Śnieżne Kotły z góry czy z dołu ciekawsze?
#karkonosze #gory #zielczanwgorach

Śnieżne Kotły z góry czy z dołu ciekawsze?
#karkonosze #gory #zielczanwgorach

@Zielczan Nie jestem do końca pewien, ale chyba ten: https://mapa-turystyczna.pl/route/3bcmj odcinek jest ultra super.
Zaloguj się aby komentować

Jelenia Góra to urokliwe miasto na Dolnym Śląsku położone nad rzeką Bóbr w malowniczej Kotlinie Jeleniogórskiej. Na terenie Jeleniej Góry jak i w jej najbliższej okolicy kryje się mnóstwo arcyciekawych zabytków i atrakcji turystycznych, które od wielu lat zachwycają turystów z całej Polski. Jelenia...
Z uwagi, że przebywam ostatnio (od maja) w rejonach Dolnego Śląska to staram się co druga niedzielę coś zwiedzać, a jest to co zwiedzać.
Tym razem padło na Śnieżkę. Wycieczkę zaczęłam od podejścia pod wyciąg Kopa (bo jednak takiej kondycji nie mam żeby przejść całość) i stamtąd na najwyższy szczyt Karkonoszy.
Powrót wpierw planowałam czerwonym szlakiem tj. przez Dolinę Łomniczki, ale wujek (telefonicznie) przekonał mnie na dłuższą trasę, mówiąc, że warto zobaczyć Mały Staw przy schronisku Samotnia. A ja łasa na ładne widoki przekonać się dałam i wiecie co? Zdecydowanie warto! Taka trochę mała wersja Morskiego Oka. Co prawda dodało mi to ok. 1,5h więcej wędrówki, ale niczego nie żałuję.
Upał pod koniec już doskwierał, na szczęście wyszłam na tyle wcześnie, że na Ścieżce byłam ok. godziny 10 więc na górze tak nie smażyło, a pogoda była piękna. Wrzucam zdjęcia z wycieczki.
Jak kogoś interesują moje wycieczki to mogę wrzucić co do tej pory zwiedziłam. Kto wie może kogoś z was spotkałam po drodze
#gory #dolnyslask #karkonosze #pieszewycieczki




Zaloguj się aby komentować
Ten numer będzie mi się już zawsze kojarzył z Karpaczem i Karkonoszami, odkryłem w zeszłym roku Ghosta i cały urlop przeżyłem z nimi na odsłuchu xD Stay mi robi taki rozpierdol w aucie, świetny numer do testu audio
A Ghosta polecam
https://www.youtube.com/watch?v=k5mX3NkA7jM
#karkonosze #ghost #karpacz #zielczanwgorach

Zaloguj się aby komentować

Samotnia w Karkonoszach, jedno z najstarszych i najbardziej klimatycznych schronisk w Polsce, zmieni dzierżawcę. Spółka Wysoka II przejmie obiekt od rodziny Siemaszków, która zajmowała się nim od niemal 60 lat. Czy Samotnia zachowa swój unikalny charakter, czy zmieni się w kolejny "górski...
Okazuje się, że dwóch turystów, którzy zginęli na Śnieżce niedawno:
nie obsunęli się podczas trawersowania Rynny Śmierci szlakiem, tylko spadli z samej góry
nie byli nawet w tej samej grupie
Prawdopodobnie jednemu z nich obsunął się plecak i spadł za nim. Drugi z mężczyzn być może chciał mu pomóc. 23-latek zginął na oczach swojej narzeczonej.
https://dorzeczy.pl/kraj/546237/wycieklo-dramatyczne-nagranie-tak-wygladal-wypadek-na-sniezce.html
Przejebane.
#gory #karkonosze

Zaloguj się aby komentować

Unikalne obserwatorium na Śnieżce obchodzi w tym roku swoje 50-lecie. Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne im. Tadeusza Hołdysa na Śnieżce, wybudowane w w trudnych warunkach 1602 metry n.p.m., jest natychmiast rozpoznawalne dzięki awangardowej formie kojarzącej się z UFO. O obserwatorium w...

Spokojny spacer doliną Białej Łaby ze Szpindlerowego Młyna do cudnych wodospadów Białej Łaby i Boudy Bílé Labe. Pętla przez Weberową drogę i Dřevařská drogę.
Poza górami i zdobywaniem wysokich szczytów bardzo lubię szybko płynącą wodę. A więc wodospady, kaskady, bystrzyce, na rwących potokach, a te...
Dwa oblicza gór
W święta nadążyła się w końcu okazja na zimowy wypad w góry. Przed świętami wiało tak mocno, że decyzja zapadła w ostatniej chwili.
W sobotę wiatr trochę odpuścił więc ruszyliśmy na pętlę z Karpacza, przez Polanę, zielonym na Odrodzenie, grzbietem do Domu Śląskiego i powrót do Karpacza. Na Polanie plan trzeba było zmienić, bo zielony był nieprzetarty, a śniegu tyle, że nogi wpadały po kolana, czasem głębiej. Postanowiliśmy pójść żółtym na Słoneczniki, którym ktoś przed nami szedł. Postawiłbym tej osobie solidny kompot, bo po śladach szło się znacznie łatwiej. Im bliżej szczytu tym mocniej zaczynało wiać. Niestety nie miałem gogli i czułem jakby mi twarz przecinało tysiące kryształków lodu pędzących zdecydowanie za szybko. Po dotarciu na Słoneczniki skręciliśmy w lewo, ustawiając się tyłem do wiatru. Pierwsze osoby na szlaku spotkaliśmy dopiero przed Śląskim, dwóch strażaków w swoich niezniszczalnych uniformach na każde warunki. Współczułem im bo szli pod wiatr, a gogli też nie mieli, twarde chłopy. Latem żeby coś zamówić w Śląskim trzeba kilkanaście minut w kolejce postać. Tego dnia nie było prawie nikogo.
Śnieżkę, sobie odpuściliśmy bo tam zawsze wieje dwa razy mocniej, ale kilku śmiałków się znalazło. Schodząc minęliśmy półnagiego goscia udowadniającego, że niemożliwe nie istnieje. Trafiło się też kilka osób w trampeczkach, które pewnie wjechały wyciągiem na Kopę i się lekko zdziwiły.
W sumie wyszło jakieś 14 km, ale w tych warunkach liczę je podwójnie.
Po swietch w Karpaczu po śniegu zostały tylko wspomnienia, a na górze przestało wiać. Wybrałem się na pętlę przez Sowią przełęcz, Śnieżkę, Śląski, Strzechę Akademicką. Do Śnieżki było bardzo przyjemnie, prawie zero wiatru, mało śniegu, nie było slisko. Na Śnieżce oczywiście pizgawka i sporo ludzi. W plecaku rączki czekały na pierwszą okazję, ale do tej pory nie było takiej konieczności. W kilku miejscach na zejściu zakosami z Śnieżki jednak by się przydały, ale nie chciało mi się zakładać. Udało się zejść w jednym kawałku. Dobra pogoda automatycznie przełożyła się na ilość turystów. Dom Śląski znowu był oblegany, prawie jak latem. Droga przez Strzechę i w dół do Karpacza była już spacerkiem. Paradoksalnie największa szansa na wywinięcie orła pojawiła się na stromym odcinku już przy kościółku Wang.
Dwa wypady w ten sam region gór w przeciągu kilku dni i dwa zupełnie różne doświadczenia. Jestem zadowolony bo dawno nie miałem okazji zaznać gór w zimowej oprawie i dostałem zarówno wersję trudną, niedostępną oraz lekką i piękną.
Zabrakło mi jedynie aparatu bez funkcji kalkulatora.
Wybaczcie przydługi wpis, ale w pociągu nudno jest.
#gory #karkonosze #sniezka #podroze #trekking #zima





Zaloguj się aby komentować
Dawno nie byłem zimą w górach. W święta chyba trzeba odświeżyć wspomnienia.
#podroze #gory #karkonosze #sniezka #trekking #fotografia





Zaloguj się aby komentować
366 299,7 - 20,6 = 366 279,1
Zimowy trekking w Karkonoszach z zaliczeniem najwyższego szczytu. Na termometrach uczciwe -12 odczuwalna przy wietrze mogła być jeszcze mniejsza, niestety Śnieżka po dotarciu na jej szczyt opatuliła się chmurami i mgłą.
#gory #trekking #podrozujzhejto #karkonosze
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/

Zaloguj się aby komentować
Ciąg dalszy eskapady Śnieżkowej. Po rosole w Domu Śląskim zebrałem bambetle,ubrałem się cieplej i przyatakowałem szczyt. Generalnie warunki przejebane - mocny wiatr i śnieg walący po ryju. Jakikolwiek skrawek odkrytej skóry piekł podrażniony drobinkami lodu uderzającym i z dużą prędkością. I oczywiście wiało tak, że utrudniało wchodzenie...za to schodziło się szybciej. Wchodząc krok po kroku przypomniałem sobie słowa piosenki wujka z Ameryki niejakiego Poczta Malona , że trzeba być cierpliwym. No to cierpliwie szedłem i mijałem schodzących ze szczytu a wśród nich osobistość - koleś w krótkich spodenkach. Zagadałem do niego - powiedział, że teraz to jest już ubrany. Czyli domyślam się, że wchodził na Śnieżkę w stroju sportowym - krótkie spodenki i koszulka a dopiero potem założył kurtkę na szczycie. Ale nie było czasu go wypytać. No i jakoś wlazłem - a tu dowód. Poprosiłem jakiegoś ziomeczka i mi zrobił fotkę na dowód. Chwilę się pokręciłem i rozpoczynałem powrót do hotelu. Postanowiłem sobie zbiegać z góry - no i tym oto sposobem wyszedłem z hotelu o 08:00 około a o 11:30 byłem na szczycie. Do hotelu wróciłem ok 13:00 więc widać gołym okiem,że znacznie szybciej wróciłem. Głównie dzięki temu, że serio biegłem dużą część trasy. Wracając troszkę zmodyfikowałem trasę i musiałem przechodzić jeszcze jedną rzekę ale pyk pyk po kamieniach jakoś przeskoczyłem. No i cała historyja polecam ugułem takie wyprawy. Warto wstawić sobie w p⁎⁎dę brzydko mówiąc żeby się sprawdzić i mieć satysfakcję z osiągnięcia celu.
#gory
#trekking
#sniezka
#karkonosze


@Belzebub wchodzenie w samych gaciach zaczęło się chyba od Wima Hofa, filmik
Zaloguj się aby komentować
No dobra to pora na następną część opisu mojej wyprawy. Wyruszywszy spod schroniska nad Łomniczką wchodzi się na czerwony szlak. Na początku jest całkiem przyjemny - idziemy,jest dosyć stromawo ale jesteśmy otoczeni drzewami. Potem stopniowo drzew jest coraz mniej tylko krzewy i jakieś inne pierdoły plus kamienie - wchodzimy w tą właściwą część czyli kocioł Łomniczki. Otwarta przestrzeń więc wiatr hula a w połączeniu z opadami śniegu plus świeży śnieg podnosi z podłoża i wali nam tym wszystkim w gębę - nie jest zbyt miło. To znak, że skończył się przyjemny Trekking...
Następnie maszerujemy tym zaśnieżonym i oblodzonym szlakiem dosyć jednostajnie w górę aż dochodzimy do strumienia/rzeczki (na foto). W tym miejscu ubrałem rączki - po miękkim śniegu do tej pory szło się przyjemnie bez nich.Pokonanie przeszkody wodnej to dosyć niebezpieczny element, który może nam bardzo utrudnić dalszą wędrówkę jeśli się zmoczymy a w najgorszym wypadku łatwo tam o wypadek. Po przejściu zaczyna się już w moim odczuciu strome podejście i dla mnie w ciężkich warunkach - śnieg po kolana,brak łańcuchów czy innych zabezpieczeń, dużo skał o które można rozbić czaszkę... przypominam, że wieje mocny wiatr,wali ci śniegiem po ryju,noga wpada ci między kamienie które wcześniej przykrył śnieg. No trzeba być ostrożnym,spokojnym i wyposażonym.Pokonując serpentynę mijamy tablicę pamiątkową (zdjęcie w Kom) i wchodzimy dalej aż po jakimś czasie wchodzimy już na szczyt - tam znajduje się Dom Śląski. Jego widok po ciężkiej przeprawie napawa optymizmem ale na górze już czuć mocniejszy wiatr i jest po prostu zimniej...wstąpiłem do Domu Śląskiego coś zjeść i przygotować się do "ataku na szczyt" co było mądra decyzją...
Od znaku z poprzedniego wpisu do domu Śląskiego z praktycznie jedną przerwą na ubranie raczków,jednym przystanięciem, żeby wyciągnąć baton z plecaka i kilkoma pomniejszymi przystanięciami na odsapnięcie (nie dłużej niż minuta) pomimo wg mnie ciężkich warunków doszedłem w 1h08min. Drogowskaz mówił o 1 h ale na pewno nie w takich warunkach...CDN
#trekking
#karkonosze

To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę! Wejście podzieliłem na 4 dni, co paręset metrów obóz, aklimatyzacja, oczywiście poręczówki na każdym etapie i ostatniego dnia atak na szczyt. Co dzień rano znajdowałem w przedsionku mojego namiotu puszki po Coli i opakowania po chipsach! Przeklęci amatorzy! W końcu zdobyłem szczyt, zużyte butle zostawiłem w pod krzyżem w strefie śmierci, gdzie -o zgrozo! - spotkałem babcię z dwójką wnucząt! Schodziłem kolejne 4 dni, ale przeżyłem tę próbę umiejętności i charakteru. Pod koniec sierpnia planuję wejść na Kopiec Kościuszki, w stylu alpejskim - ale jak zobaczę turystów z dziećmi i watą cukrową, to dzwonię na policję.
~Prawdziwy człowiek gór, alpinista, profesjonalsta
Zaloguj się aby komentować
Stwierdziłem,że nie będę się ograniczał do jednego posta i w częściach opiszę swoją wyprawę. Wystartowałem o godzinie 08:05 - miałem do wejścia na szlak koło 600 m. Wbiłem na Rzułty i rozpocząłem już właściwą wędrówkę. Na dole nic nie zwiastowało Armagedonu który doświadczyłem wyżej.... Do tego momentu To był w miarę spokojny trekking choć dosyć strome podejście już dawało w kość a jestem z tych co jak już się w coś wkręcą to zapierda.... jakby od tego zależało ich życie xD no i przeszedłem sobie tą część przechodząc przez konkretny most zdjęcie w Kom aż trafiłem na schronisko nad Łomniczką - z zewnątrz bardzo ładnie odnowione. Od gości prowadzących budkę z napojami i jakimś żarciem dowiedziałem się,że prace trwają już wewnątrz i jeszcze trochę to potrwa. Podszedłem do drogowskazu - myślę sobie no to dopiero się zaczyna...no i się nie myliłem ale zastanawiałem się na ile realny jest ten czas który tam podają (jak ktoś się orientuje niech da znać w komentarzach czy to jest w okresie letnim czy jak). No i poszedłem ku przygodzie dalej - na szlaku przede mną były tylko 2 pary które swoją drogą potem wyprzedziłem mimo,że musieli zacząć znacznie wcześniej i pierwszy dotarłem do domu Śląskiego ale o tym później
#trekking
#karkonosze

Zaloguj się aby komentować
Na szlaku k⁎⁎wa a gdzie?!
Idziem na tą Śnieżkę,pogoda dopisuje.
#trekking
#karkonosze

Zaloguj się aby komentować
1 piorun i wpierdalam się jutro żółtym szlakiem przez schronisko nad łomniczką na Śnieżkę xD
#trekking
#gory
#karkonosze

Zaloguj się aby komentować

Leżący u stóp Karkonoszy Karpacz to jedna z najpiękniejszych górskich miejscowości w Polsce. To, że stanowi bazę wypadową do zdobywania słynnej Śnieżki, z pewnością przysparza mu popularności. Mnogość szlaków o różnym poziomie trudności nieustannie przyciąga tutaj miłośników górskich szczytów....

Świątynia Wang została zbudowana w Norwegii, ale stoi w Polsce, a gdyby nie kaprys pruskiego króla Fryderyka Wilhelma IV, to kościół Wang oglądalibyśm dziś w Berlinie lub nie byłoby go nigdzie. Choć w Wangu odbywają się nabożeństwa ewangelickie, to w jego wnętrzach kryją się symbole pogańskie....