#hydepark

2
1650

Tak się zastanawiam o co chodzi z tą Polską powiatową i tym, że ludzie pchają się do dużych aglomeracji, jak muchy do gówna.


Zrobiliśmy sobie wczoraj motowycieczkę W-wa-Płońsk-Sierpc-Rypin-Brodnica-Iława-Lubawa-Lidzbark-Działdowo-Mława-W-wa.


I muszę powiedzieć, że na tej strasznej prowincji, to biedy nie widać. Wszędzie pełno firm, w tym przemysł, fabryki, również międzynarodowych koncernów. Wszędzie dużo się buduje, zarówno eleganckich bloków, które na ogół mają ciekawszą stylistykę, niż wielkomiejskie klocki, jak też domów. Zwłaszcza nowych domów jest zatrzęsienie, a wiele to wypasione i ciekawe architektonicznie rezydencje. Praktycznie nie ma łanówki i szpetnych szeregówek czy kołchozów deweloperskich klonów, które zdominowały duże miasta. Estetyka przestrzeni jest większa.


W każdym miasteczku sklepy, jakieś knajpki, przynajmniej jedna minigaleria handlowa, tam gdzie większy ruch turystyczny, to pełno hoteli, pensjonatów i to często wypasione nówki sztuki. Ulice pełne bryk i to bynajmniej nie 20+ letnich.


Miasteczka zadbane, czyste, wszędzie jakieś parczki, skwery, porobione nowe drogi, jakieś mini obwodnice, ścieżki rowerowe, pomosty, przystanie, itp.


I tak się zastanawiam, na ile te parcie migracyjne do dużych miast, to efekt wykreowanej sztucznej mody na "dostęp do filharmonii", a na ile gross tej migracji to małorolna bieda ze wsi, dla której jakaś elegancka powiatówka, to ujma na honorze.


Mając wybór "kariery" za około minimalkę i życie na wynajmie w pokoju w Stolicy, to chyba jednak lepiej żyć na spokojnie za to samo w takiej zadbanej powiatówce. O ludziach z kasą i wolnym zawodem nawet nie wspomnę, bo w wielkim mieście są przeciętniakami jakich wielu, a na prowincji ich status społeczny jest nieporównywalnie wyższy.


#hydepark #polskapowiatowa #migracje #rozkminy

34a47d1f-7502-43c5-a079-e391b5d5c1eb

To nie jest dostęp do filharmonii tylko dostęp do uczelni, kapitału i zdecydowanie większej ilości firm, w których można pracować czy się rozwijać. Dla młodego człowieka to ogromny przeskok. Sam pochodzę z miasteczka powiatowego i z perspektywy czasu mogę wywnioskować, że każdy kto nie ruszył po szkole średniej w świat, zostanie z tą "minimalką" do końca życia. Wynajem pokoju w mieście to tylko chwilowy stan dla osób zaradnych życiowo.

@kitty95 oj byq


Pochodzę z lubelskiej wsi, której liczba mieszkańców kręci się w okolicy 300. Pobliskie miasto gminne to 1500 osób. Miasto powiatowe liczy sobie 25000 i znajduje się od mojej rodzinnej miejscowości 17 km.


Mój ojciec pracuje od 20 lat w fabryce mebli. Moja matka nie ma pracy, ale oboje tez tyrają w polu, którego nie mają za wiele. No i tak jak większość swoich sąsiadów, pochodzą z biednych rodzin.


Oboje wiedzieli, że jeśli chcą zapewnić jakąkolwiek przyszłość dla swoich dwóch synów, to muszą im dać dobrą edukację. Czytaj: studia.


Bo widzisz, minimalna? Status? Spokojne życie w małym miasteczku? W praktyce to wygląda że dla takich jak ja, perspektywy wyglądały tak: albo będę całe życie tyrał w polu, co mnie przerażało, bo z pierwszej ręki doświadczyłem z czym to się wiąże (a propozycje w stylu: dokup pola i uprawiaj więcej rozbiają się o to, że lokalni bogacze dawno temu wykupili co się da w okolicy i nie ma opcji rozwoju dla takich małych gospodarstw.) - mordercza praca i pieniądze które ledwie wystarczają na życie. No to może praca w mieście gminnym/powiatowym? W tym pierwszym jedyną opcją na zdobycie pracy są znajomości. Tyle, koniec i kropka, moja matka się o tym przekonała, bo przez lata próbowała zdobyć pracę ale pomimo dobrego jak na tamte czasy wykształcenia nie miała szans z ludźmi, który mieli rodzinę w gminie czy szkole. Prywatne firmy? Nie ma takich poza paroma sklepami prowadzonymi rodzinnie.


No to może miasto powiatowe? Jedynymi miejscami są fabryki, jak ta, w której pracuje mój ojciec. Po dwóch dekadach pracy (w tym roku przechodzi na emeryturę) zarabia w okolicy 5000 zł na rękę. A to i tak nie jest źle.


Ale głównym powodem, dla którego ludzie tacy jak ja uciekają do większych miast, jest edukacja. Bo nie przenosisz się w wieku lat 30, tylko dzieje się to kiedy idziesz na studia i de facto zaczynasz układać sobie życie jeszcze na etapie edukacji. A opcji na rozwój w mieście wojewódzkim (mieszkam od kilkunastu lat w Rzeszowie) jest milion razy więcej.


Mam 34 lata, faktem jest że nie mam jeszcze swojego mieszkania, ale dzięki studiom i ludziom których poznałem w mieście, mam swoje JDG, zarabiam kilkanaście tysięcy miesięcznie, planuję rozwijać działalność i zacząć zatrudniać ludzi. A żeby było śmieszniej, moja praca jest w 100% zdalna i teraz mogę nawet wynieść się z powrotem (co rozważam) w moje rodzinne strony.


I dopiero teraz to ma sens. Ale nie byłoby to możliwe gdybym nie wyrwał się z tej "polski powiatowej". Bo wielu moich rówieśników, co najmniej tak bardzo zdolnych jak jak, zostało w tym powiecie i ich życie opiera się na pracy w tartaku, wódzie i wyjazdach do Niemca na szparagi.


Przepraszam za tak chaotyczny wpis, ale wkurwia mnie postrzeganie emigracji do wielkich miast jako coś dziwnego, bo przecież można sobie życie układać tam, gdzie się urodziło. No da się, jeśli masz bogatych rodziców lub znajomości. Czyli tak jak wszędzie. Tylko łatwiej jest być biedakiem w mieście, niż być biedakiem na wsi. A i łatwiej jest się z tego wyrwać w metropolii, niż w miejscu gdzie jest więcej alkoholików niż dzieci w szkołach.


Aha, nigdy nie byłem w filharmonii.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakieś alternatywne polecajki do cyberfolks dla hostingu paru stronek i paru maili na starym php?


Cenowo mnie podkurwiają ostatnio.


#hydepark #komputery #it #hosting #cyberfolks

Zaloguj się aby komentować

Jaki błogi spokój nastał, jak wszystkie słoje wypierdoliły ze Stolicy i okolic na swoje podlasko-lubelskie zadupiewa. Normalnie rozkosz funkcjonowania i przyjazne miasto.


No musiałem.


#hydepark #gownowpis #warszawa

Zaloguj się aby komentować

Bieda powinna mieć rekord Guinessa za je⁎⁎⁎ie na cenówkach. I nieodmienny dowód na to, jakim to państwo jest paździerzem.


#heheszki #biedronka #zajebanezwykopu #hydepark

6ce21406-8078-4b10-a6c0-7d6b3cfbc874

@kitty95 Te ich cenówki to jest kpina. To jest wszystko tak małymi literami napisane, żeby ciąć ludzi aż miło. Mi się już kilka razy zdarzyło, że starsi ludzie prosili mnie o przeczytanie tego, co tam jest napisane.

Zaloguj się aby komentować

A tak w ogóle to parę lat temu zacząłem jeździć na deskorolce.

A nigdy wcześniej nie jeździłem, więc na stare lata nie było to łatwe tak zacząć.

Ale udało się przełamać wewnętrzną barierę pod tytułem "głupio mi".

Na początku miałem sporo frajdy obserwując swój progres z samego jeżdżenia.

Ale nawet najprostsze triki są strasznie trudne!

Ollie nie udało mi się zrobić, choć po prawdzie za długo nie ćwiczyłem, bo w owym czasie trochę kolana się odzywały i odpuściłem 2 lata temu. Pomyślałem, że ogólnie ryzyko kontuzji wszelakich jest zbyt duże i lepiej znaleźć mniej ryzykowny sport.

Ale znowu mnie korci, żeby wrócić na deskę...

#deska #deskorolka #tonyhawk #hydepark

AlvaroSoler userbar

@AlvaroSoler zacząłem jeździć na desce od zera jak miałem 32 lata jest trudniej i warto wspierać organizm dodatkowymi ćwiczeniami dla wzmocnienia. Wspaniałe uczucie zrobić pierwszego kickflipa i nie przejmuj się zgredami! Kanapowi sportowcy znawcy wszystkiego mają zawsze najwięcej do powiedzenia

@AlvaroSoler kierwa może i ja bym wrócił do jazdy... Jakoś 2 lata temu znalazłem na strychu swoją deskę, i oczy się zaświeciły, ale to była zima. Nigdy nie miałem jakiegoś super skila, może czas to nadrobić:p

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bardzo mi się nie podoba, że religijne k⁎⁎⁎ie rozpętały nagonkę na tę lekarkę z Oleśnicy.


Szkoda, że taka imba nie była rozkręcana przy okazji "klauzul sumienia" albo jak doktory się trzęsły ze strachu w zamkniętych izbach przyjęć za covidka, a ludzie zdychali na podjazdach.


Braun, ktory jest tu bezpośrednio winny imby, powinien trafić do pierdla na długie lata.


Po raz kolejny wychodzi hipokryzja i sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo cechujące osoby tzw. "religijne".


#hydepark #gownowpis #polityka

Wychodzi słabość państwa i to, że lepiej od politycznych spraw trzymać się daleko. Aborcja jest dyżurnym tematem politycznym w Polsce, a co kilka miesięcy staje się tematem numer 1. Wiadomo, że lekarz podejmujący się zabiegu zaangażuje się w spór - i chwała mu za to, bo jest o co walczyć.

Jeśli chcemy w Polsce aborcji, to należy to jasno powiedzieć: przyjąć jakiś konsensus w sejmie, zdobyć podpis prezydenta i weryfikację (prawdziwego) TK. Następnie wypracować metody ochrony lekarzy i pacjentów przed nagonką. W tej chwili krążymy dookoła tematu i każda ze stron stara się zademonstrować swoją determinację. Nie możemy wymagać od lekarzy aby byli wojownikami o prawa kobiet - należy stworzyć jasne i przejrzyste warunki prawne.

@kitty95 To jest tylko po to, żeby zdobyć polityczne poparcie radykałów, tylko po to żeby mieć zagwarantowane miejsce w kolejnych wyborach. To że jest to realne podżeganie do działań mogących przynieść tragedię przez ludzi mentalnie niestabilnych i ogólnie rzecz biorąc pie⁎⁎⁎⁎⁎⁎ętych nie ma dla niego znaczenia.

Zaloguj się aby komentować

W treningu zwierząt jest coś takiego jak pozytywne wzmocnienie (positive reinforcement). Polega to z grubsza na tym, że chcąc nauczyć jakiegoś zachowania, czy sztuczki, nagradza się każdą udaną próbę, np. smakołykiem - utrwalając (wzmacniając) skojarzenie wykonania danej czynności z czymś przyjemnym. Jedną z odmian tej metody jest wzmacnianie rekacji jakimś zewnętrznym impulsem, np. urządzeniem wydającym "klik", gwizdkiem, czy odpowiednią intonacją głosu.


I czemu to na zwierzęta dobrze działa?


Ano temu, że nie są intencjonalnie złośliwe jak podgatunek człowieka.


#hydepark #rozkminy #zwierzeta #behawiorystyka

@kitty95 to na wszystkich dobrze działa. Dlatego jak dzieciak coś narysuje i powiesisz na lodówke, to zapierdala narysować jeszcze. Dlatego Jak pochwalą cię w szkole czy w robocie, to poprawia ci się humor.


Rzecz cała w tym, że w świecie ludzkim częściej używa się pozytywnej kary, bo "powinieneś to już umieć, rozumieć"

W przypadku zwierząt się od tego odchodzi, ludzi nadal się opierdala jakby jutra miało nie być.


I dlatego też, jak robisz, w swoim mniemaniu, swoje w robocie, a ktoś cię opierdala, to tylko bardziej ci się nie chce. Bo dostałeś krytykę nie do końca wiesz z czego, bo robiłeś normalnie i jest źle. To po co się starać?


W przypadku i psów, i ludzi, korzystanie z metody awersyjnej jako głównej osi wychowania porwadzi do wycofania, zamknięcia w sobie i gromadzenia się negatywnych emocji i lęku przed zrobieniem czegoś nie tak, aż do "nagłego" wybuchu (ugryzienie, pierdolnięcie papierami)

@kitty95 No przeczytałem

I czemu to na zwierzęta dobrze działa?

Ano temu, że nie są intencjonalnie złośliwe jak podgatunek człowieka.

I cię informuję, że na złośliwy podgatunek człowieka też dobrze działa

Więc ostatnie zdanie nie pasuje do niczego

Zaloguj się aby komentować

Ej, są tu jakieś stare dziady, co za młodu jeszcze książki czytały? Serie Tomek wśród..., Pan Samochodzik, Karol May Winnetou, Old Shatterhand, Biały Kieł, itp.?


To wam powiem, że dobrze że dziś dzieciaki się w smartfony wpatrują, bo jak się człowiek za młodu tego guana naczyta, to potem całe życie ciągnie się za nim głęboko zakorzenione poczucie sprawiedliwości i wstręt do skurwiesyństwa wszelakiego rodzaju.


Nie idźcie tą drogą. Howgh!


#hydepark #gownowpis #czytelnictwo #ksiazki

55b60ab3-c842-4ba2-81fa-2060167f6faf

Winnetou to była moja pierwsza gruba książka że tak powiem, nawet trzy. Ojciec mój miał takie bardzo grube wydanie, później to już poleciało. Straszny matoł byłem, do czytania i oporny. Karol Radomski wychowawca i nauczyciel języka polskiego, praktycznie zmusił mnie do przeczytania lektury. Kamienie na szaniec, to były bardzo mnie wciągnęła. Później to już poleciało z górki. Książka za książka i tak do dziś.

Zaloguj się aby komentować

@entropy_ ale nie chodzi o cenzurę, tylko że pstryczek działa jak chce.


A poprawność polityczna wszystko i wszystkich kiedyś zgubi, takie portale też.

Zaloguj się aby komentować

No to kolejny fight. Statystycznie coraz częściej dostaję uszkodzone przesyłki, szczególnie te, gdzie jest "ostrożnie szkło, nie rzucać". W tym przypadku opakowanie całe, a w środku wszystko luzem latało, widać cała paczka ostro sobie latała.


Z jednej strony wielu sprzedawców, zwłaszcza dużych, kładzie totalną lachę na porządne zabezpieczenie przesyłek "delikatnych". Z drugiej strony w kurierce chyba coraz gorszy element pracuje i ile podludzie by nie zarabiali, to będą tymi paczkami napierdalać, bo tak.


A najgorsze w tym wszystkim jest, że człowiek traci czas i wszelkie harmonogramy wuj trafia przez jakichś ziutków niedojebków, którzy oczywiście konsekwencji żadnych nie ponoszą.


#hydepark #kurierzy #inpost

13a54491-c149-4cf7-af74-428414d83b8d

Zaloguj się aby komentować

Ktoś wie jaka jest średnia wieku devów od apki Inpostu? 16 lat będzie? Jakieś gównopunkty, ikonki, naklejki, nieczytelny interfejs, zaproszenia do "spaceru" 10 minut po powiadomieniu o paczce i inne kompletnie od czapy uje muje, vel fjuczery. Modelowy przykład enshitfication.


Naprawdę powinny być publiczne imienne listy jełopów, którzy to wymyślają.


#hydepark #inpost #programowanie

@kitty95 Zgadzam się, nowa apka jest zjebana. Nie wiem po co mi jakieś śmieci w aplikacji zarządzającej paczkami.


Dodam jeszcze, że z tej aplikacji korzystają też starsze osoby. Na pewno jest dla nich przyjazne dodanie funkcjonalności zaciemniających nadanie czy odbiór paczki... Jakiemuś UXowi chyba paczka na głowę spadła.

@kitty95 A po co wgl jest wam ta apka? Przecież kod odbioru przychodzi zarówno na maila jak i SMS. Czasem nie rozumiem dlaczego ludzie potrzebują mieć do wszystkiego osobną aplikacje.

Zaloguj się aby komentować

@kitty95 posłuchaj mnie uważnie, jutro o 19:45 masz samolot do Meksyku. Bilet wyśle Ci zaraz na e mail. Gdy wyjdziesz z lotniska pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka, otwórz ją tajnym hasłem: hajduszoboszlo. W niej znajdziesz nowy dowód osobisty, 3000 pesos i kluczyki do mieszkania na przeciwko. Od dziś nazywasz się Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Vasilii Szewczenko i jesteś rosyjskim imigrantem z Rumuni. Pracujesz w zakładzie fryzjerskim 2 km od lotniska. Powodzenia, zapomnij o swoim poprzednim życiu i pod żadnym pozorem się nie wychylaj, zerwij wszystkie kontakty, nawet z obsługą klienta z polsatu.

Zaloguj się aby komentować