Zacząłem robić siady, a za moimi plecami ukazał się Znak. Ktoś tu będzie miał dziś szczęście w miłości
#hejtokoksy #silownia

Zacząłem robić siady, a za moimi plecami ukazał się Znak. Ktoś tu będzie miał dziś szczęście w miłości
#hejtokoksy #silownia

Zaloguj się aby komentować
Ostrovit ma blackweek -25% na wszystko.
#hejtokoksy #zdrowie #suplementy #silownia
Zaloguj się aby komentować
tl; dr : zjedzenie 400g węglowodanów z normalnego jedzenia wcale nie jest łatwe
Zabrzmi głupio, ale pojawił mi się odwrócony problem grubasa tj. nie chce mi się jeść. Świeżo po skończonej redukcji cieszyłem się, że w końcu się nażrę i przez dłuższy czas opierniczałem nadwyżkę z chęcią, a teraz mi się nie chce. Ale jak to? Normalnie, okazuje się, że 400g węglowodanów z sensownego źródła (ryż, kasza, pełnoziarniste pieczywo, ziemniaki, płatki owsiane) to jest naprawdę góra żarcia i zjedzenie tego wcale nie jest proste. Oczywiście można zjeść jakieś randomowe wysokokaloryczne gówno, ale to gówno zamieni się w gówno i pożytku z tego nie będzie. W weekend podwoiłem ilość tłuszczy do 125-150g, bo zachciało mi się tłustego angielskiego śniadania (mmm pyszny boczuś <3) i to było zdecydowanie łatwiejsze. Cyk i 1000 kcal w jednym posiłku. Może to jest jakieś rozwiązanie.
Zgodnie z planem zostało mi jeszcze 8 tygodni okresu masowego, nie chcę go przerywać przedwcześnie, bo przebiłem się przez stagnację, progres powoli idzie i waga minimalnie też. Po okresie świątecznym zależnie od poziomu otłuszczenia wjedzie redukcja lub w wybitnie optymistycznej opcji 2-3-tygodniowy mini-cut i znów masa, ale już nie mogę się doczekać mniejszych porcji jedzenia.
Larry dla śmieszków, bo ta mina mówi sama za siebie.
#hejtokoksy #dieta #gownowpis #grubnijzhejto

Zaloguj się aby komentować
W sumie to nie chwaliłem się ale ostatnio ukończyłem bieg niepodległości w Warszawie.
Minimalnie lepszy czas niż ostatnia dycha ale jeszcze trzeba poprawić kondycję.
Było zimno i mega dużo ludzi ale ogólnie fajnie.
#dildonadiecie #bieganie #hejtokoksy



Zaloguj się aby komentować
@AdelbertVonBimberstein się śmiał jak mówiłem, że klapki są najlepszym obuwiem na siłownię, a zobaczcie w jakich mokasynach sam ćwiczy...
A może to @bartek555 ? On tez się śmiał!
#hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
WCHODŹCIE WE MNIE WY PRZEKLĘTE KALORIE, MA BYĆ WZROST NA WADZE, W NOSIE MAM METABOLIZM, WAGA MA IŚĆ W GÓRĘ
#hejtokoksy #grubnijzhejto #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Przypominam o prawdzie objawionej:
1. To czy tyjesz czy chudniesz zalezy bezposrednio od tego czy jestes na surplusie czy deficycie kalorycznym. Innymi slowy czy twoj organizm spala wiecej energii niz mu dostarczasz.
2. Mozna tyc jedzac najwspanialsze “organiczne”, zdrowie czy jakkolwiek nazywane jedzenie. Wystarczy ich jesc wiecej niz przerobisz.
3. Mozna chudnac jedzac najgorszy syf - https://www.nationalreview.com/the-feed/science-twinkie-diet-helps-nutrition-professor-lose-27-pounds-greg-pollowitz/amp/
Oczywiscie punkt 3 nie jest zalecany, z szeregu innych wzgledow, bo zdrowie to nie tylko BMI i kilka wskaznikow.
#hejtokoksy #dieta #zdrowie #jedzenie #chudnijzhejto #masujzhejto
@bartek555 A ile powinno się obcinać kalorii na tydzień/miesiąc, żeby było widać efekty? Mam wyliczone 2300kcal, jadłem 2000kcal i nie było efektów, potem 1800kcal i dopiero coś się ruszało, ale po pierwsze powoli, a po drugie chodziłem głodny. Najlepiej było na koniec xD Jadłem po 2500kcal, byłem najedzony po korek, ale też ćwiczyłem co drugi dzień (w lato). Teraz znowu pogoda do d⁎⁎y, szybko ciemno więc znowu wejdę w taktykę obcinania, ale już sam nie wiem ile mam jeść...
Zaloguj się aby komentować
Trzeba się trochę poruszać ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Kolejna kontrola po operacji zaliczona, szwy zdjęte, ban na sport co najmniej do końca listopada.
#rower #basen #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Panowie, nie wiem co się dzieje.
Latem sporo zjechałem, dzięki diecie i treningom. Zgubiłem zbędny fat i zrobiłem niezłą formę. Moja waga ok 81,5 (185 cm). Jadłem 2400 kcal. Spadłem z ok 90 kg.
Teraz 1 miesiąc na masie miałem ok 3100 kcal. Żeby się zaadoptować Przytyłęm do 83, więc nie 2 kg miesiąc, a 1,3 kg. Na start spoko, żeby przyzwyczaić organizm.
Podwyższyłęm do jakichś 3400-3500 uśredniając i przytyłem 0,2 kg w miesiąc XD no k⁎⁎wa jak
Ćwiczę siłowo 3x w tyg, raz w tyg dorzucę siatkówkę. Więc 4 treningi. Ale to jest aż niemożliwe. Wizualnie wydaje mi się, że przytyłem. Po tych 2 miesiącach jak oswoiłem się z cięższym treningiem siłowym (latem dużo drążka, pompek, mniejsze ciężary, a mam skłonność do urazów ścięgien), to chcę wrzucić 4 trening siłowy ale to zaraz się k⁎⁎wa okażę że będę chudnąć XD
Waga trochę szwankuje, bo kilka razy dostała się do niej wilgoć i chyba bateria słaba, ale nie chce mi się wierzyć, że przez 2 miesiące jedzenia od 700 do 1000 kalorii więcej niż latem nie przyjebałem prawie nic xD
#hejtokoksy #silownia
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wstawajcie lenie i pijaki, robimy łydki
#hejtokoksy #silownia #dziennog

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Każdy plan treningowy dla początkujących typu FBW, który nie zawiera izolacji na tylny akton naramiennego, mimo zawierania takowej na środek, jest do d⁎⁎y. Tył naramiennego to gamechanger w każdej pozie bokiem i tyłem, a ponadto mięsień posturalny.
#hejtokoksy #silownia #kulturystyka #trenujzhejto
Zaloguj się aby komentować
Sa tu 3 silownie: - ciezarowa - cardio - zewnetrzna
Druga i trzecia sa chwilowo zamkniete, ale kto by się przejmowal.
#barteknamorzu #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
#galaretkanomore
Wczoraj wpadł mi trening nr 100 zarejestrowany w aplikacji Hevy.
Za każdym ukończonym razem robię sobie zdjęcia i wrzucam w aplikacje, co i wszystkim ćwiczącym polecam- czasami mózg podpowiada, że wyglądasz jak gówno i nie robisz postępów, ale to tylko sztuczki grubasa w środku.
Trzeba mieć na to odpowiedź: twarde dowody a zdjęcia to najlepszy dowód aby odrzucić złe podszepty umysłu.
Przyjrzałam się swojemu postępowi, od lutego, gdy dodałem pierwszą fotografię.
Protip: dokumentujcie swoją drogę, dla siebie i na dowód tym, którzy mówią, że się nie da.
Da się, ale trzeba nauczyć się dyscypliny.
#hejtokoksy
W ogóle usłyszałem (od kumpla, a jak!), że wyglądam jak Christiano Ronaldo i sprawdziłem jak wygląda- i odbieram to za komplement bo to zdecydowanie atletyczna top sylwetka.
Od żony za to słyszę tylko, że wyglądam jak grecka rzeźba i nie wiem czy to znaczy, że mały siur.
Przegląd zdjęć od lutego- kwietnia- maja do dzisiaj.

Zaloguj się aby komentować
@bartek555 Znam tego pana - tego na dole który krytykuje. Znam go bardzo dobrze od wielu lat i mogę śmiało stwierdzić że to największy prze**** jakiego widziałem - ilość czasu, uwagi i pracy jaką poświęca na zgłębianie wiedzy w temacie jest dla mnie niepojęta. Może nie jestem do końca obiektywny bo go znam, ale to dla mnie największy dietetyczny autorytet. Warto go słuchać.
@bartek555 Z tą płytką miażdżycową to nie jest taka oczywista sprawa, że wynika ona z samego poziomu cholesterolu i tłuszczów w diecie i to, co sugerujesz, że dorobił się tego dietą keto, a nie miał wcześniej. Coraz więcej badań wskazuje, że być może dieta w ogóle tutaj nie ma nic do rzeczy, natomiast ma genetyka i stany zapalne o różnej etiologii. W płytkach miażdżycowych znaleziono na przykład bakterie tworzące płytkę nazębną.
Ja w życiu nie miałam nadwagi, nigdy za mięsem nie przepadałam, a za jakimś tłustym to w ogóle do dzisiaj, golonki, salcesony to w ogóle nie moje klimaty, przez parę lat za młodu nawet byłam wege, nigdy nie paliłam papierosów, alkohol piję bardzo sporadycznie, a już dziesięć lat temu na różnych badaniach USG czy prześwietleniach miałam widoczne ślady zwapnień w naczyniach krwionośnych.
Nikt tak naprawdę nie umie odpowiedzieć, dlaczego, oprócz "to normalne w pani wieku". Szukałam jakichś badań ale nie ma jednoznacznych odpowiedzi i konsensusu. Wysoki poziom cholesterolu nie bierze się od jedzenia cholesterolu, możesz go zbić do zera w diecie a wątroba będzie go i tak z jakiegoś, nieznanego nauce powodu wytwarzać.
EDIT: acha, ja nawet nie mam jakiegoś wysokiego poziomu cholesterolu jakby co

Zaloguj się aby komentować
Jak to się mówi lepiej późno niż później. I nauczyliśmy się z żoną wzajemnie wspierać by mieć czas na sport.
Ja ją wyganiam żeby chodziła biegać (jak nie ma motywacji), ona mi napisze coś miłego, żarełko zrobi żebym sobie zjadł jak wrócę z gymu. Nie musi bo sam sobie gotuje, ale ona chce to fajnie
#zwiazki #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
@GazelkaFarelka
#hejtokoksy #zdrowie #dieta #cukrzyca

@bartek555 Nigdzie nie napisałam, że wymaga pilnej interwencji lekarskiej. To jest wczesna diagnostyka dla ciebie, że czas na jakieś zmiany, zdrowszy tryb życia, bo na tym etapie ogarniesz jeszcze to zdrową dietą i ruchem, wprowadzając zdrowe nawyki. Jak już glukoza zacznie na czczo bywać za wysoka, to bez stale przyjmowanych leków i regularnych wizyt diabetologa się nie obędzie.
Nikt chyba nie chce dojść do tego etapu.
Wpis ma na celu wczesną profilaktykę, a nie diagnozowanie chorób ani ich leczenie.
Poza tym jest trochę badań, które potwierdzają użyteczność badania poziomu insuliny jako wskaźnika ryzyka cukrzycy:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19789156/
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1530891X20403441
https://www.ijcmph.com/index.php/ijcmph/article/download/3031/1983/10979
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1871402122000595
Present screening methods for Type 2 diabetes (T2DM) fall short of detecting prediabetes. This paper summarises the literature on the utility of insulin measurements (hyperinsulinemia) in detecting prediabetes in adolescents.
Elevated fasting insulin is both reflective of insulin resistance and predictive of beta-cell dysfunction.
Further research should evaluate combining fasting insulin with glucose to screen for prediabetes in at-risk adolescents.
Publikacja z 2021, więc w miarę świeżynka, zawierająca podsumowanie publikacji na ten temat.
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1871402122000595
Oraz konkluzja
Elevated fasting insulin is a marker of impaired insulin resistance and pending beta-cell dysfunction in at-risk adolescents and can be an early indicator of prediabetes.
Pan Dietetyk Nie Na Żarty generalnie jest sensownym człowiekiem, ale obawiam się że w tym temacie prawdopodobnie nie zajrzał do najnowszej literatury.
Zaloguj się aby komentować
Chciałem podzielić się z wami przepisem na jednogarnkowy ramen proteinowy, który wygląda jak gówno, a smakuje jeszcze lepiej. A przynajmniej znośnie. Za to idzie wyciągnąć 40+ białka na 700- kcal. Zajmie Wam to 30 minut do godzinki. Z czego większość to czekanie aż się ugotuje.
Dzielę się tym, bo dzięki temu jem "ramen" regularnie, a normalnie jadłem może raz w roku, bo mi się robić tego wszystkiego nie chciało. No i też dzięki temu sposobowi jestem w stanie wcisnąć rameny instant w dietę i nie mieć wyrzutów, że to ma mniej białka niż zyzuś tłuścioch sztuk jeden.
Potraktujcie to jako seria wskazówek i dobierzcie później pod siebie co chcecie z tego wdrożyć, a gdzie szkoda Wam ucinać, bo nie chcecie poświęcać smaku.
Składniki:
Kurczak 200+
Jakieś warzywa (ja wybieram marchew)
Makaron ramen (w biedrze i lidlu są gotowe w torebkach, ale możecie też np użyć zupek typu shin ramyun)
Sos sojowy i/lub pasta miso
Czosnek, sól, bulion, olej/oliwa
Cebulka/szczypiorek, sezam na wierzch
A wiec zaczynamy!
Odpalasz rondelek i wlewasz odrobinę tłuszczu (albo i nie).
Jak się nagrzeje, to wrzucasz kurczaka (pokrojony w kostkę, lub inne kawałki do zjedzenia pałeczkami). Obrabiasz go na dużym ogniu. Celem nie jest dobre usmażenie, tylko przesmażenie z zewnątrz, żeby oddał tę niewielką ilość smaków jakie jeszcze w sobie posiada takie chude mięso.
Jak masz czosnek, to to powinien być dobry moment, żeby go dodać i chwilę przesmażyć. Ale może też wcześniej (nie jestem specem od gotowania, tylko od zjadania).
Dodajesz marchewkę. Pokrojoną w grube plastry, lub półplastry w zależności od tego jak duża marchew. Im większe kawałki, tym więcej czasu będzie potrzebowała, żeby zmięknąć. Odda też coś tam smaku do "rosołu".
Zalewasz wodą, dodajesz przyprawy i gotujesz. Jeśli chcesz możesz też dodać nieco bulionu (wtedy pomiń sól, najwyżej dodasz później).
Jak już się podgotuje, to przerabiasz to na raman, tj dodajesz sosu sojowego, lub pasty miso. Podobno tych 2 rzeczy się nie łączy. Ale ja łączę jak mam, bo lubię.
Dodajesz makaron i gotujesz jeszcze z 2 minuty.
Na wierzch jakaś cebulka, sezam, żeby chociaż trochę przypudrować to wykwintne danie.
No i to w sumie tyle. Możecie sobie dogotować jajko, ale zwiększy to kalorie. W zasadzie użycie ramenu instant też zwiększy, ale jak pisałem, pod siebie dobieracie wersję, żeby wpasowała się w makrosy i/lub kubki smakowe (najlepiej jeśli ich nie macie). No i cóż, jeśli ktoś się zdecyduje spróbować w tej formie to smacznego życzę.
#hejtokoksy #gotujzhejto
Zaloguj się aby komentować