholera i akurat jakoś tak prezes coś tam przyszedł zajrzeć i dziwi się czemu Mariusz wyłączony. I włączył Mariusza. Mariusz nie był jakąś tam pipą i zafajdał prezesa pyłem, garniok, włosy, wszystko. To Mariusz decydował kiedy ma pracować a nie jakiś prezes.
Muszę w inne miejsce rurkę skroplin przełożyć i wiadro 30l podstawić (teraz się nie zmieści) bo żona oczywiście nie poduma, że trzeba czasem wodę wylać i sąsiadka z dołu już chyba 3 razy przychodziła że jej kapie woda na pranie
Na szczęście spoko babka i nie robi awantury no ale to nieładnie z naszej strony
To i tak spoko, ja od pół roku ponad średnio co 2 tygodnie, dostaje zgłoszenie od produkcji że klimatyzator na jednej z szaf sterowniczych jest zepsuty, bo się z niego woda leje, nieważne że stoi wiadro na skroplony z napisem opróżnić co tydzień. Nie mogą zrozumieć, że im nie wykujemy 50 metrów odpływu na skropliny 🙃
@cebulaZrosolu kiedyś na wakacjach w Chorwacji wynajmowaliśmy "apartament". Była tam klimatyzacja i woda z tej klimatyzacji pewnego razu zaczęła wyciekać przez nawiew. Podstawiliśmy garnek, ale to kapanie i bębnienie w blachę było jeszcze bardziej wkur*wiające niż sam fakt cieknącej wody.
Po jakichś dwóch dniach odkryłem przyczynę wycieku. Wężyk odwadniający był wyprowadzony na taras obok. Na tarasie na zmianę schło czyjeś pranie albo ktoś imprezował przy grillu. Jakiemuś dowcipnisiowi przeszkadzała cieknąca po podłodze woda i wężyk zawiesił na rynnie. Powyżej poziomu odpływu z klimatyzatora...
Jest i jakiś nowy wpis. Choć nie elektryczny ale jest.
Pomyślałem że uruchomię klimę w swojej #honda HRV, bo oczywiście jest ale nie nabita.
Podłączyłem wczoraj manometry i okazało się że układ jest pusty. To dlatego nie chce się włączyć, bo czujnik ciśnienia nie pozwala.
No to trzeba zrobić próbę ciśnieniową, ale pech chciał ze wszystkie 3 butle z argonem były puste, a dwutlenkiem nie chciałem tego robić. Mam butlę z tlenem, ale to to by było dopiero idiotyzmem, a była przecież taka akcja z rok temu jak serwisant zginął bo robił próbę ciśnieniową tlenem.
Z rana pojechałem wymienić dużą butle argonu, więc od razu przetoczyłem sobie go trochę do małej żeby łatwiej było ją nosić. Tak BTW to jest butla Zielonego. A skoro już bawię się w takie ciekawe fizyczne eksperymenty to nagrałem film z tego:
Mając już gaz, podłączyłem się do układu, złącza do portów HP i LP też są Zielonego, kiedyś kupił jak naprawialiśmy klimę w Galaxy, to aż zamarzł parownik i połamało plastiki XD
Gaz puszczony, 2 MPa wystarczy, trochę pianki do mycia szyb i moment zlokalizowany wyciek, na połączeniu węża HP ze sprężarki do skraplacza.
Rozkręcę to któregoś dnia i może się okaże że to tylko oring. A jak nie to nowy skraplacz.
I pewnie też nowy osuszacz trzeba będzie ogarnąć. Chyba że na janusza? Do piekarnika na ponad 200 stopni. Ale to bym pewnie zasmrodził cały dom od czynnika i oleju.
Mam dwa ustawienia, jedno to temperatura a drugie to prędkość wiatraka.
Klimatyzacje uruchamiam na jakieś kilkanaście, kilkadziesiąt minut raz dziennie, czasem więcej, temperatura jest zawsze na 16 stopni, a wentylator na jedną lub dwie kreski. Dwie kreski szybciej schładzaja i klimatyzacja chodzi krócej, jedna kreska wolniej schladza i klimatyzacja chodzi dłużej. Schłodzić się do np 22 stopni to wyłaczam. Zastanawiam się co jest bardziej wydajne energetycznie.
Bo nie wiem czy ustawienie prędkości wentylatora to jest ustawienie samej prędkości wentylatora czy też siły tego agregatu chłodniczego, jeżeli agregat chłodniczy chodzi cały czas z tą samą mocą to wydajniejsze będą szybsze obroty wentylatora a mniejsze obroty będą powodować jakieś "straty przesylowe" czy niższa sprawnosc urządzenia.
Czyli ktoś się natrudził, stworzył klimatyzatory inwerterowe, żeby zużywały mniej prądu, niż te stare on/off, a ty bierzesz taki nowoczesny klimatyzator i robisz z niego sprężarkę lodówkową?
[zakładam, że masz w miarę nowoczesną klimę, w której agregat nie chodzi cały czas z tą samą mocą]
Najwięcej prądu idzie na rozruch i wytworzenie ciśnienia w układzie, dlatego właśnie te on/off zużywały więcej prądu. Obecnie to się dzieje raz, a po osiągnięciu ZADANEJ temperatury zmniejszają obroty.
@cebulaZrosolu Ja to często mam podobne odczucia, jako że jestem kobietą
Widzę jak tam chłopy się głowią jak wyciągnąć 24 tony z ładunkiem z rowu albo wycinają drzewo, albo trzeba na dach wejść coś montować, albo coś nie da się odkręcić i trzeba ciąć, czy coś spawać czy co tam jeszcze, to się cieszę że to nie mój problem i mogę im kawkę zrobić
(Chłodno przed sezonem) "Panie może klimatyzacje? Mamy wolne terminy, promocje, zapraszamy. "
"Po co mi klimatyzacja... Szkoda kasy"
(Pierwsze upały na początku sezonu) "O Jezu ale upał, dobra biorę ta klimę bo zaraz zdechnę. Coo? Pierwszy termin za trzy tygodnie? No dobra zapiszcie mnie"
(2 tygodnie później, nadchodzi niż i 18 stopni) Po co mi ta klima. Upały przeżyłem, następne pewnie za rok. "Dzień dobry byliśmy umówieni ale wie pan babcia chora muszę do niej wyjechać. Na kiedy przekładamy? Zadzwonię jak coś będę wiedział, dziękuję do widzenia"
Za rok od początku
Ale myślicie że jak ktoś już założy to koniec cyrku? Nic bardziej mylnego.
(Wiosna) "Bral pan u nas klimę, może zrobimy przegląd przed sezonem?" "Nie, dziękuję ja mało używam, nie trzeba"
(Lato) "Ale upał, dobrze że mam Klimke, pyk i chłodno. O, nie działa? Halo panie instalatorze proszę przyjechać, ja tu umieram bo klima nie działa. Jak to za trzy tygodnie? Ja mam gwarancję, proszę natychmiast naprawić. Jak to nie mam gwarancji bo nie robiłem przeglądów???"
I tak to w zimę instalatorzy nie mają roboty a w lato opierdol że terminów nie ma....
@Opornik mam klimę piąty rok w mieszkaniu, jak ja czuć to ja odgrzybiam psiukajac sprejem i tyle, po co miałbym robić przegląd ? Żeby ktoś przyjechał i powiedział mi że działa ? Z przeglądem czegokolwiek to trzeba samemu ocenić stopień skomplikowania i niezbędności danej rzeczy, ryzyko usterki.
@NatenczasWojski Tyle że w okazjonalnie używanej klimie nie ma się co spierdolić przez wiele lat, u mnie w domu ma 18 lat, serwisantów widziała przy uruchomieniu i działa.
Nawet w niedoszacowanym wydajnością systemie na kilku VRF katowanym cały rok, bo do grzania też sprężarki zaczęły się pi⁎⁎⁎⁎lić po 5 latach a obecnie po 7 mimo przeglądów serwisowych wszystko się pi⁎⁎⁎⁎li, pompki, silniki fancoili, sterowniki fancoili, zawory wielodrogowe, HRboxy itd. Serwis chce zrezygnować z świadczenia usług bo cytując klasyka "nie mam już zdrowia do tej k⁎⁎wy". A jeszcze tak to jest porobione że jak mam coś tam zrobić przy fancoilu to najpierw idę na dwór rzucam ku⁎⁎⁎mi kwadrans a potem dopiero do roboty.
Problem: smrodek po wyłączeniu klimy, ogólne wrażenie że coś "delikatnie" stęchłe w aucie.
Do wyboru:
- ultradźwięki,
- ozonowanie,
- spray typu "granat",
- pianka na parownik,
Czytając internety, mam wrażenie że pianka na parownik to tanio i dobrze, mam jednak obawy, ta pianka tak się rozpręża że potrafi wyjść z otworów nawiewnych, boję się że skropli się nie tam gdzie trzeba, zaleje elektronikę i będzie problem. Drugi problem to dostęp do parownika.
Jak to robicie?
Kolejny aspekt, poprzedni właściciel jeździł kilka lat, nic się nie działo. Dostałem ja na rok i od razu grzybo problem ( ͠° ͟ʖ ͡°)