Komentarze (29)

@saradonin_redux Jak byś miał 6 śrub w kolanie to byś tak nie pyskował, gówniarzu.


A poza tym moim łydom nic nie brakuje.


Poleżę sobie jeszcze w wannie a ty se sap na tej mordowni.

d9e73a27-911a-4de3-b1e3-b2407ac51d86

@MostlyRenegade kiedyś tak, ale już dawno się wyrównało.

@AdelbertVonBimberstein brawo, zdałeś test na nie bycie pedałem

@AdelbertVonBimberstein biegać to ja nie umiem, ale w planach jest dłuższy spacer, bo zauważyłem, że spacer po dniu nóg znacząco redukuje późniejsze domsy. Poza tym to dobra okazja, żeby posłuchać audiobooka

@Z_buta_za_horyzont dlatego dzień nóg się robi jak następnego dnia musisz wstać do roboty i to rozchodzić xD

Po dwóch godzinach męki nogi przestają boleć.

W ogóle ja mam tak, że jak robię leg curl albo extension a potem nawet łydy do oporu tak, że z siłowni idę jak zombie - nic nie boli.

2 serie przysiadów- następnego dnia ojaciepuerdole.

@AdelbertVonBimberstein w przysiadzie czy nawet leg pressie całkiem sporo pracy dostają przywodziciele, a to one w znacznej mierze powodują "krok kowboja" dwa dni później. Dlatego curl i extension to co najwyżej na dobicie, a zacząć trzeba od czegoś poważniejszego


Zawsze zabawnie jest kiedy ktoś po raz pierwszy robi przywodziciele albo poślad

@AdelbertVonBimberstein ciekawe, to może dwugłowe są najsłabszym ogniwem. Ja bym spróbował w tej sytuacji je obciążyć w pozycji rozciągniętej, czyli najlepiej RDL na prawie sztywnych nogach, co też może się pozytywnie przełożyć na bieganie

Zaloguj się aby komentować