Urodzinki na tagu, była już tu rok temu jak stała rok. Porzucona Mazda MX-5.
#wrosty





Urodzinki na tagu, była już tu rok temu jak stała rok. Porzucona Mazda MX-5.
#wrosty





Zaloguj się aby komentować
Porzucona od zeszłej jesieni Almera.
#wrosty




Zaloguj się aby komentować
FIFA pomyliła hymny. To jest prawidłowa wersja
https://www.youtube.com/watch?v=JukJwqEAnxM
#mecz #heheszkipolityczne
Zaloguj się aby komentować
25 363,21 + 3,48 + 5,57 = 25 372,26
Poranny króciak i wieczorne pięć. Z Psem.
#psy
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Przekombinowałem. Efekt uboczny - zdobywasz osiągnięcie
W sumie... (150 km)
W sumie... Hardkor edyszyn! (150 km)
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.


Zaloguj się aby komentować
793 + 1 = 794
Tytuł: Space Firebird
Rok produkcji: 1980
Kategoria: Anime
Reżyseria: Taku Sugiyama
Czas trwania: 2h 2min
Ocena: 7/10
Dobre choć bez rewelacji
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajztygryskiem #anime

Zaloguj się aby komentować
Ale wstyd. Nieuczesan chłop. #mecz #mundial
Zaloguj się aby komentować
Top5 najgorszych wykonań hymnów na mundialu
#mundial #mecz #pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Dziś było militarnie. Zarówno urbexowo jak i komercyjnie. Spotkałem Jaruzelskiego, zjadły mnie komary i się prawie zesrałem. Jutro, po Wolinie, następna wyspa, czyli Uznam. Jak uznam, że jest tam coś ciekawego, to dam znać (° ͜ʖ °) #klamrawpodrozy #ciekawostki #historia #militaria #srajzhejto





Zaloguj się aby komentować
Jakiś czas temu pisałem, że tworzę aplikację do agregowania danych w jednym miejscu z wszystkich kontraktów NFZ.
https://www.hejto.pl/wpis/robie-sobie-w-wolnej-chwili-aplikacje-do-pobierania-danych-z-kontraktow-zawartyc
Obecnie jestem na etapie dodawania jak największej ilości danych przydatnych do analityki ale że samych danych nie ma jakoś super dużo, zacząłem podróż po stronach rządowych, z dostępem do API albo wystawioną bazą danych do pobrania.
Powiem wam, że do poziomu NFZ jest całkiem ok ale potem zaczynają się schody xd oto kilka punktów.
1. Głównym problemem jest brak centralnej agregacji danych, każdy podmiot publiczny ma swoją własną stronę BIP, co znacząco utrudnia przeszukiwanie danych. Ale brak API to jedno ..
2. Okazuje się że nawet jak stwierdzę "dobra olać to, spróbuję nawet znaleźć po prostu jakiekolwiek dane na ich stronach", to okazuje się że jeśli podmiot zatrudnia lekarzy JDG albo spółki to takie umowy są wyłączone z ustawy o zamówieniach publicznych xd
3. Finalnie jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej, musisz wysłać do nich zapytanie o dostęp do informacji publicznej, bo na to muszą ci odpowiedzieć.
Mam jeszcze kilka innych przemyśleń jak działa u nas dostęp do publicznie dostępnych danych ale to w innym poście za jakiś czas XD Ogólnie dużo różnych danych jest dostępnych ale to jednak trochę złudne wrażenie (ja mam), bo najsensowniejsze są gatekeepowane dalej.
Może w przyszłym tygodniu uda mi się ją udostępnić, jak przejdzie testy jakości u mojej przyszłej żony XD
PS. Szukam sensownego VPSa do postawienia dockera.
#lekarze #programowanie

@Czokowoko no ja bym się chyba po tym poddał;
okazuje się że jeśli podmiot zatrudnia lekarzy JDG albo spółki to takie umowy są wyłączone z ustawy o zamówieniach publicznych
Wydaje mi się że wszystkie wysokie kontrakty będą z działalnościami - 14% ryczałtu jest wręcz stworzone pod prace konsultowania pacjentów.
Zaloguj się aby komentować
Ciągle pada na na na na naaaaaa
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
792 + 1 = 793
Tytuł: Złodziej z przypadku / Caught stealing
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Kryminał
Reżyseria: Darren Aronofsky
Czas trwania: 1h 49m
Ocena: 5/10
Chłopak zgadza się wyświadczyć przysługę koledze, który w USA ma stylówę niczym brytyjski pancur. Z pozoru niewinna rzecz, sprawia, że wpada w sam środek gigantycznej przepychanki w gangsterskim półświatku.
Film, który bardzo chce być "Przekrętem" lub "Porachunkami" w reżyserii Guy'a Ritchiego, ale niestety nim nie jest. Ba, nawet nie dorasta im do pięt! No dobra, może do pięt dorasta, ale wyżej niż penis to na bank już nie. Brakuje wyrazistości postaci, fajnego flow i ciekawszej intrygi. Są grupy walczących ze sobą grup przestępczych - Żydzi, skinheadzi, policjanci - czyli mikstura różniących się od siebie środowisk. Coś co w "Snatch" dało mieszankę wybuchową, tutaj jedynie pierdnęło i rozeszło się w powietrzu niepozostawiając po sobie nawet zapachu.
Miałem duże nadzieje, bo lubię takie zwariowane kryminały, niestety trochę się rozczarowałem.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter


Zaloguj się aby komentować
118 912 846 - 300 = 118 912 546
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
25 352,61 + 10,6 = 25 363,21
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
#workinprogress #10mm #malowaniefigurek
Maluje mi się przyjemniej niż 28mm na bank 4 rzędy to za dużo - jest za gęsto i mam dużo poprawiania
Następnym razem 2-3 max
Zdecydowałem się na styl Kraka Drak czyli Krasnoludów Norskich- może Srebrnobrodych

Zaloguj się aby komentować
Przypominam, że podczas dzisiejszego finału przerwa ma trwać 30 minut... Także, jak będziecie kupować piwo na mecz to śmiało można wziąć jedno więcej xD
#mecz #mundial
@Gilgamesh wg oficjalnych informacji część artystyczna rozpocznie się po 7 minutach od zakończenia pierwszej połowy i potrwa 11 minut i 30 sekund https://sport.tvp.pl/94406639/ms-2026-fifa-przekazala-oficjalne-informacje-dotyczace-halftime-show-podczas-finalu-mundialu-wiemy-ile-dokladnie-potrwa-przerwa
+czas na demontaż sceny i przygotowanie murawy, więc może się wyrobią w te 25 minut
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1075 + 1 = 1076
Tytuł: Zimne wybrzeża
Autor: Szczepan Twardoch
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 5/10
#bookmeter
***
W grzechu czuł się bardziej chrześcijaninem, ponieważ komunista nie grzeszy, może najwyżej złamać komunistyczne zasady, ale nie zgrzeszyć.
Poszukiwań pana Twardocha późniejszego w panu Twardochu wcześniejszym ciąg dalszy.
Tym razem autor zabiera czytelnika na Spitsbergen, największą wyspę archipelagu Svalbard (Svalbard z norweskiego oznacza właśnie „zimne wybrzeże”), do miejsca, które, co wiem z wywiadów, pana Twardocha zawsze pociągało i które od czasu do czasu odwiedza (choć nie wiem czy był tam przed napisaniem tej książki). W Arktyce zresztą rozgrywa się też akcja jednego z opowiadań pana Twardocha, Tak jest dobrze, które można znaleźć między innymi w tomie Ballada o pewnej panience, które to opowiadanie nie tylko jest świetne, ale i zainspirowane stylem pana Cormaca McCarthyego, to tak na marginesie.
Książka opowiada o pobycie na Spitsbergenie Johna Smitha, Brytyjczyka, który oficjalnie przybywa tam po to, żeby prowadzić badania socjologiczne. Tyle tylko, że John Smith nie jest socjologiem, zresztą John Smith nie jest nawet Johnem Smithem, co już przywodzi na myśl bohaterów pojawiających się w późniejszych utworach pana Twardocha. W Zimnych wybrzeżach jest trup, jest już na samym początku, jest polska placówka badawcza, są norwescy górnicy i są jeszcze (fantastyczni!) rosyjscy dawnowiercy. A także są Chruszczow, Stalin, Jeżow i Mołotow, bo to takie czasy i choć akcja powieści rozgrywa się w 1957 roku, to nawet martwy już od jakiegoś czasu Stalin swoje piętno na historii Spotzbergenu odcisnął, przynajmniej w wersji tej historii w wykonaniu pana Twardocha.
Językowo ta powieść jest (tylko) poprawna. Językowy przełom, moim zdaniem, u autora nastąpi dopiero w jego kolejnej powieści, w Wiecznym Grunwaldzie. Historia jest ciekawa i spójna, choć mnie nie porwała, ale może to dlatego, że nie jestem ani fanem powieści kryminalnych ani szpiegowskich (a Zimne wybrzeża to po trochu i to i to). Postaci, może poza Awwakumem Awwakumowiczem Łomkowem (to ten opisywany tym cytatem na początku wpisu) też nie wydały mi się jakoś szczególnie interesujące, dużo ciekawszy był dla mnie Antoni Szarzycki, bohater czytanego wcześniej przeze mnie Przemienienia. Przy całym moim podziwie dla twórczości pana Twardocha, dla mnie ta książka, szczególnie na tle późniejszych jego dokonań (ale też i za sprawą tego, o czym ja czytać lubię, a o czym nie lubię) jest mocno średnia.
O samych Zimnych wybrzeżach to tyle, ale jest jeszcze jedna rzecz, która niezwykle mnie fascynuje. Otóż, Zimne wybrzeża, powieść z roku 2009 po zmianie przez autora barw wydawniczych i przejściu z Wydawnictwa Literackiego do Marginesów w roku 2025 doczekała się wznowienia właśnie przez wydawnictwo Marginesy. To wznowienie zostało ciepło przyjęte, a sama powieść zaczęła zbierać bardzo pozytywne recenzje. Inaczej ponoć było przy okazji jej pierwszego wydania, kiedy to przeszła w zasadzie bez echa. To, co bardzo mi się w całej tej sytuacji podobało, to reakcja autora na te pozytywne recenzje po wznowieniu, która zawierała się w pytaniu do zachwycających się „gdzie byliście w roku 2009?”.

Zaloguj się aby komentować
791 + 1 = 792
Tytuł: Juno
Rok produkcji: 2007
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Jason Reitman
Czas trwania: 1h 36m
Ocena: 6/10
16-letnia Juno zachodzi w ciążę, ale zamiast wybrać najbardziej logiczną opcję postanawia urodzić dzieciaka i oddać go na dożywotnie przechowanie pewnej przemiłej parze. Poglądy na życie niektórych ludzi zostaną przez to skorygowane, w tym nieco i samej Juno.
Nie przekonał mnie ten film, gdy widziałam go zaraz po premierze, i nie przekonał mnie i teraz. Ale nie żałuję seansu - fajna muzyczka, trochę humoru i ten luzacki nastoletni styl - to z pewnością zalety tego obrazu.
Elliot jeszcze w starej skórze - chyba od tego filmu w sumie zaczęła się jego (wtedy jej kariera)? Już nie pamiętam, ale wcale mnie to nie dziwi - ta rola to największy atut "Juno", filmu w sumie dość średniego - chociaż wtedy robił furorę, szczególnie wśród dorastających nastolatków.
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować